StoryEditor
Rynek i trendy
04.02.2025 11:07

Lidl, Action i Rossmann na szczycie rankingu sieci handlowych Listonic

W 2024 roku Rossmann pozostawał nadal niekwestionowanym liderem w kategorii drogerii / archiwum WK

Lidl, Action, Rossmann oraz Ikea to sieci handlowe, w których Polacy najchętniej planowali zakupy według rankingu sieci handlowych aplikacji Listonic.

Dziesiąta już edycja rankingu sieci handlowych aplikacji Listonic przyniosła spore zmiany, szczególnie w kategorii sieci i dyskontów spożywczych. Analiza objęła listy z polskiej wersji aplikacji z całego 2024 roku. Łącznie niemal 600 tysięcy list zakupów zawierało jednoznaczne wskazanie sieci handlowej, co oznacza wzrost o ponad 20 proc. względem 2023 roku. 

Zwycięzcami w czterech kategoriach (sieci spożywcze i dyskonty, dyskonty niespożywcze, drogerie oraz dom i ogród) zostali: Lidl, Action, Rossmann oraz Ikea. 

Lidl przed Biedronką, ale zakupy mniejsze

Do największych zmian doszło w jednocześnie największej kategorii. Lidl zanotował wzrost udziału w nazwach list zakupów o 3.02 p.p. i tym samym wrócił (po rocznej przerwie) na fotel lidera. Ubiegłoroczny zwycięzca – Biedronka – zanotowała spadek udziału w listach zakupów o 0.32 p.p. co przełożyło się na drugie miejsce w rankingu. Łącznie Lidl i Biedronka mają ponad 75 proc. udziału w swojej kategorii.

Rok 2024 upłynął nam przede wszystkim pod znakiem wojny cenowej i agresywnych działań marketingowych: reklamach w radiu, telewizji, banerach czy sms-ach. Zgodnie z danymi z paragonów, które opracowało Centrum Monitorowania Rynku, przełożyło się to na przenoszenie zakupów do dyskontów. Co ciekawe jednak choć klienci przychodzili częściej, to wkładali do koszyka około 1 proc. mniej produktów i wydawali około 2 proc. mniej niż w 2023 roku

 – mówi Małgorzata Olczak, head of sales w Listonic.

Zdecydowana dominacja Action

Od lat w kategorii drogerii oraz artykułów do domu i ogrodu w Polsce mamy zdecydowanych liderów: Rossmann oraz Ikea. Od 2023 roku dynamicznie zmienia się jednak sektor dyskontów niespożywczych. W 2024 roku sieć Action zdecydowanie umocniła się na pierwszym miejscu, notując wzrost udziału w nazwach list zakupów o 10.32 p.p. i zgarniając ponad 60 proc. list ze swojej kategorii. Jednocześnie będące na drugim miejscu Pepco drugi rok z rzędu zanotowało spadek udziału w nazwach list zakupów (o 11.96 p.p. w 2023 roku oraz o 8.89 p.p. w 2024 roku). 

Co kupujemy Biedronce, a co w Pepco i Rossmannie?

Ranking najczęściej dodawanych produktów do list zakupów w 2024 roku nie przyniósł drastycznych zmian, a poszczególne produkty notowały drobne zmiany pozycji. W sklepach spożywczych nadal najpopularniejszymi produktami było mleko, jajka i banany, ale wyraźny spadek – z 5 na 10 miejsce – zanotował ser żółty. 

Jeszcze w 2023 roku wśród top 10 najpopularniejszych produktów w drogeriach znajdował się tusz do rzęs, którego w 2024 roku już jednak zabrakło. 

Co się zmieniło na rynku drogerii?

Rynek drogerii w Polsce przechodzi dynamiczne zmiany, a liczba sklepów stacjonarnych stopniowo spada – pomimo inwestycji największych sieci w rozwój nowych formatów. Zakupy w branży beauty coraz częściej przenoszą się do e-commerce, co odzwierciedla spadek udziału list zakupowych, dedykowanych drogeriom. Dodatkowym wyzwaniem jest szeroka oferta promocyjna i duża dostępność kosmetyków oraz chemii gospodarczej w sieciach spożywczych.

