StoryEditor
Rynek i trendy
04.10.2024 10:00

Nowoczesne techniki druku i zdobień opakowań – trendy w branży kosmetycznej

Drukomat zachęca do zapoznania się z trendami w branży opakowaniowej. / Drukomat

W dzisiejszej branży kosmetycznej i e-commerce, opakowania odgrywają kluczową rolę nie tylko w ochronie produktów, ale także w budowaniu emocjonalnych więzi z klientami. Nowoczesne techniki druku oraz zdobień pozwalają markom na wyróżnienie się na tle konkurencji, dostarczając unikalnych doznań estetycznych i sensorycznych.

Branża kosmetyczna to sektor, który nie tylko wciąż rośnie, ale również charakteryzuje się wyjątkową dbałością o detale. Oczekiwania konsumentów dotyczące jakości produktów zwiększają się, ale równie istotne staje się opakowanie, które pełni funkcję nie tylko ochronną, ale także estetyczną i marketingową. Nowoczesne techniki druku oraz zdobień opakowań odgrywają kluczową rolę w budowaniu marki i oddziaływaniu na emocje konsumentów, którzy kochają prestiż, jakość i wyjątkowość. W tym kontekście Drukomat.pl, z hasłami „easy way to print” oraz „drukujemy emocje”, doskonale odpowiada na potrzeby współczesnych marek kosmetycznych, oferując szeroką gamę rozwiązań, które wyróżniają produkty na tle konkurencji.

Druk emocji, marzeń i doświadczeń

Nowoczesne techniki druku pozwalają na stworzenie opakowań, które nie tylko przyciągają wzrok, ale również oddziałują na inne zmysły – dotyk i węch. Drukomat.pl, wykorzystując nowoczesne technologie, oferuje klientom możliwość personalizacji (wyróżnienia) opakowań w taki sposób, by zaskakiwały, inspirowały i budziły emocje. Współczesny klient chce czuć się wyróżniony, a odpowiednio zaprojektowane i ozdobione opakowanie staje się nośnikiem tych emocji.

Trendy w branży beauty stawiają na unikatowość, personalizację i sensorykę, dlatego zastosowanie nowoczesnych technik takich jak hot stamping (tłoczenie na gorąco), lakierowanie UV, a także użycie ekologicznych materiałów, to dziś nie tylko moda, ale konieczność w walce o uwagę konsumenta. Wyrafinowane zdobienia, wykorzystanie złota czy srebra, a także neonowe kolory, mogą skutecznie wyróżnić produkt na tle konkurencji. Drukomat.pl, mając na uwadze rosnące wymagania klientów, oferuje usługi, które idealnie wpisują się w potrzeby współczesnego rynku kosmetycznego.

Personalizacja i sensoryka opakowań

Personalizowane opakowania to trend, który zyskuje na znaczeniu szczególnie w branży kosmetycznej i e-commerce. Konsumenci coraz częściej oczekują nie tylko wysokiej jakości produktów, ale również opakowań, które podkreślają ich indywidualne potrzeby. Właśnie dlatego opakowania kosmetyków mogą być ozdobione imiennymi etykietami, specjalnie zaprojektowanymi grafikami, czy też unikalnymi teksturami, które oddziałują na zmysł dotyku.

Drukomat.pl stawia na wszechstronność  jako jeden z kluczowych elementów swoich usług. Dzięki zaawansowanym technologiom druku możliwe jest tworzenie opakowań, które dosłownie „mówią” do konsumenta. Możliwości jest mnóstwo. Sky is the limit. Na przykład ażurowe nakładki dedykowane specjalnie na okres świąteczny, w połączeniu z neonowymi kolorami i precyzyjnym tłoczeniem, mogą stać się idealnym nośnikiem emocji, tworząc jednocześnie unikalne doświadczenie zakupowe, uzupełniając ofertę standardu opakowaniowego firmy o niespodziankę, dedykację, co finalnie staje się formą prezentu i podziękowania nabywcy za wybór naszego produktu. Świetnie sprawdzają się dołączane w gratisie, dedykowane vouchery, kolorowe rękawy ozdobne, etykiety prezentowe, bileciki z miejscem na dedykację, czy torby „Specjalnie dla Ciebie...”.

