StoryEditor
Rynek i trendy
25.09.2023 11:28

GFK: Segment kosmetyków ekologicznych wciąż słabnie

Wcześniej, zwłaszcza w okresie pandemii, kategoria kosmetyków ekologicznych odnotowywała regularne wzrosty. Wszystko wskazywało na to, że w kolejnych latach będzie coraz silniejsza. Tymczasem sytuacja gospodarcza skłania Polaków do oszczędności i do wyboru opcji korzystniejszych dla portfela. / Shutterstock
Wieloletni trend wzrostowy na rynku kosmetyków ekologicznych, organicznych i bio kilka miesięcy temu został przerwany, a tendencja spadkowa wciąż się utrzymuje. Obecnie wartość tego sektora wynosi 224 mln zł, co oznacza osłabienie o 9 proc. rdr. Jednocześnie – w ujęciu całościowym – rynek kosmetyków rośnie, a za ponad 40 proc. obrotów na nim odpowiada sieć Rossmann. Takie wnioski płyną z analiz firmy badawczej Consumer Panel Services GfK.

W okresie od lipca 2022 r. do czerwca 2023 r. wartość rynku kosmetyków ekologicznych, organicznych i bio spadła o 9 proc. w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. W ujęciu wolumenowym był to spadek aż o 12 proc. 

Magdalena Pac-Pomarnacka, konsultant w Consumer Panel Services GfK, mówi:

Główną przyczyną tych spadków jest fakt, że konsumenci rzadziej robią zakupy, a podczas jednej wizyty w sklepie kupują mniej wolumenowo. Jest to dość zaskakujący trend, który umacnia się od kilku miesięcy. Wcześniej, zwłaszcza w okresie pandemii, kategoria kosmetyków ekologicznych odnotowywała regularne wzrosty i wszystko wskazywało na to, że w kolejnych latach będzie coraz silniejsza. Tymczasem sytuacja gospodarcza skłania Polaków do oszczędności i do wyboru opcji korzystniejszych nie tyle dla środowiska, co dla portfela.

 

Całościowo rynek rośnie

 

Jednocześnie wartość całego rynku kosmetyków stale rośnie. W analizowanym okresie przekroczyła ona 9,2 mld zł, co oznacza wzrost o 8 proc. rdr.

– Mowa tu o kategoriach kosmetycznych: personal care, skin care, make-up, perfumy. Wartość ta nie obejmuje produktów do domu (Home Care). Biorąc pod uwagę kategorie które mierzymy, cały rynek kosmetyków i produktów do pielęgnacji domu szacujemy rocznie na prawie 28 mld zł. Dane te pochodzą z zakupów gospodarstw domowych mierzonych przez CPS GfK – precyzuje Szymon Mordasiewicz, managing director Consumer Panel Services GfK

Według danych firmy przede wszystkim rosną kategorie kosmetyków marek własnych (+ 22 proc.) oraz tych kupionych na promocji (+14 proc.).

To kolejny przykład tego, że konsumenci szukają oszczędności podczas codziennych zakupów. Obecnie triumf wiodą promocje, a także produkty marek własnych, które wyróżniają się dobrą relacją ceny do jakości i tym budują coraz większe zaufanie wśród nabywców. W przypadku marek własnych Polacy wydają najwięcej pieniędzy na kosmetyki do twarzy – dla tej kategorii odnotowaliśmy wzrost o 30 proc. rdr. Wydatki na produkty do higieny osobistej zwiększyły się o 23 proc. Z kolei kosmetyki do makijażu odnotowały minimalny spadek o 1 proc.

 – wymienia Magdalena Pac-Pomarnacka.

Czytaj też: Isana, Alterra, Hebe Cosmetics, Cien, Be Beauty, Bevola - gdzie żele pod prysznic są najtańsze? Przegląd marek sieci handlowych

 

Rossmann nadal jest liderem sprzedaży kosmetyków

 

W ujęciu wartościowym najsilniejszym kanałem zakupów z tego sektora są drogerie, z których pochodzi ponad 5 mld zł z ogólnej wartości rynków kosmetyków.

Graczy na rynku jest wielu, ale jeden z nich szczególnie wyróżnia się na tle konkurencji. Niekwestionowanym liderem wśród drogerii jest sieć Rossmann, która odpowiada za blisko 76 proc. wartości z tego kanału. Na kolejnej pozycji plasuje się Hebe

– podkreśla Magdalena Pac-Pomarnacka.

