StoryEditor
Rynek i trendy
10.04.2024 11:51

Boom sprzedażowy z okazji Eid al-Fitr; czy polskie marki z tego korzystają?

Ramadan to najważniejsze muzułmańskie święto — można je porównać do chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia, jesli chodzi o wzrosty sprzedażowe. / Kizkopop
Według indonezyjskiej firmy badawczej Compas, zajmującej się badaniem rynku w zeszłym roku, podczas Ramadanu sprzedaż produktów do pielęgnacji skóry i makijażu wzrosła o 20 proc. w porównaniu z okresem poprzedzającym święto. Całkowita wartość sprzedaży szybko zbywalnych towarów konsumpcyjnych, do których zaliczają się kosmetyki, a także pakowana żywność i przybory toaletowe, osiągnęła w 2023 r. 57,6 biliona rupii (3,6 mln dolarów), co oznacza wzrost o 1,03 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Boom sprzedażowy nie ogranicza się jednak do Indonezji.

Ramadan oraz Eid to okresy o głębokim znaczeniu duchowym, z których Ramadan jest postrzegany jako czas, kiedy muzułmanie ograniczają swoje zaangażowanie w lżejsze formy rozrywki, koncentrując się na wzroście duchowym. W tym okresie, odwracają się od nadmiernego konsumpcjonizmu, co stawia w sprzeczności kampanie marketingowe nakłaniające do zakupów wśród muzułmańskiej społeczności. Dla marketerów, ważne jest, aby docenić duchowe znaczenie tych świąt i kierować swoje działania promocyjne w sposób, który rezonuje z wartościami ważnymi dla muzułmańskich konsumentów.

Niemniej jednak, zgodnie z analizą przeprowadzoną przez firmę specjalizującą się w marketingu i reklamie, Criteo, detaliczna sprzedaż w regionie Azji Południowo-Wschodniej odnotowała wzrost o 4 proc. w pierwszych dwóch tygodniach Ramadanu w poprzednim roku. Malezja zanotowała największy wzrost sprzedaży na poziomie 40 proc., zaś Singapur odnotował wzrost o 30 proc. Dane Criteo wskazują również, że sprzedaż odzieży i dodatków wzrosła o 30 proc., produkty spożywcze i napoje zwiększyły się o 23 proc., a artykuły zdrowotne oraz kosmetyki zanotowały wzrost o 16 proc. Jak co roku, marki odzieżowe takie jak DKNY, Dior czy H&M czerpią korzyści z regularnego wzrostu sprzedaży w okresie Ramadanu. Co więcej, choć dla niektórych kobiet kosmetyki do makijażu pozostają istotne w tym czasie, spora liczba pań wybiera całkowitą rezygnację z makijażu na rzecz większej troski o pielęgnację skóry podczas postu. Badanie przeprowadzone przez Statista w 2021 roku pokazało, że 84 proc. ankietowanych stosowało produkty do pielęgnacji skóry, 33 proc. korzystało z pomadek i kosmetyków do makijażu oczu, a 22 proc. używało produktów do makijażu twarzy.

Gwałtowny wzrost sprzedaży kosmetyków w okresie Ramadanu jest zatem dla detalistów i marketerów okazją do dywersyfikacji portfela sprzedaży i wypróbowania różnych strategii sprzedażowych, zwłaszcza na Eid-al-Fitr. Dlaczego?

Co to jest Eid-al-Fitr?

