StoryEditor
Rynek i trendy
20.02.2023 00:00

Jak wybrać dobry tusz do rzęs?

Dobry tusz do rzęs powinien utrzymywać się na nich przez cały dzień, wzmacniać je i odżywiać / fot. materiały prasowe
Jak dobrać dobry tusz do rzęs, który podkreśli nasze oczy? Wbrew pozorom nie jest to taka prosta sprawa. Zakupy bez przeanalizowania, który produkt najlepiej przysłuży się naszym rzęsom, mijają się z celem. Dowiedz się więcej o doborze dobrego tuszu!

Reklamy tuszu do rzęs, chociaż zachęcające, często mijają się z prawdą. Niestety, nie każdy produkt będzie w stanie zapewnić każdej z nas taki sam efekt. Żeby dowiedzieć się więcej, koniecznie zapoznaj się z artykułem i przekonaj się, jak wybrać dobry tusz do rzęs, dzięki któremu makijaż będzie prezentował się spektakularnie! 

Przyjrzyj się swoim rzęsom
Pierwszym krokiem, który należy zrobić przed wybraniem się do drogerii po produkt do makijażu, jest dokładne przyjrzenie się swoim rzęsom. Niestety, tusz, który zostanie nieprawidłowo dobrany do rzęs, na pewno nie spełni pokładanych w nim oczekiwań.  

Masz długie, ale rzadkie i mało widoczne rzęsy? W takim wypadku nie decyduj się na tusz wydłużający, a poszukaj raczej takiego o właściwościach pogrubiających i zagęszczających. Jeżeli natomiast masz jasną, delikatną karnację i włosy, a ponadto preferujesz bardziej naturalny „look” wypróbuj brązowy tusz. Czarny kolor będzie bowiem prezentował się w twoim przypadku sztucznie i nieelegancko. 

Jeżeli masz wątpliwości co do tego, jaki produkt będzie dla ciebie najodpowiedniejszy, skonsultuj się z kosmetologiem lub specjalistą od makijażu. Profesjonalista będzie wiedział, który kosmetyk najlepiej podkreśli twoją urodę. 

Co cechuje dobry tusz do rzęs? 
Tusz do rzęs powinien nie tylko dawać spektakularne efekty, ale i być bezpieczny do użytku. W końcu obszar oczu należy do bardzo delikatnych, zatem jego ochrona jest niezwykle ważna. Podczas wyboru odpowiedniego tuszu do rzęs nie powinno się pomijać dokładnej analizy składu. Substancje, które powinny zwrócić naszą natychmiastową uwagę i doprowadzić do rezygnacji z danego produktu, to m.in.: 

●    octoan retinylu – pochodna witaminy A. Jej nadmiar może prowadzi do produkcji zbyt dużej ilości reaktywnych form tlenu, które zaburzają sygnalizację między komórkami, a to prowadzi do mutacji genów. 
●    sproszkowane aluminium – stosowane przede wszystkim do osiągnięcia pożądanego koloru w kosmetykach. Jednocześnie może ono zatykać pory i wywoływać podrażnienia.
●    glikol propylenowy – rozpuszczalnik, który nierzadko jest bazą dla tuszu. Nierzadko jednak wywołuje on reakcje alergiczne, co może być bardzo niekomfortowe. 
●    parabeny – są one stosowane przede wszystkim dla zapobiegania rozwojowi bakterii. Kiedy występują w zbyt dużym stężeniu, mogą powodować zaburzenia hormonalne, a nawet zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu. 

