StoryEditor
Rynek i trendy
13.03.2018 00:00

Kupujemy coraz więcej droższych perfum

Rynek zapachów w Polsce rośnie. Konsumenci otwarci na nowości korzystają z cenowych obniżek. Wojna na promocje i bardziej zasobny portfel pozwalają im coraz częściej sięgać po luksusowe perfumy.

Zapachy to jedna z najważniejszych kategorii rynku kosmetycznego. W jej skład wchodzą dezodoranty, wody toaletowe, perfumy z różnych kategorii cenowych. Rynek rośnie. Według ostatnich danych instytutu badawczego Nielsen  15 proc. rok do roku (Nielsen, Panel Handlu Detalicznego 2017).

Z perspektywy przedsiębiorców i firm prowadzących drogerie kategoria jest bardzo atrakcyjna, ale niełatwa ze względu na panującą na tym rynku konkurencję, głębokie obniżki cen i permanentne promocje cenowe. Największy wpływ na zmiany, które zachodzą w kategorii, ma internet. Zapachy są najpopularniejszymi produktami w segmencie beauty sprzedawanymi online. – Jest wiele czynników, które wpływają na ceny. Marże sklepów internetowych są dużo niższe, wyższa jest rotacja i niższe koszty stałe. Sprzedaż w sklepach internetowych jest dużo większa niż w klasycznych perfumeriach, a co za tym idzie, kupują one więcej od dostawców, dzięki czemu uzyskują dużo niższe ceny zakupu – mówi Iwona Hrapkowicz, dyrektor handlowy w firmie JFenzi Perfume Professional. Przyznaje jednak, że w segmencie zapachów alternatywnych, w których JFenzi się specjalizuje, nie jest to duży problem. – Właściciele drogerii, w których sprzedajemy nasze produkty, są równolegle właścicielami sklepów internetowych, dbają o właściwą politykę cenową. Zarówno sklepy stacjonarne, jak i sklepy internetowe mają swoich klientów, kupujących w wygodnej dla nich formie. Sprzedaż wód toaletowych i perfumowanych zwiększa się – podkreśla Iwona Hrapkowicz.

Potężne drogerie internetowe, które zaoferowały perfumy w najniższych cenach, wpłynęły na to, jak rynek zapachów wygląda dzisiaj w detalu. Ceny zapachów z półki premium spadły, dzięki czemu stały się one zdecydowanie bardziej dostępne dla przeciętnego konsumenta. Szczególnie widoczne jest to w najpopularniejszych markach i liniach zapachowych. Polacy mają swoje ulubione zapachy, do których powracają i szukają ich w okazyjnych cenach. Takie produkty i marki, ze starszych kolekcji, trafiają najczęściej na wyprzedaże do drogerii stacjonarnych. Można je kupić podczas tematycznych akcji z rabatem -40 proc. czy nawet, jak w ekstremalnej promocji Rossmanna, 1 zapach + 1 gratis (flakon tańszy lub będący w tej samej cenie). Nadal jednak trzymają wysoką cenę najbardziej luksusowe marki, często dostępne tylko u autoryzowanych dystrybutorów. Najwyższe ceny osiągają perfumy niszowe, dla koneserów, również te robione na specjalne zamówienie.

Spadki cen zapachów premium doprowadziły do tego, że niżej wyceniane są również produkty z segmentu semi-premium i zdaniem właścicieli drogerii marki, które w nim operują, stanęły dziś przed najtrudniejszym zadaniem w walce o uwagę klienta. – Coraz więcej osób wybiera zapachy droższe, ekskluzywnych marek, stąd też mimo permanentnych promocji rynek rośnie wartościowo – przyznaje Jarosław Oleszczuk, właściciel drogerii Laboo w Siedlcach. Inni właściciele drogerii pytani o sytuację na rynku zapachów mówią, że głębokie obniżki cen stosowane przez sklepy internetowe i najsilniejsze sieci drogeryjne są kłopotliwe, ale nie są zaskakujące. – Tak dziś niestety pracuje się właściwie z każdą kategorią kosmetyczną – mówią. Starają się też mieć ofertę w każdym zakresie cenowym, bo nadal są amatorzy perfum z różnych segmentów. – Świetnie sprzedają się dezodoranty. Bardzo chętnie kupowane są zapachy tzw. alternatywne, w coraz ładniejszych buteleczkach, opakowaniach, coraz lepszej jakości i coraz bardziej trwałe. Kłopot jest natomiast z markami z tej kategorii, które weszły do hipermarketów czy dyskontów i są tam oferowane w najniższych cenach. Swoich amatorów ciągle mają zapachy znane z czasów PRL-u, takie jak choćby Pani Walewska, albo dostępne kiedyś w Pewexach, jak Evasion, Kobako czy Blase. Oczywiście sprzedaż jest niewielka, ale nadal musimy je mieć w ofercie – opowiada Teresa Stachnio, członek zarządu sieci drogerii Jasmin.

