StoryEditor
Rynek i trendy
12.03.2025 20:45

Pokolenie Z i kosmetyki: nawyki pielęgnacyjne oraz zakupowe [BADANIE]

81 proc. badanych ”Zetek” decyduje się na produkty do pielęgnacji skóry nie zawierające substancji zapachowych, a 33 proc. preferuje składy bez parabenów / Vasyl - stock.adobe.com

“Zetki” stają się jedną z najbardziej wpływowych grup demograficznych, dlatego poznanie preferencji zakupowych tego pokolenia jest niełatwym, ale istotnym celem dla marek kosmetycznych i sprzedawców. Jakie zatem czynniki wpływają na decyzje zakupowe pokolenia Z, czyli osób urodzonych w latach 1995-2012?

Pokolenie Z, mocno zorientowane na technologie cyfrowe, odpowiada za 35 proc. całkowitego ruchu w internecie i generuje tam 85 proc. zaangażowania. Cechuje się ponadto o 40 proc. wyższym wskaźniku zakupów i dodawania do koszyka, niż inne grupy demograficzne – wynika z raportu Revive, badającego nawyki i preferencje zakupowe pokolenia Z.

Social commerce, czyli handel społecznościowy

Rodząc się i dorastając w świecie dominacji cyfrowych technologii, konsumenci pokolenia Z siłą rzeczy są bardzo otwarci i zorientowani na treści wizualne i interaktywne.

Media społecznościowe odgrywają ważną rolę w odkrywaniu produktów do pielęgnacji skóry, przy czym 58 proc. kupuje bezpośrednio z TikToka i Instagrama, preferując rekomendacje influencerów nad tradycyjne formy reklamy. Blisko połowa populacji “Zetek” dokonuje zakupów produktów do pielęgnacji skóry na podstawie trendów poznanych w mediach społecznościowych.

Czytaj też: Marta Wojciechowska: Od silversów do generacji alfa. Czego klienci oczekują od marek kosmetycznych? [ANALIZA]

Doświadczenie opiera się na technologii  

Pokolenie Z jest również zaangażowane w cyfrowe doświadczenia oparte na selfie w 58 procentach (o 13 proc. bardziej, niż inne grupy demograficzne). Dzieje się tak, ponieważ aktywności oparte na AR i AI nadal przyciągają uwagę konsumentów, a marki zgłaszają nawet o 30 proc. wyższe wskaźniki zaangażowania użytkowników dzięki korzystaniu z tych platform.

Revieve przyznaje, że marki powinny wykorzystywać AI i AR (w szerokim zakresie: od analizy pielęgnacji skóry po “przymierzanie” makijażu), aby w ten sposób oferować klientom spersonalizowane i wyjątkowe doświadczenie zakupowe.

Generacja Z wyznacza nowe standardy branżowe. Oczekuje, że marki będą mówić ich językiem, integrować doświadczenia oparte na technologii i dostosowywać się do ich wartości zrównoważonego rozwoju oraz inkluzywności – podkreśla Sampo Parkkinen, CEO w Revieve.

Piękno: czyste i transparentne

Badania pokazują, że generacja Z napędza branżę w kierunku czystych produktów kosmetycznych, aż 81 proc. twierdzi, że przejrzystość składników ma wpływ na ich decyzje zakupowe. 

Ponadto 81 proc. badanych z tej grupy demograficznej decyduje się na produkty do pielęgnacji skóry nie zawierające substancji zapachowych, a 33 proc. preferuje składy bez parabenów, co jest wyraźnym potwierdzeniem rosnących obaw, związanych z podrażnieniami i wrażliwą skórą.

Kosmetyki wielofunkcyjne 

Generacja Z ceni sobie również uproszczone rutyny pielęgnacyjne, związane z produktami o działaniu przeciwtrądzikowym, nawilżającym i pielęgnującymi pory. Z badania wynika, że aż 72 proc. konsumentów rezygnuje ze zbyt skomplikowanych rutyn pielęgnacyjnych na rzecz pielęgnacji kosmetykami wielozadaniowymi, o działaniu potwierdzonym naukowo.

Widocznym trendem pielęgnacyjnym jest zainteresowanie kondycją mikrobiomu skóry, czego efektem jest wzrost popytu na probiotyki i pielęgnację skóry, wspierającą barierę ochronną. Dlatego Revieve zachęca marki i sprzedawców do inwestowania w rozwój formuł wielozadaniowych, a także podkreślanie ich skuteczności w przekazach medialnych.

