StoryEditor
Rynek i trendy
13.02.2023 00:00

Walentynki online i offline - oferty drogerii i sieci na Walentynki 2023 r.

Walentynki to co roku okazja do nie tylko podniesienia wartości koszyka, ale także pozbycia się zalegających stocków w ramach bardzo atrakcyjnych promocji. / Shutterstock
Walentynki 2023 r. podeszły chyba nas wszystkich podstępem — tyle od początku roku działo się w branży kosmetycznej, że… łatwo było o nich zapomnieć! Zajrzyjmy jednak, co na Święto Zakochanych przygotowały sieci, drogerie, perfumerie i dyskonty.

Od kilku miesięcy Polacy zaciskają pasa i ograniczają zbędne wydatki, dlatego czeka nas skromny Dzień Zakochanych. Zdecydowana większość obchodzących Walentynki – aż 61 proc. – przeznaczy na nie mniej niż 100 zł. Jedynie co dziesiąty badany planuje wydatki powyżej 200 zł, głównie są to osoby młode, między 15. a 29. rokiem życia – mówi Anna Szwedowska, konsultantka w GfK. Zadziwiająco,  jedną z najrzadziej planowanych randek na walentynki są wyjścia na masaż, do SPA, lub do sauny; wybierze je zaledwie 5 proc. Polaków.

Przyjrzałyśmy się zatem ofertom małych i dużych sieci drogerii, perfumerii, dyskontów spożywczych i niespożywczych, żeby sprawdzić, jakie promocje i oferty czekają w tym roku na konsumentki i konsumentów. Wygląda na to, że jak co roku w zestawieniach królują zapachy (87 proc. ofert), kosmetyki do makijażu (66 proc. ofert), akcesoria do pielęgnacji i makijażu (47 proc.ofert) i gotowe zestawy prezentowe ( 91 proc. ofert). Na uwagę zasługuje także drogeria erotyczna i gadżety z tej samej kategorii — znaleźć je można w 35 proc. ofert. O rosnącym rynku takich produktów pisałyśmy w tekście Rynek produktów sexual wellness rośnie wraz z liberalizacją społeczeństwa.

Rossmann

Popularna sieć drogerii proponuje specjalną selekcję walentynkowych produktów — głównie upominków w rodzaju kubków, skarpetek, bielizny i pluszaków — ale w ofercie znalazły się także kosmetyki marki Eloy; kule i sole do kąpieli, ale także akcesoria (np. luterka, szczotki i gąbki do makijażu).


Poza tym sklep zachęca do zakupu charytatywnych lizaków: “Masz już kartkę z walentynkowymi życzeniami, ale przydałoby się jeszcze coś słodkiego? Zajrzyj do nas po kolorowe lizaki. Cały dochód z ich sprzedaży wspomoże podopiecznych Szlachetnej Paczki! Lizaki wykonała dla nas Manufaktura Cukierków. Jeden lizak kosztuje 5 zł. Kolorowe słodkości nie tylko pięknie prezentują się w duecie z walentynkowym prezentem, ale również pomagają mniej zamożnym rodzinom! W jaki sposób? Cały dochód z ich sprzedaży przekażemy na projekt społeczny – Szlachetna Paczka”.
 


 

Dealz
 


Dyskont niespożywczy Dealz jak zwykle zaskakuje eklektycznym zestawieniem produktów w swojej gazetce walentynkowej; znajdziemy w niej między innymi promocję 1+1 na produkty kosmetyczne, w tym na licencji Wonder Woman i Disney.
 

Lidl
 


Dyskont spożywczy w tym roku w swojej kolekcji walentynkowej oferuje głównie bieliznę — ale znalazło się w niej miejsce dla pojemnego kuferka na kosmetyki i akcesoria.
 

Biedronka
 


Biedronka również kieruje konsumentki i konsumentów w kierunku akcesoriów: w sekcji z ofertą tymczasową znaleźć można szczotki do włosów i ciała, zestawy do manicure, lokówki czy falownice.
 

