StoryEditor
Rynek i trendy
13.03.2025 13:37

Nail slugging podbija internet — jak wykorzystać ten trend w sprzedaży?

Hitem tik-toka w pielęgnacji paznokci jest obecnie tak zwany nail slugging — domowy zabieg, który pozwala szybko zregenerować paznokcie i skórki wokół nich. Pielęgnacja ta wymaga tylko trzech łatwo dostępnych produktów i dosłownie dwóch minut czasu, nic więc dziwnego, że szybko zyskuje popularność. To dobry moment, żeby udostępnić klientkom drogerii proste do skompletowania zestawy do tego rytuału.

Nail slugging polega na trzech krokach, które wykonuje się na paznokciach pozbawionych lakieru czy hybrydy. Stosowany regularnie, jak zapewniają internautki, doskonale nawilża i odżywia zarówno płytkę paznokcia, jak i skórki. Użytkowniczki potwierdzają to, chętnie zamieszczając zdjęcia przed i po pielęgnacji. Jak zatem wygląda ten nowy i coraz bardziej popularny rytuał?

Krok pierwszy: oczyszczanie 

Na początek wykonujemy delikatny peeling dłoni, szczególnie wokół paznokci. Warto zaoferować klientkom wybór peelingów do rąk i łagodnych peelingów do ciała o świeżych zapachach, które zwiększą przyjemność z zabiegu.

Krok drugi: nawilżanie 

Na całe dłonie nakładamy krem nawilżający lub serum do rąk i paznokci. Następnie w paznokcie i skórki wmasowujemy odpowiedni olejek. W sprzedaży szczególnie sprawdzą się olejki przeznaczone konkretnie do pielęgnacji paznokci, na przykład z cenionym przez panie olejem rycynowym. Internautki polecają sobie także naturalne oleje, na przykład z migdałów. Nawilżające kremy i serum do dłoni to także obowiązkowa oferta w tej sekcji, a ich zapachy mogą korespondować z odpowiednimi produktami z sekcji “peeling”.

Krok trzeci: slugging 

Zabieg kończymy nakładając wazelinę lub krem z wysokością jej zawartością. Ma to na celu zabezpieczenie przed szybkim zmyciem wcześniej nałożonych produktów i umożliwienie ich wchłonięcia się. Sprawdzi się tutaj wybór kremów z parafiną na drugim miejscu w składzie, a także po prostu opakowania wazeliny do rąk. Produkty emolientowe mogą również być dobrym uzupełnieniem oferty.

Jak przekuć nail slugging w drogeryjny sukces sprzedażowy?

Być może producenci kosmetyków zareagują wkrótce na ten trend, wypuszczając na rynek gotowe sety do nail sluggingu. Zanim to się stanie, warto wykorzystać popularność wspomnianego rytuału pielęgnacyjnego tworząc odpowiedni regał “Nail slugging” — na przykład przy produktach do manicure lub pielęgnacji dłoni. Podział na sekcje opatrzone nazwami poszczególnych kroków zabiegu ułatwi klientkom wybór kosmetyków, a także zapozna z ideą te osoby, które dotąd o nim nie słyszały. Z punktu widzenia klientek będzie to o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze, niż szukanie produktów do tego zabiegu w różnych sekcjach sklepu.

Nail slugging wpisuje się w obecną modę na naturalny wygląd i naturalną pielęgnację. Umieszczenie na półce produktów ekologicznych i bio będzie więc korespondowało z trendami i zachęci do zakupów wielbicielki natural beauty. Uzupełnieniem propozycji zakupowych mogą być odżywki do paznokci nadające naturalny wygląd lub tworzące efekt french manicure.

Reagowanie na bieżące hity urodowe dostosowaniem oferty może znacząco zwiększyć sprzedaż, a także lojalność klientek wobec sklepu. Wiedząc, że drogeria jest na bieżąco z nowościami w pielęgnacji, mogą mieć większe zaufanie i chętniej robić zakupy.

Olga ‘Luca‘ Machuta-Rakowska

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 22:37