StoryEditor
Rynek i trendy
23.02.2021 00:00

Nielsen: W 2020 r. ubyło z rynku ponad 250 drogerii [NAJNOWSZE DANE O LICZBIE SKLEPÓW W POLSCE]

Na koniec 2020 r. w Polsce działało 7797 drogerii. Jest spadek o 3 proc.  w porównaniu do 2019 r., co oznacza, że w ciągu roku z rynku zniknęły 254 drogerie – wynika z najnowszych danych Nielsena. Generalnie, patrząc na wszystkie formaty sklepów, ich liczba nadal maleje, ale tempo spadku jest niższe niż w roku poprzednim.

Na koniec 2020 r. w Polsce działało 7797 drogerii. Jest to spadek o 3 proc. do 2019 r. co przekłada się na 254 drogerie mniej. 

W 2019 r. działalność prowadziło 8051 drogerii, a w 2018 r. 8053 drogerie, liczba sklepów z kosmetykami w tym okresie była więc stabilna.

Ogółem, na koniec 2020 r. w Polsce działało 99 400 sklepów. Jest to spadek o 2 proc. w porównaniu do 2019 r. który oznacza 1800 placówek mniej. Najwięcej ubyło małych sklepów spożywczych, bo aż 1670. Zamkniętych zostało także 970 kiosków. 

 – Trend spadkowy sklepów jest obserwowany od ponad dekady, ale spadek z 2020 roku był ponad dwukrotnie niższy niż rok wcześniej. Odpowiadał za niego najmniejsze placówki – kioski, sklepy monopolowe oraz przede wszystkim, najmniejsze sklepy spożywcze. Odwrotny trend towarzyszył supermarketom i dyskontom, ale to średnich sklepów spożywczych przybyło w 2020 roku najwięcej – blisko 600 placówek – komentuje Konrad Wacławik, Head of Retailer Services Poland NielsenIQ.

W 2020 roku ucierpiały najbardziej sklepy oferujące ograniczony lub specjalistyczny asortyment. – Zarówno małe sklepy spożywcze z węższą półką produktów, poniżej 40 mkw. powierzchni sprzedaży, jak również sklepy alkoholowe i drogerie –  głównie te spoza czołowych sieci, gdzie można dokonać zakupów tylko wybranych produktów, zakończyły rok z mniejszą liczbą placówek. Utrzymuje się również trend spadkowy w kanale kiosków, gdzie spadek wyniósł 11 proc. w porównaniu do roku 2019, co pokazuje duże trudności, z jakimi mierzy się obecnie ten kanał sprzedaży i z pewnością zmusza właścicieli tego typu placówek do szukania rozwiązań pozwalających pozostać atrakcyjnym dla konsumenta – mówi Konrad Wacławik.

Również kanał hipermarketów w 2020 roku zanotował 5 proc. spadek liczby sklepów. Było to związane głównie z zamknięciami w obrębie sieci Tesco.

Najwięcej w 2020 r. przybyło natomiast średnich sklepów spożywczych, było ich o 589 więcej niż w 2019 r. Na plusie rok zakończyły też supermarkety. – Wyniki badania za 2020 rok obrazują, które kanały sprzedaży były dla Polaków najdogodniejsze w dobie pandemii. Supermarkety, dyskonty oraz duże i średnie sklepy spożywcze, powyżej 40 mkw., zwiększały swoją liczebność oraz znaczenie w sprzedaży. Te formaty świetnie odpowiedziały na potrzebę dokonywania zakupów blisko domu, przy okazji oferując szeroki asortyment. Były to bardzo ważne cechy w ciągu roku, w którym decyzje zakupowe były podejmowane przez pryzmat pandemii – mówi Konrad Wacławik z NielsenIQ.

Źródło: Universe Update, NielsenIQ

Obserwujemy nadal optymalizację liczby sklepów w Polsce. Widać że jest miejsce na formaty sklepów odpowiadające aktualnym potrzebom społeczeństwa – żyjącego szybko i wygodnie, ale również dbającego o bezpieczeństwo sanitarne, a ogólne tempo spadku liczby sklepów znacznie wyhamowało, choć nie dla wszystkich kanałów sprzedaży – podsumowuje Konrad Wacławik.

Dane pochodzą z opublikowanych właśnie wyników badania „Universe Update”. To cykliczne badanie liczby sklepów w Polsce służące do ekspandowanie danych sprzedażowych z próby sklepów. Aktualizacja odbywa się dwa razy w roku za pomocą dwóch metod: spisu placówek handlu wielkoformatowego oraz badania na podstawie próby establishment survey wykorzystywanego do zbierania informacji o sklepach handlu małoformatowego. Badanie pozwala ustalić liczbę sklepów oraz ich charakterystykę.
Wyniki „Universe Update” są publikowane w konkretnym momencie w roku, w tym przypadku jest to stan na listopad 2020 r. Wyniki badania są kombinacją dwóch źródeł. Dla wszystkich głównych sieci handlowych Nielsen posiada pełne dane o liczbie placówek. Natomiast pozostała część rynku to wynik estymacji na podstawie spisu w terenie przeprowadzanego przez ankieterów w próbie obszarów w całej Polsce. Kryteria i definicje różnych typów sklepów według Nielsena i GUS-u różnią się od siebie. Poza nielicznymi wyjątkami (sklepy monopolowe, tytoniowe), Nielsen nie monitoruje sprzedaży w sklepach specjalistycznych, dlatego nie są one objęte badaniem „Universe Update”.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
06.08.2026 13:30
Chanel wyraźnie wyprzedza konkurencję. Beauty napędza wzrost francuskiego giganta
Perfumy i kosmetyki ciągną wyniki Chanel. Marka rośnie szybciej niż rywaleInstagram