Eid-al-Fitr, znany również jako Święto Przerwania Postu, to ważne święto religijne obchodzone przez muzułmanów na całym świecie, oznaczające zakończenie Ramadanu, miesiąca świętego postu. Święto rozpoczyna się, gdy pojawi się nowy księżyc, co oznacza koniec Ramadanu, i trwa przez jeden do trzech dni, w zależności od kraju. Eid-al-Fitr jest czasem radości i wdzięczności dla muzułmanów, którzy dziękują Bogu za siłę, jaką otrzymali do przestrzegania postu. Charakterystyczne dla tego święta jest rozdawanie jałmużny potrzebującym, znanego jako Zakat al-Fitr, specjalne modlitwy zbiorowe, a także spotkania rodzinne i z przyjaciółmi, podczas których ludzie dzielą się posiłkami i słodkościami. Jest to czas przebaczenia, pojednania oraz dawania i otrzymywania prezentów, podkreślający społeczny aspekt i wspólnotę wiary. Eid to okazja, podczas której muzułmanie są zachęcani do tego, aby wyglądać jak najlepiej, a po miesiącu postu jest to również bardzo ważne wydarzenie towarzyskie.

Body Shop Indonesia i Wardah należą do marek kosmetycznych o silnej obecności w Internecie, sprzedających swoje produkty za pośrednictwem platform takich jak witryna e-commerce Shopee i aplikacja wideo TikTok. Obie marki mają promocje skierowane specjalnie do kupujących w okresie świątecznym – obejmujące takie aktywacje, jak „Wyprzedaże w ramadanie” i „Oferty Eid-mazing” – oraz transmisje na żywo przez cały dzień poprzedzający święta. W tym roku Wardah, największa indonezyjska marka produktów do pielęgnacji skóry i kosmetyków, prowadzi kampanię w ramach Ramadanu zatytułowaną „Kontynuuj swoje dobre kroki” (to hasło nawiązuje do tradycji czynienia aktów dobroci i altruizmu w Ramadanie).

Czytaj także: Maybelline debiutuje z globalną kampanią na czas Ramadanu

Istotne jest, aby marki zdawały sobie sprawę z różnorodności wśród społeczności muzułmańskiej. Przykładowo, w 2018 roku, MAC Cosmetics opublikowało na Instagramie poradnik zatytułowany „Przygotuj się na suhur” (posiłek przed świtem podczas Ramadanu, po którym rozpoczyna się post do zachodu słońca), adresowany do muzułmańskich klientów. Reakcje na tę kampanię były mieszane, spotykając się z krytyką zarówno na Zachodzie, jak i w wielu krajach muzułmańskich, gdzie pomysł nakładania makijażu tuż przed świtem, w czasie skoncentrowanym na duchowości, nie został dobrze przyjęty. Niemniej jednak, kampania była skierowana głównie do konsumentów z Bliskiego Wschodu, gdzie istnieje bardziej rozpowszechniona praktyka przygotowywania się i dbania o wygląd na suhur, co pokazuje, jak różne mogą być praktyki i podejścia w obrębie tej samej wiary w zależności od regionu.

W obliczu trwającego oblężenia Palestyny, wiele marek (np. Tuesday in Love) postanowiło zaangażować się społecznie, oferując przekazanie części zysków ze sprzedaży swoich produktów na cele charytatywne wspierające pomoc humanitarną dla osób dotkniętych konfliktem. Taki gest, choć niewątpliwie szlachetny i odzwierciedlający poczucie odpowiedzialności społecznej firm, może być interpretowany w różnoraki sposób przez konsumentów na całym świecie. W krajach niemuzułmańskich, ze względu na złożoność konfliktu palestyńsko-izraelskiego i jego głębokie uwarunkowania polityczne oraz historyczne, takie działania mogą być odbierane jako stanowisko polityczne. Dla niektórych konsumentów może to być powód do większego wsparcia dla marki, uznając jej działania za odważne i moralnie właściwe. Dla innych jednak, może to być przyczyną kontrowersji lub nawet bojkotu, jeśli ich przekonania lub sympatie polityczne kierują ich w przeciwną stronę.

Jak wykorzystać taką okazję biznesową?