Mimo silnej pozycji kanału internetowego konsumenci nadal bardzo lubią kupować zapachy osobiście, w drogeriach, perfumeriach. – To jest po prostu przyjemność z oglądania, dotykania, wąchania – mówi Jarosław Oleszczuk. – W perfumach najważniejszy jest zapach, ale także estetyka podania, opakowanie, flakonik. Ma się ochotę je dotknąć. Poza tym ważne jest wypróbowanie zapachu na skórze, on musi się rozwinąć, inaczej pachnie po chwili, a inaczej za godzinę czy dwie – tłumaczy Jarosław Oleszczuk.

Polacy bardzo chętnie wypróbowują nowości. Z entuzjazmem przyjmują nowe linie zapachowe, które pojawiają się w każdym sezonie, i nowe marki. Urszula Pierzchała, która stworzyła w ubiegłym roku swoją markę zapachów Allvernum i weszła z nimi na średnią półkę cenową, uważa, że rynek zapachów rośnie i wraz ze wzbogacaniem się społeczeństwa będzie rósł. – Rozmawiając z francuskimi dostawcami, widzimy, jak wiele wciąż mamy w tej kategorii do zrobienia. W zasadzie nasz rynek dzieli się na zapachy dzienne i wieczorowe, więc poprzez odpowiedni marketing będzie można wykreować więcej potrzeb do zaspokojenia – podsumowuje.

Zdaniem producentów

 

Urszula Kostian, brand manager marki C-Thru

Rynek zapachów rośnie, oferta producentów stale się poszerza zarówno wśród marek masowych, jak i semi-selektywnych. Liczne, głębokie promocje cenowe, tak mocno zauważalne wśród marek wyżej pozycjonowanych, sprawiają, że zapachy selektywne i semi-selektywne stają się bardziej dostępne dla konsumentów. Konkurencja na rynku jest bardzo duża, ale znaczenie mają wprowadzane nowości, które są chętnie wybierane przez konsumentów chcących podążać za trendami i poszukujących zapachów, które będą podkreślały ich indywidualizm.

Szeroką ofertę stanowią produkty w mniejszych pojemnościach 30-50 ml, dzięki którym konsumenci mogą wybierać swój zapach w zależności od nastroju, pory dnia oraz pory roku. Ten, kto obserwuje ostatnie nowości w kategorii zapachów oraz trendy na rynku zapachów selektywnych, na pewno zauważył, że Polki lubią coraz bardziej zwracać na siebie uwagę i chętniej sięgają po nowe zapachy, które są intensywne, wyraziste. Wybierają perfumy, które podkreślają ich zmysłowość.

Ta tendencja widoczna jest szczególnie wśród młodej grupy konsumentek, które do tej pory wybierały zapachy świeże i energetyczne, natomiast w tej chwili chętnie sięgają po zapachy z nutami gorzkiej pomarańczy, porzeczki, wanilii czy bursztynu. Dlatego też propozycją marki C-Thru na ten rok jest nowy zapach Cosmic Aura, który otwiera owoc bergamotki, czerwonej porzeczki, melona z domieszką włoskiej mandarynki. Akord serca to idealna kombinacja płatków jaśminu i cyklamenu, a całość dopełnia baza złożona z białego piżma oraz paczuli i wanilii.

