StoryEditor
Rynek i trendy
01.05.2023 00:00

Medycyna estetyczna wkracza w erę dynamicznych zmian

Chęć utrzymania młodego wyglądu sprawia, że na całym świecie coraz większą rolę odgrywają zabiegi związane z profilaktyką starzenia / fot. materiały prasowe

Zawsze młoda skóra, postrzeganie siebie przez pryzmat aparatu w telefonie, nowa definicja męskości, wyjątkowe doznania podczas wizyty w gabinecie, ale też prawne regulacje czekające branżę beauty – to wg raportu Allergan Aesthetics „Etyka i przyszłość medycyny estetycznej” pięć głównych czynników, które będą miały wpływ na rozwój medycyny estetycznej.

Eksperci obserwują coraz większe zainteresowanie zabiegami na twarz i ciało, a także coraz większą akceptację społeczną związaną z ich wykonywaniem. Prognozują również, że zainteresowanie to będzie się nadal rozwijać. W raporcie Allergan Aesthetics „Etyka i przyszłość medycyny estetycznej”, którego publikacja jest początkiem kampanii edukacyjnej o tej samej nazwie, możemy poznać kierunki rozwoju tej dziedziny medycyny, a także sposób w jaki zmieniać się będą zachowania i potrzeby samych pacjentów.

Koniec starzenia się

W Polsce zmiana wyglądu spowodowana upływem czasu to drugi powód rozważania zabiegu estetycznego (Badanie opinii na temat medycyny estetycznej, Kantar Public, luty 2023 r.). Chęć utrzymania młodego wyglądu sprawia, że na całym świecie coraz większą rolę odgrywają zabiegi związane z profilaktyką starzenia. Nie czekamy, aż na naszej twarzy pojawią się pierwsze zmarszczki, ale działamy prewencyjnie.

Dr Kamila Białek-Galas, specjalista dermatolog-wenerolog, lekarz medycyny estetycznej, przyznaje, że we wszystkich grupach wiekowych obserwuje się wyraźną tendencję wzrostową zainteresowania zabiegami o działaniu przeciwstarzeniowym. Co jednak czeka nas w przyszłości? Z pewnością warto zapamiętać trzy definicje – samoodmładzanie, wydłużenie życia komórek i biohakowanie.

Samoodmładzanie to korzystanie z zabiegów, w których wykorzystywana jest tkanka własna do odmłodzenia skóry. Od pacjenta pobiera się tkankę tłuszczową, oczyszcza, następnie wykorzystuje do wyprodukowania spersonalizowanych preparatów do iniekcji.

Naukowcy pracują również nad wydłużeniem życia komórek, aby opóźnić proces starzenia. Co ciekawe, w jedną z takich firm zainwestował założyciel i prezes Amazona Jeff Bezos.  Według doniesień Pharmaceutical Technology, firma prowadzi badania nad biologicznym przeprogramowaniem komórek w celu ich odmłodzenia. Ostatecznie zamierza doprowadzić do zatrzymania biologicznego procesu starzenia się i wydłużenia długości życia człowieka.

Czytaj też: Naos zamierza zrewolucjonizować pielęgnację przeciwstarzeniową. Zaprezentował efekty badań nad ochroną białek

Biohakowanie daje natomiast możliwość kontrolowania własnego ciała i umysłu w celu optymalizacji ich „działania”. Na rynku są już dostępne zestawy do testów domowych, które mają na celu pomóc pacjentom zrozumieć ich epigenetykę. Pozwalają śledzić wiek biologiczny i skumulowane tempo starzenia się, aby zaoferować dostosowane do potrzeb porady, dotyczące możliwości spowolnienia tego procesu.

Czas na łagodniejszy wzorzec męskości

Dzisiejszy mężczyzna, niezależnie od wieku czy statusu dba o swoje zdrowie jednocześnie coraz częściej szukając nieinwazyjnych terapii poprawiających wygląd.  Na taki stan rzeczy wpływają media społecznościowe, aplikacje randkowe a nawet rywalizacja  w miejscu pracy.

W ramach nowej definicji męskości obok tradycyjnego, zachodniego archetypu mężczyzny z uwydatnioną żuchwą i jędrnym, umięśnionym torsem, pojawił się nowy, „łagodniejszy” wzorzec, reprezentowany przez japońskich beauty boys czy koreańskich flower boys. Azja to zdecydowany lider w definiowaniu nowego, męskiego wyglądu, który uwzględnia m.in.: miękką skórę, pełniejsze usta i mniejszy nos.