Sephora
 


Sieć perfumerii proponuje w ramach akcji Makijaż i pielęgnacja od 99 zł zestawienie produktów popularnych marek (Fenty Beauty, Anastasia Beverly Hills, Smashbox, Biotherm i inne), a wśród Zapachów od 249 zł znaleźć można perfumy i wody brandów Yves Saint Laurent, Chloé, Prada, Valentinco czy Marc Jacobs.
 

Allegro
 


Najpopularniejsza w Polsce platforma ecommerce zestawiła na stronie głównej 12 kategorii prezentowych, w tym Zestawy kosmetyków dla niego i Zapachy dla niej. Szczególnie promowane są najpopularniejsze wśród klientek perfumy i wody, ale także akcesoria do pielęgnacji i stylizacji włosów. Wśród produktów na stronie głównej walentynkowej drogerii jest także sekcja z drogerią erotyczną; znajdują się w niej żele, lubrykanty, perfumy z feromonami i olejkami do masażu. 
 


Drogeria Pigment
 


Oferta Love Story to zestawienie marek i produktów kojarzących się ze zmysłową przyjemnością; seria Miłość od Czterech Szpaków, kosmetyki do makijażu ust Glam Shop, makijaż i pielęgnacja od Paese, suplementy diety i kosmetyki Health Lab oraz olejek Veoli Botanica.
 

Hebe
 


Hebe w ramach oferty walentynkowej oferuje kosmetyki do makijażu w atrakcyjnych cenach — marki kwalifikujące się w ramach promocji to między innymi Nyx, Neonail, Claresa, Paese, Gosh, Kiko, w7, Maybelline i inne.
 

Mintishop
 


Drogeria internetowa Mintishop promuje ideę selflove — po co czekać na prezent od kogoś innego, jeśli można zrobić go sobie samej? Pod hasłem #selflove znajduje się bardzo szerokie zestawienie produktów; akcesoria do makijażu i pielęgnacji, kosmetyki do makijażu i pielęgnacji włosów, lakiery hybrydowe, suplementy diety, świece i wiele więcej.
 

Drogeria Natura
 


W ramach akcji Zapachowe Love klienci i klientki mogą zakupić perfumy i wody toaletowe takich marek, jak Fila, Calvin Klein, Sorvella, Hugo Boss, BI-ES czy Joop!
 

Notino


Ta sieć perfumerii ma jedną z najszerszych i najciekawszych ofert walentynkowych; klienci i klientki mogą zaopatrzyć się w zapachy męskie, damskie i unisex (w tym Mugler, Versace, Hugo Boss i Lacoste), akcesoria erotyczne Satisfyer i Lelo, zestawy kosmetyków Aveda, Moroccanoil, Korres i The Real Techniques, oraz wiele innych propozycji prezentowych z ofert marek ekonomicznych i luksusowych. Poza tym Notino świadczy również usługę grawerowania flakonów perfum i wód toaletowych na życzenie oraz pakuje zamówienia na prezent.

 


Action
 


Holenderska sieć sklepów proponuje konsumentom i konsumentkom kolekcję kosmetyków do makijażu i pielęgnacji oraz akcesoriów w bardzo przystępnych cenach. Wśród marek można znaleźć Niveę, Figenzi, Max & More, Varant i ELLE.
 

 

Douglas

Sieć perfumerii oferuje rabat w wysokości 20 proc. na konkretne produkty, w tym zapachy takich marek jak Paco Rabanne, Yves Saint Laurent, Ariana Grande, Armani, Carolina Herrera i Lancôme. Poza tym, Douglas proponuje darmową dostawę od 149 zł i bezpłatnego pakowanie na prezent.

 


dm drogeriemarkt
 

Podobnie jak w wypadku Drogerii Natura, drogerie dm dzielą swoje produkty na kilka kategorii, w tym prezenty dla niego, dla niej, zapachy dla niego i dla niej, oraz drogerię erotyczną.