Zanim konsument zdecyduje się na zakup zapachu, musi go wcześniej powąchać, dlatego testery oraz próbki zapachowe będą dostępne w drogeriach oraz sieciach. Przykładamy również dużą wagę do edukacji naszych przedstawicieli, którzy wiedzą wszystko o nutach nowego zapachu C-Thru Cosmic Aura. Swoją wiedzę przekazują sprzedawcom, którzy będą mogli dzielić się nią z klientami.

Natalia Rogowska, brand manager marki STR8

Propozycją marki STR8 na ten rok jest nowa linia zapachowa Ahead sygnowana nazwiskiem Giannisa Antetokounmpo, ambasadora marki i gwiazdy ligi NBA.

Linia STR8 Ahead to męski, elegancki i wyrazisty zapach dla tych, którzy chcą podążać za swoimi marzeniami i nie boją się wyznaczania sobie ambitnych celów. Nutę zapachową otwiera owoc bergamotki, lawandyna oraz pieprz. Akord serca to aromatyczna mieszanka szałwii muszkatołowej, kwiatu pomarańczy oraz pelargonii, a całość dopełnia baza złożona z irysa, wanilii oraz drzewa cedrowego.

Woda toaletowa i płyn po goleniu dostępne są w dwóch pojemnościach: 50 oraz 100 ml, co spełnia oczekiwania mężczyzn, którzy chętnie wybierają większe pojemności.

W związku z podpisaniem międzynarodowego kontraktu z ambasadorem marki marka STR8 planuje kilkumiesięczne intensywne wsparcie marketingowe, którego osią jest kampania telewizyjna oraz internetowa. Marka nawiązała również współpracę ze znanymi influencerami, w ten sposób zamierza dotrzeć do szerokiej grupy młodszych mężczyzn.

Hasło reklamowe kampanii brzmi „What you want is Ahead” („To, czego pragniesz, jest przed Tobą”) i nawiązuje do nowej linii zapachowej oraz do wartości ważnych dla młodych ludzi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
17.08.2026 13:43
Jak zachowania konsumentów ukształtują przyszłość rynku beauty?
Kto wyznaczy nowe drogi dla rynku beauty na Forum Branży Kosmetycznej 2026?wiadomoscikosmetyczne.pl

Konsument szybko się zmienia. Cztery trendy – ścieżka zakupowa napędzana technologią, gospodarka doświadczeń oraz zaradny konsument – ​​na nowo zdefiniują ten sektor. Czy marki dotrzymają kroku tym zmianom? Kto wyznaczy nowe drogi dla rynku beauty na Forum Branży Kosmetycznej 2026?

Rynek beauty wchodzi w niezwykle wymagający i jednocześnie jeden z najbardziej fascynujących etapów transformacji od lat. Po okresie dynamicznych wzrostów branża kosmetyczna mierzy się z nową rzeczywistością, w której konsument staje się bardziej nieprzewidywalny, oczekując od firm i produktów większej personalizacji, wartości oraz emocji. 

Wzrost na rynku beauty nie będzie już wynikał przede wszystkim z poszerzania asortymentu i kolejnych promocji. Jego źródłem stanie się umiejętność połączenia czterech elementów: nowych technologii zakupowych, precyzyjnie rozumianych potrzeb, także zdrowotnych, angażujących doświadczeń oraz wartości odczuwanej przez coraz bardziej świadomego konsumenta. 

Sektor beauty szuka dziś nowych dróg wzrostu, właśnie dlatego organizujemy Forum Branży Kosmetycznej 2026 – w dniu 15 października 2026 r. w Warszawie. To właśnie tam wpólnie odpowiedzmy na wyzwania rynkowe i odnajdźmy nowe drogi wzrostu dla Twojego biznesu. Jest to wydarzenie stworzone dla liderów rynku kosmetycznego, retailerów, producentów, dystrybutorów, ekspertów technologicznych, którzy chcą zrozumieć, jak będzie wyglądał nowy model rynku beauty w Polsce i Europie.