Co więcej, sensoryka odgrywa ogromną rolę w budowaniu lojalności wobec marki. Wyjątkowe wykończenie powierzchni opakowań, jak matowe czy błyszczące lakierowanie, specjalne tekstury, kunsztowne zdobienia, które można wprowadzić do opakowania, sprawiają, że produkt staje się bardziej zapadający w pamięć. Drukomat.pl oferuje szerokie możliwości w zakresie zastosowania tych technik, co pozwala markom kosmetycznym tworzyć opakowania, które nie tylko wyglądają atrakcyjnie, ale również dostarczają konsumentom wyjątkowych doznań.

image
Opakowania to istotny element brandingu marki.
Drukomat
E-commerce a znaczenie opakowań

Branża e-commerce, w tym szczególnie sektor kosmetyczny, stawia coraz większy nacisk na opakowania. W przypadku sprzedaży internetowej, pierwsze fizyczne spotkanie klienta z produktem odbywa się właśnie poprzez opakowanie. Dlatego musi ono być zaprojektowane w taki sposób, aby wywołać pozytywne emocje już w momencie odbioru paczki. To, jak produkt jest zapakowany, często decyduje o tym, czy klient podzieli się swoją opinią w mediach społecznościowych, a co za tym idzie, czy marka zyska rekomendacje i polecenia.

W tym kontekście Drukomat.pl, dzięki szerokiej ofercie usług druku, wspiera firmy z branży e-commerce w tworzeniu opakowań, które zaskakują i przyciągają uwagę klientów. Standardowe i niestandardowe rozwiązania, produkty ekologiczne, a także różnorodne techniki zdobień, to tylko niektóre z rozwiązań, które Drukomat.pl oferuje swoim klientom, by pomóc im wyróżnić się na konkurencyjnym rynku.

Ekologia i odpowiedzialność w druku

Współczesne trendy w branży kosmetycznej i e-commerce nie mogą pomijać aspektu ekologii. Coraz więcej konsumentów oczekuje od marek, że będą one działać w sposób zrównoważony, dbając o środowisko. Drukomat.pl, wychodząc naprzeciw tym potrzebom, oferuje szeroką gamę produktów, które łączą w sobie estetykę z odpowiedzialnością ekologiczną. Uszlachetnienia, takie jak kunsztowne i fragmentaryczne foliowanie czy tłoczenie, są przemyślane pod kątem ich wpływu na środowisko, w myśl zrównoważonego podejścia do produkcji, unikającego marnotrawstwa surowców i energii.

Papier w erze digital – odwracamy trend

Choć świat zdaje się coraz bardziej przenosić do sfery online, to jednak papier i drukowane materiały wciąż mają ogromne znaczenie, zwłaszcza w kontekście budowania tożsamości marki i oddziaływania na emocje konsumentów. Jak mówi przysłowie „jak cię widzą, tak cię piszą” – opakowania i drukowane materiały reklamowe nadal mają ogromny wpływ na postrzeganie marki przez klientów.

Drukomat.pl stawia na innowacje, które łączą tradycję z nowoczesnością. Papier daje unikalną przestrzeń komunikacji, której często brakuje w wirtualnej rzeczywistości. Dotyk, kształt, struktura – te elementy sprawiają, że drukowane materiały oddziałują na zmysły w sposób, którego nie jest w stanie zastąpić żadna reklama online. Szczególnie w branży beauty i e-commerce, gdzie wyróżnienie ma ogromne znaczenie, papier i druk mogą stać się nośnikiem emocji, budując trwałe relacje z konsumentami. I zwłaszcza wśród nowych marek, które, aby wybić się w morzu produktów online (kolorem, kształtem, ażurowością, ekologią), wciąż równolegle korzystają z przestrzeni offline.

Co w trendach piszczy?

