StoryEditor
Rynek i trendy
01.10.2019 00:00

Nadchodzą konopie indyjskie. W jaki sposób ich legalizacja wpłynie na świat piękna?

Konopie indyjskie wpłyną na praktycznie każdą branżę FMCG, w tym kosmetyczną. - Obecnie całkowity światowy rynek konopi indyjskich, zarówno legalnych, jak i nielegalnych, wynosi 150 mld dol. Przewiduje się, że w 2025 roku rynek legalny wzrośnie do 77 proc. całkowitej sprzedaży - do 166 mld dol. - wynika z raportu Euromonitor International.

W ciągu następnej dekady jakaś forma marihuany będzie częścią codzienności konsumentów - albo jako funkcjonalny składnik żywności, napojów i kosmetyków albo jako środek poprawiający samopoczucie i zdrowie. Jakie branże będą miały z nimi najwięcej do czynienia i jak zmieni ona przyszłość rynków konsumenckich?

Całkowity światowy rynek konopi, zarówno legalnych, jak i nielegalnych, wynosi obecnie 150 mld dol. Roślina konopi ma trzy główne gatunki: sativa (konopie i marihuana), indica (marihuana) i ruderalis. Ruderalis jest rzadko używany do spożycia. Wszystkie rośliny marihuany zawierają kannabinoidy, które oddziałują na układ endokannabinoidowy organizmu człowieka. Istnieje ponad 100 różnych kannabinoidów, z których najbardziej znany jest kanabidiol (CBD) i tetrahydrokannabinol (THC), substancja psychoaktywna.

CBD jest stosowany jako składnik leczniczy w szeregu produktów, od żywności po kosmetyki. THC jest składnikiem psychoaktywnym, dlatego jego stosowanie jest ograniczone wyłącznie do użytku medycznego lub całkowicie zakazane. CBD jest obecnie funkcjonalnym składnikiem wyboru, ponieważ nie jest psychoaktywny, a zatem legalny. Rozpoczynają się rozmowy na temat marihuany, ponieważ konsumenci są edukowani na temat potencjalnych zastosowań CBD, takich jak przeciwlękowe, przeciwbólowe, przeciw nudnościom, przeciwzapalne i przeciwskurczowe.

CBD nie jest jedynym kannabinoidem. W miarę rozwoju badań naukowych powstanie szereg kannabinoidów w specyficznych kombinacjach ze sobą oraz z THC na określone dolegliwości. Na przykład THC przekształca się w kannabinol (CBN), gdy roślina naturalnie się starzeje lub jest wystawiona na działanie ciepła / tlenu. Uważa się, że CBN ma między innymi właściwości uspokajające, przeciwbólowe, antybiotyczne i przeciwzapalne, a także jako środek pobudzający apetyt i stymulujący gojenie kości.

Legalizacja marihuany

Przepisy dotyczące konopi indyjskich są obecnie podzielone na użytek medyczny i rekreacyjny lub „dla dorosłych”. Wykorzystanie medyczne jest legalne wyłącznie na receptę lub po zarejestrowaniu jako pacjent medyczny.

W celach rekreacyjnych produkty konopi zawierające THC można swobodnie sprzedawać w licencjonowanych punktach sprzedaży po opodatkowanej cenie. Rząd albo kontroluje produkcję i sprzedaż produktu, albo przekazuje go przemysłowi zgodnie ze ścisłymi wytycznymi prawnymi. Obecnie Ameryka Północna jest w czołówce zastosowań rekreacyjnych. Marihuana rekreacyjna jest obecnie legalna w Kanadzie i 10. stanach USA. Marihuana medyczna jest legalna w 33. stanach USA, co stanowi silny prekursor legalizacji rekreacyjnej.

Euromonitor International prognozuje, że federalna legalizacja rekreacyjnej marihuany w USA nastąpi w ciągu najbliższych 10 lat. W pozostałej części świata marihuana lecznicza stanowi lepszą perspektywę dla niektórych dużych rynków, takich jak Niemcy, Republika Czeska i Australia, rozwijających się ze zliberalizowanymi strukturami.

Pielęgnacja urody i produkty do pielęgnacji ciała

Olej z nasion konopi jest dostępny na rynku od dziesięcioleci. Jednak produkty pochodne konopi wprowadzone na rynek w ciągu ostatnich dwóch lat odnoszą się tylko sporadycznie do konopi. Nowy składnik superbohater w urodzie, CBD, promuje swoje właściwości przeciwutleniające, równoważące olej i przeciwzapalne.

Wprowadzane na rynek produkty kosmetyczne zawierające CBD są szeroko rozpowszechnione w produktach do pielęgnacji skóry i w kosmetykach. Euromonitor International przewiduje, że pielęgnacja skóry będzie głównym motorem wzrostu piękna opartego na konopiach. W szczególności marki działające w przestrzeni terapeutycznej i dermokosmetyków będą korzystały z aktualnych holistycznych i dopasowanych do zdrowia trendów kosmetycznych, a produkty kosmetyczne będą zgodne z trendami w neurokosmetykach.