 


Damarsklep

 

Internetowy sklep Damarsklep proponuje bardzo oryginalną promocję; przy zakupie produktów marki Apis za minimum 129 zł konsument czy konsumentka może wybrać sobie walentynkowy gadżet Apis za 1 grosz.

 


Cocolita
 

Bardzo obszerną ofertą walentynkową może się pochwalić drogeria Cocolita. Sklep oferuje rabaty do 40 proc. na wybrane produkty w ramach akcji Zrób sobie Walentynki, w tym kosmetyki i akcesoria marek Ecocera, Maybelline, Nacomi, Hean, Cztery Szpaki, Anwen, Claresa i innych.

 


Drogerie Jasmin
 

Walentynki u Drogerii Jasmin są nie tylko dla dorosłych; w kategorii prezentowej znalazły się kosmetyki dla dzieci na licencji Psi Patrol, SpiderMan, Peppa Pig i Babyshark, ale także klasyczne zestawy prezentowe typu last minute, gotowe do podarowania ukochanej osobie.

 


SuperPharm
 

Apteki-drogerie SuperPharm mają dla swoich klientów i klientek klasyczny zestaw produktów prezentowych w promocji z rabatem do 50%; makijaż, pielęgnacja ciała, twarzy i włosów, suplementy diety, akcesoria do stylizacji włosów i pielęgnacji ciała, zapachy i wiele więcej.

 

 

Czytaj także: Kosmetyki i perfumy na czele listy walentynkowych prezentów

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.06.2026 03:51
Rynek kosmetyków rośnie: 629 mld euro, beauty-tech, zakupy z AI i skok na Tik-Tok. Nowe prognozy [RAPORT ]
Rynek kosmetyczny do 2031 r. będzie rósł w tempie 3,3 proc.Rynek kosmetyczny do 2031 r. będzie rósł w tempie 3,3 proc.

Globalny rynek kosmetyków do 2031 roku ma rosnąć w tempie 3,3 proc. rocznie. Motorem wzrostu są zmiany zachowań konsumentów, którzy wolą kupić mniej produktów, ale droższych. Patrzą na dobry skład, dowody naukowe i influencerów - wynika z najnowszego raportu PKO BP, który prognozuje dalszy rozwój e-commerce, AI, biotechnologii, marek niszowych i segmentu premium.

Najnowszy raport Centrum Analiz PKO BP „Branża kosmetyczna. Sytuacja bieżąca i prognozy do 2031” podsumowuje zarówno globalny rynek, jak i polskie podwórko, najnowsze trendy i zjawiska konsumenckie. Nie brakuje świeżych „smaczków” jak czerwcowy debiut TikTok Shop w Polsce i potężne przetasowania w imporcie. 

Zdaniem analityków globalny rynek kosmetyczny okazał się odporny na zawirowania geopolityczne oraz presję inflacyjną. Po okresie silnego, popandemicznego odbicia rozwija się stabilnie - w 2025 r. wartość wzrosła o 4 proc. do 629 mld euro. 

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

Okazuje się że konsumenci na świecie nie rezygnują z dbania o siebie, jednak wyraźnie zmieniają swoje priorytety zakupowe – masowo przesuwają budżety w stronę produktów specjalistycznych, popartych nauką, ukierunkowanych na zdrowie skóry. 

Rynek kosmetyków na świecie i w Polsce w 2025 roku 

Największym sektorem globalnego rynku pozostaje pielęgnacja osobista (personal care, w tym podstawowa pielęgnacja włosów) - w 2025 roku odpowiadała za 43,5 proc. całkowitej sprzedaży kosmetyków. Największym globalnym odbiorcą (importerem) kosmetyków pozostają Stany Zjednoczone, które zakupiły z zagranicy produkty o wartości 18,4 mld euro (10,3 proc. globalnego importu).

image

Indie kuszą branżę beauty. Polskie marki mają tam większy potencjał, niż mogłoby się wydawać

Rynek wyraźnie polaryzuje się na kategorie o charakterze masowym/stabilnym oraz te napędzane trendami premium i innowacjami (jak trychologia i zaawansowana pielęgnacja twarzy). 