Dobra maskara nie tylko podkreśla wygląd oczu, ale i pielęgnuje rzęsy i zapewnia ich właściwe nawilżenie. Podczas poszukiwań tuszu do rzęs warto wybierać te, które posiadają w składzie: 

●    Olejek arganowy – zapewnia rzęsom nawilżenie, wzmacnia cebulki włosów i powstrzymuje ich nadmierne wypadanie. 
●    Pantenol/prowitamina B5 – zapewnia rzęsom elastyczność, blask oraz wzmacnia ich barierę hydrolipidową.
●    Arganina – wzmacnia słabe i nadmiernie wypadające rzęsy oraz pobudza je do lepszego, szybszego wzrostu. 
●    Jedwab – zawarte w nim proteiny są bardzo zbliżone do tych, które znajdują się w skórze i włosach. Dzięki temu rzęsy stają się gęstsze i o wiele lepiej nawilżone. 
●    Olejek kameliowy – bogaty w witaminy, mikroelementy oraz kwasy omega-3 i omega-6, pomaga wzmocnić i odżywić rzęsy, a ponadto pobudza je do szybszego wzrostu. 
●    Ekstrakt z kiełków soi oraz pszenicy – te składniki ograniczają nadmierne wypadanie włosów, regenerują je i chronią przed czynnikami zewnętrznymi. 

Na co jeszcze zwrócić uwagę podczas zakupu tuszu? 

Dobre tusze do rzęs, chociaż różnią się właściwościami, powinny zawierać kilka uniwersalnych cech, na które warto zwracać uwagę podczas zakupów. Są to m.in.: 

●    Konsystencja – nie powinna ona być zbyt gęsta ani wodnista. Ta pierwsza będzie sklejać rzęsy i pozostawiać grudki, a po wyschnięciu może się kruszyć. Wodnisty tusz będzie natomiast mało widoczny i nie przyniesie pożądanych efektów. Dobrej jakości produkt rozprowadzi się gładko i równomiernie oraz pozostanie na rzęsach przed dłuższy czas.
●    Trwałość – tusz powinien utrzymywać się na oczach przez kilka godzin, bez konieczności ciągłych poprawek. Wiele kobiet, które obawiają się spłynięcia tuszu, decyduje się na produkt o właściwościach wodoodpornych warto jednak pamiętać, że taki kosmetyk wymaga specjalnych kosmetyków do jego całkowitego usunięcia. 
●    Wydajność – tusz do rzęs powinien wystarczać na więcej niż kilka użyć. Zdarza się jednak, że przez niektóre cechy produktu, jak np. zbyt wodnistą konsystencję, która powoduje konieczność nadmiernego i częstego nakładania tuszu, wystarcza na bardzo krótko. Warto zwrócić uwagę na opinie o wydajności kosmetyku, aby nie doznać zawodu.
●    Kształt szczoteczki – szczoteczka w tuszu do rzęs powinna mieć odpowiednią wielkość i dobre wyprofilowanie. Warto także zwrócić uwagę na materiał, z którego została ona wykonana, np. jeśli ktoś nie jest wprawiony w stosowanie kosmetyku, powinien zdecydować się na tusz z silikonową szczoteczką, która będzie bardziej elastyczna i łatwiejsza w użyciu. 

Dobry tusz do rzęs podsumowanie 
Mając w pamięci powyższe wskazówki, dużo łatwiej będzie dobrać maskarę odpowiednio dostosowaną do indywidualnych potrzeb. Pamiętaj, że najważniejszy jest skład produktu oraz posiadane przez niego atesty bezpieczeństwa. Dzięki odpowiednio dobranym tuszowi do rzęs makijaż oczu z pewnością będzie prezentował się zjawiskowo!

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
15.02.2026 09:52
Kosmetyczne Labubu? Błyszczyki Everybody London w blind boxach w Rossmannie
Everybody London x Olivia Nowicka - kolekcja błyszczyków dostępna w Rossmannieeverybodylondon i olivianowicka_IG

W ostatnich miesiącach w drogeriach Rossmann pojawiła się nowa propozycja kosmetyczna, która szybko przyciągnęła zainteresowanie klientek: drogeria wprowadziła do sprzedaży błyszczyki do ust marki Everybody London w formie Blind Box – czyli produktów sprzedawanych bez ujawniania wariantu kolorystycznego aż do momentu otwarcia opakowania. Kolekcja kosmetyków została przygotowana we współpracy z makijażystką Olivią Nowicką.

