StoryEditor
Rynek i trendy
13.03.2018 00:00

Kupujemy coraz więcej droższych perfum

Rynek zapachów w Polsce rośnie. Konsumenci otwarci na nowości korzystają z cenowych obniżek. Wojna na promocje i bardziej zasobny portfel pozwalają im coraz częściej sięgać po luksusowe perfumy.

Zapachy to jedna z najważniejszych kategorii rynku kosmetycznego. W jej skład wchodzą dezodoranty, wody toaletowe, perfumy z różnych kategorii cenowych. Rynek rośnie. Według ostatnich danych instytutu badawczego Nielsen  15 proc. rok do roku (Nielsen, Panel Handlu Detalicznego 2017).

Z perspektywy przedsiębiorców i firm prowadzących drogerie kategoria jest bardzo atrakcyjna, ale niełatwa ze względu na panującą na tym rynku konkurencję, głębokie obniżki cen i permanentne promocje cenowe. Największy wpływ na zmiany, które zachodzą w kategorii, ma internet. Zapachy są najpopularniejszymi produktami w segmencie beauty sprzedawanymi online. – Jest wiele czynników, które wpływają na ceny. Marże sklepów internetowych są dużo niższe, wyższa jest rotacja i niższe koszty stałe. Sprzedaż w sklepach internetowych jest dużo większa niż w klasycznych perfumeriach, a co za tym idzie, kupują one więcej od dostawców, dzięki czemu uzyskują dużo niższe ceny zakupu – mówi Iwona Hrapkowicz, dyrektor handlowy w firmie JFenzi Perfume Professional. Przyznaje jednak, że w segmencie zapachów alternatywnych, w których JFenzi się specjalizuje, nie jest to duży problem. – Właściciele drogerii, w których sprzedajemy nasze produkty, są równolegle właścicielami sklepów internetowych, dbają o właściwą politykę cenową. Zarówno sklepy stacjonarne, jak i sklepy internetowe mają swoich klientów, kupujących w wygodnej dla nich formie. Sprzedaż wód toaletowych i perfumowanych zwiększa się – podkreśla Iwona Hrapkowicz.

Potężne drogerie internetowe, które zaoferowały perfumy w najniższych cenach, wpłynęły na to, jak rynek zapachów wygląda dzisiaj w detalu. Ceny zapachów z półki premium spadły, dzięki czemu stały się one zdecydowanie bardziej dostępne dla przeciętnego konsumenta. Szczególnie widoczne jest to w najpopularniejszych markach i liniach zapachowych. Polacy mają swoje ulubione zapachy, do których powracają i szukają ich w okazyjnych cenach. Takie produkty i marki, ze starszych kolekcji, trafiają najczęściej na wyprzedaże do drogerii stacjonarnych. Można je kupić podczas tematycznych akcji z rabatem -40 proc. czy nawet, jak w ekstremalnej promocji Rossmanna, 1 zapach + 1 gratis (flakon tańszy lub będący w tej samej cenie). Nadal jednak trzymają wysoką cenę najbardziej luksusowe marki, często dostępne tylko u autoryzowanych dystrybutorów. Najwyższe ceny osiągają perfumy niszowe, dla koneserów, również te robione na specjalne zamówienie.

Spadki cen zapachów premium doprowadziły do tego, że niżej wyceniane są również produkty z segmentu semi-premium i zdaniem właścicieli drogerii marki, które w nim operują, stanęły dziś przed najtrudniejszym zadaniem w walce o uwagę klienta. – Coraz więcej osób wybiera zapachy droższe, ekskluzywnych marek, stąd też mimo permanentnych promocji rynek rośnie wartościowo – przyznaje Jarosław Oleszczuk, właściciel drogerii Laboo w Siedlcach. Inni właściciele drogerii pytani o sytuację na rynku zapachów mówią, że głębokie obniżki cen stosowane przez sklepy internetowe i najsilniejsze sieci drogeryjne są kłopotliwe, ale nie są zaskakujące. – Tak dziś niestety pracuje się właściwie z każdą kategorią kosmetyczną – mówią. Starają się też mieć ofertę w każdym zakresie cenowym, bo nadal są amatorzy perfum z różnych segmentów. – Świetnie sprzedają się dezodoranty. Bardzo chętnie kupowane są zapachy tzw. alternatywne, w coraz ładniejszych buteleczkach, opakowaniach, coraz lepszej jakości i coraz bardziej trwałe. Kłopot jest natomiast z markami z tej kategorii, które weszły do hipermarketów czy dyskontów i są tam oferowane w najniższych cenach. Swoich amatorów ciągle mają zapachy znane z czasów PRL-u, takie jak choćby Pani Walewska, albo dostępne kiedyś w Pewexach, jak Evasion, Kobako czy Blase. Oczywiście sprzedaż jest niewielka, ale nadal musimy je mieć w ofercie – opowiada Teresa Stachnio, członek zarządu sieci drogerii Jasmin.

