StoryEditor
Rynek i trendy
20.08.2024 13:42

Circana: rynek kosmetyków luksusowych w USA wzrósł o 8 proc. w pierwszej połowie 2024 r.

Makijaż, nie perfumy, przoduje w segmencie kosmetyków luksusowych. / Anneleven

W pierwszych sześciu miesiącach 2024 roku rynek kosmetyków luksusowych w USA zanotował wzrost o 8 proc., osiągając wartość 15,3 miliarda dolarów. W tym samym czasie sprzedaż kosmetyków w segmencie masowym pozostała na stabilnym poziomie. Larissa Jensen, globalna doradczyni ds. rynku kosmetycznego w Circana, zaznacza, że aby w pełni wykorzystać dostępne szanse, konieczne jest uwzględnienie zróżnicowanych preferencji konsumentów, które zmieniają się w zależności od demografii.

Jednym z największych zwycięzców w segmencie kosmetyków luksusowych są zapachy, które zanotowały wzrost sprzedaży o 12 proc. w porównaniu do pierwszej połowy 2023 roku. W tej kategorii zarówno drogie perfumy, jak i tańsze produkty, takie jak miniaturki i mgiełki do ciała, przyczyniają się do wzrostu. Szczególnie młodzi konsumenci odpowiadają za dynamiczny rozwój segmentu tańszych zapachów, które odnotowały ponad dwukrotny wzrost przychodów. Trend ten jest widoczny także w segmencie masowym, gdzie popularność zyskują tzw. „dupes” – produkty tańsze, ale imitujące zapachy luksusowych marek. Sprzedaż marek własnych w tym segmencie wzrosła o ponad 50 proc.

Makijaż pozostaje największą kategorią na rynku luksusowym, notując wzrost o 5 proc. rok do roku. Największym sukcesem cieszą się produkty do ust, takie jak balsamy i olejki, które odnotowały dwucyfrowe wzrosty. Innowacyjne formy makijażu, takie jak płynne róże, bronzery w sztyfcie czy cienie do powiek, zyskują na popularności. W segmencie masowym również widać zainteresowanie makijażem ust – błyszczyki i konturówki to kategorie z największymi wzrostami.

Pielęgnacja skóry w segmencie luksusowym wzrosła o 7 proc. pod względem wartości sprzedaży i jest najszybciej rosnącą kategorią pod względem liczby sprzedanych jednostek. Segment produktów do ciała, zwłaszcza mgiełki do ciała, odnotował trzycyfrowe wzrosty, a kremy, balsamy i środki czyszczące również przyczyniły się do tego trendu. Zakupy luksusowych produktów do pielęgnacji ciała wzrosły o 25 proc., a liczba kupujących w tej kategorii zwiększyła się o 17 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Czytaj także: Colliers: Warszawa coraz atrakcyjniejszą destynacją na luksusowe zakupy

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 20:05