Czym jest blind box i jak działa ta strategia?

Koncepcja blind box pochodzi z kultury kolekcjonerskiej – produkty pakowane są w jednakowe opakowania, a zawartość pozostaje ukryta, co ma wprowadzać element niespodzianki. Kupujący nie wie zatem, jaki odcień błyszczyka trafi do jego rąk, dopóki nie zakupi i nie otworzy opakowania. Ten mechanizm angażuje konsumentów emocjonalnie – zakup przypomina odkrywanie prezentu-niespodzianki, a nie zwykłą transakcję. W ostatnich dzięki takiej formie sprzedaży zaskakującą globalnie miesiąch furorę robiły maskotki Labubu.

W przypadku blind boxów Everybody London x Olivia Nowicka w Rossmannie każdy box zawiera jedną z pięciu kolorystycznych wersji błyszczyka z breloczkiem, który można przyczepić np. do torebki. Opakowanie z zewnątrz jest identyczne, konsumentka nie wie, jaki kolor kosmetyku znajdzie wewnątrz. To właśnie tajemnica zawartości stanowi o sile przyciągania tej formuły. Dodatkową dużą zachętą do zakupu większej ilości produktów była informacja o “specjalnym” błyszczyku, określanym jako “Secret”. Jak podaje Rossmann, szansa na trafienie tego rzadkiego egzemplarza wynosi 1:16. 

Dostępność i oferta w Rossmannie

Produkty blind box od Everybody London były dostępne w sprzedaży online i stacjonarnie w Rossmannie w cenie wyjściowej 39,99, obecnie cena promocyjna wynosi 29,99 zł – z możliwością miksowania z innymi kosmetykami marki (np. przy -50 proc.  na drugi produkt). Jednak część linii, np. Peptide Lip Balm w formacie blind box, została szybko wyprzedana i oznaczona w sklepie internetowym Rossmanna jako „chwilowo niedostępna” – co wskazuje na  wysoki popyt (lub kreowanie tego popytu przez trudniejszą dostępność produktu).

Aktualnie w ofercie pojawiają się kolejne dropy i edycje sezonowe (np. obecna promocja walentynkowa obowiązuje do 18 lutego lub do wyczerpania zapasów), co wskazuje na kontynuację strategii blind box w makijażu ust.

Jak klientki komentują produkty i oceniają akcję Rossmanna?

Chociaż oficjalne recenzje na stronie Rossmanna są na razie ograniczone do kilkunastu wpisów, społeczność beauty intensywnie dyskutuje o blind boxach w mediach społecznościowych. W social mediach (na platformach TikTok i Instagram) pojawiają się relacje z otwierania kolejnych boxów, gdzie użytkowniczki pokazują zawartość i porównują odcienie, co prowadzi do wielu dyskusji i zachęca kolejne użytkowniczki do zakupów i poszukiwania “sekretnego” odcienia..

Klientki traktują “polowanie” na błyszczyki jako zabawę z elementem kolekcjonowania – u wielu widoczna jest chęć „skompletowania wszystkich wersji” – tak jak kiedyś w przypadku Pokemonów.

Oczywiście nie brakuje w sieci głosów krytycznych, krytykujących nadmierny, niepotrzebny konsumpcjonizm (kupowanie więcej kosmetyków, niż jest to w rzeczywistości potrzebne). Inni wskazują na stosunkowo wysoką cenę produktu i fakt, że element blind nie dla wszystkich ma wartość dodaną. “Balsam jak balsam. Made in China, kolory na ustach wypadają bardzo blado, do tego stopnia że u mnie wszystkie odcienie wyglądają tak samo. Za taką cenę oczekiwałam większej jakości” – tak oceniła produkt jedna z klientek sklepu internetowego Rossmann. Inna napisała z kolei o zakupionym błyszczyku: “Budzi dreszczyk emocji, bo nie wiesz co jest w środku. Kolor ładny, ale trochę zaskoczyło mnie, że to chiński produkt”.