W ostatnich latach na topie są wszelkiego rodzaju uszlachetnienia druku, które nie tylko podnoszą walory estetyczne opakowań, ale także budują silniejsze relacje z konsumentami poprzez wyjątkowe doświadczenia. Holograficzna folia to jedna z najnowszych technik, która dzięki swojej zdolności do odbijania światła i tworzenia wielowymiarowych efektów, przyciąga wzrok i nadaje opakowaniom futurystyczny wygląd. Z kolei drukowane znaki wodne, subtelnie wkomponowane w papier, dodają produktom element tajemnicy i elegancji, budując poczucie ekskluzywności. Coraz częściej spotykane są także innowacyjne opakowania z zatopionymi w masie papierowej nasionami, które po użyciu produktu można “wysiać”, co wpisuje się w rosnący trend zrównoważonego podejścia do opakowań i budowania więzi z naturą.

Klienci z entuzjazmem reagują na wszelkiego rodzaju opakowania wielofunkcyjne, które mogą być ponownie wykorzystane lub łatwo poddane recyklingowi. W świecie, w którym ekologia staje się priorytetem, opakowania nadające się do przetworzenia i produkowane z surowców odnawialnych, takich jak biodegradowalne materiały, cieszą się rosnącą popularnością. Konsumenci coraz częściej doceniają marki, które oferują rozwiązania zgodne z ideą zero waste – np. opakowania, które mogą posłużyć jako pudełka na drobiazgi lub być wykorzystane w kreatywny sposób. Takie podejście nie tylko wzmacnia wizerunek firmy jako odpowiedzialnej ekologicznie, ale także buduje lojalność klientów, którzy doceniają innowacyjność i troskę o środowisko.

Nowoczesne techniki druku i zdobień opakowań są nieodzownym elementem współczesnej strategii marketingowej w branży kosmetycznej i e-commerce. Personalizacja, sensoryka i ekologia to kluczowe trendy, które wpływają na postrzeganie marki przez konsumentów. Drukomat.pl, jako lider w branży druku online, oferuje kompleksowe rozwiązania, które pozwalają firmom wyróżnić się na tle konkurencji, budując silne więzi z klientami. Poprzez program lojalnościowy GETeasy, ekologiczne podejście do druku oraz innowacyjne uszlachetnienia, Drukomat.pl pomaga firmom nie tylko spełniać oczekiwania rynku, ale także tworzyć produkty, które drukują emocje i marzenia.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
07.07.2026 09:03
Algorytmy AI polecają wybrane kosmetyki. Sprawdź jak zyskać przewagę w wyszukiwarkach
Modele językowe zmieniają nawyki zakupowe konsumentów w sektorze beautyShutterstock

Modele językowe zmieniają nawyki zakupowe konsumentów w sektorze beauty. Najnowsze dane agencji Foundation pokazują, które marki najczęściej zyskują rekomendacje algorytmów. O sukcesie decyduje zaufanie społeczności oraz silna pozycja w konkretnej kategorii.

Przemysł kosmetyczny wchodzi w zupełnie nową erę pozyskiwania lojalnych klientów. Współcześni konsumenci coraz częściej rezygnują z tradycyjnego wpisywania haseł w wyszukiwarkę Google na rzecz zadawania bezpośrednich pytań sztucznej inteligencji. Algorytmy tworzą gotowe listy zakupowe, analizując w ułamku sekundy opinie w sieci. Stąd producenci muszą błyskawicznie dostosować swoje strategie do nowych realiów cyfrowych.

Jak informuje Cosmetics Business, widoczność w algorytmach AI nie wynika z przypadku, a programy premiują konkretne podmioty. Analiza ponad 1335 wzmianek w popularnych modelach językowych pokazuje jasną zależność rynkową. Systemy polecają firmy, które zbudowały najwyższy autorytet w danej dziedzinie, zamiast promować wielkie, uniwersalne korporacje o bardzo rozmytym profilu.

Wyszukiwarki doskonale segregują asortyment w zależności od precyzyjnych potrzeb użytkowników. W kategorii produktów budżetowych najczęściej pojawiają się e.l.f., Maybelline, NYX oraz L‘Oréal Paris. Z kolei segment luksusowy zdominowały marki Giorgio Armani, Charlotte Tilbury i NARS, co odzwierciedla realne, zakorzenione podziały finansowe na rynku kosmetycznym.