Polskie marki kosmetyczne, coraz śmielej wkraczające na rynki krajów muzułmańskich takich jak Arabia Saudyjska, Turcja czy Dubaj, znajdują przed sobą nie tylko wyzwanie adaptacji do lokalnych zwyczajów i preferencji, ale również szansę na wykorzystanie najważniejszych momentów w kalendarzu islamskim, takich jak Eid-al-Fitr, do promocji swoich produktów. Eid-al-Fitr, święto zakończenia Ramadanu, jest czasem radości, wdzięczności i odnowienia społecznych oraz rodzinnych więzi, podczas którego tradycyjnie wymienia się prezenty, co stanowi doskonałą okazję dla marek do wprowadzenia swoich ofert.

Mintel, renomowana globalna agencja badania rynku, opublikowała zalecenia dla firm kosmetycznych pragnących zaspokoić potrzeby konsumentów muzułmańskich w trakcie Ramadanu. Autorką przewodnika jest Roshida Khanom, dyrektorka działu urody i higieny osobistej w Mintel, która podkreśla istotne zagadnienia, takie jak problem suchości skóry i ust wynikający z postu oraz konieczność unikania dodawania do kosmetyków mocnych zapachów, by uniknąć ich przypadkowego spożycia. Khanom zwraca również uwagę, że muzułmańscy konsumenci mogą preferować produkty od firm wspierających cele charytatywne oraz od tych, które pokazują zrozumienie dla istoty świętego miesiąca. Krótko mówiąc, marki mogą rozważyć, w jaki sposób produkty kosmetyczne i produkty do higieny osobistej mogą wykorzystać samopielęgnację w celu uzupełnienia duchowości.

Zagłębienie się w kulturowe niuanse i znaczenie tego okresu dla muzułmanów jest kluczowe dla skutecznej i szanującej tradycje komunikacji marketingowej. Marki powinny skupić się na kreowaniu kampanii, które odzwierciedlają ducha święta – podkreślają wartości takie jak hojność, wspólnota i pielęgnacja relacji. Przykładowo, limitowane edycje produktów, specjalne zestawy upominkowe, czy też promocje związane z Eid-al-Fitr mogą przyciągnąć uwagę konsumentów poszukujących wyjątkowych prezentów dla bliskich. Ponieważ Ramadan to czas, w którym wzmacniane są islamskie wartości i etyka, ważne jest, aby rozważyć przejście w stronę zrównoważonych, naturalnych i organicznych produktów lub ukłon w stronę tradycji islamskich. Na przykład produkty L’Araboutique zawierają składniki pochodzące z artykułów spożywczych wymienionych w Koranie, takich jak oliwki, figi, granaty i miód, a także świętą wodę Zamzam pochodzącą z Arabii Saudyjskiej.

Post może siać spustoszenie na skórze/ustach, dlatego produkty nawilżające będą atrakcyjne dla kupujących, a także łatwe w użyciu produkty kosmetyczne na pracowite dni Ramadanu, kiedy zdarza się, że cała rodzina gotuje posiłki na kilka dni do przodu, zużywając cenny czas i energię. Pomocne mogą być także produkty bezzapachowe/aromatyzowane – poszczący wolałby raczej uniknąć odczuwania smaku balsamu do ust podczas postu.

Równie ważne jest jednak zachowanie rozwagi i taktu. Należy unikać komercjalizacji święta w sposób, który mógłby być postrzegany jako nieczuły lub nieodpowiedni. Komunikacja i promocje powinny być zaprojektowane z głębokim zrozumieniem i szacunkiem dla islamskich wartości i tradycji. To oznacza także dostosowanie produktów do potrzeb i oczekiwań muzułmańskich konsumentów, na przykład przez zapewnienie, że kosmetyki są halal i nie zawierają składników zabronionych w Islamie. Jeśli chodzi o produkty kosmetyczne, produkt można uznać za halal tylko wtedy, gdy nie zawiera alkoholu, składników pochodzenia zwierzęcego ani agresywnych chemikaliów testowanych na zwierzętach. Biorąc pod uwagę, że około 23 proc. światowej populacji to muzułmanie, można by oczekiwać, że produkty kosmetyczne halal powinny być zgodne z większością innych standardów kosmetycznych, takich jak te ustanowione przez UE, jednak tak nie jest.