Kluczowe wnioski z badania:

  • istotnie jest oferowanie budżetowej, niedrogiej pielęgnacji kosmetyków pielęgnacyjnych, przy jednoczesnym pozycjonowaniu oferty premium
  • ekskluzywne, limitowane edycje produktów oraz współprace odpowiadają pragnieniu wyjątkowości generacji Z
  • lokalizowane kampanie lepiej trafiają do odbiorców z pokolenia Z z różnych regionów
  • obsługa klienta oparta na sztucznej inteligencji jest powszechnie akceptowana przez konsumentów z pokolenia Z, jednak w przypadku złożonych problemów wielu wciąż preferuje interakcję z człowiekiem - sugeruje to potrzebę zrównoważonego podejścia do obsługi klienta.

Czytaj też: PMR Market Experts: Gen Z i Millennialsi kształtują rynek kosmetyczny — a co ze ‘starszakami‘?

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
09.01.2026 09:23
GUS: Supermarkety rosną, hipermarkety tracą, targowiska trwają. Jak zmienił się krajobraz handlu w Polsce
Agata Grysiak

Polski handel detaliczny od lat funkcjonuje w oparciu o dwa równoległe modele: nowoczesne sklepy sieciowe oraz tradycyjne targowiska. Dane GUS pokazują jednak, że w ciągu ostatniej dekady doszło do wyraźnego przesunięcia proporcji pomiędzy tymi formatami. Najbardziej dynamicznie rozwijały się supermarkety, podczas gdy znaczenie hipermarketów stopniowo maleje, a liczba targowisk – choć wciąż wysoka – zmienia się wolniej.

Na koniec 2024 roku w Polsce działało 10 647 supermarketów oraz 545 hipermarketów. Dla porównania, dziesięć lat wcześniej było to odpowiednio 6509 supermarketów i 593 hipermarkety. Oznacza to wzrost liczby supermarketów o ponad 4 tysiące placówek przy jednoczesnym spadku liczby hipermarketów o 48 obiektów. Dane te potwierdzają długofalowy trend przechodzenia rynku w stronę średnich i mniejszych formatów handlowych.

Rozmieszczenie supermarketów w Polsce jest silnie zróżnicowane regionalnie. Najwięcej takich sklepów funkcjonowało w województwach o najwyższym stopniu urbanizacji i dużej koncentracji ludności. W wielkopolskim działało 1290 supermarketów, w mazowieckim 1254, w śląskim 1155, w dolnośląskim 876, a w małopolskim 746. To właśnie te regiony stanowią główne zaplecze dla rozwoju nowoczesnego handlu detalicznego.

image

Rynek drogeryjny 2025: rozwinięty i mocno konkurencyjny [ROCZNIK WK 2025/26]

Na przeciwległym biegunie znalazły się województwa o najmniejszej liczbie supermarketów. W opolskim działały 304 placówki, w podlaskim 321, w świętokrzyskim 332, a w lubuskim 414. Różnice te odzwierciedlają zarówno mniejszą gęstość zaludnienia, jak i słabszą koncentrację dużych ośrodków miejskich, które sprzyjają ekspansji sieci handlowych.

Choć hipermarkety wciąż pozostają istotnym elementem krajobrazu handlowego, ich rola systematycznie słabnie. Na koniec 2024 roku w Polsce funkcjonowało 545 takich obiektów. Najwięcej zlokalizowanych było w dużych, zurbanizowanych regionach: w województwie śląskim 94, w mazowieckim 79, w dolnośląskim 48, w małopolskim 45 oraz w wielkopolskim 41. W regionach słabiej zaludnionych format ten występuje znacznie rzadziej – w podlaskim działało zaledwie 9 hipermarketów, w opolskim 16, a w lubuskim 15.

image

„Eau de Croissant”: Lidl sięga po perfumy w limitowanej kampanii świątecznej

Zmniejszająca się liczba hipermarketów wiązana jest przede wszystkim ze zmianą nawyków konsumenckich. Coraz większe znaczenie mają zakupy „blisko domu”, częstsze, ale mniejsze koszyki zakupowe oraz rosnąca popularność sklepów osiedlowych i supermarketów, które lepiej odpowiadają na te potrzeby niż wielkopowierzchniowe obiekty handlowe.