Mimo silnej pozycji kanału internetowego konsumenci nadal bardzo lubią kupować zapachy osobiście, w drogeriach, perfumeriach. – To jest po prostu przyjemność z oglądania, dotykania, wąchania – mówi Jarosław Oleszczuk. – W perfumach najważniejszy jest zapach, ale także estetyka podania, opakowanie, flakonik. Ma się ochotę je dotknąć. Poza tym ważne jest wypróbowanie zapachu na skórze, on musi się rozwinąć, inaczej pachnie po chwili, a inaczej za godzinę czy dwie – tłumaczy Jarosław Oleszczuk.

Polacy bardzo chętnie wypróbowują nowości. Z entuzjazmem przyjmują nowe linie zapachowe, które pojawiają się w każdym sezonie, i nowe marki. Urszula Pierzchała, która stworzyła w ubiegłym roku swoją markę zapachów Allvernum i weszła z nimi na średnią półkę cenową, uważa, że rynek zapachów rośnie i wraz ze wzbogacaniem się społeczeństwa będzie rósł. – Rozmawiając z francuskimi dostawcami, widzimy, jak wiele wciąż mamy w tej kategorii do zrobienia. W zasadzie nasz rynek dzieli się na zapachy dzienne i wieczorowe, więc poprzez odpowiedni marketing będzie można wykreować więcej potrzeb do zaspokojenia – podsumowuje.

Zdaniem producentów

 

Urszula Kostian, brand manager marki C-Thru

Rynek zapachów rośnie, oferta producentów stale się poszerza zarówno wśród marek masowych, jak i semi-selektywnych. Liczne, głębokie promocje cenowe, tak mocno zauważalne wśród marek wyżej pozycjonowanych, sprawiają, że zapachy selektywne i semi-selektywne stają się bardziej dostępne dla konsumentów. Konkurencja na rynku jest bardzo duża, ale znaczenie mają wprowadzane nowości, które są chętnie wybierane przez konsumentów chcących podążać za trendami i poszukujących zapachów, które będą podkreślały ich indywidualizm.

Szeroką ofertę stanowią produkty w mniejszych pojemnościach 30-50 ml, dzięki którym konsumenci mogą wybierać swój zapach w zależności od nastroju, pory dnia oraz pory roku. Ten, kto obserwuje ostatnie nowości w kategorii zapachów oraz trendy na rynku zapachów selektywnych, na pewno zauważył, że Polki lubią coraz bardziej zwracać na siebie uwagę i chętniej sięgają po nowe zapachy, które są intensywne, wyraziste. Wybierają perfumy, które podkreślają ich zmysłowość.

Ta tendencja widoczna jest szczególnie wśród młodej grupy konsumentek, które do tej pory wybierały zapachy świeże i energetyczne, natomiast w tej chwili chętnie sięgają po zapachy z nutami gorzkiej pomarańczy, porzeczki, wanilii czy bursztynu. Dlatego też propozycją marki C-Thru na ten rok jest nowy zapach Cosmic Aura, który otwiera owoc bergamotki, czerwonej porzeczki, melona z domieszką włoskiej mandarynki. Akord serca to idealna kombinacja płatków jaśminu i cyklamenu, a całość dopełnia baza złożona z białego piżma oraz paczuli i wanilii.

Zanim konsument zdecyduje się na zakup zapachu, musi go wcześniej powąchać, dlatego testery oraz próbki zapachowe będą dostępne w drogeriach oraz sieciach. Przykładamy również dużą wagę do edukacji naszych przedstawicieli, którzy wiedzą wszystko o nutach nowego zapachu C-Thru Cosmic Aura. Swoją wiedzę przekazują sprzedawcom, którzy będą mogli dzielić się nią z klientami.

Natalia Rogowska, brand manager marki STR8

Propozycją marki STR8 na ten rok jest nowa linia zapachowa Ahead sygnowana nazwiskiem Giannisa Antetokounmpo, ambasadora marki i gwiazdy ligi NBA.