A czego od medycyny estetycznej oczekują polscy mężczyźni? Zdaniem dr n. med. Igora Madeja, specjalisty chirurgii ogólnej i onkologicznej, lekarza medycyny estetycznej – zniwelowania oznak zmęczenia i młodszego wyglądu. Szczególnie ci zatrudnieni na stanowiskach menadżerskich czują za plecami obecność młodego pokolenia i nie chcą, aby różnice w wyglądzie były widoczne i działały na ich niekorzyść.

Jak podkreśla dr Mariola Gałązka, specjalista medycyny sportowej i lekarz medycyny estetycznej, dla mężczyzn ważne jest zachowanie mimiki, rysów twarzy czy cech charakterystycznych. Od lekarza panowie oczekują profesjonalizmu i konkretnego planu działania, który da widoczne rezultaty.  

 Cyfrowe środki komunikacji zmieniają sposób postrzegania siebie

Na wzrost zainteresowania zabiegami medycyny estetycznej zdecydowanie wpływa obserwowanie swojego wizerunku na ekranach laptopów i telefonów. Znaczenie tego czynnika będzie się pogłębiać w przyszłości, bo jak podkreśla Zuzanna Skalska, analityk trendów – świat widziany przez cyfrową soczewkę to nie chwilowa moda lecz alfabet przyszłości.

Dr Agnieszka Keller, periodontolog i lekarz medycyny estetycznej opisuje, jak cyfrowe środki komunikacji zmieniają sposób postrzegania siebie. W przypadku videokonferencji widzimy to na przykładzie naszego nosa, który w perspektywie zmienia rozmiar nawet o około 30 proc. Pacjenci pracujący online coraz częściej zauważają u siebie wady zgryzu, zmarszczki na czole i między brwiami, cienie pod oczami, drugi podbródek, „chomiki”, pomarszczoną szyję. Wszystko skutkuje chęcią rozwiązania tych problemów i poszukiwaniem pomocy w gabinecie medycyny estetycznej lub u kosmetologa.

Jej obserwacje potwierdza badanie przeprowadzone na zlecenie Allergan Aesthetics, przez Kantar Public (luty 2023 r.) – aż 46 proc. badanych Polaków deklaruje, że filtry poprawiające wygląd na zdjęciach czy filmach w mediach społecznościowych zachęcają ich do poddania się zabiegowi odmładzającemu lub poprawiającemu wygląd.

Wysublimowane doświadczenia i dopełnienie określonego stylu życia

Zabiegi medycyny estetycznej to nie tylko określona usługa, ale ekskluzywna propozycja i dopełnienie określonego stylu życia. Aby sprostać coraz bardziej wysublimowanym oczekiwaniom pacjentów, kliniki przyszłości będą przypominać sklepy luksusowych marek z otwartymi przestrzeniami, sztuką i eleganckim wystrojem wnętrz.  

– Klucz do zapewnienia pacjentom luksusowych doznań ukryty jest w szczegółach. Począwszy od dogodnego parkingu przed kliniką i wyśmienitej kawy w porcelanowej filiżance, poprzez spokojny ton głosu pracowników – podkreśla dr n. med. Magdalena Stokowacka-Zakrzewska, specjalista psychiatrii, lekarz medycyny estetycznej.

Pacjenci coraz częściej oczekują, że lekarze czy kosmetolodzy będą podchodzić do ich wyglądu i zabiegów w sposób holistyczny i przeprowadzać je w miejscu, które w równym stopniu sprzyja wyciszeniu i dobremu samopoczuciu. Wyjątkowe otoczenie, połączone ze zindywidualizowanym zabiegiem, zapewniają pacjentom relaks oraz poczucie, że ich potrzeby są w pełni zaspokajane.

Branżę czekają prawne regulacje

Przyszłością medycyny estetycznej jest też z pewnością jej uregulowanie prawne. W Ministerstwie Zdrowia już powstała lista 15 zabiegów, które mają być wykonywane wyłącznie przez lekarzy.