Drugim najważniejszym kanałem są dyskonty (1,87 mld zł), które w ostatnich latach dynamicznie zyskują na znaczeniu. Największe udziały, utrzymujące się na poziomie 80 proc., ma Biedronka. Podium zamykają supermarkety – tutaj liderem jest Dino, jedyna sieć w tym kanale, która tak intensywnie rośnie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
01.04.2026 17:32
Nowa rola w LVMH. Amina Maleck pokieruje HR w centrali koncernu
Amina Maleck z nową posadą w LVMHLinkedin

W świecie luksusu zmiany personalne rzadko są wyłącznie operacyjneczęściej sygnalizują kierunek, w jakim zmierza cała organizacja. LVMH powołał Aminę Maleck na stanowisko Chief Human Resources Officer odpowiedzialnej za centralę grupy oraz wybrane obszary działalności. To funkcja, która wykracza poza klasyczne zarządzanie personelem – obejmuje budowanie kultury organizacyjnej, rozwój talentów i projektowanie struktur odpowiadających na wyzwania globalnego rynku dóbr luksusowych.

 

Kariera budowana wewnątrz LVMH

Amina Maleck od kilku lat rozwija swoją ścieżkę w ramach grupy. Do LVMH dołączyła w 2022 roku jako wiceprezes ds. rozwoju talentów, a następnie objęła rolę dyrektorki HR w segmencie beauty.

Jej doświadczenie obejmuje ponad dwie dekady pracy w obszarze zasobów ludzkich – od zarządzania talentami po rozwój organizacyjny – co w strukturach tak złożonych jak LVMH ma szczególne znaczenie.

Nowa rola Meleck w LVMH

Nowa rola obejmuje nadzór nad strategią personalną w centrali oraz tzw. "other activities”, czyli jednostkach funkcjonalnych wspierających działalność grupy. Maleck będzie raportować bezpośrednio do najwyższego kierownictwa.

W praktyce oznacza to wpływ na sposób, w jaki LVMH będzie rozwijać swoje zespoły, zarządzać talentami i adaptować się do zmian – zarówno tych technologicznych, jak i kulturowych.

image

Koniec ery „Sephora Kids”? Włoski nadzór wszczyna dochodzenie przeciwko LVMH i Sephora

Luksus coraz bardziej zależny od ludzi?

W branży dóbr luksusowych rośnie znaczenie strategicznego podejścia do HR. Globalne koncerny, w tym LVMH, inwestują w rozwój talentów i struktury zarządcze, aby utrzymać konkurencyjność w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

Zarządzanie kapitałem ludzkim staje się jednym z kluczowych elementów budowania przewagi – szczególnie w kontekście globalnej ekspansji, transformacji cyfrowej oraz rosnących oczekiwań pracowników.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
01.04.2026 15:39
Cosmoprof 2026: triumf odporności branży i polska ofensywa w Bolonii
10816326
/ Marzena Szulc
10816327
/ Marzena Szulc
10816328
/ Marzena Szulc
10816329
/ Marzena Szulc
10816326
10816327
10816328
10816329
Gallery

Tegoroczna edycja Cosmoprof Worldwide Bologna potwierdziła swoją pozycję absolutnego centrum kosmetycznego uniwersum. Liczby z oficjalnego podsumowania mówią same za siebie: ponad 255 tys. profesjonalistów ze 150 krajów odwiedziło stoiska 3 104 wystawców z 68 państw. 57. edycja Cosmoprof przeszła do historii jako triumf odporności i innowacji, a Polska odegrała w tym spektaklu jedną z kluczowych ról.

Sektor kosmetyczny wykazuje nadzwyczajną odporność nawet w trudnym, stale ewoluującym kontekście geopolitycznym, potwierdzając swoją solidność i globalny impet. Wyniki tej edycji są dowodem na to, że przemysł kosmetyczny potrafi szybko reagować na każde wyzwanie, utrzymując wysoki poziom innowacyjności i konkurencyjności – ocenia Enrico Zannini, dyrektor zarządzający BolognaFiere Cosmoprof.

Polska w ścisłej czołówce: „Serce rosło z godziny na godzinę”

Polska reprezentacja na targach była bardzo mocna – blisko 170 firm uplasowało nasz kraj na trzecim miejscu pod względem liczebności wystawców. Polska jakość i technologia były widoczne na każdym kroku, a biało-czerwone Stoisko Narodowe stało się wizytówką, obok której nie dało się przejść obojętnie.