Chanel ma za sobą wyjątkowo udane pierwsze półrocze 2026 roku. Według informacji Bloomberga, przychody grupy wzrosły porównywalnie o około 16 proc., wyraźnie wyprzedzając największych konkurentów z sektora dóbr luksusowych. Jednym z filarów tego wyniku pozostaje segment beauty, który zanotował około 8-procentowy wzrost sprzedaży.

W tym artykule przeczytasz:

  • Beauty odpowiada już za jedną czwartą biznesu Chanel
  • Chanel rośnie szybciej niż LVMH i Hermès
  • Wszystkie regiony na plusie
  • Luksus zwalnia, ale kosmetyki pozostają odporne
  • Chanel nie komentuje wyników

W czasie gdy wiele luksusowych marek odczuwa spowolnienie popytu, Chanel pokazuje, że kosmetyki i perfumy pozostają jedną z najbardziej odpornych kategorii w całym segmencie premium.

Beauty odpowiada już za jedną czwartą biznesu Chanel

Jak podaje Bloomberg, dział perfum i kosmetyków Chanel zwiększył sprzedaż o około 8 proc. w pierwszej połowie 2026 roku. Segment odpowiada obecnie za około jedną czwartą przychodów całej grupy i pozostaje jednym z trzech strategicznych filarów biznesu, obok mody oraz zegarków i biżuterii.

To kolejny sygnał pokazujący, że mimo ostrożniejszych wydatków konsumentów na dobra luksusowe, kosmetyki premium nadal utrzymują wysoką dynamikę sprzedaży.

image

Puig zwiększa sprzedaż. Perfumy i Charlotte Tilbury napędzają wzrost

Chanel rośnie szybciej niż LVMH i Hermès

Według informacji Reuters, porównywalna sprzedaż całej grupy Chanel wzrosła w pierwszym półroczu o około 16 proc. Wynik ten wyraźnie przewyższa tempo wzrostu największych konkurentów, takich jak LVMH czy Hermès, których ostatnie kwartalne rezultaty były znacznie bardziej umiarkowane.

Na dobre wyniki wpłynęły przede wszystkim nowe kolekcje autorstwa Matthieu Blazy‘ego, który objął funkcję dyrektora kreatywnego marki. Jego pierwsze projekty trafiły do butików w marcu i spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem klientów.

Wszystkie regiony na plusie

Silny wzrost sprzedaży Chanel odnotował we wszystkich najważniejszych regionach świata.

Szczególnie dobre wyniki przyniosły Stany Zjednoczone, gdzie sprzedaż wzrosła o ponad 25 proc. Na plusie znalazły się również Chiny oraz Bliski Wschód – rynki, które w ostatnich kwartałach pozostawały pod szczególną obserwacją inwestorów z uwagi na zmienną sytuację gospodarczą i geopolityczną.

Jeszcze szybciej niż moda rozwijał się segment zegarków i biżuterii, którego sprzedaż zwiększyła się o około 35 proc.

image

Najbardziej pożądani pracodawcy w branży beauty. L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoF

Luksus zwalnia, ale kosmetyki pozostają odporne

Wyniki Chanel wpisują się w szerszy trend widoczny na rynku dóbr luksusowych. W ostatnich miesiącach wiele firm sygnalizowało spowolnienie sprzedaży w segmencie mody i akcesoriów, jednak kosmetyki oraz perfumy nadal utrzymują relatywnie wysoką dynamikę wzrostu.

Rosnące zainteresowanie zapachami premium oraz kosmetykami z najwyższej półki sprawia, że dla wielu luksusowych domów mody segment beauty staje się jednym z najważniejszych motorów rozwoju. Podobne zjawisko obserwowane jest również w przypadku takich grup jak L‘Oréal Luxe, Puig czy LVMH.

Chanel nie komentuje wyników

Chanel, jako spółka prywatna, publikuje oficjalne wyniki finansowe jedynie raz w roku i odmówił komentarza do informacji opublikowanych przez Bloomberga i Reutersa.

W maju firma podała, że jej przychody za 2025 rok wzrosły o 2 proc., osiągając 19,3 mld dolarów. Dane dotyczące pierwszego półrocza 2026 sugerują jednak, że bieżący rok może okazać się dla francuskiego domu mody znacznie lepszy – zwłaszcza dzięki sile segmentu beauty oraz udanemu odświeżeniu oferty modowej.

 

Źródło: Bloomberg, Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. sierpień 2026 23:44