StoryEditor
Rynek i trendy
25.08.2022 00:00

Promocje nie odejdą w zapomnienie. Konsumenci są na nie jeszcze bardziej wyczuleni

Co czwarty konsument przyznaje, że bardziej liczy się dla niego cena niż jakość produktu. Polacy coraz aktywniej poszukują promocji i porównują ceny w różnych sklepach – wynika z badania ARC Rynek i Opinia.

W branży kosmetycznej promocje mają charakter permanentny. Wielu miało nadzieję, że głębokie obniżki, które utrudniają zarządzanie firmą i marką oraz wpływają na rentowność firm, staną się przeszłością, bo dziś każdy przedsiębiorca pilnuje zyskowności biznesu. Kolejne badania pokazują jednak, że tak się prawdopodobnie nie stanie.

Zrealizowane w czerwcu br. przez ARC Rynek i Opinia badanie pokazuje, że 39 proc. Polaków robiąc zakupy spożywczo-przemysłowe bardzo aktywnie poszukuje promocji, a 31 proc. porównuje ceny w różnych sklepach. 27 proc. respondentów przyznaje, że kupuje mniej, a co piąty (19 proc.) rzadziej chodzi na zakupy.

– W dobie ciągle wzrastających cen produktów konsumenci wyraźnie szukają możliwości zaoszczędzenia. Jedną z najczęściej stosowanych przez nich praktyk jest wybieranie produktów, które są aktualnie w promocji. Mniejsza jest skłonność konsumentów do wybierania sklepów, w których aktualnie są promocje – raczej koncentrują się oni na ofercie promocyjnej placówek, w których zazwyczaj robią zakupy – komentuje dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia. – Na dłuższą metę wybieranie głównie produktów, które są w promocji, nie jest dobrym zjawiskiem, a bazowanie marketerów na samych promocjach może być na dłuższą metę zgubną praktyką. Konsument kupujący tylko artykuły w promocji odzwyczaja się od zwykłych relacji z marką. Promocja powinna być czymś wyjątkowym, czasowym, okazjonalnym, nie zaś stałą praktyką. Na pewno ciekawa strategią do rozważenia jest np. stworzenie osobnej linii produktów z niższą ceną, dostosowaną do obecnych oczekiwań przynajmniej części konsumentów – podkreśla dr Czarnecki.

Tylko 18 proc. badanych przyznało, że inflacja w żaden sposób nie zmieniła ich zwyczajów zakupowych – kupują to, co dotychczas i w tych samych sklepach, w których kupowali. Co dziesiąty badany (11 proc.) twierdzi, że bardzo lubi sklep, w którym robi zakupu i nawet jeżeli w innym będą lepsze promocje, nie zmieni swoich zwyczajów.   

Badanie zostało zrealizowane od 1 do 8 czerwca 2022 przez ARC Rynek i Opinia metodą CAWI – ankiety online na reprezentatywnej próbie 1031 respondentów w wieku 18-65 lat.

Czytaj także: Polacy boją się kryzysu. Zmieniają swoje zwyczaje zakupowe [RAPORT]

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 23:03