Społeczność wygrywa z reklamą

Wyniki audytu całkowicie burzą dotychczasowe przekonania wielu menedżerów odpowiedzialnych za marketing. Okazuje się, że tradycyjne treści tworzone bezpośrednio przez producentów mają znikomy wpływ na decyzje sztucznej inteligencji. Jak podaje Cosmetics Business, bazy własne marek odpowiadały jedynie za 7 proc. analizowanych materiałów, z których czerpały popularne boty.

Prawdziwym zwycięzcą okazują się publikacje redakcyjne oraz niezależny cyfrowy PR. Tak zwane media zdobyte generują aż 44 proc. odnośników w rekomendacjach algorytmów. Systemy szukają potwierdzenia jakości w niezależnych artykułach, recenzjach dziennikarskich oraz eksperckich testach konsumenckich, które budują autentyczną wiarygodność.

Największą niespodzianką dla branży pozostaje jednak potęga platformy internetowej Reddit. Forum dyskusyjne stało się najczęściej cytowanym punktem odniesienia w całym zestawieniu. Jak informuje Cosmetics Business, wpisy zwykłych użytkowników oraz ich codzienne wymiany opinii wyprzedziły prestiżowe, globalne magazyny modowe i lifestyle, takie jak Vogue czy Allure.

image

Unilever stawia na algorytmy. Sztuczna inteligencja tworzy nowe kosmetyki

– Platformy AI w ogromnym stopniu opierają się na potwierdzeniu wiarygodności przez niezależne źródła. Choć publikacje redakcyjne nadal mają ogromne znaczenie, widzimy obecnie, że równie istotne stają się dyskusje prowadzone przez społeczność. Widoczność zdobywają marki, o których mówią zaufani wydawcy, sprzedawcy oraz konsumenci – a nie tylko te, które mówią same o sobie – podkreśla Olivia Ford, Performance Lead w Foundation.

Różne algorytmy to odmienne źródła

Warto zaznaczyć, że poszczególne systemy technologiczne drastycznie różnią się pod względem doboru informacji. ChatGPT chętnie wybiera renomowane magazyny modowe. Gemini sprawnie łączy oficjalne bazy produktowe z artykułami prasowymi. Perplexity stawia na oferty sklepów online, a Claude szuka mniej oczywistych, niszowych producentów z mniejszym budżetem.

Zestawienie czterech popularnych programów ujawnia zaskakujący brak spójności danych w sieci. Tylko 40 rekomendacji pokrywało się we wszystkich modelach dla tego samego zapytania. Świadczy to o pilnej potrzebie dywersyfikacji działań w sieci, budowania stałego zaangażowania konsumentów oraz pozycjonowania produktów w swojej wąskiej specjalizacji.

Źródło: Cosmetics Business

image

AI w branży beauty i prawny bumerang. Jak budować markę w erze algorytmów, by nie narazić się na wielomilionowe straty?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
06.07.2026 07:00
K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym
Zapachy napędzają ekspansję K-beautyShutterstock

Koreańskie kosmetyki przeszły drogę od specjalistycznych e-sklepów i TikToka do półek Rossmanna, Hebe, Douglasa, Super-Pharmu, Allegro i Zalando. Segment wart jest już setki milionów złotych, rośnie szybciej niż cały rynek i wchodzi w kategorie, w których dotąd dominowały polskie marki – pielęgnację twarzy i włosów.

Według raportu OC&C z kwietnia 2026 r. sprzedaż koreańskich marek w masowym kanale drogeryjnym w Polsce sięga już prawie 330 mln zł, a segment w ostatnich latach rósł w tempie ponad 60 proc. rocznie. Koreańskie marki kontrolują już  aż 10 proc. rynku produktów do pielęgnacji twarzy, ale ekspansję widać też w innych kategoriach. 

- Wśród najszybciej rozwijających się kategorii obserwujemy przede wszystkim produkty do codziennej pielęgnacji, takie jak sera, kosmetyki z wysoką ochroną SPF, maseczki do twary – szczególnie hydrożelowe – oraz toner pady, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych produktów K-Beauty. Coraz większą popularnością cieszą się również formuły bazujące na składnikach aktywnych spopularyzowanych przez koreańską pielęgnację, takich jak PDRN, Centella Asiatica (Cica), ekstrakty z ryżu czy kolagen – wylicza nam ekspert sieci drogerii Douglas.