Mocna pozycja Polski na kosmetycznej mapie świata 

W 2025 r. Polska utrzymała status międzynarodowej potęgi, zajmując 11. miejsce wśród największych eksporterów kosmetyków na świecie (z udziałem 3,3 proc.) oraz 10. miejsce w rankingu globalnych importerów (2,6 proc.).

Struktura produkcji w Polsce różni się od struktury globalnej sprzedaży, co pokazuje, w czym nasi rodzimi producenci wyspecjalizowali się najbardziej i co stanowi o naszej sile eksportowej. Pielęgnacja skóry (Skin care) to niekwestionowany król polskiego przemysłu – odpowiada aż za 45 proc. wartości krajowej produkcji sprzedanej.

Szampony i produkty do włosów to druga najważniejsza kategoria, odpowiadająca za 9 proc. sprzedaży. Na trzecim miejscu są wody toaletowe i zapachy z 7 proc. udziałem w rynku. 

image

"Hair Skinification" i trychokosmetyki. Od niszy do masowego fenomenu [WYWIAD]

Raport podkreśla, że Polska utrzymuje silną, ugruntowaną pozycję w ścisłej czołówce europejskiego i światowego przemysłu kosmetycznego. Jesteśmy uznawani za jednego z najbardziej elastycznych i innowacyjnych producentów, kontrolujemy 3,3% światowego rynku eksportowego (5,9 mld euro).

Kluczowe trendy w branży kosmetycznej

Współczesny rynek kosmetyczny na świecie napędzany jest obecnie przez cztery główne zjawiska konsumenckie. Pierwsze to science-led beauty (piękno poparte nauką) - oznacza, że konsumenci rzadziej ufają ogólnym obietnicom marketingowym, a poszukują dowodów w postaci badań klinicznych, rekomendacji niezależnych instytutów (np. towarzystw trychologicznych) oraz czystych, zrozumiałych składów (clean & clinical).

Skinification, czyli traktowanie pielęgnacji ciała czy włosów na niemal na równi z pielęgnacją twarzy, to trend obserwowany m.in. w rozwoju trychologii. Skóra głowy zaczęła być traktowana z taką samą uwagą jak skóra twarzy. Do formuł szamponów, peelingów i wcierek masowo trafiają zaawansowane składniki aktywne: peptydy, kwas hialuronowy, kwasy AHA/BHA, niacynamid czy ceramidy.

image

Forum Branży Kosmetycznej 2026. Rynek beauty szuka nowych dróg wzrostu

Cyfryzacja i hiper-personalizacja to wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) i uczenia maszynowego m.in. do diagnostyki. W przypadku włosów coraz częściej wykorzystuje się narzędzia do skanowania struktury włosa i mikroskopowej analizy cebulek (trychoskopia), które pozwalają markom na oferowanie spersonalizowanych kurajji domowych.

Obserwowany jest także zwrot konsumentów w stronę zielonej biotehcnologii - ku składnikom pozyskiwanym laboratoryjnie w sposób zrównoważony (np. komórki macierzyste roślin, biosurfaktanty, zaawansowane fermenty), co pozwala uzyskać maksymalną czystość biologiczną i skuteczność substancji w preparatach i ograniczyć negatywny wpływ na środowisko.