Jak zachowania ludzi zmienią rynek kosmetyczny? Forum Branży Kosmetycznej 2026

Wystąpienie otwierające tegoroczne Forum poprowadzi Aleksandra Kulińska, Senior Strategic Insights Manager w instytucie badawczym infuture.institute. Jako doświadczona badaczka trendów oraz twórczyni strategii długoterminowych dla globalnych marek i organizacji, nakreśli ona przed nami obraz nadchodzących przemian rynkowych i społecznych. Jej prezentacja, nawiązująca do idei mapowania nieznanego („mapping the unknown”), skupi się opisowo na analizie nowych zachowań ludzi (oraz aktorów nieludzkich) i ich wpływu na naszą biznesową przyszłość.

Jej prezentacja, nawiązująca do idei mapowania nieznanego („mapping the unknown”), skupi się opisowo na analizie nowych zachowań ludzi (oraz aktorów nieludzkich) i ich wpływu na naszą biznesową przyszłość. W przygotowaniu prognoz prelegentka czerpie m.in. ze swojego doświadczenia w projektach z obszaru antropologii i wykorzystywania niestandardowych metod badawczych. Zapraszamy na około 30-minutową prelekcję wprowadzającą, którą zwieńczy interaktywna sesja pytań i odpowiedzi (Q&A). Panel ten, zaplanowany na 15 października 2026 r. w Warszawie, będzie idealnym punktem wyjścia do tegorocznych rozważań nad transformacją całego sektora.

Najważniejsze tez wystąpienia 

  • Przejście z SEO na GEO
  • Adopcja technologii przez Gen Z
  • Optymalizacja wydatków:. Konsumenci powszechnie porównują oferty, szukają zamienników (downgrading) i kupują produkty z myślą o ich wartości rezydualnej
  • Pragmatyzm rynkowy: Rosnące znaczenie produktów o wysokiej trwałości, rozwiązań wielofunkcyjnych oraz porad budżetowych z mediów społecznościowych.
  • Holistyczna rewolucja zdrowotna - szerokie pojęcie wellbeing: Priorytetem stają się zdrowie jelit, redukcja stresu, zdrowie metaboliczne oraz funkcje poznawcze.

Nowa, napędzana technologią ścieżka zakupowa

Co jeszcze czeka na Ciebie w programie Forum? Tegoroczna agenda to merytoryczny fundament pod decyzje biznesowe wykraczające aż do 2030 roku. Odrzucamy lifestylowe banały na rzecz twardych danych i rzetelnych prognoz rynkowych. Wśród kluczowych punktów programu edycji 2026 znajdą się m.in.:

  • Diagnoza 2030 – prelekcje analizujące kondycję sektora w czasach niepewności oraz globalne trendy redefiniujące branżę i retail.
  • Debata: Inspiring Growth – ekspercka dyskusja o tym, dlaczego polski rynek beauty wyhamował i gdzie należy szukać nowych motorów wzrostu.
  • Zmieniające się potrzeby i hybrydyzacja kategorii – panel „Przyszłość kosmetyków jest mocno pokręcona”, podczas którego dowiemy się, jak trend „mniej produktów, więcej funkcji” i przejmowanie makijażu przez skincare wpłyną na pozycjonowanie marek i półki drogeryjne.
  • Nowoczesny handel i technologie: Od kampanii do koszyka – jak TikTok Shop, social commerce, retail media oraz sztuczna inteligencja (w tym agentic commerce) stają się nowym kanałem dystrybucji w walce o uwagę i portfel klienta)
  • Demografia, longevity i wellbeing – odpowiedź branży na starzenie się społeczeństwa (przejście od anti-aging do healthy-aging) oraz Fireside Chat „Uważność. Od rutyny do rytuału”, poświęcony dbaniu o dobrostan i budowaniu marek opartych na autentyczności.
  • Zrównoważony rozwój w praktyce – czy konsument naprawdę chce sustainable beauty? Rola opakowań ekologicznych, systemów refill i gospodarki obiegu zamkniętego.

Forum Branży Kosmetycznej to najważniejsza platforma relacyjna, łącząca strategiczną wiedzę z inspirującą praktyką liderów, kupców i dystrybutorów.