Czytaj też: Ministerstwo Zdrowia kończy prace nad listą zabiegów zakazanych dla kosmetologów

– Należy sprawić, by ta dziedzina medycyny była “prawdziwą” medycyną, z założeniami medycyny opartej na faktach, badaniach naukowych, a zabiegi wykonywane przez wykwalifikowanych profesjonalistów – lekarzy – mówi dr Waldemar Jankowiak, specjalista chirurgii ogólnej, lekarz medycyny estetycznej, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.

Przeciwne takiemu podejściu jest jest jednak Izba Kosmetologów, która oburza się na lobbing lekarzy, którym nowe prawo zapewni wyłączność przeprowadzania zabiegów, które do tej pory były domeną kosmetologów. Tymczasem oni również mają ukończone studia, często na uczelniach medycznych, a proponowane zmiany w efekcie oznaczają  koniec branży beauty w Polsce.

Czytaj też: Izba Kosmetologów: Stop niszczeniu branży beauty w Polsce

Teraz w ramach Koalicja dla Bezpieczeństwa i Rozwoju Kosmetologii (Izba Kosmetologów; Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka”, Stowarzyszenie „Krajowa Izba Kosmetologii”) wystosowała kolejną już petycję w obronie zawodu kosmetologa i zabiegów kosmetologii estetycznej.

Według badania firmy farmaceutycznej Allergan Aesthetics w tej chwili 35 proc. osób korzystających z zabiegów upiększających zadeklarowało wykonywanie ich u kosmetyczki, 30 proc. u lekarza a 33 proc. u kosmetologa. Kobiety częściej przyznawały się do zabiegów wykonywanych u kosmetyczki (45 proc. kobiet vs 29 proc. mężczyzn) oraz kosmetologa (40 proc. kobiet vs 31 proc. mężczyzn). Lekarza natomiast wybierali zdecydowanie częściej mężczyźni niż kobiety (53 proc. vs 29 proc.).

 
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
10.04.2026 11:16
Jak Polacy kupują OTC? Większość szuka okazji cenowych w gazetkach z promocjami [Raport Blix i Kantar]
Część produktów związanych ze zdrowiem coraz częściej pojawia się w kontekście planowania codziennych zakupów - szczególnie dotyczy to suplementów i dermokosmetykówshutterstock

Z raportu Grupy Blix i Kantar Polska „Leki OTC i suplementy” z cyklu FMCG Brands We Shop, dowiadujemy się, jak często Polacy korzystają z promocji lub gazetek podczas kupowania leków OTC i suplementów diety. 38 proc. respondentów robi to czasami, a 37 proc. – zawsze lub prawie zawsze. Z kolei 14 proc. badanych rzadko decyduje się na ww. czynność, a 11 proc. nie robi tego prawie nigdy.

Promocje na leki OTC i suplementy diety: Jak często Polacy zaglądają do gazetek?

38 proc. badanych Polaków czasami korzysta z promocji lub gazetek podczas kupowania leków OTC i suplementów diety, natomiast 37 proc. robi to zawsze lub prawie zawsze, a tylko 14 proc. – rzadko. Dla 90 proc. ankietowanych powodem sprawdzania oferty sklepów w gazetkach jest szukanie rabatów i okazyjnych cen. Natomiast 54 proc. osób wskazuje na chęć porównania ceny produktów w placówkach handlowych.

Ponadto z badania wynika, że 65 proc. ankietowanych chciałoby widzieć oferty leków OTC, wyrobów medycznych i suplementów w publikacjach sieci handlowych. Niechętnych temu jest zaledwie 16 proc.

Wyzwania w komunikacji produktów zdrowotnych: suplementy vs. leki OTC

Wyniki pokazują, że konsumenci chętnie sprawdzają ofertę produktów zdrowotnych przed zakupem, ale w gazetkach bardzo rzadko pojawiają się informacje o tej kategorii. Najczęściej dotyczą one suplementów diety, witamin czy dermokosmetyków, a nie klasycznych leków OTC, co wynika z bardziej restrykcyjnych regulacji komunikacyjnych dla produktów leczniczych. Gazetki pełnią więc głównie funkcję informacyjną. Pomagają sprawdzić dostępność produktów oraz orientacyjne ceny, choć tylko w niektórych przypadkach – mówi Marcin Lenkiewicz, współautor raportu i wiceprezes Grupy Blix.

