StoryEditor
Rynek i trendy
23.09.2024 13:49

Zmienne wyniki sprzedaży technologii beauty & wellness w 2024 roku: spadek przychodów, wzrost wolumenu

W pierwszych czterech miesiącach 2024 roku branża technologii beauty & wellness, obejmująca urządzenia takie jak suszarki do włosów, prostownice, golarki czy masażery, odnotowała spadek przychodów o 11 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Jednocześnie wolumen sprzedaży tych produktów wzrósł, co wskazuje na rosnące zainteresowanie konsumentów przy jednoczesnym poszukiwaniu tańszych opcji.

image
Nielsen Consumer LLC
Pierwsze cztery miesiące 2024 roku przyniosły zróżnicowane wyniki dla branży technologii beauty & wellness. Chociaż przychody w tym sektorze spadły o 11 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku 2023, wolumen sprzedaży wzrósł, co sugeruje ożywienie zainteresowania konsumentów. Dane te wskazują jednak, że konsumenci coraz częściej wybierają produkty tańsze, co może być reakcją na pogorszenie sytuacji finansowej globalnie – według raportu NielsenIQ aż 32 proc. konsumentów czuje się finansowo gorzej niż rok wcześniej.

W ogólnym obrazie kategorii beauty & wellness wyróżniły się prostownice do włosów i elektryczne koce, które odnotowały umiarkowany wzrost przychodów w pierwszym kwartale 2024 roku. Konsumenci szukają produktów oferujących lepszą wydajność i oszczędność czasu. Aż 35 proc. klientów zwraca uwagę na liczbę ustawień prędkości i temperatury, podczas gdy 33 proc. priorytetowo traktuje szybkość stylizacji. Oznacza to, że oszczędność czasu i komfort użytkowania stają się coraz ważniejsze dla kupujących.

Sprzedaż golarek i suszarek do włosów pozostała w 2024 roku na stabilnym poziomie, jednak kategoria urządzeń kosmetycznych wykorzystujących stymulację elektryczną oraz urządzeń do elektrokosmetyki zanotowała znaczący spadek. Powodem tego są nie tylko nasycenie rynku, ale także nowe przepisy i wytyczne. W Chinach, jednym z kluczowych rynków dla elektrokosmetyki, zmiany prawne miały istotny wpływ na sprzedaż, szczególnie w przypadku urządzeń IPL, które w niektórych krajach zaczęto traktować jako urządzenia medyczne wymagające rejestracji i testów.

image
Nielsen Consumer LLC

Kategoria golarek dla mężczyzn, tradycyjnie o dużej dynamice sprzedaży, odnotowała wzrost sprzedaży w segmentach oferujących wielofunkcyjność, takich jak zestawy do groomingu czy golarki do ciała. Sprzedaż golarek systemowych wzrosła o 12 proc., trymerów do brody o 9 proc., a zestawy wielofunkcyjne zyskały na wartości o 7 proc. Wzrost o 29 proc. odnotowała również niewielka kategoria golarek do ciała, co wskazuje na rosnące zainteresowanie konsumentów urządzeniami umożliwiającymi łatwe i szybkie zabiegi pielęgnacyjne.

Popyt na elektryczne produkty beauty & wellness różnił się znacznie w zależności od regionu. Wzrost przychodów zaobserwowano w Europie oraz na Bliskim Wschodzie i w Afryce, podczas gdy w regionie Azji i Pacyfiku sprzedaż gwałtownie spadła, głównie z powodu nasycenia rynku i zmian regulacyjnych. Warto również zwrócić uwagę na rosnącą popularność zakupów online – obecnie około 60 proc. produktów z kategorii beauty & wellness jest kupowanych przez Internet. Coraz większą rolę odgrywa także handel społecznościowy, w tym platformy takie jak TikTok, które znacząco wpływają na rynek e-commerce w branży beauty w wielu kluczowych regionach.

Czytaj także: Dyson wchodzi w kategorię kosmetyków do stylizacji włosów

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
01.06.2026 12:55
Rossmann i Hebe sprzedadzą kosmetyki na TikToku. Nowy sklep rusza w czerwcu
Rossmann i Hebe mają sprzedawać na nowej platformie TikTok ShopIlustracja stworzona przy pomocy AI

Nowa platforma sprzedażowa TikTok Shop zadebiutuje w Polsce już 15 czerwca. Polscy użytkownicy kupią kosmetyki bezpośrednio w aplikacji, bez przechodzenia na zewnętrzne strony internetowe.