Czytaj także: Konsumenci-muzułmanie przedkładają certyfikację halal nad składniki kosmetyczne

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
29.09.2026 13:07
Avène: Trądzik to nie tylko problem nastolatków. 70,2 proc. badanych zmagało się z nim w ostatnim roku
Avène

Trądzik jest doświadczeniem znacznie szerszym niż problem estetyczny i dotyczy także dorosłych konsumentów rynku kosmetycznego. Z badania Avène wynika, że 70,2 proc. ankietowanych miało z nim do czynienia w ciągu ostatniego roku, a 71,6 proc. deklaruje, że w okresach nasilenia zmian czuje się mniej atrakcyjnie. Jednocześnie tylko 13 proc. badanych korzysta obecnie z pomocy dermatologa. Dane pokazują skalę potrzeb związanych zarówno z leczeniem, jak i codzienną pielęgnacją skóry trądzikowej.

Raport „Dojrzeliśmy do trądziku”, przygotowany na zlecenie Eau Thermale Avène, pokazuje, że problem nie ogranicza się do okresu dojrzewania. W badaniu uczestniczyło 1030 osób w wieku 18–64 lata, które doświadczają trądziku po 18. roku życia. Badanie przeprowadzono metodą CAWI w 2026 r. przez SalesTube.

70,2 proc. respondentów deklaruje, że w ciągu ostatniego roku zmagało się z trądzikiem stale, okresowo lub sporadycznie. Jednocześnie 46,6 proc. uważa, że jest on powszechnym problemem wśród dorosłych. Tylko 1,7 proc. badanych twierdzi, że nigdy nie miało problemu z trądzikiem.

Respondenci wskazywali także sytuacje, w których najczęściej obserwują nasilenie zmian. Najczęściej wymieniane były zmiany hormonalne lub okres przed miesiączką – 48,8 proc. wskazań. Na drugim miejscu znalazł się stres – 43,2 proc. Kolejne czynniki to zmiana diety – 32,2 proc., zmęczenie lub brak snu – 26,5 proc. oraz zmiana pór roku – 21,7 proc.

image

Dziewczynki mówią reklamą i mają „niedoskonałości” w wieku 10 lat; szokujący raport Fundacji Kosmos dla Dziewczynek

Z punktu widzenia rynku kosmetycznego oznacza to szeroką i zróżnicowaną grupę odbiorców produktów przeznaczonych do skóry problematycznej. Raport zwraca uwagę, że potrzeby osób z trądzikiem mogą się istotnie różnić – od skóry z zaskórnikami i drobnymi nierównościami po zmiany zapalne, guzki i torbiele.

Skóra wpływa na codzienne wybory

Raport wskazuje również na silny związek między stanem skóry a samooceną. 71,6 proc. badanych czuje się mniej atrakcyjnie w okresach nasilenia trądziku. Wśród kobiet odsetek ten wynosi 77,1 proc., a wśród mężczyzn 66,1 proc.

Wpływ problemów skórnych wykracza poza ocenę wyglądu. 60,9 proc. respondentów deklaruje, że trądzik wpływał lub wpływa na ich pewność siebie w pracy albo szkole, a 41,2 proc. wskazuje, że ma on na tę pewność siebie duży wpływ.

61,1 proc. badanych często lub czasami porównuje wygląd swojej skóry z wyglądem skóry innych osób. Wśród kobiet jest to 72,9 proc., natomiast wśród mężczyzn – 41,9 proc.