Dla analityków z Grupy Blix taka struktura odpowiedzi nie jest zaskoczeniem. Podział odpowiedzi dobrze pokazuje sytuacyjny charakter tej kategorii. Część konsumentów regularnie sprawdza oferty. Oni interesują się bowiem produktami związanymi z profilaktyką zdrowotną, takimi jak suplementy czy dermokosmetyki. Inni robią to tylko wtedy, gdy pojawia się konkretna potrzeba, np. sezonowa infekcja lub konieczność uzupełnienia domowej apteczki.

image

FMCG 2026: Jak trendy health & beauty oraz clean label ratują wolumeny? [DANE YouGov]

Aplikacje zakupowe i retail media: nowoczesne porównywarki cen leków

Komunikacja tej kategorii jest bardziej ograniczona niż w typowym retailu, dlatego dostęp do informacji o produktach jest dla konsumentów szczególnie ważny. Coraz częściej takie porównania odbywają się już nie tylko w gazetkach, ale także w aplikacjach zakupowych i narzędziach retail media – podkreśla Kinga Puchalska, współautorka raportu i Business Development Manager w Grupie Blix.

Respondenci wyjaśniają również, dlaczego sprawdzają ofertę sklepów w gazetkach. 90 proc. ankietowanych szuka promocji i okazyjnych cen. Tak wysoki wynik pokazuje przede wszystkim racjonalność konsumentów. W przypadku suplementów czy dermokosmetyków są to produkty kupowane regularnie, więc naturalne jest porównywanie cen i dostępności.

Leki OTC: zaufanie i skuteczność ważniejsze niż niska cena?

W przypadku leków OTC cena ma znaczenie, ale zazwyczaj schodzi na drugi plan wobec skuteczności i zaufania do produktu. W związku z tym sprawdzanie ofert oznacza raczej poszukiwanie rozsądnej opcji zakupu niż typowe polowanie na promocje. W praktyce konsumenci chcą mieć dostęp do informacji o różnych możliwościach kupna w jednym miejscu. Coraz częściej funkcję takiej porównywarki pełnią dziś aplikacje zakupowe – dodaje Kinga Puchalska.

Raport pokazuje też, że 54 proc. uczestników sondażu chce porównać ceny produktów w sklepach. Z kolei 25 proc. badanych zależy na szybkim zaplanowaniu zakupów. Tyle samo ankietowanych robi to dla przyjemności. Natomiast 20 proc. respondentów poszukuje nowych produktów.

Digitalizacja nawyków: przeglądanie ofert jako element inspiracji

Struktura odpowiedzi pokazuje, że przeglądanie ofert ma kilka funkcji. Ciekawym sygnałem jest to, że dla części osób stanowi to przyjemność, co można interpretować jako element inspiracji i poznawania nowych produktów. W praktyce coraz częściej dzieje się to w środowisku cyfrowym. Aplikacje zakupowe pozwalają dziś przeglądać oferty wielu sieci jednocześnie i szybciej porównywać dostępność produktów – zaznacza Marcin Lenkiewicz.

Wiemy też, czy respondenci chcieliby widzieć oferty leków OTC, wyrobów medycznych i suplementów w gazetkach sieci handlowych. Na tak jest 65 proc. uczestników sondażu, a na nie – 16 proc. Z kolei 19 proc. ankietowanych jest niezdecydowanych.

Oczekiwania konsumentów: więcej informacji o zdrowiu w handlu detalicznym

Analitycy Grupy Blix zwracają uwagę na przewagę odpowiedzi twierdzących, która pokazuje wyraźnie, że konsumenci chcieliby mieć więcej informacji o produktach zdrowotnych w miejscach, gdzie planują codzienne zakupy. W praktyce oferta tej kategorii w gazetkach jest dziś dość ograniczona, szczególnie w przypadku leków OTC.

Badanie można interpretować jako sygnał popytu na większą dostępność informacji o produktach zdrowotnych w retailu. Najłatwiej rozwijać ją w segmencie suplementów diety, witamin czy dermokosmetyków. Coraz większą rolę mogą tu odgrywać także aplikacje zakupowe i retail media, które pozwalają prezentować ofertę w sposób bardziej informacyjny niż promocyjny. Jednocześnie część respondentów pozostaje neutralna. To pokazuje, że konsumenci korzystają dziś z wielu źródeł informacji – od aptek po kanały cyfrowe – stwierdza Kinga Puchalska.