Linia STR8 Ahead to męski, elegancki i wyrazisty zapach dla tych, którzy chcą podążać za swoimi marzeniami i nie boją się wyznaczania sobie ambitnych celów. Nutę zapachową otwiera owoc bergamotki, lawandyna oraz pieprz. Akord serca to aromatyczna mieszanka szałwii muszkatołowej, kwiatu pomarańczy oraz pelargonii, a całość dopełnia baza złożona z irysa, wanilii oraz drzewa cedrowego.

Woda toaletowa i płyn po goleniu dostępne są w dwóch pojemnościach: 50 oraz 100 ml, co spełnia oczekiwania mężczyzn, którzy chętnie wybierają większe pojemności.

W związku z podpisaniem międzynarodowego kontraktu z ambasadorem marki marka STR8 planuje kilkumiesięczne intensywne wsparcie marketingowe, którego osią jest kampania telewizyjna oraz internetowa. Marka nawiązała również współpracę ze znanymi influencerami, w ten sposób zamierza dotrzeć do szerokiej grupy młodszych mężczyzn.

Hasło reklamowe kampanii brzmi „What you want is Ahead” („To, czego pragniesz, jest przed Tobą”) i nawiązuje do nowej linii zapachowej oraz do wartości ważnych dla młodych ludzi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Katarzyna Warzecha, Gabona: K-Beauty zmienia tradycyjne kategorie kosmetyczne. Na czym polega jej siła? [FBK 2026]
Katarzyna Warzecha, Gabonawiadomoscikosmetyczne.pl

K-Beauty przestało być niszowym trendem i coraz mocniej wpływa na ofertę marek kosmetycznych. Koreańskie podejście do pielęgnacji, wielofunkcyjne formuły, innowacyjne opakowania i nowe spojrzenie na makijaż inspirują również europejskich producentów. O tym, jak przenosić te rozwiązania na polski rynek i dlaczego kluczowe pozostaje dopasowanie oferty do lokalnego konsumenta, mówiła Katarzyna Warzecha, General Manager w Gabona, podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

W tym artykule przeczytasz:

  • K-Beauty wychodzi poza niszę
  • Najpierw pielęgnacja, później makijaż
  • Wielofunkcyjność wymaga jasnej komunikacji
  • Europejskie marki inspirują się Koreą
  • Lokalny konsument wyznacza granice trendu

K-Beauty wychodzi poza niszę

Koreańskie kosmetyki coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność na rynku, a ich znaczenie wykracza poza zainteresowanie pojedynczymi produktami czy sezonowymi trendami. K-Beauty staje się kategorią, która realnie sprzedaje się i wpływa na kierunki rozwoju branży. Jej siła wynika między innymi z wielofunkcyjności produktów oraz podejścia do pielęgnacji, które nie ogranicza się do tradycyjnego podziału na kosmetyki dla kobiet i mężczyzn.

– K-Beauty przestało być niszową ciekawostką. Stało się kategorią, która dobrze się sprzedaje i wyznacza trendy. Między innymi dzięki multifunkcjonalności i zdjęciu ograniczeń, które na polskim rynku były, na przykład, związane z genderowaniem, gdyż K-beauty nie ma płci – podkreślała Katarzyna Warzecha podczas debaty „Hybrid Beauty. Trendy, które zmieniają tradycyjne kategorie kosmetyczne”.

Najpierw pielęgnacja, później makijaż

Jedną z cech wyróżniających koreańskie podejście do urody jest traktowanie pielęgnacji jako podstawy całego efektu. Makijaż nie stanowi odrębnego etapu, lecz uzupełnia pracę nad kondycją skóry.

– Tu liczy się, żeby ta "baza”, skóra, była zadbana. Dopiero do tego dochodzi makijaż – mówiła Warzecha.

Podobne podejście widać w produktach do makijażu, które coraz częściej łączą funkcje upiększające z pielęgnacyjnymi. Przykładem jest kategoria produktów do ust, na którą koreańskie marki zwracają szczególną uwagę.

– K-Beauty bardzo skupia się na ustach. W Korei usta są ważniejsze od oczu. I faktycznie te usta są ogrywane tam na wiele sposobów. To, co jest innego w tych markach, to to, że wszystkie konsystencje są pielęgnujące. Nawet tinty matowe w tych markach odżywiają i nawilżają – wskazywała przedstawicielka Gabona.

image

Łukasz Matyński, Media Choice: Sama świadomość marki nie zapełni koszyka klienta [FBK 2026]

Wielofunkcyjność wymaga jasnej komunikacji

Łączenie kilku właściwości w jednym kosmetyku to kolejny ważny element strategii produktowej. Sama liczba deklarowanych korzyści nie przesądza jednak o sukcesie. Z perspektywy marketingowej istotne pozostaje wskazanie jednej, najważniejszej obietnicy, którą konsument zrozumie już w miejscu sprzedaży.

