– Do tej pory szereg działań miał za zadanie ściągnąć użytkowników do aplikacji Rossmanna. Działo się to m.in. poprzez personalizowane „Kupony za uśmiech”, akcję „Zdmuchnij Pianę” z voucherami i konkursem na mural w łazience, limitowane dropy produktowe oraz gratisy do zakupów – np. przy okazji urodzin czy Walentynek. Wszystkie te działania łączy ograniczony czas dostępności, element grywalizacji oraz silne zakotwiczenie w aplikacji mobilnej – zauważa Magdalena Garus, PR manager z Listonic.
Niedawno marka zaczęła wzmacniać także kanał gazetkowy, zwiększając częstotliwość publikacji promocji. Zamiast co dwa tygodnie – nowe oferty pojawiają się co tydzień. Przejście z cyklu dwutygodniowego na tygodniowy to nie tylko zmiana komunikacyjna, lecz także skrócenie okna decyzyjnego klienta i zwiększenie liczby „momentów zakupowych” w miesiącu. Dla konsumentów oznacza to konieczność bieżącego monitorowania okazji.
– Z perspektywy aplikacji do gazetek i list zakupów widzimy wyraźnie, że użytkownicy nauczyli się łączyć planowanie zakupów z polowaniem na okazje. Tworzą listę, ale modyfikują ją pod wpływem aktualnych promocji lub wręcz rozpoczynają jej budowanie od przejrzenia gazetki, dodając z niej od razu produkty bezpośrednio do listy zakupów. To oznacza przesunięcie z modelu planowania opartego wyłącznie na potrzebach w stronę planowania oportunistycznego, reagującego na bieżące bodźce cenowe – wyjaśnia ekspertka z Listonic.
Zdaniem Magdaleny Garus takie działania pokazują szerszy trend w handlu: aplikacja i cyfrowa gazetka przestają być dodatkiem do sklepu, a stają się głównym kanałem zarządzania promocjami. W środowisku, w którym oferty są krótkie, limitowane i personalizowane, narzędzia do śledzenia gazetek i planowania list zakupów zyskują realne znaczenie – stają się sposobem zarządzania zmiennością promocji i pozwalają konsumentom odzyskać kontrolę nad decyzjami zakupowymi w warunkach coraz krótszych i bardziej dynamicznych ofert.