Profilaktyka zdrowotna i zakupy sytuacyjne: dwa tryby kupowania produktów aptecznych

Wyniki badania sugerują również, że część produktów związanych ze zdrowiem coraz częściej pojawia się w kontekście planowania codziennych zakupów. Szczególnie dotyczy to suplementów i dermokosmetyków. Konsumenci traktują je jako element profilaktyki lub uzupełniania domowej apteczki.

image

Marta Marszałek, PMR Market Experts by Hume’s: Aspiryna, suplementy i szampon w jednej aplikacji? Polski klient jest gotowy!

W przypadku leków OTC zakupy nadal często mają charakter sytuacyjny i wynikają z bieżącego stanu zdrowia. Kategoria ta funkcjonuje jednocześnie w dwóch trybach, tj. planowania i szybkiej reakcji na potrzebę.

Dla producentów i retailerów oznacza to szansę na większą widoczność produktów na etapie planowania zakupów. W praktyce coraz częściej odbywa się to w aplikacjach zakupowych i systemach retail media, które pozwalają konsumentom porównać ofertę różnych sieci w jednym miejscu – podsumowuje wiceprezes Grupy Blix.

Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer-Assisted Web Interview) przez Grupę Blix i Kantar Polska. Analizę oparto na próbie blisko 1,6 tys. osób. Głównym celem raportu jest dogłębne poznanie zwyczajów zakupowych współczesnych konsumentów w obszarze zdrowia i profilaktyki.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
08.04.2026 14:27
Imperium Proya. Jak chiński gigant C-beauty rzucił wyzwanie Seulowi
Proya IG

Jeszcze dekadę temu chińskie marki kosmetyczne postrzegane były jako tańsze alternatywy dla zachodnich i koreańskich koncernów. W 2026 roku sytuacja uległa diametralnej zmianie. Proya Cosmetics nie tylko dominuje na rodzimym rynku, ale staje się symbolem jakościowych produktów C-Beauty. Dzięki mocnej cyfryzacji, innowacjom w obszarze składników aktywnych i precyzyjnemu targetowaniu młodych generacji konsumentów Proya rzuca wyzwanie hegemonii K-beauty na arenie globalnej.

Geneza sukcesu: od dystrybutora do innowatora 

Proya powstała w 2003 roku w Hangzhou – mieście, które dzięki obecności grupy Alibaba stało się cyfrowym sercem Chin. Założyciele marki, Hou Juncheng (obecnie prezes) oraz Fang Yuyou (CEO), zaczynali w świecie tradycyjnej dystrybucji. Ich pierwotna strategia opierała się na tzw. kanałach CS (cosmetic stores) w mniejszych miastach Chin, gdzie konkurencja ze strony globalnych marek premium była znikoma.

Przełom nastąpił w 2017 roku, kiedy Proya zadebiutowała na giełdzie w Szanghaju jako pierwsza chińska marka pielęgnacyjna typu mass-market. Pozyskany kapitał pozwolił na całkowitą redefinicję DNA marki: z „deep ocean skincare” (pielęgnacja oparta na minerałach morskich) w stronę „science & efficacy” (nauka i skuteczność).

Strategiczny zwrot: fokus na składniki aktywne

Proya jako jedna z pierwszych marek w Chinach zrozumiała fenomen tzw. component party (Cheng Fen Dang) – świadomych konsumentów, którzy analizują składy INCI z dużą uwagą i precyzją. 

Marka stworzyła dwa kultowe produkty, które stały się fundamentem jej potęgi:

  • Double Antibody Serum: produkt skoncentrowany na antyoksydacji i przeciwdziałaniu glikacji skóry.
  • Ruby Serum: oparte na retinolu i heksapeptydach, uderzające w segment anti-aging.

Dzięki tym produktom Proya przestała konkurować ceną, a zaczęła skutecznością, pozycjonując się jako marka masstige (luksus dostępny dla mas).

Proya 2026: lider, który nie ogląda się za siebie

W 2026 roku Proya jest niekwestionowanym liderem chińskiego rynku pielęgnacji twarzy. Podczas ubiegłorocznych festiwali zakupowych (popularny na chińskim rynku Single’s Day, obchodzony 11.11) marka regularnie wyprzedzała w rankingach sprzedaży takie potęgi jak Estée Lauder czy L’Oréal w kategorii Skin Care Sets.

