StoryEditor
Rynek i trendy
08.10.2024 16:37

Gen Z zmienia perfumiarstwo — a konkretnie opakowania zapachów i metody ich aplikacji

Perfumy zmieniają opakowania i formę — a to wszystko dzięki ”zetkom”. / Domeckol via Pixabay

Rosnące zainteresowanie perfumami wśród pokolenia Z przynosi znaczące zmiany w projektowaniu ich opakowań. Nowe preferencje młodszych konsumentów kształtują innowacje na rynku zapachów, co znajduje odzwierciedlenie w nowoczesnych rozwiązaniach prezentowanych przez firmy kosmetyczne.

Podczas tegorocznych targów Luxe Pack w Monako zaprezentowano wiele innowacji związanych z projektowaniem opakowań perfum, które są odpowiedzią na zmieniające się preferencje pokolenia Z. Na przykład firma Superga Beauty, specjalizująca się w usługach beauty, wprowadziła na rynek nową kolekcję “Layering Perfume”, która bazuje na analizie tego, jak młodzi konsumenci używają perfum. Według danych firmy, sprzedaż perfum wzrosła o 21 proc. w 2021 roku i o 15 proc. w 2022 roku, co pokazuje rosnące zainteresowanie tym segmentem rynku.

Pokolenie Z postrzega perfumy nie tylko jako element zapachu, ale także jako ważny aspekt dobrego samopoczucia, pewności siebie i wyrażania swojej osobowości. Z tego powodu coraz częściej sięga po innowacyjne metody aplikacji, różniące się od tradycyjnych rozpylaczy. Popularność zyskują nowe formy aplikacji, takie jak perfumy w kremie czy wosku, roll-ony, ołówki zapachowe, sztyfty czy piankowe aplikatory, które pozwalają na łatwiejsze i bardziej precyzyjne użycie.

Kolejnym istotnym trendem wśród młodych konsumentów jest sztuka “layeringu”. Layering perfum to technika polegająca na nakładaniu na siebie różnych warstw zapachów w celu stworzenia indywidualnej, unikalnej kompozycji. Dzięki tej metodzie użytkownik może dowolnie mieszać i dopasowywać różne nuty zapachowe, aby uzyskać efekt idealnie odpowiadający jego nastrojowi, okazji czy porze dnia. Layering pozwala na kreatywne podejście do używania perfum, umożliwiając personalizację zapachu, który ewoluuje w ciągu dnia. Ta technika zdobywa popularność szczególnie wśród młodszych pokoleń, takich jak pokolenie Z, które ceni sobie możliwość wyrażania swojej osobowości i stylu poprzez oryginalne kompozycje zapachowe.

Czytaj także: Financial Times: Złoty wiek perfum? Zapachy mogą zdetronizować szminkę jako wyznacznik kondycji rynku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 23:06