Zarezerwuj swoje miejsce na Forum! Dołącz do najważniejszego spotkania sektora kosmetycznego i drogeryjnego. Zapraszamy do udziału w Forum Branży Kosmetycznej w dniu 15 października 2026 r. w Warszawie – wspólnie odpowiedzmy na wyzwania rynkowe i odnajdźmy nowe drogi wzrostu dla Twojego biznesu.

Zgłoś się już dziś! Link do rezerwacji: TUTAJ!

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
13.08.2026 16:55
Włosy jak lustro. Skąd wziął się trend na „glass hair” i jak go osiągnąć?
Włosy jak tafla wody. Kosmetyki i zabiegi, które pomagają osiągnąć efekt glass hairShutterstock

Gładkie, niemal idealnie równe pasma, które odbijają światło jak lustro, od kilku sezonów są jednym z najmocniejszych kierunków w pielęgnacji włosów. „Glass hair”, „liquid hair”, a dziś także „mirror hair” opisują w gruncie rzeczy tę samą zmianę podejścia. Włosy mają nie tylko wyglądać na wystylizowane, ale przede wszystkim sprawiać wrażenie zdrowych, zadbanych i maksymalnie lśniących. Efekt można osiągnąć w domu, choć wymaga on czegoś więcej niż jednego nabłyszczającego kosmetyku. Można też sięgnąć po zabiegi fryzjerskie – ale w ich przypadku spektakularny efekt ma swoją cenę.

W tym artykule przeczytasz:

  • Od glass skin do glass hair
  • „Liquid hair” to kolejny etap tej samej historii
  • Tafla zaczyna się pod prysznicem

  • Nie więcej kosmetyków, tylko lepiej dobrane

  • Dlaczego lato jest dla „glass hair” wyzwaniem?

  • Keratyna: szybki sposób na gładkość, ale nie dla każdego

  • Japońskie prostowanie: wady i zalety

  • „Glass hair” nie musi oznaczać idealnie prostych włosów

  • Tafla jako nowy język "zdrowych włosów”

Od glass skin do glass hair

Historia „glass hair” jest mocno związana z koreańską filozofią beauty. Najpierw popularność zdobyła „glass skin”, czyli skóra o tak intensywnym, równomiernym blasku, że wygląda niemal jak pokryta szkłem. Ten sposób myślenia szybko przeniósł się na pielęgnację włosów.

Nie chodziło już wyłącznie o prostowanie czy używanie dużej ilości produktów nabłyszczających. Kluczowa stała się kondycja włosów: nawilżenie, wygładzenie powierzchni, ograniczenie puszenia i wieloetapowa pielęgnacja. W koreańskim podejściu lśniące włosy są raczej efektem ubocznym dobrej kondycji niż celem osiąganym za wszelką cenę.

Trend „glass hair” został szczególnie mocno spopularyzowany przez media społecznościowe i gwiazdy. Początkowo charakterystyczny był przede wszystkim dla perfekcyjnie gładkich bobów. Z czasem zaczął funkcjonować jako określenie całej estetyki wyjątkowo zadbanych, lśniących włosów. Według źródeł branżowych trend pojawił się już około 2018 roku, a jego kolejne warianty – „liquid hair” czy „mirror hair” – pokazują, że moda na maksymalny połysk nie zamierza szybko zniknąć.

„Liquid hair” to kolejny etap tej samej historii

„Glass hair” i „liquid hair” bywają stosowane zamiennie, choć można wskazać między nimi subtelną różnicę. Glass hair jest bardziej geometryczne. Włosy są bardzo gładkie, proste i mają niemal lustrzaną powierzchnię. Liquid hair ma być bardziej miękkie i „płynne”. Pasma układają się jak strumień, a ich powierzchnia odbija światło bez wrażenia sztywności.