Rossmann i Hebe wchodzą na nową platformę

Oficjalna rejestracja sprzedawców oraz tworzenie ofert ruszają już 1 czerwca. Wśród pierwszych partnerów platformy znalazły się czołowe sieci drogeryjne, takie jak Rossmann oraz Hebe. Przedstawiciele TikTok Shop spodziewają się, że kategorie uroda i moda zdominują zamówienia od rodzimych klientów.

Wypada zauważyć, że aż 70 proc. konsumentów kupiło produkty, których wcześniej nie znało, właśnie po obejrzeniu wideo w tej aplikacji. Ponadto ponad połowa użytkowników aktywnie szukała tam konkretnych towarów w ciągu ostatniego miesiąca. Autentyczne recenzje twórców najszybciej skracają ścieżkę zakupową.

Twórcy platformy przygotowali cztery ścieżki dotarcia do klienta, w tym transmisje na żywo oraz specjalną zakładkę sklepową. Istotnym aspektem jest, że firma rezygnuje ze standardowej prowizji wynoszącej 9 proc. Na starcie polscy przedsiębiorcy zapłacą jedynie 2 proc. od transakcji, co ułatwi im wdrożenie własnych asortymentów.

Jakie wymogi muszą spełnić marki kosmetyczne?

Kosmetyki trafiły do kategorii produktów z ograniczeniami, co nakłada na producentów dodatkowe obowiązki. Administratorzy aplikacji wymagają przedstawienia oficjalnych certyfikatów oraz dokumentów potwierdzających bezpieczeństwo składów. Kontrola dotyczy również ochrony własności intelektualnej marek.

Cała procedura onboardingu i zatwierdzania nowego konta trwa zwykle około tygodnia. Sprawna weryfikacja pozwala na natychmiastowe otwarcie sprzedaży na pięciu rynkach europejskich, w tym w Belgii i Holandii. Sprzedawcy zyskują też bezpośredni dostęp do zweryfikowanych twórców internetowych w ramach afiliacji.

InPost oraz Blik obsłużą zamówienia na TikToku

Dostawy zamówień obsłużą znani operatorzy logistyczni, w tym InPost oraz DPD. Płatności z kolei ułatwi integracja z systemami Blik, Apple Pay i Google Pay. W pierwszych miesiącach klienci nie skorzystają jednak z odroczonych płatności, ponieważ priorytet stanowi budowa stabilnego systemu.

Źródło: wiadomoscihandlowe.pl

Zobacz także:

image

Cyfrowa niezależność Rossmanna: niemiecki gigant buduje własny system ERP

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Apteki
28.05.2026 13:15
E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję
E-apteki napędzają nową erę retailuShutterstock

Rynek health & beauty coraz mocniej przesuwa się w stronę e-commerce, a jednym z największych beneficjentów tej zmiany stają się apteki internetowe. Konsumenci przyzwyczajeni do szybkości zakupów online, dostaw next day i personalizowanych rekomendacji coraz częściej kupują w sieci nie tylko kosmetyki, ale również produkty wellness, suplementy czy preparaty dermatologiczne.

W tym artykule przeczytasz:

  • Pandemia przyspieszyła cyfrową rewolucję aptek
  • Dlaczego konsumenci pokochali e-apteki?
  • Dyskrecja i dostępność napędzają wzrost e-aptek
  • Tradycyjne drogerie i apteki tracą ruch – 800 aptek zniknęło już z UK
  • Przyszłość należy do modelu hybrydowego
  • Konsumenci nadal chcą lokalnych sklepów

Pandemia przyspieszyła cyfrową rewolucję aptek

Dynamiczny rozwój aptek online rozpoczął się podczas pandemii COVID-19. Lockdowny i zamknięcie sklepów stacjonarnych sprawiły, że konsumenci masowo przenieśli zakupy health & beauty do internetu.

Choć pandemia dawno się skończyła, zmiana nawyków okazała się trwała.

Według najnowszych danych przychody samych aptek internetowych w Wielkiej Brytanii osiągnęły w 2024 roku niemal 2 mld funtów – prawie dwa razy więcej niż w 2019 roku. Prognozy wskazują, że w 2026 roku rynek przekroczy już tę granicę.