Prognozy rozwoju rynku kosmetycznego do 2031 roku

Analitycy przewidują dalszy wzrost znaczenia e-commerce jako kanału dystrybucji i sprzedaży kosmetyków. W 2025 roku zakupy online odpowiadały za 30 proc. globalnych przychodów ze sprzedaży. Analitycy prognozują, że w 2030 r. będzie to 33 proc. Wskazują, że firmy muszą obecnie opierać sprzedaż na strategiach multikanałowych (omnichannel).

image

Indie kuszą branżę beauty. Polskie marki mają tam większy potencjał, niż mogłoby się wydawać

Przewiduje się także szybszy wzrost wartościowy rynku niż wolumenowy - trend premiumizacji (premiumization). Coraz więcej konsumentów woli kupić mniej produktów, ale droższych i bardziej skoncentrowanych (np. jedno specjalistyczne serum z segmentu premium zamiast trzech zwykłych kremów drogeryjnych).

Zmienia się także geolokalizacja wzrostów sprzedaży kosmetyków - choć obecnie USA i Europa Zachodnia to największe rynki, to w najbliższych latach (do 2031 r.) najwyższe tempo wzrostu sprzedaży zanotują rynki wschodzące w Azji Południowo-Wschodniej (głównie Indie i Wietnam) oraz wybrane kraje Ameryki Łacińskiej.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
24.06.2026 14:36
Indie kuszą branżę beauty. Polskie marki mają tam większy potencjał, niż mogłoby się wydawać
Indie nowym eldorado dla branży beauty? Rosną tam także polskie markiShutterstock

Jeszcze kilkanaście lat temu Indie były dla większości europejskich marek kosmetycznych rynkiem odległym i trudnym do zdobycia. Dziś stają się jednym z najważniejszych kierunków ekspansji światowego beauty. W kraju liczącym ponad 1,4 mld mieszkańców rośnie młoda klasa średnia, e-commerce odpowiada już za ponad 30 proc. sprzedaży kosmetyków, a międzynarodowe koncerny przeznaczają setki milionów dolarów na przejęcia lokalnych marek. Z tej szansy korzystają również polscy producenci.

W tym artykule przeczytasz:

  • Światowi giganci nie chcą przegapić indyjskiego boomu
  • To nie tylko ogromny rynek, ale także młody rynek
  • Jakie Polskie marki beauty są już w Indiach?
  • Indyjscy konsumenci coraz chętniej sięgają po produkty premium
  • Sam produkt nie wystarczy, czego oczekuje indyjski konsument?
  • Indie mogą stać się dla polskiej branży beauty tym, czym Chiny były dekadę temu

Światowi giganci nie chcą przegapić indyjskiego boomu

Skala zmian jest na tyle duża, że analitycy mówią o wydarzeniach, które zdarzają się raz na dekadę. L‘Oréal po trzynastu latach wrócił do przejęć w Indiach, kupując lokalną grupę Innovist, do której należą marki Bare Anatomy, Chemist at Play i Sunscoop. Z kolei Estée Lauder finalizuje przejęcie pozostałych udziałów w luksusowej marce Forest Essentials, a kolejne zachodnie brandy rozwijają tam sieci dystrybucji i otwierają własne sklepy.

Nie chodzi już wyłącznie o obecność w e-commerce. Rynek premium przyspiesza, a wraz z nim rozwijają się koncepty stacjonarne. W ostatnich tygodniach pierwszy samodzielny sklep w Indiach otworzyła marka Dolce & Gabbana Beauty, a dystrybutor Global SS Beauty Brands zapowiedział rozwój takich marek jak Prada, Giorgio Armani czy Shiseido.

image

Rząd Korei Południowej stawia na K-beauty. Branża kosmetyczna ma napędzać gospodarkę

To nie tylko ogromny rynek, ale także młody rynek

Wartość indyjskiego rynku kosmetycznego szacowana jest obecnie na ponad 8 mld dolarów, a do 2032 roku może wzrosnąć nawet do 18,4 mld dolarów. Coraz większą rolę odgrywają konsumenci z pokolenia Z i millenialsi, którzy poszukują kosmetyków premium, aktywnie korzystają z mediów społecznościowych i są bardziej świadomi składów produktów.

Jednocześnie Indie są dziś najszybciej rozwijającym się rynkiem e-beauty na świecie. W 2024 roku sprzedaż kosmetyków online rosła niemal 40 proc. rok do roku, a kanał cyfrowy odpowiada już za ponad jedną trzecią całego rynku.