Trądzik wpływa również na sposób uczestniczenia w życiu społecznym. 38 proc. respondentów często lub czasami ma poczucie, że z powodu stanu skóry traci pewne możliwości lub doświadczenia. 18 proc. często lub czasami zmienia plany w zależności od kondycji skóry, a 9,5 proc. przynajmniej raz odwołało spotkanie towarzyskie z powodu trądziku.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

Istotną rolę odgrywa także makijaż. Według badania 8 proc. ankietowanych kobiet zrezygnowało ze spotkania, ponieważ wymagało ono zmycia makijażu. W przypadku części konsumentek kosmetyki kolorowe pełnią więc funkcję nie tylko estetyczną, ale także pomagają zmniejszyć dyskomfort związany z widocznymi zmianami.

Problem przenosi się również do środowiska cyfrowego. 12,3 proc. badanych korzysta z filtrów poprawiających wygląd skóry podczas spotkań online, a 8,5 proc. zrezygnowało z wystąpienia publicznego lub prezentacji z powodu trądziku. Wśród kobiet filtry podczas spotkań online stosuje 16,1 proc. badanych.

Duża potrzeba, ograniczone korzystanie z dermatologa

Dane dotyczące leczenia pokazują rozbieżność między skalą problemu a korzystaniem ze specjalistycznej pomocy. Choć 70,2 proc. badanych doświadczało trądziku w ciągu ostatniego roku, obecnie z pomocy dermatologa korzysta 13 proc. respondentów. 52,9 proc. korzystało z niej zarówno obecnie, jak i w przeszłości, 8,1 proc. wyłącznie obecnie, a 4,9 proc. wyłącznie w przeszłości. 34,2 proc. nigdy nie korzystało z pomocy dermatologa.

Wśród osób, które miały doświadczenie leczenia dermatologicznego, 53 proc. było zdecydowanie lub raczej zadowolonych z jego efektów, natomiast 43 proc. było raczej lub zdecydowanie niezadowolonych.

Wśród barier utrudniających skorzystanie z pomocy dermatologa respondenci wskazywali m.in. przekonanie, że problem sam minie – 35,3 proc., koszty wizyty – 27,6 proc., brak czasu – 21,6 proc., długi czas oczekiwania – 21,4 proc. oraz wstyd lub skrępowanie – 7,1 proc.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Jednocześnie 41 proc. badanych deklaruje, że trądzik wpływa na ich zdrowie psychiczne, m.in. poprzez obniżony nastrój, stres czy napięcie. Z pomocy psychologa w związku z wpływem trądziku na zdrowie psychiczne skorzystało jednak 7,1 proc. respondentów.

Raport wskazuje tym samym na przestrzeń zarówno dla dermatologii, jak i rynku dermokosmetycznego. W codziennej pielęgnacji skóry trądzikowej jako podstawowe elementy wymieniono delikatne oczyszczanie, odpowiednie nawilżanie i łagodzenie oraz świadomy dobór składników aktywnych. Autorzy materiału podkreślają, że pielęgnacja nie powinna dodatkowo obciążać bariery skóry.

W przypadku łagodniejszych postaci trądziku, zgodnie z przywołanym w raporcie Konsensusem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, odpowiednio dobrana pielęgnacja może być wystarczająca do utrzymania dobrego stanu skóry. Przy bardziej nasilonych zmianach pozostaje natomiast elementem szerszego, indywidualnie dobranego postępowania.

Dla branży kosmetycznej oznacza to, że kategoria produktów do skóry trądzikowej obejmuje nie tylko osoby poszukujące preparatów redukujących niedoskonałości. Dane z badania wskazują na potrzeby związane także z nawilżaniem, łagodzeniem podrażnień, ochroną bariery skóry oraz codziennym komfortem. Skala deklarowanego występowania trądziku – 70,2 proc. w badanej grupie – pokazuje jednocześnie, że jest to problem obecny w życiu znacznej części dorosłych konsumentów, a nie wyłącznie nastolatków.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.09.2026 16:01
Kto rządzi na półce tworzonej przez AI? Dwie marki mocno wyprzedzają konkurencję
La Roche-Posay czy CeraVe? Tak AI wybiera marki kosmetyczneShutterstock