Dlaczego konsumenci pokochali e-apteki?

Jednym z głównych powodów popularności e-aptek pozostaje wygoda zakupów. Konsumenci oczekują dziś szybkich, intuicyjnych i bezproblemowych doświadczeń zakupowych, czyli dokładnie takich, jakie oferuje nowoczesny e-commerce.

Apteki online wykorzystują rozwiązania znane z największych platform sprzedażowych: dostawy next day, modele subskrypcyjne, zakupy mobilne czy automatyczne przypomnienia o ponownym zakupie produktów.

Równie ważna jest szerokość oferty. Konsumenci mogą kupować online zarówno dermokosmetyki, produkty viralowe z TikToka, jak i bardziej wrażliwe kategorie np. preparaty wspierające menopauzę czy leki na odchudzanie.

image

Drogerie rzucają wyzwanie dyskontom: Rossmann i DM walczą o „koszyk zdrowia” Polaków

Dyskrecja i dostępność napędzają wzrost e-aptek

Eksperci podkreślają, że dużą rolę odgrywa również aspekt prywatności.

Dla części klientów zakupy online są bardziej komfortowe niż rozmowa w sklepie stacjonarnym, szczególnie w przypadku produktów związanych z wagą, problemami hormonalnymi czy zdrowiem intymnym.

E-apteki zwiększają także dostępność zakupów dla osób starszych, mieszkających poza dużymi miastami lub mających trudności z dotarciem do sklepów stacjonarnych.

Zmienia się również podejście do konsultacji online. Aż 81 proc. konsumentów deklaruje, że poleciłoby zdalne konsultacje zdrowotne lub beauty innym użytkownikom.

Tradycyjne drogerie i apteki tracą ruch – 800 aptek zniknęło już z UK

Rozwój e-aptek stawia jednak pod presją tradycyjny retail. Coraz mniej konsumentów regularnie odwiedza high street –obecnie jedynie 53 proc. Brytyjczyków korzysta z lokalnych ulic handlowych przynajmniej raz w miesiącu.

W latach 2020–2024 w Wielkiej Brytanii zamknięto około 800 aptek stacjonarnych.

Jednym z najbardziej widocznych przykładów pozostaje Boots, który w ciągu dwóch lat zamknął blisko 400 sklepów, redukując swoją sieć o niemal 20 proc. Co ciekawe, mimo zamknięć sprzedaż Boots rosła, głównie dzięki rozwojowi kanałów e-commerce, click & collect oraz dostaw do domu.

image

DM umacnia się w segmencie aptecznym. Aplikacja dm-med rozszerza ekosystem drogerii

Przyszłość należy do modelu hybrydowego

Eksperci rynku wskazują, że przyszłość sektora będzie należała do modelu hybrydowego, łączącego sprzedaż online z obecnością stacjonarną. Coraz więcej firm rozwija strategię omnichannel, oferując klientom możliwość wyboru pomiędzy zakupami internetowymi, odbiorem w sklepie czy szybką dostawą tego samego dnia.

Rosnące znaczenie będą mieć także technologie AI i personalizacja. Marki już dziś wykorzystują dane zakupowe do rekomendowania produktów, automatyzowania zakupów czy tworzenia bardziej dopasowanych doświadczeń zakupowych.

Eksperci przewidują, że sztuczna inteligencja będzie coraz mocniej wspierać również konsultacje beauty  – zarówno online, jak i w sklepach stacjonarnych.

Konsumenci nadal chcą lokalnych sklepów

Mimo dynamicznego wzrostu e-commerce nie znika jednak trend "shop local”.

Badania pokazują, że wielu konsumentów nadal ceni niezależne, lokalne apteki i sklepy beauty, przede wszystkim za bardziej osobiste podejście oraz możliwość bezpośredniego kontaktu i konsultacji.

Aż 4 na 5 klientów deklaruje, że w lokalnych punktach czuje się bardziej docenianych niż w dużych sieciach czy kanałach online.

To oznacza, że tradycyjne apteki i drogerie nadal mogą budować przewagę konkurencyjną wokół eksperckiego doradztwa, relacji z klientem i doświadczeń offline.

 

Źródło: The Industry Beauty

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. czerwiec 2026 07:25