Eksploracja przestrzeni konopi pod względem składu produktu i ogólnej oferty będzie okazją, której trudno się oprzeć. Ponieważ zdrowie staje się nieodłącznym elementem strategii każdej marki, referencyjne środki zaradcze i terapeutyczne konopi stanowią bezpośrednią perspektywę inwestycyjną. Konopie indyjskie mogą stać się tak samo wszechobecne, jak każdy inny główny składnik urody w niedalekiej przyszłości - komentuje Irina Barbalova, globalny lider branży piękna i higieny osobistej.

Dzisiejszy rynek nasycony CBD zmieni się drastycznie w ciągu następnej dekady. Do 2030 r. rynek konopi zostanie przekształcony i nastąpi rozwój produktów wykorzystujących THC, które staną się rutynowe w codziennym życiu konsumentów, dodając im nowego wymiaru wykraczającego poza zastosowanie medyczne. Marki we wszystkich branżach skupią się na sensorycznych, poprawiających nastrój cechach.

Tempo legalizacji oznacza, że ​​konsumenci będą mogli używać marihuany w 2030 r. do swoich codziennych potrzeb. Będą mogli się obudzić i napić się marihuany, skoczyć pod prysznic i użyć kosmetyków z konopi, zjeść lunch z dodatkiem marihuany, przyjąć odżywki sportowe z konopi po siłowni, wyskoczyć wieczorem na nie-alkoholowy napój z szumem i pójść spać pod koniec dnia z pomocą środka nasennego. Do 2030 r. firmy, które zareagowały wcześnie, będą miały własne marki z konopiami do codziennego użytku, ponieważ kannabinoidy stają się różnorodnymi produktami we wszystkich branżach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
24.04.2026 10:34
Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin
Rosnące koszty zmieniają strukturę rynku beautyShutterstock

Wzrost cen surowców powiązanych z ropą naftową zaczyna przekładać się na wyższe ceny eksportowe z Chin, co może przyspieszyć globalną inflację — również w branży kosmetycznej. Dane rynkowe wskazują, że producenci stopniowo przenoszą rosnące koszty na odbiorców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin
  • Surowce petrochemiczne pod presją
  • Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?
  • Inflacja może przyspieszyć
  • Konsumenci jeszcze tego nie odczuli
  • Co to oznacza dla branży beauty?

Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin

Po kilku latach spadków ceny eksportowe z Chin zaczynają rosnąć. W marcu odnotowano wyraźne podwyżki w wielu kategoriach dóbr konsumpcyjnych, co przerywa trend, który dotychczas pomagał ograniczać inflację na rynkach globalnych.

Zmiana ta jest związana m.in. z rosnącymi kosztami surowców petrochemicznych, będących podstawą produkcji wielu komponentów wykorzystywanych również w branży kosmetycznej m.in. w opakowaniach i składnikach formuł.

Surowce petrochemiczne pod presją

Najsilniej rosną koszty materiałów takich jak plastik, włókna syntetyczne czy chemikalia pochodzące z ropy. W praktyce oznacza to wzrost cen produktów wykorzystujących te komponenty.

W kontekście rynku beauty szczególne znaczenie mają opakowania z tworzyw sztucznych oraz składniki bazujące na pochodnych ropy, które stanowią istotny element kosztowy produkcji kosmetyków.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?

Wzrost kosztów nie ogranicza się do jednego segmentu. Producenci mierzą się jednocześnie z drożejącymi surowcami, metalami i komponentami elektronicznymi, co dodatkowo zwiększa presję cenową w całym łańcuchu dostaw.

Dla marek kosmetycznych oznacza to rosnące koszty produkcji, logistyki i pakowania — a w konsekwencji potencjalną konieczność rewizji cen końcowych.

Inflacja może przyspieszyć

Dotychczas spadające ceny eksportowe z Chin działały jako bufor ograniczający inflację w gospodarkach rozwiniętych. Obecnie efekt ten zaczyna słabnąć.

Analitycy wskazują, że w 2026 roku inflacja w głównych gospodarkach może ponownie przekroczyć poziom 3 proc., co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu stabilizacji cen.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Konsumenci jeszcze tego nie odczuli

Na razie wzrost cen eksportowych nie w pełni przełożył się na ceny dla konsumentów. Wiele produktów dostępnych obecnie na rynku zostało zamówionych wcześniej, przy niższych kosztach produkcji.

Jednak w kolejnych miesiącach, wraz z realizacją nowych zamówień, presja cenowa może stać się bardziej widoczna.

Co to oznacza dla branży beauty?

Choć część analityków wskazuje, że Chiny mogą częściowo amortyzować globalny wzrost cen, wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i kosztów energii.

Dla producentów i detalistów to sygnał, że okres względnej stabilności kosztowej może się kończyć. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rosnące wydatki uda się zrównoważyć i czy ostatecznie trafią one do konsumenta.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. kwiecień 2026 17:26