Na tle dynamicznych zmian w handlu nowoczesnym targowiska pozostają relatywnie stabilnym elementem lokalnej gospodarki. W 2024 roku w Polsce działało 2636 targowisk stałych oraz 8362 targowiska sezonowe. Dziesięć lat wcześniej było ich odpowiednio 2210 i 6729, co oznacza wzrost liczby obu kategorii. Najwięcej targowisk stałych funkcjonowało w województwach mazowieckim (347), małopolskim (226), lubelskim (209), śląskim (206) i łódzkim (197), a najmniej w warmińsko-mazurskim (85), świętokrzyskim (88), lubuskim (108) i podlaskim (112). Dane te pokazują, że mimo ekspansji sieci handlowych targowiska nadal pełnią ważną rolę, zwłaszcza w handlu lokalnym i regionalnym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
08.01.2026 13:10
IKW: Niemiecki rynek kosmetyczny rośnie mimo słabej koniunktury
Agata Grysiak

Niemiecki przemysł kosmetyczny i chemii gospodarczej ponownie odnotował wzrost. Z wyliczeń IKW wynika, że wartość sprzedaży sektora zwiększyła się w 2025 roku o 2,9 proc., osiągając poziom 35,6 mld euro. Jeszcze lepiej wypadła sprzedaż krajowa, która wzrosła o 5,5 proc. do 23,9 mld euro, podczas gdy eksport zanotował niewielki spadek. Od 2020 roku branża rośnie średnio o 4,4 proc. rocznie, co potwierdza jej odporność na kryzysy w warunkach osłabionej gospodarki.

Struktura popytu pokazuje, że produkty codziennego użytku pozostają kluczowe dla stabilności rynku. Do najsilniej rosnących kategorii należą preparaty do pielęgnacji skóry i twarzy, których sprzedaż zwiększyła się o 11 proc., oraz kosmetyki do pielęgnacji włosów, notujące wzrost o 8 proc. Najczęściej kupowane są one w drogeriach stacjonarnych, jednak sprzedaż internetowa osiągnęła już 7-procentowy udział w rynku, co wskazuje na stopniową zmianę kanałów dystrybucji.

Jednocześnie branża mierzy się z rosnącymi barierami po stronie kosztowej i regulacyjnej. Wysokie ceny energii i pracy oraz napięcia geopolityczne ograniczają potencjał rynków zbytu. Badanie przeprowadzone na zlecenie IKW pokazuje, że 90 proc. firm uznaje biurokrację w Niemczech za poważne obciążenie, a 75 proc. ocenia kraj jako mało atrakcyjną lokalizację dla rozwoju działalności. W Niemczech działa ponad 1 tys. małych i średnich przedsiębiorstw kosmetycznych oraz około 60 dużych firm, które łącznie zapewniają około 178 tys. miejsc pracy.

image

IndexBox: Europejski rynek środków piorących czeka umiarkowany wzrost wartości przy stabilnym wolumenie

Pomimo trudnych warunków sektor pozostaje aktywny innowacyjnie. Przedsiębiorstwa inwestują w rozwój formuł wegańskich, receptur oszczędzających zasoby oraz opakowań nadających się do recyklingu. Władze branżowe wskazują jednak na potrzebę zmian regulacyjnych na poziomie unijnym, w tym uproszczeń w przepisach kosmetycznych i dopuszczenia etanolu jako składnika, aby ograniczyć koszty i poprawić konkurencyjność producentów działających w Niemczech.

Zmiany zachodzą także po stronie konsumentów. Badanie przeprowadzone przez YouGov na zlecenie IKW pokazuje spadek deklarowanego poczucia odpowiedzialności środowiskowej oraz rosnące przekonanie o niedostatecznym docenieniu jednostki. W efekcie marki coraz częściej stawiają na budowanie więzi emocjonalnych zamiast komunikacji opartej na poczuciu obowiązku. Przykłady współpracy dm z Sheglam wskazują na rosnące znaczenie doświadczeń i stylu życia, przy jednoczesnym utrzymaniu trendów związanych ze zdrowiem, samooptymalizacją i zrównoważonym rozwojem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. styczeń 2026 11:21