W 2026 roku trend przesuwa się jeszcze dalej w stronę „mirror hair”, czyli efektu włosów przypominających wypolerowane lustro. To estetyka mocno związana z powrotem do bardziej dopracowanego, luksusowego wyglądu fryzury. Jednocześnie zmienia się sposób jego osiągania. Coraz większy nacisk kładzie się na pielęgnację, a nie samo używanie prostownicy.

image

Hebe wprowadza pięć specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów pod marką własną

Tafla zaczyna się pod prysznicem

Największy błąd w myśleniu o efekcie tafli? Traktowanie go jako wyłącznie kwestii stylizacji.

Włosy z uszkodzoną, nierówną powierzchnią łuski słabiej odbijają światło. Są matowe, szorstkie i łatwiej się puszą. Dlatego droga do „glass hair” zaczyna się od podstaw: odpowiedniego oczyszczania, odżywiania i ochrony włosów.

W praktyce oznacza to regularne stosowanie odżywki, okresowe sięganie po maskę oraz pilnowanie równowagi między proteinami, emolientami i humektantami. Proteiny, takie jak keratyna czy jedwab, pomagają wzmacniać włosy, emolienty wygładzają ich powierzchnię, a humektanty odpowiadają za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia. 

Ważny jest także etap domykania łuski. Pomóc mogą kosmetyki o lekko kwaśnym pH, wody lamelarne czy produkty określane jako laminujące. Ich zadaniem jest wygładzenie powierzchni włosa, dzięki czemu światło odbija się od niej bardziej równomiernie.

Nie więcej kosmetyków, tylko lepiej dobrane

W efekcie tafli łatwo przesadzić. Duża ilość olejku, silikonowego serum czy maski nie oznacza automatycznie większego połysku. Włosy mogą zamiast tego stać się ciężkie, pozlepiane i wyglądać na przetłuszczone.

Dlatego końcowy etap powinien być lekki. Serum lub olejek można potraktować jak „top coat” – kosmetyczne wykończenie, które wygładza powierzchnię i podbija odbijanie światła. Równie ważna jest termoochrona, szczególnie jeśli włosy są suszone lub prostowane.

Samo suszenie również ma znaczenie. Specjaliści od efektu tafli rekomendują jest nawiew kierowany od nasady w stronę końców oraz unikanie bardzo wysokiej temperatury. Takie podejście pozwala ograniczyć puszenie i ułatwia wygładzenie włosów.

image

Pierwszy milion na TikTok Shop. Fryzjerka zarobiła fortunę dzięki livestreamom

Dlaczego lato jest dla „glass hair” wyzwaniem?

Paradoksalnie okres, w którym lśniące włosy wyglądają najlepiej, jest dla nich jednym z trudniejszych. Słońce, wysoka temperatura, wiatr, wilgoć czy słona woda mogą zwiększać przesuszenie i puszenie.

Dlatego letnia wersja efektu tafli powinna opierać się nie tylko na nabłyszczaniu, ale także na ochronie. Warto ograniczyć nadmiar stylizacji na gorąco, stosować produkty termoochronne i zabezpieczać końcówki. Znaczenie ma również sposób osuszania włosów. Delikatniejszy materiał, np. mikrofibra, może ograniczyć mechaniczne uszkodzenia.

To właśnie dlatego w ostatnich miesiącach na rynku pojawia się coraz więcej produktów pozycjonowanych wokół „gloss”, „shine”, „lamination” czy „mirror effect”. Przykładem jest nowa linia Gloss Hair in Balance marki OnlyBio, której komunikacja również została zbudowana wokół efektu gładkich, mocno lśniących pasm. Marka wskazuje w niej m.in. na olej tsubaki, ekstrakt z papai i aminokwasy.

Inny popularne produkty to m.in. Spray Color Wow Dream Coat, woda lamelarna Neboa Express Effect lub HDRÈY Glass Hair Glass Elixir.

Keratyna: szybki sposób na gładkość, ale nie dla każdego

Jeżeli domowa pielęgnacja nie daje oczekiwanego efektu, kolejnym krokiem mogą być zabiegi salonowe. Jednym z najbardziej znanych jest keratynowe wygładzanie włosów.