Dodatkowym sygnałem skali jest rotacja – Allegro odnotowuje wzrost sprzedaży K-beauty na poziomie plus 78 proc. rok do roku, a sieci handlowe zamiast traktować te marki jako „egzotyczną” podkategorię, tworzą dla nich dedykowane półki, landing page‘e i poradniki zakupowe.

Zdaniem eksperów choć Polscy producenci wciąż kontrolują ponad połowę rynku, to dynamika azjatyckiej konkurencji zaczyna naruszać ich dotychczasowy monopol na masową innowacyjność.

K-Beauty: Cztery kanały, jedna strategia

K-beauty funkcjonuje już równolegle w czterech typach kanałów sprzedaży:

  • drogerie masowe (Rossmann, Hebe),
  • perfumerie selektywne i apteko-drogerie (Douglas, Super-Pharm),
  • marketplace‘y np. Allegro, Amazon 
  • platformy modowe (Zalando).

Granice między nimi zacierają się jednak coraz szybciej. Widać, że to nie jest zwykły import „ładnych opakowań”, lecz nowy model konkurencji, łączący atrakcyjną cenę, estetykę premium, składniki aktywne i viralowość.

Zalando wiodąca europejska platforma technologiczna dla mody i lifestylu, ogłosiła właśnie trategiczne rozszerzenie swojej oferty K-beauty, w której trendowe marki (Beauty of Joseon, Torriden) sąsiadują z tradycyjnymi markami luksusowymi (Armani, Sunday Riley) jako równorzędni partnerzy lifestylowi. 

- Jest to odpowiedź na wyraźną zmianę w zachowaniach konsumentów, którzy coraz częściej sięgają po pielęgnację opartą na zaawansowanych składnikach, przemyślanych formułach i wieloetapowych rutynach. K-beauty, jeszcze niedawno postrzegana jako nisza, dziś jest jednym z istotnych motorów napędowych globalnego rynku kosmetycznego i wyznacza trendy w zakresie formuł i innowacji produktowych - czytamy w komunikacie Zalando. 

- Dzięki dalszemu rozwojowi kategorii K-beauty odpowiadamy na wyraźną zmianę w podejściu klientów do pielęgnacji skóry, która coraz częściej koncentruje się na rutynach, składnikach aktywnych i długoterminowych efektach. Tworzymy inspirującą przestrzeń do odkrywania nowości, wprowadzając także produkty do K-make-upu – mówi Virginie Duigou, Head of Beauty Buying w Zalando.

W ramach tej inicjatywy platforma wprowadziła m.in. zestaw startowy, K-beauty, dedykowaną strefę tematyczną oraz harmonogram premier poszukiwanych marek. Na Zalando można teraz odkryć koreańskie marki takie jak m.in. Haruharu Wonder, Torriden, RoundLab, Abib, SOME BY MI, Dr.Jart+ oraz Beauty of Joseon. Cała sekcja „K-Beauty haul” liczy już 94 produkty - tylko sama marka COSRX ma na platformie kilkanaście pozycji w cenach 55–167 zł.

Zalando komunikuje kategorię językiem „glass skin” i estetyki – bardzo podobnym do narracji TikToka i Instagrama.

- Poprzez rozwój asortymentu, nawiązywanie partnerstw na wyłączność oraz rozbudowę strefy contentowej, wzmacniamy ofertę beauty, tworząc doświadczenie zakupowe, które łączy wysokiej jakości produkty, angażujące treści i aktualne trendy kulturowe  – dodaje Virginie Duigou z Zalando.

Drogerie tworzą osobne półki z koreańskimi produktami 

Lider sprzedaży drogeryjnej, Rossmann od dawna prowadzi osobną sekcję koreańskich kosmetyków z markami takimi TIRTIR, Beauty of Joseon, Biodance, Medicube, Arencia, Anua, Dr. Althea, Eqqualberry, FWEE i ROM&ND. Ale ekspansja kosmetyków made in Korea widoczna jest w wynikach finansowych sieci za 2025 r. - w ubiegłym roku Rossmann zanotował wyraźny wzrost importu z Azji. 