Polska zaprezentowała się nadzwyczajnie. Byliśmy trzecim krajem z największą reprezentacją. I co najważniejsze – było o nas głośno. Pytań o polskie firmy nie brakowało: o marki, o produkcję kontraktową, o segment make-up, ale też o partnerstwa strategiczne. Nie ukrywam – serce rosło z godziny na godzinę. Bo branża kosmetyczna w Polsce naprawdę na to zasługuje, budując swoją pozycję na solidnych fundamentach: jakości, nauki, technologii, doświadczenia. I dokonała czegoś, co jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się niemożliwe – głębokiej transformacji, która wyniosła ją do ścisłej czołówki gospodarki – wskazuje Justyna Żerańska, szefowa Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego

Polskie stoisko w Bolonii zostało przygotowane dzięki wsparciu Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz PAIH. – To była wizytówka, z której możemy być dumni – podkreśla dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Justyna Żerańska wskazuje też na konkretne dane, które legitymizują pozycję Polski jako lidera:

  • 5. kraj w UE pod względem wartości branży (~5,8 mld euro)
  • 9. eksporter kosmetyków na świecie (5. w UE).
  • blisko 9-krotny wzrost eksportu od momentu wejścia do UE
  • wzrost rynku o blisko 17 proc. w ostatnim okresie – to niemal trzykrotnie powyżej średniej unijnej!

Innowacje z pieczęcią sukcesu: Cosmoprof Awards 2026

Polskie firmy przyjechały do Bolonii nie tylko żeby się pokazać, ale i żeby wygrywać. Monika Świt-Popławska (Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego) z dumą wskazała na sukcesy naszych marek w prestiżowym konkursie Cosmoprof & Cosmopack Awards 2026.

Aż cztery polskie firmy znalazły się w gronie finalistów! To dla mnie potwierdzenie, że polska innowacyjność, design i jakość są doceniane na największych targach świata. Szczególnie cieszy fakt, że wśród wyróżnionych są nasze firmy członkowskie – wskazuje Monika Świt-Popławska w swoim komentarzu na LinkedIn.

Zwycięzcy i finaliści z Polski to obchodząca w tym roku 30-lecie marka ​Pierre Rene (Sea Shells Whisper Stone Candle), Bandi Cosmetics (linia pielęgnacyjna More Than Pause), Dax Cosmetics (linia Yoskine Longevity SPF 50+) oraz Aerosol Service (innowacyjne rozwiązanie Puro).

image

56. edycja Cosmoprof: Bolonia udowodniła, że jest centrum branży beauty [GALERIA]

Nowe tempo gry: K-beauty i C-beauty w natarciu

Targi Cosmoprof to także miejsce obserwacji umacniających się trendów i weryfikacji tempa zmian. Grzegorz Hryciuk, CEO firmy Gabona, zwrócił uwagę na niesamowitą dynamikę marek azjatyckich – głównie z Korei Południowej.

Minimum 17 tysięcy kroków dziennie przez cztery dni wystarczyło, żeby zobaczyć jedno: k-beauty naprawdę zmienia tempo gry! Koreańskie marki wchodzą do Europy szybciej, bo działają inaczej – sprawnie podejmują decyzje i są gotowe skalować od razu. Rynek przyspiesza – dziś wygrywa ten, kto działa błyskawicznie – podsumowuje na LinkedIn założyciel Gabony.

Z kolei Janina Karasek, New Business & Marketing Director w Primavera Parfum, wskazała na rosnącą specjalizację i networking.

Tegoroczna edycja utwierdziła mnie w przekonaniu, że to absolutny punkt odniesienia dla branży beauty. Widzę ogromną wartość jakościowego networkingu – mniej przypadkowych rozmów, więcej konkretnych spotkań. Zauważalna jest silna obecność Azji, w tym rosnące zainteresowanie segmentem C-beauty. Dla mnie to miejsce, gdzie strategia spotyka się z praktyką – podkreśla Janina Karasek.

Polskie stoiska: design i jakość, które przyciągają

Estetyka, przygotowanie do wydarzenia i profesjonalizm polskich wystawców były wskazywane przez wielu z nich. Katarzyna Kostrzyńska, Marketing Manager w Chantal, podsumowała to krótko:

Nasza branża kosmetyczna w Bolonii prezentuje się świetnie! Polski rynek jest po prostu nastawiony i przygotowany na to, aby klienta przyciągnąć, zaciekawić. Serce rośnie patrząc na to, jak prezentują się polskie firmy. polskie stoiska – wielu jest tu obecnych od lat, tak jak my. Ale pojawiają się też nowe polskie firmy, co jest dla nas jak najbardziej pozytywnym zjawiskiem – podsumowuje szefowa marketingu z Chantal.

Następna edycja Cosmoprof Worldwide Bologna zaplanowana jest na 18-21 marca 2027 roku. Czy Polska utrzyma tempo i pozycję w pierwszej trójce wystawców? Wiele wskazuje na to, że apetyt naszych producentów i dystrybutorów dopiero się rozkręca. Sukces polskich wystawców w Bolonii to efekt transformacji naszego sektora beauty w stronę nowoczesnych technologii i nowych trendów. Rynek staje się coraz bardziej dynamiczny, co wymaga od polskich i europejskich graczy zwinności – w reakcji i działaniu – na poziomie marek południowokoreańskich, które opanowały tę strategię gry do perfekcji.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. kwiecień 2026 18:24