Generalnie opinie klientek są skrajne – oscylują od entuzjastycznych („świetna zabawa i estetyczne opakowanie”) po sceptyczne („czy warto płacić za niespodziankę?”). Jednak zdecydowana większość komentarzy w social media sugeruje, że blind box zadziałało – generuje buzz w sieci, angażując odbiorców.

Sukces sprzedażowy promocji w formie blind box?

Choć Rossmann oficjalnie nie udostępnił danych sprzedażowych, dostępne źródła wskazują, że błyszczyk i balsam z linii blind box stały się prawdziwym hitem – produkty zniknęły z półek znacznie szybciej niż zakładano, a wielu klientów pyta o ich ponowne pojawienie się.

Ten wzrost popytu nie wynika tylko z samej atrakcyjnej ceny, ale też z marketingu i mechanizmu sprzedaży blind box, która wykorzystuje psychologię ciekawości, emocji, rywalizacji i element kolekcjonowania. 

Blind box, czyli plusy dodatnie i plusy ujemne

Co można zaliczyć Rossmannowi na plus? Na pewno udało się wywołać duże zaangażowanie emocjonalne wśród klientek  – niespodzianka i element „prezentu” zwiększają atrakcyjność zakupu, co może prowadzić do większej liczby transakcji niż przy standardowej sprzedaży.

Marketing “zrobił się sam” przez media społecznościowe: użytkownicy chętnie dzielili się unboxingami, filmowali otwieranie swoich błyszczyków, dzielili się opiniami o nich w social mediach – co generuje darmowy content marketing.

Ograniczona dostępność i element kolekcjonowania przyspieszają sprzedaż i mogą podnieść średnią wartość koszyka, wypływając na większą (niż przy standardowej sprzedaży kosmetyków) rotację towaru. Ważny jest też aspekt budowania lojalności – kolejne „dropy” czy edycje i sezonowe promocje przyciągają klientów ponownie, zachęcając do powrotu. 

Minusy i ryzyka modelu blind box

  • Percepcja wartości – nie wszyscy konsumenci widzą dla siebie wartość w elemencie zabawy czy niespodzianki, co może ograniczać przyciąganie do sklepu bardziej racjonalnych nabywców, zorientowanych na minimalizm i redukowanie zbędnych zakupów.
  • Ryzyko przesycenia – jeśli marka nadużyje formatu blind, spadnie jej unikatowość i aura ekskluzywności, unikalności i wyjątkowości.
  • Potencjalne skojarzenia z mechanizmami hazardowymi – choć kosmetyki to produkt codzienny, mechanizm losowości bywa porównywany do gier czy loterii, co może wywoływać dyskusje etyczne w kontekście marketingowym (a w tym przypadku mamy do czynienia z klientami młodymi, nastoletnimi).

Kampania blind box z kosmetykami Everybody London w Rossmannie to ciekawe case study pokazujące, jak nietypowe formaty sprzedaży mogą ożywić kategorię produktów masowych i wywołać na rynku szum. Mechanika zakupu „w ciemno” wpisuje się w trend angażowania emocjonalnego klienta oraz generowania user-generated content, co w efekcie może przekładać się na zwiększoną rotację i świadomość marki. Jednak ten model wymaga wyważenia między ciekawością a rzeczywistą wartością produktu – bez tego element blind może szybko przekształcić się z innowacyjnej strategii marketingowej w krótkotrwałą modę. 