W 2024 udział list zakupowych drogerii wśród wszystkich list dedykowanych sieciom handlowym wyniósł 7,79 proc., co oznacza spadek o 0,89 p.p. względem roku poprzedniego. Jednocześnie liczba takich list wzrosła o 6,67 proc., co wskazuje na niezmienne zainteresowanie klientów produktami beauty.

Liderem kategorii pozostaje Rossmann, natomiast drugie i trzecie miejsce w rankingu, podobnie jak w poprzednich latach, zajmują Hebe i Super-Pharm.

Rossmann pozostaje niekwestionowanym liderem w swojej kategorii, osiągając udział 93,22 proc. na listach zakupowych drogerii, co oznacza wzrost o 0,56 p.p. Sieć, obecna w Polsce już od 32 lat, posiada około 1900 sklepów, co czyni ją najbardziej dostępną w kraju.

W 2024 roku Rossmann przyciągał klientów bogatą ofertą, obejmującą kosmetyki, produkty dla dzieci, akcesoria domowe i biżuterię. Liczne promocje oraz popularny program lojalnościowy dodatkowo umacniają jego pozycję na rynku, zapewniając nieustanny wzrost zainteresowania wśród konsumentów. 

Czytaj też: Aplikację Rossmanna pobrało już 10 mln Polaków

Drugie miejsce w kategorii drogerii należy do Hebe. Sieć, należąca do Jeronimo Martins, od 14 lat obecna jest na polskim rynku drogeryjnym. Niezmiennie od lat zajmuje drugie miejsce w rankingu popularności sieci handlowych Listonic. 

Mimo spadku udziału list zakupowych o 0,36 p.p. do 5,69 proc., sieć dynamicznie się rozwija. W 2024 roku Hebe otworzyło ok. 30 nowych placówek, osiągając łączną liczbę 370 sklepów w Polsce.

Sieć intensywnie inwestuje w sprzedaż online, oferując klientom wygodne i szybkie zakupy. Promocje, takie jak “drugi produkt 80 proc. taniej”, skutecznie przyciągają nowych konsumentów i zwiększają lojalność obecnych klientów, co wzmacnia jej pozycję na rynku drogerii. 

Czytaj też: Hebe wśród najbardziej prospołecznych sieci handlowych

Super-Pharm, obecny w Polsce od 24 lat, zajmuje trzecią pozycję w rankingu drogerii, z udziałem list zakupowych na poziomie 0,61 proc., co oznacza niewielki spadek o 0,11 p.p. Sieć prowadzi ok. 80 placówek, które łączą funkcje drogerii i apteki, oferując szeroką gamę produktów kosmetycznych, farmaceutycznych oraz akcesoriów.

W 2024 roku Super-Pharm zainwestował w nowy format Skin & Beauty by Super-Pharm, w którym klienci mogą znaleźć kosmetyki, perfumy oraz skorzystać z profesjonalnych usług beauty, takich jak badanie skóry czy fryzjerstwo. To innowacyjne podejście ma na celu odpowiedź na zmieniające się potrzeby konsumentów oraz wzmocnienie pozycji sieci w obliczu rosnącej konkurencji na rynku – podkreślają eksperci Listonic. 

Czytaj też: PMR: Cyfryzacja zmienia polski rynek sprzedaży OTC i suplementów [RAPORT]

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
21.10.2026 13:48
Kosmetyki przyczyną ponad 42 tys. urazów oczu. Badanie objęło 20 lat
Tusze do rzęs, zalotki, eyelinery i spraye utrwalające odpowiadają za sporo urazów oczu.Zyanya BMO

W latach 2005–2024 kosmetyki i produkty do pielęgnacji ciała były przyczyną 42 457 wizyt na oddziałach ratunkowych w Stanach Zjednoczonych z powodu urazów oczu. Oznacza to średnio około 2100 przypadków rocznie, czyli niemal sześć dziennie. Najbardziej narażone były kobiety i dziewczęta, ale blisko jedna czwarta poszkodowanych miała nie więcej niż cztery lata.

