StoryEditor
Rynek i trendy
28.08.2023 13:57

Havas: 5 kluczowych preferencji social commerce pokolenia Z i millenialsów

Badanie Havas sugeruje, że dla większości marek mikroinfluencerzy mogą być lepszym wyborem niż twórcy o znanych nazwiskach, cieszący się dużą liczbą obserwujących, ponieważ „mikroinfluencerzy są zazwyczaj bardziej pełni entuzjazmu, łatwiej można się z nimi utożsamić, a zatem są bardziej wiarygodni”. / Shutterstock
Według Global Payments, przy 4,74 miliarda użytkowników mediów społecznościowych na całym świecie aktywnych codziennie na platformach takich jak Facebook, Instagram, TikTok i Snapchat, oczekuje się, że handel społecznościowy przyniesie w tym roku przychody na poziomie 492 miliardów dolarów. Nowe badanie przeprowadzone przez Havas Media Network we współpracy ze Snap, Inc. pokazuje, w jaki sposób marki mogą skuteczniej wykorzystywać zachowania społeczne pokolenia Z i pokolenia milenialsów, obejmujące konsumentów w wieku od 13 do 34 lat.

Nowe badanie przeprowadzone przez Havas Media Network we współpracy ze Snap, Inc. pokazuje, w jaki sposób marki mogą skuteczniej wykorzystywać zachowania społeczne grupy, którą nazwali „Gen Next”, czyli połączenia pokolenia Z i pokolenia milenialsów, obejmującego konsumentów w wieku od 13 do 34 lat. Organizacje przebadały 28 500 przedstawicieli tej pożądanej grupy konsumentów z całych Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Indii, Meksyku i Zjednoczonych Emiratów Arabskich i odkryli, że Gen Next nie tylko jest zainteresowane handlem społecznościowym, ale większość z nich już się w niego angażuje.

„Nasze badanie wykazało, że w zeszłym roku 64% pokolenia Z i pokolenia milenialsów dokonało zakupów za pośrednictwem mediów społecznościowych (...) Ci młodsi odbiorcy chętnie korzystają z handlu w mediach społecznościowych, a w tym raporcie poprosiliśmy o ich opinię na temat tego, w jaki sposób możemy stworzyć bardziej znaczącą i wciągającą podróż w zakresie handlu społecznościowego" - Seema Patel, globalna dyrektorka zarządzająca Mx Intelligence w Havas Media Network

Niezależnie od tego, czy kupno danego produktu nabytego poprzez kontakt z nim w social mediach jest zamierzone, czy nieplanowane, ponad dwie trzecie Gen Next zgodziło się, że media społecznościowe odgrywają integralną rolę na wszystkich etapach zakupów online, a zwłaszcza na etapie odkrywania: 88 proc. stwierdziło, że korzysta z mediów społecznościowych, aby odkrywać nowe produkty lub robić zakupy w witrynach sklepowych inspiracji, a 44 proc. stwierdziło, że używa jej do oceny przedmiotów, które rozważają kupić; 70 proc. stwierdziło, że woli call to action w rodzaju „dowiedz się więcej” niż linki czy buttony typu „kup teraz”.

 

Personalizacja doświadczenia zakupowego

Biorąc pod uwagę, że kupujący nowej generacji są „doświadczonymi użytkownikami doświadczeń opartych na technologii”, logiczne jest, że ta grupa konsumentów chętnie wypróbowuje nowe rozwiązania, dzięki którym ich zakupy w mediach społecznościowych będą prostsze i przyjemniejsze. W rzeczywistości badanie wykazało, że 81 proc. użytkowników nowej generacji korzysta z funkcji chatbota AI jako swego rodzaju „towarzysza zakupów”. Do spersonalizowanych doświadczeń, które docenia Gen Next, należy pomoc przed lub po zakupie za pośrednictwem sztucznej inteligencji i chatbotów, powiadomienia o odpowiednich rabatach np. w formie notyfikacji w przeglądarce, oraz możliwość zapisywania preferencji w celu szybkiego wykorzystania i późniejszego dostępu.