– Nawet jeżeli mamy produkty multifunkcjonalne, to na koniec dnia marketer powinien wybrać korzyść kluczową, którą można zakomunikować już przy półce. Na koniec dnia klient jest tak wyedukowany, że nie oczekuje jednego efektu, tylko tego, że produkt, którego szuka, będzie obładowany wartościami – zaznaczyła Warzecha.

Europejskie marki inspirują się Koreą

Wpływ K-Beauty jest widoczny nie tylko w rosnącym zainteresowaniu koreańskimi produktami. Z koreańskich rozwiązań korzystają również marki europejskie, które próbują przenieść na własne produkty elementy charakterystyczne dla tego segmentu.

– Ten trend koreański jest tak silny, że europejskie marki starają się w niego wbić. Wiele marek czerpie z tego, co jest najlepszego w K-Beauty, czyli między innymi szybkość innowacji czy opakowania, które są inne i ciekawe – mówiła przedstawicielka Gabona.

Wśród przykładów wskazała markę colorgram, której tinty do ust mają opakowania inspirowane piankami marshmallow. Takie rozwiązania pokazują, że konkurencja nie dotyczy wyłącznie składu i działania kosmetyku. Znaczenie ma również forma produktu, sposób jego prezentacji i wyróżnienie go na półce.

image

Bartosz Woźnicki, Inglot: P-beauty to nie mrzonka, ale wykreowanie tego trendu wymaga wsparcia rządu [FBK 2026]

Lokalny konsument wyznacza granice trendu

Koreańskie kosmetyki mogą inspirować producentów, ale nie wszystkie rozwiązania sprawdzą się na każdym rynku. Różnice dotyczą między innymi oczekiwań wobec efektów pielęgnacji, preferencji kolorystycznych i podejścia do wyglądu skóry.

– Istotny jest dobór asortymentu tak, żeby pasował do lokalnego odbiorcy. W Azji popularne jest rozjaśnienie cery, co niekoniecznie by się u nas przyjęło. Kolorystykę trzeba dopasować do lokalnego rynku – podkreślała Warzecha.

Oznacza to konieczność selekcji asortymentu, a nie bezpośredniego kopiowania oferty popularnej w Korei. Produkt, który odnosi sukces na jednym rynku, może wymagać innej gamy kolorystycznej lub odmiennego sposobu komunikacji w Polsce.

K-Beauty pokazuje tym samym, jak zmieniają się granice tradycyjnych kategorii kosmetycznych. Pielęgnacja łączy się z makijażem, jeden produkt może odpowiadać na kilka potrzeb, a inspiracje z rynków azjatyckich wpływają na działania europejskich marek. Ostatecznie o powodzeniu tych rozwiązań decyduje jednak to, czy producent potrafi przełożyć globalny trend na konkretną potrzebę lokalnego konsumenta.

O Forum Branży Kosmetycznej

Forum Branży Kosmetycznej to biznesowe wydarzenie dla branży kosmetycznej łączące konferencję, przestrzeń wystawienniczą i networking. Skupia się na dostarczaniu wiedzy na temat rynku kosmetycznego, wiodących kategorii, trendów, konsumenckich, rozwoju kanałów sprzedaży oraz wyzwań stojących przed branżą. FBK pod skrzydłami Wiadomości Kosmetycznych organizowane jest przez Wydawnictwo Gospodarcze, wydawcę biznesowych portali wiadomoscikosmetyczne.pl i wiadomoscihandlowe.pl oraz magazynu „Wiadomości Handlowe”.