Sztuczna inteligencja coraz częściej staje się pośrednikiem między konsumentem a marką kosmetyczną. Analiza ponad 3200 odpowiedzi pięciu popularnych modeli AI pokazuje, że na cyfrowej półce beauty mocno zaznaczają swoją obecność La Roche-Posay i CeraVe. Nie ma jednak jednej listy marek, którą AI pokazuje wszystkim użytkownikom. Rekomendacje zmieniają się w zależności od modelu, problemu skóry, budżetu, a nawet kolejnego pytania zadanego przez konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • La Roche-Posay najczęściej pojawia się w rekomendacjach, CeraVe najczęściej je otwiera
  • Każdy model AI układa własną półkę
  • Potrzeba skóry zmienia rekomendację
  • Jedno dodatkowe pytanie może zmienić rekomendację
  • Zmiana budżetu otwiera przestrzeń dla innych marek
  • Skąd AI czerpie informacje o kosmetykach?
  • AI może rekomendować kosmetyk, ale odpowiedź wymaga weryfikacji

Raport LLM Shelf „Nowa półka beauty. Kosmetyki w oczach AI” analizuje sposób, w jaki sztuczna inteligencja rekomenduje produkty kosmetyczne. W badaniu uwzględniono Claude Sonnet 4.5, Gemini 3.5 Flash, Google AI Overview, OpenAI GPT-5.4 mini oraz Perplexity Sonar Pro.

Analizowano rekomendacje dotyczące m.in. trądziku, oznak starzenia się skóry, odbudowy bariery hydrolipidowej, oczyszczania, nawilżania, przebarwień, skóry wrażliwej oraz ochrony przeciwsłonecznej.

La Roche-Posay najczęściej pojawia się w rekomendacjach, CeraVe najczęściej je otwiera

W całym badaniu La Roche-Posay pojawiła się jako pozytywna rekomendacja w 1260 z 3200 odpowiedzi, czyli w 39,4 proc. przypadków. CeraVe uzyskała wynik 36,7 proc. Kolejne miejsca zajęły Bioderma (16,2 proc.), BasicLab (14,6 proc.) i Bielenda (13,3 proc.).

Inaczej wygląda sytuacja, kiedy zamiast samej obecności marki analizujemy jej pozycję na początku rekomendacji. CeraVe była pierwszą rekomendowaną marką w 685 odpowiedziach, czyli w 21,4 proc. całej próby. La Roche-Posay znalazła się na pierwszym miejscu 343 razy, co odpowiada 10,7 proc. odpowiedzi.

image

AI zmienia rynek kosmetyczny od laboratorium po półkę. Eksperci: firmy muszą produkować skuteczne produkty, a nie idealne twarze

Każdy model AI układa własną półkę

Badanie pokazuje również, że nie można traktować sztucznej inteligencji jako jednego kanału rekomendacji. Poszczególne modele różniły się zarówno częstotliwością wskazywania konkretnych marek, jak i składem tworzonych przez nie shortlist.

Najczęściej markę rekomendowało Gemini 3.5 Flash – w 91,2 proc. analizowanych odpowiedzi. W Google AI Overview było to 81,2 proc., w Claude Sonnet 4.5 – 80,3 proc., w OpenAI GPT-5.4 mini – 64,4 proc., a w Perplexity Sonar Pro – 54,4 proc.

Różniły się również marki pojawiające się na czołowych miejscach. Claude najczęściej wskazywał La Roche-Posay, CeraVe i Biodermę. Gemini również stawiał na La Roche-Posay i CeraVe, ale wysoko pojawiały się w nim także BasicLab i Bielenda. Google AI Overview oraz OpenAI GPT-5.4 mini jako pierwszą markę wskazywały CeraVe, natomiast Perplexity – La Roche-Posay.

Potrzeba skóry zmienia rekomendację

Jeszcze większe różnice pojawiały się po zmianie problemu, z którym użytkownik przychodził do AI.