 

Technologia przyjaciółką konsumenta i konsumentki

Klienci społecznościowi to także klienci e-commerce i przenoszą te oczekiwania na platformy społecznościowe. Na przykład 93 proc. użytkowników Gen Next stwierdziło, że chciałoby mieć możliwość łatwego porównywania produktów i cen w mediach społecznościowych, 79 proc. chce mieć możliwość zapisywania szczegółów płatności lub korzystania z integracji z portfelem cyfrowym, aby uniknąć ręcznego wprowadzania danych karty kredytowej za każdym razem, a 95 proc. zgadza się, że oferowanie łatwej do śledzenia dostawy jest niezbędne do osiągnięcia satysfakcji z zakupu.

image

Marki i platformy wciąż szukają najlepszego sposobu na zdobycie swojego kawałka tego ogromnego tortu, choć z pewnością nie powstrzymuje ich to przed próbami — ponad 50 proc. firm ankietowanych przez Global Payments stwierdziło, że w tym roku planują sprzedawać za pośrednictwem platform społecznościowych.

rawpixel.com

Kupujący nowej generacji, w szczególności z pokolenia Z (69 proc.), również stwierdzili, że wolą dokonywać bezproblemowych zakupów bezpośrednio w mediach społecznościowych, zamiast być przekierowywani na stronę internetową strony trzeciej. Fakt, że faktyczny formularz czy landing transakcji na większości platform społecznościowych jest nadal dość niezgrabny, wyjaśnia, dlaczego największy spadek zaangażowania (60 proc.) w handlu społecznościowym ma miejsce na etapie zakupu.

 

Interaktywne treści efektywniejszą formą komunikacji

Interaktywne formaty, takie jak integracje wideo i rzeczywistości rozszerzonej (AR), które wykraczają poza statyczne obrazy i tekst, zwykle cieszą się większym zaangażowaniem wśród tych konsumentów. Formaty wideo są najskuteczniejsze – ponad połowa reklam nowej generacji korzysta z formatów reklam wideo (52 proc.) w porównaniu z formatami karuzelowymi (31 proc.) lub formatami obrazów statycznych (26 proc.). Dodatkowo AR wnosi do handlu społecznościowego narzędzie atrakcyjne dla nowej generacji, dzięki możliwościom wirtualnego wypróbowania produktów na sobie (np. za pomocą filtra), demonstracjom produktów, spersonalizowanym rekomendacjom i przewodnikom instruktażowym.

Ponad jedna trzecia konsumentów nowej generacji stwierdziła, że korzystała z AR, a co ważniejsze, 61 proc. zgadza się, że chętniej kupiliby produkt po doświadczeniu AR. W rzeczywistości 84 proc. użytkowników Gen Next stwierdziło, że AR jest niezbędne, aby handel społecznościowy się optymalizował. Pod tym względem doświadczenia związane z zakupami na żywo również cieszą się coraz większą popularnością wśród konsumentów nowej generacji – prawie 60 proc. twierdzi, że wzięło udział w wirtualnym wydarzeniu zakupowym na platformie mediów społecznościowych, a ponad połowa kupiła produkt podczas tego wydarzenia.

 

Zakupy jako aktywność społeczna

Podobnie jak podczas zakupów w prawdziwym świecie, Gen Next przed dokonaniem wielu zakupów potrzebuje informacji i opinii od swojego zaufanego kręgu, a 85 proc. twierdzi, że robi takie rzeczy, jak wysyłanie bezpośrednich wiadomości ze zdjęciami lub postami o produktach, oznaczanie znajomych w postach lub uczestniczenie w zakupach na żywo wspólnie z przyjaciółmi. Jak zauważono w badaniu, tworzenie z konsumentów i konsumentek zwolenników i zwolenniczek marki może bardzo pomóc, ponieważ przyjaciele i rodzina potencjalnego klienta czy klientki są jednym z najpotężniejszych narzędzi marketingowych pozwalających na poszerzanie bazy klientów.

image
Havas Media Network

Członkowie tych pokoleń również chcą mieć pewność, że mogą ufać treściom marek, które widzą, istnieje jednak „ciągła luka w zaufaniu” między konsumentami a markami, która narosła po latach dezinformacji, naruszeń prywatności danych i naruszeń bezpieczeństwa. Badanie Havas 2021 Meaningful Brands wykazało, że konsumenci uważają mniej niż połowę marek za godne zaufania, w związku z czym ogólny sceptycyzm konsumentów jest największą barierą w zakupach za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Najważniejszymi czynnikami branymi pod uwagę przez Gen Next przy ustalaniu, czy marka jest godna zaufania, jest to, czy marka ma wiarygodną i godną zaufania platformę oraz czy prezentowany produkt wydaje się legalny. Z tych samych powodów treści obrandowane są generalnie preferowane od treści sponsorowanych.

Czytaj także: Co drugi Polak do zakupów przez internet używa urządzeń mobilnych. Jaka przyszłość czeka m-commerce?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
29.01.2026 14:30
Fenomen Bridgerton i milczenie polskich marek kosmetycznych — jak skorzystać na hitowym serialu?
Czy polscy producenci omijają szansę na doskonałe zarobki?DALL-E

Serial Bridgerton od Netflixa od momentu premiery w 2020 roku pozostaje jednym z największych globalnych hitów platformy streamingowej. Trzeci sezon produkcji w pierwszych tygodniach emisji wygenerował 165,2 mln godzin oglądania i uplasował się w czołówce najpopularniejszych anglojęzycznych tytułów Netfliksa w historii, osiągając 91,9 mln pełnych wyświetleń do początku 2025 roku. Skala ta czyni serial jednym z najbardziej nośnych kulturowo zjawisk ostatnich lat.

