StoryEditor
Rynek i trendy
14.01.2019 00:00

Brytyjczycy wydają mniej - słabe wyniki sprzedaży świątecznego sezonu

Brytyjscy detaliści doświadczyli najgorszego sezonu świątecznego w roku 2018 od czasu kryzysu finansowego dziesięć lat temu, ponieważ ostrożność w wydatkach mieszkańców Wysp zmusiła głównych graczy na rynku do obniżenia cen.

Na konsumpcję gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii wpływa niepewność i związana z Brexitem - wyjściem z Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zaplanowanym na 29 marca. Część Brytyjczyków ograniczyła wydatki w listopadzie, by zaoszczędzić na zakupy na koniec roku. Jednak nie udało się nadrobić tych zaległości  i sektor detaliczny w Wielkiej Brytanii ucierpiał podczas ostatnich świąt.

Marks & Spencer odnotował nowy kwartalny spadek sprzedaży zarówno w sektorze odzieży, jak i żywności. W sieci domów towarowych John Lewis, duży popyt na produkty kosmetyczne i modę kobiecą pozwolił zwiększyć sprzedaż, ale marże pozostają pod presją "w niezwykle konkurencyjnym środowisku cenowym". Menedżer sklepu, Paula Nickolds, wspomniała, że promocje są o 20 proc. do 30 proc. wyższe niż w 2017 roku.

W Debenhams, numer dwa domu towarowego w Wielkiej Brytanii, dyrektor generalny Sergio Bucher powiedział, że grupa musiałaby zaoszczędzić 80 mln funtów (88,6 mln euro), aby uniknąć pogorszenia rentowności po obniżeniu cen.  - Rynek jako całość był bardzo, bardzo konkurencyjny" - powiedział dziennikarzom.

Tesco, największy detaliczny supermarket w Wielkiej Brytanii, był jednym z niewielu świątecznych zwycięzców w branży, z 125 tysiącami klientów więcej niż w okresie świątecznym 2017 roku. Natomiast jego rywale Sainsbury's i Morrisons zanotowali niższe niż oczekiwano wyprzedaże świąteczne i ucierpieli przez konkurencję z niemieckich sklepów dyskontowych Aldi i Lidl.

Globalna stagnacja świąt pokazuje, że perspektywy gospodarcze w Wielkiej Brytanii pozostają niejasne, a zaniepokojony konsument może kupować kierując się tylko kwestią ceny.

Ankieta opublikowana przez British Retail Consortium (BRC), główną federację sektora, pokazuje, że dystrybutorzy po raz pierwszy od 2008 roku odnotowali stagnację sprzedaży w okresie świątecznym. Badanie wydatków konsumenckich opublikowane przez Barclaycard pokazuje z kolei, że konsumpcja wzrosła jedynie o 1,8 proc. w grudniu, po wzroście o 3,3 proc. w listopadzie. Liczba ta jest najniższa od marca 2016 roku, a po dostosowaniu się do inflacji odpowiada rzeczywistemu spadkowi.

Połowa Brytyjczyków, którzy wzięli udział w ankiecie wyraziła zaniepokojenie ryzykiem pogorszenia się wskaźników brytyjskiej gospodarki w 2019 roku. 
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
23.04.2026 14:07
Konsument beauty się zmienia. Gen Z vs. Silversi w e-commerce
Jak kupują Gen Z i Silversi?Shutterstock

Różnice pokoleniowe w podejściu do zakupów online coraz wyraźniej wpływają na strategie sprzedażowe – również w sektorze kosmetycznym. Jak wynika z najnowszej edycji badania "(Nie)Świadomy konsument” realizowanego przez Amazon, Generacja Z i konsumenci 50+ nie tylko kupują inaczej, ale też inaczej rozumieją bezpieczeństwo, wartość i zaufanie w e-commerce.

W tym artykule przeczytasz:

  • Gen Z vs. 50+. Kto lepiej kupuje online?
  • Mit cyfrowego wykluczenia Silversów
  • Czy młodzi są bardziej podatni na marketing?
  • Bezpieczeństwo i zwroty jako wspólny mianownik
  • Nowy konsument online

Gen Z vs. 50+. Kto lepiej kupuje online?

W ciągu ostatnich dwóch lat poziom świadomości praw konsumenckich w Polsce wzrósł ponad dwukrotniez 18 proc. do 39 proc. Jednocześnie niemal połowa badanych deklaruje, że wciąż potrzebuje większej wiedzy w tym zakresie.

Z perspektywy branży beauty, gdzie decyzje zakupowe często podejmowane są impulsywnie i pod wpływem komunikacji wizualnej, oznacza to rosnącą potrzebę transparentności i edukacji konsumenta.

Mit cyfrowego wykluczenia Silversów

Jednym z najważniejszych wniosków badania przeprowadzonego przez Amazon jest wysoka samodzielność zakupowa osób 50+. Aż 79 proc. Silversów kupuje online bez wsparcia, co stanowi najwyższy wynik spośród wszystkich grup wiekowych.