Jego główny konkurent w Polsce, drogerie Hebe także ma wydzielony segment. Znajdziemy tam populrane marki tj. Beauty of Joseon, Missha czy Biodance z cenami startującymi od 14,79 zł za maskę Biodance i 49,99 zł za BB cream Missha. 

Hebe stale powiększa portfolio K-Beauty. W czerwcu sieć ogłosiła wprowadzenie do sprzedaży we współpracy z Gaboną - głównie online - kolejnych czterech marek: Colorgram, Black Rouge, Laka oraz Bring Green, które mają szansę przyciągnąć uwagę fanek lekkich tekstur, błysku, koloru i dopracowanej pielęgnacji. Podobnie jak Douglass czy Zalando - postawiła na marki makijażowe, reprezentujące najnowsze trendy. 

PureHeals to inna koreańska marka kosmetyków, która na stałe zagościła w Hebe, a krem i ampułka z seriiCentella z wąkrotką azjatycką doskonale wpasowały się w codzienne rytuały polskich konsumentek. 

- Koreanki cenią ją od lat za wyjątkowe właściwości kojące, zdolność do szybkiej regeneracji skóry i wsparcie naturalnej bariery ochronnej. Ten kultowy składnik K-Beauty pozostaje nieustannie na topie, a coraz więcej Polek włącza kosmetyki z centellą do swojej codziennej rutyny - mówią nam przedstawiciele marki. 

W sieci perfumerii Douglas dostępne są także marki droższe takie jak SKIN1004 i COSRX. 

- Segment K-Beauty pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się kategorii w portfolio Douglas. Obecnie oferujemy około 40 starannie wyselekcjonowanych koreańskich marek, a ich liczba systematycznie rośnie. Co istotne, coraz więcej z nich wprowadzamy również do perfumerii stacjonarnych. Dzięki temu klienci mogą nie tylko kupić produkty, ale także przetestować je na miejscu i skorzystać z wiedzy oraz rekomendacji naszych konsultantek. W efekcie znaczenie kanału stacjonarnego w tej kategorii sukcesywnie wzrasta - mówi ekspert perfumerii DOUGLAS. 

Ekspnsja widoczna jest w sieci drogeryjno-aptecznej Super-Pharm, dwucyfrowe wzrosty sprzedaży odnowowujemy w segmencie e-commerce: Notino, Cossibelle czy Allegro. 

Masstige, nie premium – mechanizm cenowy K-Beauty?

konkurentów. Koreańskie nowości w Rossmannie czy Hebe demokratyzują luksus. Polskie marki muszą konkurować już nie tylko składem, ale przede wszystkim marketingiem wizualnym. Produkty wyglądają premium dzięki minimalistycznym opakowaniom, estetyce apteczno-dermatologicznej, składnikom aktywnym i narracji „rytuału”, ale ich ceny pozostają konkurencyjne wobec marek premium. Do tego dochodzi atrakcyjny storytelling składnikowy: glass skin, wąkrota azjatycka, fermenty, PDRN, śluz ślimaka, SPF, bariera hydrolipidowa.

To zjawisko ma swoją nazwę – masstige (mass + prestige), znane też jako accessible premium.

To zagrożenie dla P-Beauty, ponieważ polskie marki długo budowały przewagę na formule „dobra jakość za rozsądną cenę” – a teraz tę przestrzeń zajmuje konkurencja z silniejszym storytellingiem.

- Koreańskość w branży beauty nie odnosi się już tylko do kraju pochodzenia, ale oznacza rutynę pielęgnacyjną utożsamianą z jakością i skutecznością. Koreańska filozofia pielęgnacji twarzy w ostatnich latach bardzo mocno zakorzeniła się w Polsce i zmieniła zachowania konsumentów, a także wymusiła na producentach zmianę podejścia do tworzenia kosmetyków – komentuje raport Agnieszka Przybył, manager w OC&C Strategy Consultants. 

Kto stoi za boomem K-beauty w Polsce?