CeraVe miała najwyższy recommendation rate w czterech z ośmiu analizowanych obszarów: nawilżaniu (45,2 proc.), oczyszczaniu (53 proc.), odbudowie bariery (51,7 proc.) i trądziku (43,8 proc.).

La Roche-Posay prowadziła natomiast w rekomendacjach dotyczących SPF (48,2 proc.), przebarwień (36 proc.), skóry wrażliwej (49,2 proc.) oraz aging i retinoidów (30,5 proc.).

Pierwsza pozycja wyglądała jeszcze inaczej. CeraVe najczęściej otwierała rekomendację w sześciu z ośmiu analizowanych obszarów. Przy przebarwieniach pierwsza była Eucerin, a przy SPF – La Roche-Posay.

Odpowiedź na pytanie „jaką markę kosmetyczną poleca AI?” może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, czy pyta o krem nawilżający, produkt na trądzik, kosmetyk dla skóry wrażliwej czy ochronę przeciwsłoneczną.

Jedno dodatkowe pytanie może zmienić rekomendację

Raport pokazuje również, że pierwsza odpowiedź AI nie musi być końcem procesu zakupowego. Badacze przeprowadzili 1180 follow-upów, pytając m.in. o jeden najlepszy produkt, zamiennik, produkt uzupełniający czy tańszą alternatywę.

W pytaniach o zamiennik najczęściej pojawiała się La Roche-Posay – w 41,5 proc. odpowiedzi. CeraVe uzyskała 30,1 proc., a dalej znalazły się Eucerin, Bioderma i BasicLab.

Kiedy użytkownik pytał natomiast, co jeszcze dobrać do wcześniej rekomendowanego produktu, pierwsze miejsce zajmowała CeraVe z wynikiem 47,9 proc.

Jeszcze inaczej wyglądały odpowiedzi, gdy użytkownik wymagał wskazania tylko jednego produktu. CeraVe była wtedy pierwszym wyborem w 25,6 proc. odpowiedzi, przed La Roche-Posay z wynikiem 18,4 proc.

image

Koniec z nitkowaniem? Dyson przedstawia szczoteczkę AI

Zmiana budżetu otwiera przestrzeń dla innych marek

Jednym z najbardziej wyraźnych efektów kolejnego pytania była zmiana budżetu.

W bazowym badaniu liderami były La Roche-Posay i CeraVe. Po wprowadzeniu ograniczenia cenowego na czele follow-upów znalazły się Ziaja (36 proc.), Bielenda (25,4 proc.), CeraVe (22 proc.), Eveline (17,4 proc.) i Isana (14,4 proc.).

La Roche-Posay, która w całym benchmarku miała recommendation rate na poziomie 39,4 proc., w module dotyczącym zmiany budżetu pojawiała się w 4,2 proc. odpowiedzi.

Autorzy raportu zaznaczają, że nie jest to klasyczny test uplift i wartości te nie powinny być porównywane jako identyczne wskaźniki. Wynik pokazuje jednak, jak mocno zmiana kryterium wyboru może zmienić zestaw marek pojawiających się w odpowiedzi AI.

AI podpowiada również, gdzie kupić kosmetyk

Badanie objęło także ścieżkę zakupową. Modele nie ograniczały się do odpowiedzi na pytanie, jaki kosmetyk wybrać. W części przypadków wskazywały również kanał lub konkretnego sprzedawcę.

W 36,4 proc. analizowanych odpowiedzi AI wskazywało ogólny kanał zakupu, a 21,1 proc. wymieniało konkretnego retailera. W 13,1 proc. odpowiedzi wyraźnie wskazano miejsce zakupu.

Wśród retailerów zdecydowanie wyróżniał się Rossmann. Pojawił się w 81,6 proc. odpowiedzi zawierających rekomendację sklepu i w 63,3 proc. przypadków był pierwszą wymienioną siecią. Jednocześnie 70,8 proc. takich odpowiedzi wskazywało więcej niż jednego sprzedawcę.