Za sukcesem stoją m.in. platformy Nykaa, Purplle czy Tira, które zbudowały silną pozycję dzięki połączeniu sprzedaży internetowej z siecią sklepów stacjonarnych. Standardem w największych miastach stały się dostawy realizowane nawet w ciągu kilku godzin.

Jakie Polskie marki beauty są już w Indiach?

Najbardziej rozpoznawalnym polskim brandem kosmetycznym w Indiach pozostaje Inglot. Marka obecna jest na rynku od 2008 roku i posiada sklepy m.in. w Nowym Delhi, Mumbaju, Bengaluru czy Ćennaju. Jak podkreślała ambasadorka Indii w Polsce Nagma M. Mallick, wielu Hindusów zna markę, nie zdając sobie nawet sprawy z jej polskiego pochodzenia.

Na platformach sprzedażowych dostępne są również produkty Dr Irena Eris, Paese i Eveline Cosmetics, choć eksperci podkreślają, że skala obecności polskich marek jest nadal niewspółmierna do potencjału rynku.

Ciekawym przykładem jest także Sattva Ayurveda. Polska marka oparła swoją filozofię na indyjskich recepturach i lokalnych składnikach, tworząc biznes, który łączy polskie zarządzanie z produkcją zakorzenioną w tradycji ajurwedyjskiej.

Indyjscy konsumenci coraz chętniej sięgają po produkty premium

Jeszcze kilka lat temu kosmetyki luksusowe koncentrowały się głównie w największych metropoliach. Dziś coraz większy popyt generują miasta drugiego i trzeciego poziomu, liczące od kilkuset tysięcy do kilku milionów mieszkańców. Dane platformy Nykaa pokazują, że ponad połowa sprzedaży produktów premium pochodzi już spoza największych aglomeracji.

Duże znaczenie mają również kosmetyki naturalne, wegańskie i cruelty-free. Rosnąca świadomość konsumentów sprawia, że transparentność składów oraz odpowiedzialna komunikacja stają się równie ważne jak skuteczność produktu.

image

Indyjski tygrys beauty e-commerce wrzuca wyższy bieg: Nykaa z najszybszym wzrostem od 3 lat

Sam produkt nie wystarczy, czego oczekuje indyjski konsument?

Eksperci podkreślają jednak, że Indie są rynkiem wymagającym. To kraj wielu języków, kultur i typów urody, dlatego kopiowanie strategii stosowanych w Europie rzadko przynosi sukces. Kluczowe znaczenie mają współpraca z lokalnymi partnerami, obecność w mediach społecznościowych oraz dostosowanie produktów do lokalnych potrzeb.

Wysokie wymagania regulacyjne i konieczność rejestracji produktów mogą być barierą wejścia, ale rozwój e-commerce pozwala zagranicznym markom testować sprzedaż bez konieczności natychmiastowych dużych inwestycji.

Indie mogą stać się dla polskiej branży beauty tym, czym Chiny były dekadę temu

Choć wymiana handlowa między Polską a Indiami przekroczyła już 6 mld dolarów, kosmetyki pozostają kategorią o niewykorzystanym potencjale. Sukces Inglota pokazuje, że polskie marki są w stanie konkurować na jednym z najbardziej wymagających i dynamicznych rynków świata. A skoro globalni giganci inwestują tam dziś setki milionów dolarów, trudno wyobrazić sobie, by polska branża beauty mogła pozwolić sobie na pozostanie jedynie obserwatorem.

Możliwe, że w ciągu najbliższych kilku lat Indie staną się dla polskich producentów kosmetyków jednym z najważniejszych kierunków eksportowych – nie tylko ze względu na skalę rynku, ale także tempo, w jakim zmieniają się tamtejsi konsumenci.

 

Źródło: WWD, trade.gov.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. czerwiec 2026 11:06