W tym przypadku celem jest przede wszystkim zmniejszenie puszenia, wygładzenie powierzchni włosa i ułatwienie stylizacji. Zabieg może dać bardzo wyraźny efekt „tafli”, ale nie należy mylić go z regeneracją włosa. To procedura nastawiona przede wszystkim na zmianę jego wyglądu i zachowania podczas stylizacji, podczas gdy regularna pielęgnacja ma wspierać jego kondycję bez zmieniania naturalnego skrętu.

Jest też druga strona. Nadmiar protein w pielęgnacji może prowadzić do tzw. przeproteinowania – włosy stają się wówczas sztywne, matowe i trudniejsze do ułożenia. Tym bardziej nie warto traktować keratyny jako uniwersalnego rozwiązania na każdy rodzaj włosów.

image

Marka OnlyBio wchodzi na rynek wydawniczy z kompendium wiedzy o trychologii

Japońskie prostowanie: wady i zalety

Jeszcze dalej idzie japońskie prostowanie włosów, znane również jako thermal reconditioning. To nie jest po prostu mocniejsza wersja keratynowego wygładzania. Zabieg chemicznie zmienia strukturę włosa, wykorzystując preparat i wysoką temperaturę do zerwania, a następnie ponownego uformowania wiązań dwusiarczkowych. Efekt jest trwały na poddanych zabiegowi partiach włosów – zmienia się dopiero wraz z odrostem.

Z punktu widzenia osoby marzącej o idealnie gładkich włosach zaletą jest właśnie trwałość. Włosy stają się proste, mniej podatne na puszenie i łatwiejsze w codziennej stylizacji. Mogą też zachowywać połysk i gładkość mimo wilgoci.

Cena za ten efekt może być jednak wysoka. Zabieg może osłabiać lub przesuszać włosy, szczególnie jeśli są już zniszczone rozjaśnianiem, koloryzacją albo innymi procesami chemicznymi. Nie jest też dobrym rozwiązaniem dla osób, które lubią regularnie przechodzić z prostych włosów w fale i loki. Eksperci cytowani w materiale wskazują również, że bardzo cienkie lub mocno rozjaśniane włosy nie powinny być poddawane tak intensywnemu procesowi.

To zabieg wymagający czasu, precyzji i późniejszej pielęgnacji. Nowy odrost będzie miał naturalną strukturę, dlatego zabieg wymaga okresowych poprawek – zwykle co 6–12 miesięcy.

„Glass hair” nie musi oznaczać idealnie prostych włosów

Najciekawsza zmiana w trendzie polega jednak na tym, że jego współczesna wersja odchodzi od prostoty rozumianej jako całkowite pozbycie się naturalnej struktury włosa.

Kluczowy jest połysk i gładkość, niekoniecznie włosy wyprostowane do granic możliwości. Efekt tafli można uzyskać także na delikatnych falach. W praktyce oznacza to, że trend jest znacznie bardziej uniwersalny, niż sugerowały jego pierwsze odsłony.

To również dobrze wpisuje się w szerszą zmianę w kategorii haircare. Pielęgnacja włosów coraz bardziej przypomina pielęgnację skóry. Pojawiają się wieloetapowe rutyny, sera, esencje, produkty „barierowe”, składniki aktywne i zabiegi skoncentrowane na jakości włosa, a nie wyłącznie na jego stylizacji. W 2026 roku obserwujemy wręcz dalsze przenikanie języka skin care do hair care

Tafla jako nowy język "zdrowych włosów”

Popularność „glass hair” mówi więc o czymś więcej niż o kolejnej fryzjerskiej modzie z TikToka. Połysk stał się wizualnym skrótem oznaczającym zdrowie, zadbanie i jakość włosa. Im bardziej równomierna powierzchnia pasm, tym mocniej odbijają one światło – a właśnie to daje charakterystyczny efekt tafli.

Nie trzeba jednak od razu umawiać się na chemiczne prostowanie ani budować dziesięciostopniowej rutyny. Dla większości włosów większą różnicę zrobi konsekwentne, dopasowane oczyszczanie, odżywianie, ochrona przed temperaturą i wilgocią oraz odpowiednie wykończenie.

 

Źródło: Vogue.com, Topestetic.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. sierpień 2026 21:50