Dla marek kosmetycznych i sieci handlowych to sygnał, że innowacje w formie sprzedaży mają potencjał generowania ruchu i konwersji – pod warunkiem, że nie staną się jedynie jednorazową atrakcją lub – z drugiej strony – nie będą pojawiać się zbyt często.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
13.02.2026 16:52
Piękno, które ratuje życie. Nivea z nową rolą społeczną
Piękno, które ratuje życie. Nowa kampania NIVEANivea/Instagram

Branża kosmetyczna coraz częściej udowadnia, że troska o piękno może iść w parze z odpowiedzialnością społeczną. Nivea, łącząc rutynę pielęgnacyjną z akcją krwiodawstwa, pokazuje, że oddawanie krwi może stać się nawykiem równie ważnym, jak codzienny self-care.

Kampania Nivea „Giving Glow”: Self-care jako społeczna odpowiedzialność 

Nivea, we współpracy z agencją Publicis, przenosi się na pole społecznej odpowiedzialności. Kampania „Giving Glow” wykorzystuje fakt, że do codziennej rutyny, poza standardową pielęgnacją, można włączyć także myślenie o dobru innych. 

Donacja została przedstawiona jak nowy produkt z kategorii beauty, a do influencerów trafiły PR-owe paczki stylizowane na zestawy kosmetyczne. W środku znalazły się symboliczne puste worki na krew, stylizowane na opakowania pielęgnacyjne, wraz z QR-kodami kierującymi do najbliższego centrum krwiodawstwa. 

W krajach Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) banki krwi działają pod stałą presją — zapotrzebowanie przewyższa podaż, a krew traci ważność po nieco ponad miesiącu. Jedynie około 1 proc. populacji oddaje krew przynajmniej raz, a mniej niż 40 proc. wraca na kolejną donację. Kampania Nivea wykorzystuje ten kontekst, pokazując, że najważniejsza forma troski o siebie może polegać na trosce o innych. Działania marki obejmują QR-kody do rejestracji wizyt, przypomnienia o kolejnych okazjach do oddania krwi oraz system nagród zachęcający do ponownej donacji co cztery miesiące — mechanizmy znane z aplikacji lojalnościowych i subskrypcji. 

image

Beiersdorf wprowadza nowy wariant Nivea – wegańską odsłonę kultowej niebieskiej puszki

Nowe standardy w marketingu beauty 

Kampania „Giving Glow” to znacznie więcej niż jednorazowa akcja PR-owa. Nivea wdrożyła elementy, które wspierają osoby planujące oddać krew lub rozważające taki gest – od prostych narzędzi rejestracji, przez system przypomnień, po program nagród. Dzięki temu oddawanie krwi może stać się trwałym nawykiem uczestników kampanii. To przykład, jak mechaniki aplikacyjne i konsumenckie mogą być zastosowane dla dobra społecznego. Dobroczynność została potraktowana jak „produkt”, który promuje się z równą troską, jak kosmetyki czy technologie. 

Kampania Nivea pokazuje marketerom, jak przełamywać kategorie marketingowe i łączyć self-care, social engagement oraz strategie retencyjne, aby osiągnąć realny społeczny impact. Działania te przekraczają ramy tradycyjnych kampanii CSR, udowadniając, że dobroczynność może być wpleciona w codzienną narrację marki bez utraty autentyczności i komunikacyjnej siły. 

Swego czasu Lush, znany z etycznych kosmetyków, ogłosił wyjątkową charytatywną inicjatywę. Wszystkie zyski ze sprzedaży mydła Watermelon Slice miały być przeznaczone na projekty oferujące profesjonalne wsparcie psychiczne i poradnictwo traumatyczne dla dzieci w Gazie i na Zachodnim Brzegu. 

image

Lush wspomoże charytatywnie dzieci w oblężonej Gazie

Obie kampanie pokazują, że kosmetyki mogą być czymś więcej niż tylko produktami do codziennej pielęgnacji. Dzięki kreatywnym i autentycznym działaniom marki budują trwały społeczny impact. Tym samym inspirując odbiorców do wsparcia inicjatyw, które realnie zmieniają życie innych. To dowód, że branża beauty może odgrywać istotną rolę w kształtowaniu postaw społecznych, promując dobroczynność i solidarność. 

Piotr Rutkowski
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
16. luty 2026 09:55