Dane pochodzą z badania zaprezentowanego podczas 130. dorocznego spotkania Amerykańskiej Akademii Okulistyki (American Academy of Ophthalmology, AAO). Analiza objęła dwie dekady i wskazała, że produkty kosmetyczne, mimo powszechnego zastosowania w gospodarstwach domowych, mogą stanowić źródło poważnych urazów narządu wzroku. Ryzyko wiąże się zarówno z kontaktem oka z substancjami chemicznymi, jak i z nieprawidłowym używaniem urządzeń do stylizacji.

Badacze wykorzystali dane z National Electronic Injury Surveillance System (NEISS), federalnej bazy gromadzącej informacje o urazach leczonych na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Na podstawie reprezentatywnej próby przypadków system umożliwia oszacowanie liczby zdarzeń w skali całych Stanów Zjednoczonych.

Kobiety i małe dzieci w grupie ryzyka

Kobiety i dziewczęta odpowiadały za 81,8 proc. wszystkich odnotowanych urazów. Średni wiek poszkodowanych wynosił 24 lata, jednak istotną część przypadków stanowiły zdarzenia dotyczące najmłodszych dzieci. Osoby w wieku do czterech lat odpowiadały za niemal jedną czwartą wszystkich urazów związanych z kosmetykami.

Większość incydentów, bo 63 proc., miała miejsce w domu. Wśród najczęściej występujących obrażeń znalazły się urazy termiczne, stanowiące około 26 proc. przypadków, oraz urazy związane z ekspozycją na substancje chemiczne, które odpowiadały za około 25 proc.

image

Trend golenia rzęs u mężczyzn: nowy sposób na „męskość” i nowa usługa barberska?

W pierwszej grupie zagrożeń mieszczą się między innymi oparzenia spowodowane niewłaściwym użyciem podgrzewanych zalotek do rzęs i innych urządzeń do stylizacji. Do drugiej mogą prowadzić kontakty oczu z kosmetykami w płynie, aerozolami czy klejami do rzęs. Badanie nie ograniczało się zatem do jednej kategorii produktów, lecz obejmowało różne artykuły kosmetyczne i higieniczne.

Aatif Syed, główny autor badania i student medycyny na University of Missouri-Kansas City, zwrócił uwagę, że codzienne stosowanie kosmetyków może sprzyjać niedocenianiu związanego z nimi ryzyka. Jak podkreślił, kontakt z okiem, szczególnie w przypadku substancji chemicznych lub urządzeń o wysokiej temperaturze, może prowadzić do poważnych obrażeń.

Inne zagrożenia dla dzieci i dorosłych

Jednym z najważniejszych wniosków analizy jest różnica między przyczynami urazów u dzieci i dorosłych. Wśród najmłodszych pacjentów oparzenia chemiczne stanowiły 45,8 proc. obrażeń. W grupie dorosłych ich udział wynosił zaledwie 0,5 proc.

Według badaczy aż 83,2 proc. wszystkich oparzeń chemicznych uwzględnionych w analizie było związanych z sytuacją, w której dziecko uzyskało dostęp do produktu kosmetycznego. W grupie dzieci do czwartego roku życia 70 proc. urazów następowało po samodzielnym sięgnięciu po kosmetyk bez nadzoru osoby dorosłej.

W przypadku dorosłych dominowały natomiast zdarzenia związane z wykonywaniem własnych zabiegów pielęgnacyjnych. Aż 90 proc. poszkodowanych w tej grupie doznało urazu podczas samodzielnego stosowania produktu, a nie w trakcie zabiegu wykonywanego przez profesjonalistę.

image

Usterka przyprawiająca o ból zębów: Dyson wycofuje część szczoteczek CameraJet

Wyniki wskazują więc na potrzebę różnicowania działań profilaktycznych w zależności od wieku użytkowników. W przypadku dzieci kluczowe znaczenie ma ograniczenie dostępu do kosmetyków, zwłaszcza preparatów w płynie i aerozoli. U dorosłych większą rolę może odgrywać prawidłowa obsługa urządzeń do stylizacji oraz zachowanie ostrożności podczas aplikacji produktów w bezpośrednim sąsiedztwie oczu.