Zasięg Bridgerton ma bezpośrednie przełożenie na zachowania konsumenckie. W weekend premiery trzeciego sezonu serial obejrzało 45 mln widzów na całym świecie, co przełożyło się na wzrost zainteresowania estetyką epoki regencji, modą historyczną oraz zapachami i rytuałami inspirowanymi XIX-wieczną arystokracją. Trend ten widoczny jest zarówno w mediach społecznościowych, jak i w strategiach marketingowych globalnych marek beauty.

Popularność serialu przekłada się na silne zainteresowanie konsumentów – w dniach premiery trzeciego sezonu przez weekend obejrzało go 45 mln widzów na całym świecie, co było rekordowym wynikiem w zestawieniach oglądalności Netfliksa.  Ten globalny zasięg i duża liczba osób zafascynowanych estetyką epoki regencji tworzy wymierną wartość marketingową potencjalnych partnerstw licencyjnych.

image

Brytyjska marka stworzyła perfumy we współpracy z... Netflixem. Co było inspiracją?

Marki kosmetyczne i lifestyle’owe na świecie coraz częściej wykorzystują ten potencjał. Przykładowo włoska marka makijażowa Kiko Milano w 2024 r. wprowadziła limitowaną serię makijażu inspirowaną Bridgerton – kolekcja obejmuje osiem produktów dekoracyjnych, w tym cienie do powiek, eyelinery i błyszczyki z motywami graficznymi zaczerpniętymi z serialu. Równolegle Netflix we współpracy z amerykańskim Bath & Body Works wypuścił linię ponad 30 produktów do higieny osobistej inspirowanych motywami z Bridgerton, w pięciu różnych zapachach i z opakowaniami w stylu regencyjnym.  Te strategiczne partnerstwa pokazują, że serial może być efektywnie wykorzystany do budowania sprzedaży i zaangażowania konsumentów poza ekranem.

Inny przykład z rynku perfumeryjnego to brytyjska marka Floral Street, która stworzyła limitowaną wersję perfum Enchanted Masquerade we współpracy z Netflix i Shondaland. Perfumy te, utrzymane w klimacie regencji z dominantą nut kwiatowych i gourmand, dostępne są w formatach 50 ml (99 USD) i 10 ml (35 USD) i odnoszą się bezpośrednio do estetyki serialu. Te przykłady ilustrują, jak globalne brandy beauty potrafią komercjalizować emocjonalny i estetyczny ładunek Bridgerton w produktach fizycznych. Działania te często idą w parze z kampaniami w mediach społecznościowych, angażującymi fanów estetyki regencyjnej i generującymi widoczność marki w kanałach e-commerce oraz retailu.

image

"Emily w Paryżu" to billboard, nie serial; co z tego wynika dla marek kosmetycznych w perspektywie 5. sezonu? [CASE STUDY]

Na tle tych działań polski rynek kosmetyczny pozostaje bierny. Pomimo wysokiej popularności serialu również w Polsce, brak jest przykładów rodzimych marek, które próbowałyby wykorzystać jego estetykę – czy to poprzez oficjalne collaby, czy działania pośrednie. To istotna luka, szczególnie w kontekście rosnącej konkurencji i potrzeby wyróżnienia się w segmencie beauty.

Jednocześnie korzystanie z fenomenu Bridgerton nie musi oznaczać wchodzenia w obszar licencji Netfliksa. Prawo autorskie chroni konkretne nazwy, postacie, scenariusze i elementy identyfikacyjne, ale nie chroni ogólnych trendów kulturowych ani estetycznych inspiracji. Otwiera to przestrzeń do działań legalnych, a jednocześnie marketingowo skutecznych.

