StoryEditor
Rynek i trendy
05.02.2026 11:34

Luksus zwalnia globalnie, Polska przyspiesza. Rynek rośnie o 24,6 proc., beauty staje się kluczowym „punktem wejścia”

„Raport pokazuje jasno: branża przechodzi fundamentalną transformację” – twierdzą autorzy raportu. / Karolina Grabowska Kaboompics

Branża dóbr luksusowych kończy okres wieloletniego, niemal automatycznego wzrostu i wchodzi w etap głębokiej transformacji, w którym o przewadze konkurencyjnej decydują autentyczność, innowacyjność oraz realne relacje z klientem. Takie wnioski płyną z raportu KPMG „Luxury in the Midst of Change 2025”, który wskazuje, że dotychczasowy model oparty głównie na podwyżkach cen przestaje działać. Firmy muszą dziś odbudowywać zaufanie konsumentów i redefiniować swoją ofertę wartości.

Rok 2024 przyniósł pierwszy od czasów pandemii spadek sprzedaży w większości kategorii luksusowych. Jedną z głównych przyczyn okazała się agresywna polityka cenowa. Od końca 2019 roku ceny wiodących produktów wzrosły średnio o 54 proc., a w latach 2019–2023 aż 80 proc. wzrostu wartości rynku wynikało właśnie z podwyżek. Strategia ta doprowadziła do zjawiska określanego jako „luxury fatigue”, czyli zmęczenia luksusem, szczególnie widocznego wśród klientów z klasy średniej.

W efekcie część konsumentów zaczęła kwestionować relację ceny do jakości i przenosić wydatki do segmentu premium lub na rynek wtórny. Dla marek oznacza to konieczność fundamentalnej korekty strategii. Powrót do rzemiosła, dziedzictwa i ikonicznych produktów staje się równie istotny jak inwestycje w nowe technologie. Z badania wynika, że 57 proc. firm uznaje innowacyjność za kluczowy element strategii, natomiast 43 proc. koncentruje się przede wszystkim na wzmacnianiu DNA marki.

image

LVMH podało wyniki za IV kwartał – akcje spółek luxury poszły w dół

Równolegle sektor ulega wyraźnej polaryzacji. Z jednej strony marki intensyfikują działania wobec klientów z grupy VIC (Very Important Customers). Stanowią oni zaledwie 2 proc. całej bazy klientów, ale generują aż 40 proc. przychodów branży. Dla tej grupy tworzone są ekskluzywne, zaproszeniowe doświadczenia i prywatne przestrzenie zakupowe, które wzmacniają prestiż oraz budują aurę niedostępności oddziałującą także na pozostałych konsumentów.

Dane pokazują, że 31 proc. firm celuje przede wszystkim w klientów premium i VIC jako mniej wrażliwych na wahania koniunktury, natomiast 53 proc. jako priorytet wskazuje wzmacnianie lojalności poprzez personalizację doświadczeń. W praktyce oznacza to wykorzystanie danych, usług concierge, dedykowanych wydarzeń oraz rozwiązań AI do projektowania ofert „szytych na miarę”.

Z drugiej strony marki rozwijają segment „affordable luxury”, aby przyciągnąć młodsze pokolenia i nowych konsumentów. Aż 45 proc. profesjonalistów z branży planuje wprowadzenie produktów z obszaru beauty i wellness jako przystępnego cenowo punktu wejścia do świata luksusu. Kosmetyki, perfumy i pielęgnacja łączą relatywnie niskie koszty produkcji z wysoką postrzeganą wartością, krótkim cyklem zakupowym oraz silnym wymiarem emocjonalnym, co sprzyja częstym zakupom i budowaniu kolekcji.

image

Bez logo, bez ochrony? Czy to koniec ery quiet luxury w branży beauty?

Na tle globalnego spowolnienia pozytywnie wyróżnia się Polska. W latach 2023–2024 krajowy rynek luksusu wzrósł o 24,6 proc., co czyni go jednym z najbardziej dynamicznych w Europie. Prognozy pozostają korzystne: w 2025 roku spodziewany jest wzrost o 7,7 proc., a w 2026 roku o kolejne 6,4 proc. Stabilność wynika z wciąż niskiej penetracji rynku, rosnącej liczby zamożnych konsumentów, ekspansji klasy średniej oraz napływu turystów.