Zmiany w strukturze urazów

Badacze odnotowali również zmiany w charakterze wypadków na przestrzeni analizowanych 20 lat. Z czasem zmniejszała się liczba urazów związanych z używaniem podgrzewanych produktów, natomiast wzrastała liczba przypadków, w których obrażenia wiązały się z działaniem innej osoby.

Dostępne informacje nie wskazują jednak, jakie konkretne czynniki odpowiadają za te zmiany. Nie pozwalają również przesądzić, czy spadek liczby urazów związanych z urządzeniami grzewczymi wynika z poprawy konstrukcji produktów, zmian w sposobie ich użytkowania czy innych okoliczności.

Dla producentów kosmetyków i akcesoriów do pielęgnacji wyniki badania stanowią przypomnienie o znaczeniu bezpieczeństwa użytkowania, odpowiednich instrukcji oraz komunikacji dotyczącej ryzyka. W przypadku produktów stosowanych w pobliżu oczu istotne są zarówno właściwości samego preparatu lub urządzenia, jak i sposób jego przechowywania oraz aplikacji.

American Academy of Ophthalmology prowadzi działania edukacyjne dotyczące bezpiecznego stosowania kosmetyków w okolicy oczu i udostępnia bezpłatne materiały dla pacjentów. Autorzy badania podkreślają, że proste środki ostrożności, takie jak przechowywanie kosmetyków poza zasięgiem dzieci i ostrożne posługiwanie się urządzeniami grzewczymi, mogą pomóc ograniczyć liczbę tego rodzaju urazów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zdrowie
20.10.2026 15:03
Suplementy na zdrowie mózgu mogą osiągnąć wartość 35 mld dolarów do 2035 roku
Suplementy na zdrowie mózgu zyskują na popularnościShutterstock

Koncentracja, pamięć, odporność na stres i sprawność umysłowa stają się ważnymi obszarami rynku suplementów. Zainteresowanie produktami wspierającymi zdrowie mózgu rośnie, a konsumenci poszukują zarówno składników naturalnych, jak i preparatów, których działanie jest poparte badaniami. Według prognoz ResearchAndMarkets globalny rynek suplementów wspierających zdrowie mózgu może osiągnąć wartość 35,41 mld dolarów do 2035 roku. To szansa także dla marek działających na styku wellness i beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zdrowie mózgu nowym obszarem wzrostu
  • Rynek wart 35,4 mld dolarów
  • Kreatyna, omega-3 i adaptogeny w centrum zainteresowania
  • Co ten trend oznacza dla branży beauty?

Zdrowie mózgu nowym obszarem wzrostu

Rynek suplementów diety rozwija się wraz z rosnącym zainteresowaniem profilaktyką zdrowotną i produktami odpowiadającymi na konkretne potrzeby konsumentów. Jednym z obszarów, który zyskuje na znaczeniu, jest zdrowie mózgu, obejmujące m.in. pamięć, koncentrację, sprawność poznawczą i zarządzanie stresem.

Jak wynika z danych Spate i NIQ przytoczonych przez WWD, sprzedaż wartościowa witamin, minerałów i suplementów w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 11 proc. rok do roku w ciągu 12 miesięcy zakończonych 23 maja 2026 roku. Jednocześnie zainteresowanie suplementami mierzone indeksem popularności Spate, uwzględniającym wyszukiwania w Google oraz aktywność na TikToku i Instagramie, zwiększyło się o 7,6 proc.

Szczególnie dynamicznie rozwija się segment produktów wspierających zdrowie mózgu. Według tego samego indeksu zainteresowanie nimi wzrosło o 47,1 proc. rok do roku, osiągając około 200 mln miesięcznych wyszukiwań w Google oraz wyświetleń na TikToku i Instagramie łącznie. Spate prognozuje dalszy wzrost tego wskaźnika o 28,7 proc. w kolejnym roku.

image

El Niño nadchodzi: co z olejem rybnym i omega-3?

Rynek wart 35,4 mld dolarów

Perspektywy segmentu potwierdza raport ResearchAndMarkets „Brain Health Supplements Market by Product; Application; Sales Channel; Region – Market Size, Industry Dynamics, Opportunity Analysis and Forecast for 2026–2035”.