Liderem i weteranem importu marek azjatyckich do Polski jest firma Eurus, która wprowadziła na rynek i dystrybuuje w Hebe i Rossmannie marki takie jak Mediheal (ikona masek w płachcie) oraz a także posiada koreańskie marki własne jak Kimoco (produkcja w Korei) oraz Revoss.

Co istotne – Kimoco (Kimoco Beauty), marka aktualnie podbijająca Rossmanna liniami Glass Skin, jest marką własną Eurusu. To strategiczny ruch: polski dystrybutor, bazując na latach doświadczeń z rynkiem koreańskim, stworzył brand skrojony pod europejskiego konsumenta – zakorzeniony w filozofii azjatyckiej pielęgnacji, ale zarządzany przez polski kapitał.Obecnie sprzedaje produkty także w USA. Pokazuje to, jak P-Beauty zaczyna samo adaptować logikę K-beauty, by utrzymać konkurencyjność.

Najbardziej widoczny gracz K-Beauty w Polsce to Gabona, którego portfolio obejmuje kilkanaście koreańskich marek dostępnych w Hebe (One-Day‘s You, Hidehere, Velvety), DOZ i Super-Pharm (Atopalm, Zeroid, Real Barrier, Derma-B), Douglasie (Dr. Melaxin, Barulab, Real Barrier), a także w mniejszych drogeriach jak Bio Planet, Naturze i Dr. Max.

Inni importerzy to m.in. SkinCare – europejski oficjalny importer/dystrybutor marek Purederm, Farmstay, Bergamo czy Ottie. Marki CLIV, PureHeals i Soqu będące w sprzedaży w Hebe dostarcza Merkury SA. Z kolei AMGS Investment/Shibushi to główny dystrybutor koreańskich marek luksusowych i premium.

Nowy front: koncerny farmaceutyczne wchodzą w dermokosmetyki

Co ciekawe obecnie koreańskie firmy farmaceutyczne coraz aktywniej rozszerzają działalność produkując kosmetyki dermatologiczne. Sięgają po receptury inspirowane badaniami klinicznymi napędza wzrost segmentu dermokosmetyków w Korei i ich eksport.

Przedstawiciele firmy Dongkook Pharmaceutical, Daewoong Pharmaceutical wskazują wzrostowy trend i popyt na pielęgnację skóry opartą na badaniach naukowych jako kluczową szansę rozwoju dla całej branży. Producenci leków - Daewoong Pharmaceutical, Yuhan Corporation i Hanmi Science przekładają wyniki badań farmaceutycznych, opatentowane składniki i technologie na produkty kosmetyczne dostępne w masowej sprzedaży. Wykorzystują doświadczenie w pielęgnacji ran, badaniach nad czynnikami wzrostu i witaminami, by rozwijać własne linie – każda z tych firm ma już markę kosmetyczną dostępną na rynkach globalnych.

Zdaniem autorki: Co ekspansja K-Beauty oznacza dla rynku? 

Wzrost segmentu o ponad 60 proc. rocznie przy jednoczesnej ekspansji do kolejnych kanałów (marketplace‘y modowe, perfumerie selektywne) sugeruje, że walka o półkę pielęgnacyjną w najbliższych latach będzie się zaostrzać.

Produkty kosztują w drogeriach zwykle 50–130 zł za krem/serum, są droższe od wielu dobrych polskich produktów, ale są w zasięgu portfela przeciętnego klienta. Warto jednak podkreślić, że to nie jest puste pozycjonowanie, ponieważ marki koreańskie bazują na wysokich stężeniach cenionych składników (śluz ślimaka, centella asiatica, fermenty, woda ryżowa, peptydy), a azjatycka technologia formulacji jest uznawana za jedną z najbardziej zaawansowanych na świecie. 

K-beauty w Polsce przestaje być chwilową modą i staje się trwałym elementem struktury rynu. Dla polskich producentów i dystrybutorów kluczowym pytaniem nie jest, czy konkurować z K-beauty,  ale jak wykorzystać jej logikę– czego przykładem jest strategia Eurusu z marką własną Kimoco. 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. lipiec 2026 23:24