Jednocześnie struktura sprzedaży pokazuje przywiązanie do handlu tradycyjnego. Ponad 88 proc. zakupów luksusowych dóbr osobistych w Polsce odbywa się stacjonarnie. Oznacza to, że mimo rosnącej roli technologii i personalizacji online, kluczowe pozostają fizyczne doświadczenia, kontakt z produktem i obsługa w butikach. W nadchodzących latach sukces osiągną te marki, które połączą dziedzictwo z innowacją, ekskluzywność z dostępnością oraz globalny prestiż z lokalną autentycznością.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.07.2026 15:46
Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?
TikTok prowadzi do drogerii. Tak kupuje kosmetyki pokolenie ZShutterstock

Media społecznościowe nie są już tylko kanałem promocji kosmetyków – stały się pierwszym etapem zakupowej ścieżki. Młodzi konsumenci odkrywają produkty na TikToku, weryfikują je w sklepie stacjonarnym, a kolejne zakupy często finalizują już online. Tak wygląda nowy model zakupów beauty, który – według raportu Renude Insights, będzie w najbliższych latach wyznaczał kierunek rozwoju całego rynku.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nie reklama, lecz twórcy internetowi
  • Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę
  • AI zaczyna prowadzić klientów do półki
  • Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy
  • Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Choć przedstawiciele pokolenia Alpha dopiero wchodzą na rynek konsumencki, a najstarsi z nich są nastolatkami, eksperci podkreślają, że już dziś marki powinny przygotowywać się na ich oczekiwania. Wraz z pokoleniem Z to właśnie oni będą decydować o tym, jak będzie wyglądał handel kosmetykami w kolejnych latach.

Nie reklama, lecz twórcy internetowi

Gen Z to pokolenie wychowane w świecie smartfonów, TikToka i YouTube‘a. Zamiast tradycyjnych reklam większym zaufaniem darzy twórców internetowych, dermatologów obecnych w mediach społecznościowych i opinie innych użytkowników.

Jak wynika z przywołanych w raporcie badań Kyra State of Beauty 2026, aż 79 proc. przedstawicieli Gen Z w Wielkiej Brytanii i 75 proc. w USA deklaruje, że media społecznościowe oraz influencerzy wpływają na ich decyzje zakupowe dotyczące kosmetyków. Co więcej, platformy społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję wyszukiwarki produktów. Zanim klient odwiedzi drogerię, wcześniej ogląda recenzje, porównuje opinie i analizuje składy.

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę

Paradoksalnie, cyfrowe pokolenie nie rezygnuje ze sklepów stacjonarnych. Wręcz przeciwnie – odwiedza je z zupełnie innym nastawieniem niż wcześniejsze generacje.

Eksperci cytowani w raporcie opisują nową ścieżkę zakupową trzema słowami: "scroll, store, share”. Konsument najpierw odkrywa produkt w mediach społecznościowych, następnie idzie do sklepu, aby go dotknąć, przetestować i potwierdzić wcześniejszy wybór, a później często wraca do zakupów online.

Badanie L.E.K. Consulting pokazuje, że 64 proc. przedstawicieli Gen Z nadal woli robić zakupy w sklepach stacjonarnych niż w internecie. Nie wynika to jednak z potrzeby doradztwa sprzedawcy, lecz z chęci doświadczenia produktu wszystkimi zmysłami.

AI zaczyna prowadzić klientów do półki

Raport wskazuje również, że sztuczna inteligencja coraz częściej uczestniczy w procesie zakupowym jeszcze przed wizytą w sklepie. Klienci wykorzystują narzędzia AI do wyszukiwania produktów i budowania pielęgnacyjnych rutyn, dzięki czemu do drogerii trafiają już z konkretną listą zakupów.

Zmienia się również sam sklep. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania wykorzystujące AI i rozszerzoną rzeczywistość – od cyfrowej analizy skóry po wirtualne przymierzanie kosmetyków kolorowych. Raport przywołuje m.in. technologię Beauty Scan w sklepach Sephora UK oraz lustra AR wykorzystywane w flagowym salonie Charlotte Tilbury w Londynie. Jednocześnie badanie Tinuiti pokazuje, że 55 proc. przedstawicieli Gen Z korzystało z technologii umożliwiających wirtualne sprawdzenie efektu kosmetyku jeszcze przed zakupem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy

Jeżeli Gen Z jest pierwszym pokoleniem wychowanym w świecie mediów społecznościowych, to Gen Alpha jest już pierwszym pokoleniem dorastającym ze sztuczną inteligencją jako codziennym narzędziem.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że przedstawiciele tej generacji preferują doświadczenia interaktywne i zgrywalizowane. Według danych UBS już dziś 60 proc. dzieci z pokolenia Alpha odkrywa nowe marki na platformach gamingowych, a do 2029 roku ich siła nabywcza ma osiągnąć 5,46 bln dolarów. To największa generacja w historii – licząca ponad 2 mld osób, czyli około jednej czwartej światowej populacji.

Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Zdaniem autorów raportu przyszłość handlu kosmetycznego będzie należeć do modeli omnichannel, w których płynnie łączą się doświadczenia online i offline.

Sklep ma być już nie tylko miejscem zakupu, ale przestrzenią budowania relacji z marką – oferującą personalizację, edukację, interaktywne strefy testowania produktów, wydarzenia społecznościowe oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dla marek beauty oznacza to konieczność projektowania doświadczeń zakupowych, które zaczynają się w mediach społecznościowych, a kończą znacznie później niż przy kasie. 

 

Źródło: Raport Renude Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. sierpień 2026 00:27