Co istotne, ponad połowa rekomendacji konkretnego sklepu pojawiła się bez bezpośredniego pytania o miejsce zakupu. Spośród 414 odpowiedzi z wyraźnie wskazanym miejscem zakupu 213 pochodziło z neutralnych promptów, a 201 z pytań sugerujących budżet, dostępność lub kanał.

Rekomendacja sklepu nie oznacza przy tym automatycznie rekomendacji jego marki własnej. W 338 odpowiedziach kierujących użytkownika do Rossmanna jego marki własne pojawiły się tylko w 22 przypadkach, czyli około 6,5 proc.

Skąd AI czerpie informacje o kosmetykach?

Raport rozdziela również dwie kwestie: źródła, z których korzysta AI, oraz marki i produkty, które ostatecznie rekomenduje.

Wśród najczęściej pojawiających się domen w warstwie źródeł na pierwszym miejscu znalazł się Super-Pharm (1034 wystąpienia), przed Rossmannem (977), American Academy of Dermatology (654), Cosibellą (613) i Hebe (590).

Jednocześnie Rossmann był najczęściej wskazywanym miejscem zakupu. Jak podkreślają autorzy raportu, samo cytowanie danej domeny nie oznacza automatycznie jej wpływu na rekomendację ani tego, że AI kieruje użytkownika do konkretnego sklepu.

Różnice widać również pomiędzy samymi modelami. Gemini pokazywało zarejestrowane źródła w 53,9 proc. odpowiedzi, ale rekomendowało markę w 91,2 proc. Z kolei Perplexity prezentowało źródła w 99,5 proc. odpowiedzi, a markę rekomendowało w 54,4 proc.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

AI może rekomendować kosmetyk, ale odpowiedź wymaga weryfikacji

Badanie objęło również ocenę odpowiedzi pod kątem elementów wymagających dodatkowej weryfikacji. W 710 z 3200 odpowiedzi bazowych pojawiła się przynajmniej jedna taka flaga.

Najczęściej dotyczyła ona twierdzenia medycznego lub dotyczącego skuteczności bez wystarczającego źródła – 440 przypadków. W 300 odpowiedziach pojawiła się rekomendacja bez zarejestrowanego źródła, a w 123 brakowało wystarczającego zastrzeżenia dotyczącego bezpieczeństwa przy podwyższonym ryzyku.

Jednocześnie w 200 odpowiedziach dotyczących sytuacji wymagających szczególnej ostrożności konkretna marka została zarekomendowana tylko pięć razy. W pozostałych przypadkach modele zazwyczaj rozpoznawały potrzebę postawienia bezpieczeństwa przed wskazaniem konkretnego produktu.

Nowa przestrzeń dla marek kosmetycznych

Z perspektywy producentów kosmetyków raport pokazuje, że sama obecność marki w odpowiedziach AI nie jest jedynym parametrem, który można analizować. Znaczenie ma również to, jak wysoko marka się pojawia, przy jakich potrzebach jest rekomendowana, w którym systemie, jak stabilna jest rekomendacja i co dzieje się po kolejnym pytaniu użytkownika.

Oznacza to również większe znaczenie treści produktowych przez marki odpowiadających na konkretne pytania konsumentów. Informacje o przeznaczeniu produktu, składnikach, sposobie stosowania, miejscu w rutynie pielęgnacyjnej, możliwych zamiennikach czy łączeniu z innymi kosmetykami mogą mieć znaczenie dla tego, jak marka jest przedstawiana w odpowiedziach generowanych przez AI.

W przypadku sztucznej inteligencji nie ma więc jednej „pozycji marki”. O jej widoczności decyduje jednocześnie to, czy trafia do rozważanych produktów, jak wysoko jest ustawiana, przy jakiej potrzebie pojawia się jako pierwszy wybór, co dzieje się po kolejnym pytaniu, z jakich źródeł korzysta model i dokąd ostatecznie kieruje użytkownika.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. wrzesień 2026 05:51