 

image
Wiadomości Kosmetyczne
Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Łukasz Bobiński, L’Oréal: Premiumizacja i doświadczenie napędzają rynek beauty. Co dalej z luksusem? [FBK 2026]
Łukasz Bobiński, Chief Growth Officer Lux Division L‘Orealwiadomoscikosmetyczne.pl

Polski rynek kosmetyków premium rozwija się w tempie dwucyfrowym, a konsumenci coraz wyraźniej poszukują produktów, które zapewniają nie tylko jakość, lecz także wyjątkowe doświadczenie. O kierunkach wzrostu sektora beauty, zmianach na rynku luksusowym i wyzwaniach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji mówił Łukasz Bobiński, Chief Growth Officer Lux Division w L’Oréal, podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kosmetyki premium napędzają wzrost rynku
  • Rynek luksusowy się polaryzuje
  • Więcej selektywnych perfumerii w Polsce
  • Starzenie się społeczeństwa i wpływ AI

Kosmetyki premium napędzają wzrost rynku

Niepewność gospodarcza nie przekreśla perspektyw rozwoju branży kosmetycznej. Zdaniem Łukasza Bobińskiego beauty pozostaje kategorią, w której decyzje zakupowe w dużym stopniu wynikają z emocji. To właśnie ten aspekt, w połączeniu z rosnącym zainteresowaniem produktami premium, może wspierać dalszy rozwój rynku.

– Ja uważam, że tak naprawdę przed branżą beauty jest cały czas optymistyczna perspektywa. Wierzymy, że beauty jest kategorią, którą kupujemy emocjami. Jeżeli chodzi o kategorię kosmetyków premium, to w Polsce rozwija się ona dwucyfrowo, więc ta dynamika jest i będziemy ją utrzymywać. Wierzę, że ta premiumizacja to jest coś, co będzie się przyczyniało do jakościowego wzrostu sektora – podkreślał przedstawiciel L’Oréal.

Premiumizacja oznacza dla branży szansę na budowanie wartości nie tylko przez zwiększanie sprzedaży, ale również przez rozwijanie oferty odpowiadającej na wyższe oczekiwania klientów. Istotne pozostaje przy tym uzasadnienie ceny. Konsumenci muszą dostrzegać wartość, która wykracza poza sam produkt.

Rynek luksusowy się polaryzuje

Segment kosmetyków luksusowych przez lata uchodził za stosunkowo odporny na kryzysy. Obecne otoczenie rynkowe stawia jednak przed nim nowe wyzwania. Jak zauważył Łukasz Bobiński, zmienia się zarówno struktura wydatków konsumentów, jak i sposób, w jaki wchodzą oni w świat luksusu.

– Klienci chcieli i dalej będą chcieli płacić za doświadczenie. Widzimy, że społeczeństwo się polaryzuje i rozkład pieniędzy w nim również. W samej kategorii luksusowej przyrosty są największe w segmencie ultra-luxury – mówił.

Oznacza to, że szczególnie dynamicznie rozwija się najwyższy poziom rynku luksusowego. Jednocześnie nie znika zainteresowanie konsumentów, którzy aspirują do tej kategorii, ale dysponują mniejszym budżetem. Marki muszą więc odpowiadać na potrzeby różnych grup: zarówno klientów gotowych wydawać coraz więcej na najbardziej ekskluzywne produkty, jak i tych, którzy dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z luksusem.

– Mamy też większą aspiracyjność. Konsumenci chcą wejść do tej kategorii. Stąd produkty z tej kategorii również o niższej cenie – wskazywał Bobiński.

image

Katarzyna Waszek, NielsenIQ: Są wartości, które skłaniają Polaków do większych wydatków na kosmetyki [FBK 2026]

Więcej selektywnych perfumerii w Polsce

Jednym z obszarów, w których L’Oréal dostrzega potencjał dalszego rozwoju, jest rozbudowa sieci selektywnej dystrybucji. W przypadku kosmetyków luksusowych znaczenie ma bowiem nie tylko dostępność produktu, lecz także miejsce zakupu i związane z nim doświadczenie.

– Widzimy duży potencjał w tym, żeby pokryć Polskę jeszcze bardziej selektywnymi perfumeriami – zapowiedział przedstawiciel L’Oréal.

Starzenie się społeczeństwa i wpływ AI

Podczas debaty poruszono również temat starzenia się społeczeństwa. Zmiany demograficzne będą istotnym kontekstem dla rozwoju branży beauty.

Za jedno z najważniejszych wyzwań nadchodzących lat uznał natomiast rozwój sztucznej inteligencji i jego konsekwencje dla sektora kosmetycznego.

– Największym wyzwaniem na najbliższe lata będzie zrozumienie wpływu AI na branżę kosmetyczną i wpływu tych zmian – podsumował.

Obok premiumizacji i zmieniających się oczekiwań klientów branża będzie musiała zmierzyć się także z technologiczną transformacją. Dla producentów i sprzedawców kluczowe stanie się zrozumienie, w jaki sposób AI wpłynie na funkcjonowanie rynku i relacje z konsumentami.

 

image
Wiadomości Kosmetyczne
Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. październik 2026 18:58