Według prognoz globalny rynek suplementów wspierających zdrowie mózgu zwiększy wartość z około 12,47 mld dolarów w 2025 roku do 35,41 mld dolarów w 2035 roku. Oznacza to średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 11 proc. w latach 2026–2035.

Na rozwój kategorii wpływają zarówno starzenie się społeczeństw i rosnące zainteresowanie utrzymaniem sprawności poznawczej, jak i potrzeby młodszych konsumentów. Ci ostatni poszukują produktów wspierających koncentrację, produktywność, pamięć, regenerację po śnie oraz radzenie sobie ze stresem.

Największym segmentem zastosowań pozostaje poprawa pamięci, odpowiadająca za 25,4 proc. rynku. Z kolei apteki i drogerie prowadzące sprzedaż produktów zdrowotnych, określane w raporcie jako drug stores, generują 42 proc. przychodów kategorii. Wskazuje to na znaczenie dostępności produktów w tradycyjnych kanałach sprzedaży i zaufania do miejsca zakupu.

Kreatyna, omega-3 i adaptogeny w centrum zainteresowania

Wśród składników zyskujących popularność w internecie NIQ wymienia m.in. kreatynę, kwasy omega-3 oraz różeniec górski (Rhodiola rosea).

Kreatyna, kojarzona przede wszystkim z suplementacją sportową, przyciąga również uwagę ze względu na potencjalny związek z funkcjami poznawczymi. Zainteresowanie kwasami omega-3, według indeksu popularności Spate, wzrosło o 9,1 proc. rok do roku. Różeniec górski jest natomiast badany pod kątem możliwego wpływu na produktywność i reakcję organizmu na stres.

Raport ResearchAndMarkets wskazuje także na rosnące zainteresowanie składnikami pochodzenia naturalnego, ekstraktami roślinnymi, adaptogenami i grzybami funkcjonalnymi. Wśród wymienianych substancji znajdują się bakopa drobnolistna (Bacopa monnieri), miłorząb japoński (Ginkgo biloba) oraz ashwagandha.

image

Polacy wydają na suplementy więcej niż Niemcy i Francuzi. “Beauty” napędza nową falę wzrostu

Co ten trend oznacza dla branży beauty?

Rozwój suplementów wspierających zdrowie mózgu wpisuje się w szerszy trend łączenia urody, dobrego samopoczucia i profilaktyki zdrowotnej. Dla marek beauty może stanowić punkt wyjścia do rozwijania oferty wellness, choć suplementy pozostają odrębną kategorią produktową, podlegającą własnym wymaganiom regulacyjnym.

Wspólnym obszarem zainteresowania jest holistyczne podejście do dobrostanu. Konsumenci poszukują rozwiązań związanych nie tylko z wyglądem, lecz także ze snem, stresem, energią i codziennym funkcjonowaniem. Marki chcące wykorzystać ten kierunek muszą jednak uwzględnić specyfikę suplementacji i nie przenosić na produkty obietnic, których nie potwierdzają dostępne dowody naukowe.

ResearchAndMarkets zwraca uwagę, że przewagę konkurencyjną mogą budować firmy inwestujące w walidację składników, transparentne etykietowanie, odpowiedzialne pozyskiwanie surowców i sprzedaż internetową. E-commerce zwiększa dostępność produktów, ale jednocześnie nasila konkurencję o uwagę konsumentów.

Wraz ze wzrostem rynku rośnie też znaczenie zgodności z przepisami. Deklaracje dotyczące pamięci, koncentracji czy zdrowia psychicznego podlegają ograniczeniom, które różnią się w zależności od kraju. W tej kategorii sama modna formuła nie wystarczy – ważne będą wiarygodność, jakość i komunikacja, która nie obiecuje więcej, niż pozwalają stwierdzić dowody.

 

Źródło: WWD, raport ResearchAndMarkets „Brain Health Supplements Market by Product; Application; Sales Channel; Region – Market Size, Industry Dynamics, Opportunity Analysis and Forecast for 2026–2035”

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. październik 2026 14:25