Kluczowe wskaźniki rynkowe:

  • Udział w rynku chińskim: Proya kontroluje obecnie ok. 5,8 proc. rynku kosmetycznego, co przy ogromnej fragmentacji sektora w Chinach jest wynikiem imponującym.
  • Dynamika wzrostu (CAGR): średnioroczny wzrost przychodów w ostatnich 5 latach utrzymywał się na poziomie 25-30 proc.
  • Marża brutto: dzięki optymalizacji łańcucha dostaw i własnym centrom R&D marża brutto Proya oscyluje wokół 70 proc.

Ekspansja regionalna: podbój Azji Południowo-Wschodniej

Azja Południowo-Wschodnia (SEA) stała się dla Proya poligonem doświadczalnym przed globalnym skokiem. Marka agresywnie weszła na rynki Wietnamu, Tajlandii i Malezji, wykorzystując platformy Shopee oraz Lazada.

Dlaczego Proya wygrywa w regionie SEA?

  • lokalizacja formuł: składy kosmetyków są dostosowywane do wilgotnego klimatu tropikalnego (lżejsze tekstury, wyższy SPF)
  • cena vs. jakość: w regionie, gdzie siła nabywcza rośnie, ale nadal jest niższa niż w Europie, Proya oferuje „zachodnie technologie” w „azjatyckiej cenie”.
  • konkurencja: w przeciwieństwie do lokalnych marek z Tajlandii czy Indonezji, Proya dysponuje budżetami marketingowymi pozwalającymi na zatrudnianie topowych idoli i zaawansowany live-streaming.

Proya vs. K-Beauty. Czy Seul ma powody do obaw?

To jedno z najczęściej zadawanych ostatnio pytań w branży. Zdaniem wielu ekspertów, odpowiedź brzmi: tak, K-beauty po raz pierwszy ma realnego konkurenta.

Przez lata K-beauty dominowało dzięki zjawisku Hallyu (koreańska fala) i innowacyjnym formatom (podkłady typu cushion, maseczki w płachcie, kremy BB i CC). Proya uderza jednak w czuły punkt Korei – segment funkcjonalny. Podczas gdy koreańskie marki często stawiały na naturalne ekstrakty i dopasowany do tego storytelling, Proya stawia na twardą chemię kosmetyczną i biotechnologię.

Tam, gdzie atutem kosmetyków z Korei był design, innowacyjny format – Proya przeciwstawia składniki aktywne i biotechnologię,doganiając liderów dzięki wysoko rozwiniętemu R&D i własnym patentom.Proya sukcesywnie „podgryza” udziały takich marek jak Laneige czy Innisfree, oferując produkty o silniejszym stężeniu retinolu czy peptydów w zbliżonej cenie.

Strategia Proya na najbliższe lata zakłada trzy główne kierunki:

  • globalne centra R&D: po uruchomieniu placówek w Europie i Japonii marka planuje budowę centrum innowacji w USA – aby lepiej zrozumieć potrzeby zachodniego konsumenta
  • longevity i skuteczność: dzięki inwestycjom w badania nad autofagią komórkową i sirtuinami  Proya chce stać się chińskim odpowiednikiem marek typu doctor-brand
  • ekspansja offline: mimo że 90 proc. sprzedaży pochodzi z e-commerce, marka planuje otwarcie flagowych butików lifestylowych w największych metropoliach świata, by budować swój wizerunek marki luksusowej.

Nowy porządek świata beauty

Proya nie jest już tylko lokalnym bohaterem z dalekich Chin. Obecnie jest to sprawnie zarządzana machina technologiczno-marketingowa, która udowodniła, że chiński kapitał w połączeniu z tempem innowacji z Hangzhou może skutecznie rzucić wyzwanie globalnym liderom.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Dla menedżerów w Europie i USA Proya powinna być obiektem wnikliwej analizy. To marka, która nauczyła się, jak w czasie rzeczywistym przekuwać dane z TikToka (chińskiego Douyin) na gotowe receptury kosmetyczne. W 2026 roku walka o skórę konsumenta nie toczy się już o to, kto ma dłuższą historię i tradycje, ale o to, czyje serum realnie zadziała po 14 dniach. W tej dyscyplinie Proya staje się właśnie mistrzem. Warto też zwrócić uwagę na to, że obecnie Proya generuje już ponad 80 proc. sprzedaży przez własne kanały cyfrowe, co daje jej unikalną kontrolę nad danymi o klientach.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. kwiecień 2026 09:51