Paradoksalnie, mimo tej samodzielności, starsi konsumenci najniżej oceniają swoje kompetencje cyfrowe. W praktyce przekłada się to na większą ostrożność i silniejsze przywiązanie do bezpiecznych metod płatności oraz sprawdzonych sprzedawców.

Dla marek kosmetycznych oznacza to konieczność budowania zaufania poprzez wiarygodność, jasne komunikaty oraz stabilne doświadczenie zakupowe.

image

Męska pielęgnacja wychodzi z cienia stereotypów

Czy młodzi są bardziej podatni na marketing?

Generacja Z wykazuje większą pewność siebie w zakupach online, jednak częściej niż starsze pokolenia korzysta ze wsparcia otoczenia. Jednocześnie jest bardziej podatna na bodźce wizualne i marketingowe.

Jak wynika z badania, zarówno niska cena, jak i atrakcyjne zdjęcia produktów (po 35 proc.) są równie skuteczne w przyciąganiu młodych konsumentów – także w przypadku ofert, które okazują się nieuczciwe.

Bezpieczeństwo i zwroty jako wspólny mianownik

Pomimo różnic, oba pokolenia łączą kluczowe oczekiwania wobec e-commerce. Najważniejsze pozostają:

  • zaufanie do sklepu,
  • konkurencyjna cena,
  • oraz prosty proces zwrotu.

Łatwość zwrotu produktu jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na lojalność klientów – wskazuje ją ponad 60 proc. badanych, niezależnie od wieku.

Dla branży kosmetycznej, gdzie produkty często wymagają testowania i dopasowania, oznacza to rosnącą rolę polityki zwrotów jako elementu przewagi konkurencyjnej.

image

Pokolenie Z redefiniuje branżę beauty: zmiana wartości, modeli zakupowych i komunikacji marek

Nowy konsument online

Wyniki badania pokazują, że rynek e-commerce – w tym segment beauty – znajduje się na styku dwóch tendencji: emocjonalnych decyzji zakupowych oraz rosnącej potrzeby bezpieczeństwa.

Młodsi konsumenci kierują się inspiracją i estetyką, podczas gdy starsi – ostrożnością i racjonalnością. Obie grupy oczekują jednak tego samego: wygodnych, przewidywalnych i bezpiecznych zakupów.

Różne pokolenia poruszają się po e-commerce innymi ścieżkami, jednak ich cel pozostaje wspólny — kupować świadomie, wygodnie i bez ryzyka.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.04.2026 11:57
Interparfums notuje spadek sprzedaży w I kwartale. Na wyniki wpłynęła geopolityka i kursy walut
Interparfums notuje spadek sprzedaży o 8,5 proc.Shutterstock

Grupa Interparfums, do której należą m.in. zapachy Jimmy Choo, Montblanc oraz Lacoste, odnotowała w środę spadek sprzedaży w pierwszym kwartale o 8,5 proc. Na wyniki wpłynęły globalne napięcia geopolityczne oraz niekorzystne kursy walutowe.

W tym artykule przeczytasz:

  • Co wpłynęło na spadek sprzedaży?
  • Sytuacja różni się w zależności od regionu
  • Europa pod presją, Francja na plusie
  • Czy to chwilowe spowolnienie?

Co wpłynęło na spadek sprzedaży?

W okresie od stycznia do końca marca grupa osiągnęła przychody na poziomie 215,5 mln euro. Spółka wskazuje, że od początku roku działalność była obciążona przez szereg czynników zewnętrznych, w tym nasilające się napięcia geopolityczne oraz konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie.

Dodatkowym elementem wpływającym na wyniki była wysoka baza porównawcza oraz niekorzystny kurs euro względem dolara.

Sytuacja różni się w zależności od regionu

Wyniki Interparfums znacząco różniły się w zależności od regionu. W Ameryce Północnej sprzedaż utrzymała się na stabilnym poziomie, osiągając blisko 85 mln euro. Wzrosty w ujęciu lokalnym zostały jednak w dużej mierze zniwelowane przez niekorzystne kursy walutowe.

Pozytywnie wyróżniła się Ameryka Południowa, gdzie sprzedaż wzrosła o 23 proc., głównie dzięki markom takim jak Coach oraz linii Montblanc Legend.

W Azji spółka odnotowała spadek sprzedaży o 20 proc., wskazując na ostrożne postawy konsumentów na wielu rynkach regionu.

image

Interparfums przejmuje globalną licencję na zapachy Davida Beckhama

Europa pod presją, Francja na plusie

Sprzedaż w Europie Zachodniej (z wyłączeniem Francji) spadła o 19 proc., co spółka wiąże ze spowolnieniem na kluczowych rynkach.

Na tym tle pozytywnie wyróżniła się Francja, gdzie przychody wzrosły o 5 proc., wspierane przez sprzedaż zapachów Lacoste.

Czy to chwilowe spowolnienie?

Jak podkreśla prezes Philippe Benacin, mimo trudnego otoczenia makroekonomicznego i geopolitycznego, wyniki pierwszego kwartału można uznać za stabilne.

Firma zapowiada dalszą realizację strategii opartej na rozwoju portfolio i nowych projektach we wszystkich kluczowych markach.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. kwiecień 2026 23:20