  • Pierwszym bezpiecznym obszarem jest trend estetyczny „regencycore”, który funkcjonuje niezależnie od samego serialu. Inspiracje epoką regencji – pastelowe kolory, perły, kwiaty, gorsety, klasyczne nuty zapachowe (róża, fiołek, irys, bergamotka) – mogą być wykorzystywane w komunikacji, projektach opakowań czy limitowanych kolekcjach sezonowych bez jakichkolwiek odniesień do Bridgerton jako marki.
  • Drugim kierunkiem są narracje historyczne i sensoryczne. Polskie marki mogą opowiadać o „rytuałach pielęgnacyjnych arystokracji XIX wieku”, „zapachach salonów europejskich” czy „wieczornej toaletce damy z początku XIX wieku”. Tego typu storytelling bazuje na historii i kulturze, a nie na chronionym IP, a jednocześnie rezonuje z odbiorcami zafascynowanymi serialową estetyką.
  • Trzecia możliwość to kampanie contentowe i edukacyjne, np. artykuły, materiały wideo lub współprace z ekspertami, które pokazują, jak wyglądały kosmetyki, perfumy i makijaż 200 lat temu – zestawione z ich współczesnymi odpowiednikami. Takie działania mogą generować wysokie zasięgi organiczne, szczególnie w social mediach i mediach branżowych, bez ryzyka naruszenia praw autorskich.
  • Wreszcie, marki mogą sięgać po współprace z influencerami i twórcami estetycznymi, którzy już funkcjonują w nurcie „romantic vintage”, „historical beauty” czy „cottagecore”. Tego typu twórcy nie odnoszą się bezpośrednio do serialu, ale do szerokiego kontekstu kulturowego, który Bridgerton jedynie spopularyzował.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
29.01.2026 08:23
Mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.3: Ameryka Północna [ROCZNIK WK 2025/26]
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu / Marzena Szulc
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu / Marzena Szulc
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu / Marzena Szulc
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu / Marzena Szulc
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Butik amerykańskiej marki niszowej Le Labo w Zurychu, utrzymany w charakterystycznym ”warsztatowym” stylu
Gallery

Pojęcie niszy perfumeryjnej ma obecnie globalny zasięg, obejmując zarówno rynki dojrzałe i z tradycjami, jak i rozwijające się. Kierunek i tempo rozwoju tej kategorii różni się w zależności od regionu. Jak wygląda na globalnym tle rynek perfumeryjnej niszy w Ameryce Północnej? O tym pisze dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych Marta Krawczyk.

Ameryka Północna: nowoczesny wymiar niszy

Według Business Research Insights (2025), Ameryka Północna odpowiada za ok. 30 proc. globalnej wartości rynku perfum niszowych, pozostając jednym z dwóch (obok Europy) kluczowych ośrodków rozwoju kategorii. 

W regionie tym rynek osiągnął wysoki stopień dojrzałości i komercjalizacji, a Stany Zjednoczone stanowią jego główny motor wzrostu. Kraj ten należy do największych rynków zapachów na świecie – w 2025 roku jego wartość szacowana jest na ok. 9 mld dolarów (Statista, 2025). Jednocześnie USA pozostają jednym z najważniejszych centrów rozwoju marek niezależnych, łącząc artystyczną ekspresję z komercyjnym potencjałem.

image

Od Londynu po Szanghaj: mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.1: Europa [ROCZNIK WK 2025/26]

Nowy Jork i Los Angeles stanowią główne ośrodki amerykańskiej perfumerii niszowej. To w tych miastach rozwija się nurt nowoczesnej „demokratycznej niszy”, otwartej, progresywnej i silnie związanej z kulturą lifestyle’u. 

Amerykańskie marki stawiają na inkluzywność, prostotę przekazu i bezpośredni kontakt z odbiorcą. Zamiast budować wokół zapachu aurę ekskluzywności, koncentrują się na autentyczności, przejrzystości formuł i estetyce codziennego luksusu. Przykładem są Le Labo (minimalizm i sensualna prostota), D.S. & Durga (amerykańska kultura i muzyczny storytelling), Arquiste (historyczne narracje i architektoniczna precyzja) czy Imaginary Authors (literacka fikcja i konceptualny humor).

Z raportu Global Growth Insights (2025) wynika, że ok. 63 proc. amerykańskich konsumentów luksusowych perfum niszowych wskazuje unikalność zapachu jako główny motyw zakupu, co podkreśla rosnące znaczenie personalizacji w tej kategorii. Jednocześnie sprzedaż online w tym segmencie wzrosła o ok. 35 proc. rok do roku, potwierdzając, że e-commerce stał się jednym z kluczowych kanałów rozwoju marek niszowych w USA.

image

Mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.2: Bliski Wschód [ROCZNIK WK 2025/26]

W raporcie Business Research Insights (2025) zwrócono uwagę, że jednym z głównych czynników ograniczających dalszy wzrost pozostaje wysoka cena produktów, wskazywana przez ok. 32 proc. potencjalnych nabywców jako bariera zakupu. 

Rynek amerykański wspiera rozwój niszy poprzez sieć selektywnych perfumerii (Twisted Lily, Luckyscent, Aedes de Venustas) oraz wydarzenia branżowe, m.in. ScentXplore w Nowym Jorku i Art and Olfaction Awards w Los Angeles, które promują niezależnych twórców i budują rozpoznawalność segmentu na arenie międzynarodowej.

Marta Krawczyk

Powyższy fragment jest częścią obszerniejszej analizy, opublikowanej w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. styczeń 2026 00:16