StoryEditor
Rynek i trendy
10.05.2023 00:00

Po leki OTC i suplementy diety do apteki albo do supermarketu

Polacy wybierając miejsce zakupów produktów OTC kierują się ceną i odległością do placówki / fot. archiwum redakcji
Polacy kupują leki OTC i suplementy diety głównie w aptekach stacjonarnych, choć rośnie także udział w ich sprzedaży aptek internetowych. Jeśli nie kupują w aptekach – najczęściej robią to w supermarketach. W Polsce sprzedaż leków OTC (bez recepty) w placówkach obrotu pozaaptecznego nie wymaga  ani zawiadomienia, ani zezwolenia. Nie ma również rejestru takich podmiotów.   

Polacy wydają na leki bez recepty najwięcej w Europie i Polska jest jedynym krajem unijnym, w którym wartość rynku OTC (leki bez recepty, suplementy diety) jest wyższa od wartości rynku leków na receptę. Na popyt ma wpływ aktywność reklamowa firm farmaceutycznych – to sektor wydający na kampanie reklamowe najwięcej.

Dostępność leków OTC i suplementów poza aptekami – w marketach, drogeriach – jest duża, ale Polacy nadal kupują je gównie w stacjonarnych aptekach. Z raportu „Pozaapteczny obrót lekami OTC 2023” przygotowanego przez Stowarzyszenie Leki Tylko z Apteki oraz Fundację Watch HealthCare wynika, że 95 proc. kupujących leki OTC w 2021 r. co najmniej raz dokonało zakupu w aptece stacjonarnej).

Wydaje się, że sytuacja nie ulegnie istotnym zmianom w przyszłości, choć obecnie stacjonarny rynek pozaapteczny wykazuje wyższą dynamikę (dynamika nominalna 6,4 proc., dynamika realna 1,8 proc.) niż rynek apteczny.

Około 64 proc. konsumentów sporadycznie kupuje leki poza apteką, a 30 proc. nigdy nie zdecydowało się na taki zakup. Respondenci decydujący się na zakup leków w innym miejscu niż apteka, najczęściej wybierają supermarkety – ok. 80 proc., stacje benzynowe – 27 proc., zakup przez internet – ok. 17,5 proc. (wzrost z 2 proc. w 2016 r.) oraz kioski – ok. 10 proc.

Dla kupujących leki i produkty OTC najważniejsze są dwa czynniki – odległość do punktu sprzedaży i cena.

Klienci wybierając miejsce zakupu leków OTC kierują się przede wszystkim odległością do punktu i ceną.

Prowadzenie sprzedaży leków OTC w placówkach obrotu pozaaptecznego nie wymaga w Polsce ani zawiadomienia, ani zezwolenia. Nie jest również prowadzony rejestr podmiotów prowadzących taki obrót.

Według IQVIA, na koniec 2022 r. było 12 891 aptek i punktów aptecznych, przy czym liczba aptek indywidualnych w stosunku do poprzedniego roku spadła o 290.

Ministerstwo Zdrowia (za Głównym Inspektorem Farmaceutycznym) podaje, że legalnym obrotem produktami leczniczymi zajmuje się ok. 400 tys. placówek pozaaptecznych. Jest to jednak liczba sprzeczna z danymi GUS wg którego w 2021 r. w Polsce działało 331 tys. placówek detalicznych (w tym odzieżowe, z pojazdami mechanicznymi, czy z danymi firmy badawczej Nielsen, z których wynika, że jest to około 92 tys. placówek (hipermarkety, dyskonty, supermarkety, duże sklepy spożywcze, średnie sklepy spożywcze, małe sklepy spożywcze, kioski, drogerie, stacje benzynowe).

Czytaj także: Polacy są rekordzistami w wydatkach na leki bez recepty

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 21:38