StoryEditor
Rynek i trendy
20.02.2026 13:31

Nie tylko Rhode, czyli unicorny branży beauty. Kto odniósł sukces, a kto zaliczył upadek?

W ostatnich latach branża kosmetyczna przeszła transformację, którą w dużej mierze napędziły technologie cyfrowe, modele direct-to-consumer (DTC) oraz strategia omnichannel. Coraz częściej marki beauty to już nie “tylko producenci” kosmetyków, ale kreatorzy trendów i całe platformy technologiczno-ecommerce, które dzięki wiedzy o rynku, danym, AI i doświadczeniu klienta zdobywają rynkowe uznanie. Przykład takiego niedawnego sukcesu, który nie miałby szans na wcielenie w życie bez pomocy social mediów, to oczywiście Rhode.

W ubiegłym roku branża (nie tylko kosmetyczna) z zapartym tchem obserwowała, jak marka Rhode założona przez celebrytkę Hailey Bieber stała się takim nieoczekiwanym "jednorożcem". W maju 2025 marka została wyceniona na 1 mld dolarów przy okazji transakcji z gigantem branży –  e.l.f. Beauty. Rhode udało się przejść tę drogę od premiery (która miała miejsce w 2022 roku) do poziomu kosmetycznego superstar bardzo szybko, stając się globalnym fenomenem w branży beauty. Był to case głośny, ale nie jedyny w tej branży.

Historie sukcesu – globalne przykłady

Wywodząca się z Indii Nykaa to jeden z najlepszych przykładów globalnego sukcesu. Firma uruchomiona w 2012 r. jako e-sklep z kosmetykami szybko rozwinęła omnichannelowy model sprzedaży, własne marki oraz sklepy stacjonarne. W 2020 roku stała się pierwszym indyjskim unicornem beauty kierowanym przez kobietę-CEO, a następnie zadebiutowała na giełdzie, osiągając wycenę w mld dolarów. Firma kontynuuje swój rozwój, stawiając na rozbudowę sieci perfumerii oraz oferty (np. dystrybucja kosmetyków Chanel na rynku indyjskim i w regionie), a także stawia na stały wzrost przychodów dzięki integracji sprzedaży cyfrowej i offline.

Również z Indii wywodzi się firma Good Glamm Group – skoncentrowana na modelu content-to-commerce, łącząca mocne marki dóbr konsumenckich, influencerów i sprzedaż online. W 2021 r. Good Glamm Group otrzymał finansowanie, które dało mu status unicorn – skutecznie łącząc media społecznościowe z e-commerce i portfolio marek beauty.

GlossGenius to startup technologiczny z USA, umożliwiający zarządzanie salonami i usługami beauty online. Dzięki modelowi SaaS i rosnącej bazie klientów (ponad 100 tys. firm), firma zyskała wycenę blisko 500 mln dolarów. 

image

Chanel nawiązuje współpracę z indyjskim detalistą Nykaa

Uwagę inwestorów często przyciągają technologiczne unicorny związane z beauty tech – czasem działające na pograniczu branży kosmetycznej,  fintechy i startupy AI z sektora technologii personalizacji (AR/AI skincare, generatywna personalizacja. Często  uzyskują status unicorn (lub wysokich wycen) dzięki synergii beauty i zaawansowanych, nowoczesnych technologii. Ten typ firm pokazuje, że łączenie brandu kosmetycznego z technologiami cyfrowymi może tworzyć modele przyszłości – szczególnie tam, gdzie doświadczenia zakupowe i personalizacja odgrywają kluczową rolę.

Rozkwit dzięki AI

Inny ciekawy przykład to założona w USA przez wizażystkę Ilanę Harkavi firma Il Makiage. Początki firmy sięgają lat 70., ale to dzięki całkiem nowej strategii e-commerce i wykorzystaniu AI (np. przy dopasowywaniu produktów) firma zyskała drugie życie. Efektem jest marka o globalnym zasięgu, obecna nie tylko w USA, ale też w Europie czy Australii. Właściciel marki – Oddity Tech – dokonał spektakularnego IPO i planuje dalszy rozwój marek.

AI i beauty tech

Firmy takie jak Revieve rozwijają narzędzia personalizacji i AR/AI, które pomagają markom tradycyjnym oraz startupom utrzymać wzrost poprzez lepsze doświadczenie klienta i lojalność. Firmy e-commerce i platformy integrujące marketplace z własnymi markami zdobywają uznanie klientów dzięki wygodzie i szerokiej gamie produktów.

Tutaj liczy się skuteczna dystrybucja, obsługa klienta i obecność tam, gdzie konsumenci chcą kupować – od aplikacji, platform społecznościowych po sklepy fizyczne.

Flopy, czyli przypadki utraconego potencjału

Oczywistym faktem jest, że nie każda marka beauty, nawet o silnej początkowej narracji, utrzymuje swój rynkowy potencjał. Oto kilka takich przykładów z rynku:

Beautycounter – marka, która po dynamicznym wzroście i wycenie przez inwestorów na blisko 1 mld dolarów, została zamknięta w 2024 r. po spisaniu aktywów przez inwestora i upadku finansowym. To przykład, jak trudna jest droga od startupowego entuzjazmu do stabilnej, długoterminowej działalności.

Można wymienić w tej grupie również kilka marek – producentów kosmetyków pielęgnacyjnych i makijażowych z lat 2010-2020, które szybko zyskały dużą popularność i status marek kultowych. Do tej grupy należą choćby Glossier, Milk Makeup czy Drunk Elephant, które obecnie złapały zadyszkę i tracą udziały w rynku w obliczu nasilenia konkurencji i zmian preferencji wybrednych konsumentów. Brak innowacji, zmiana trendów rynkowych oraz rosnące koszty marketingowe – to kluczowe wyzwania i przyczyny niepowodzenia tych brandów.

image

Kultowa marka kosmetyczna walczy o przetrwanie, na początek zwalnia jedną trzecią pracowników

Przykład branżowego flopa z rynku mainstreamowego była próba debiutu Revlon z linią Flesh Beauty, mającą być odpowiedzią na bardziej inkluzywne brandy. Oferta nie zdobyła trwałej popularności i znikła z rynku.

Dlaczego niektórzy zaliczają flop?

Powodów może być kilka, ale eksperci wśrod kluczowych przyczyn niepowodzeń wskazują na:

  • brak wyraźnego, określonego wyróżnika – w zalewie konkurencyjnych marek kosmetycznych konsument może łatwo się zagubić.
  • nieadekwatna strategia dystrybucji – brak obecności tam, gdzie klienci kupują (online, w drogeriach, marketplace’y, platformy społecznościowe).
  • niewłaściwe zarządzanie finansowe – szybki wzrost bez kontroli kosztów prowadzi do problemów z płynnością.

Dlaczego niektóre start-upy upadają, a inne odnoszą sukces?

Analizy rynkowe i konsultanci branżowi podkreślają kilka kluczowych czynników decydujących o tym, czy młoda marka beauty przeżyje, czy odniesie porażkę.  

Za czynniki sukcesu uważa się takie czynniki, jak:

  • jasna wartość i przekaz dla konsumenta, 
  • unikalny USP (Unique Selling Proposition – unikalna propozycja sprzedaży) – np. innowacyjna formuła, personalizacja, technologia
  • technologia i dane – narzędzia AR/AI, personalizacja (znowu!), efektywna obecność w e-commerce i omnichannel.
  • silna, aktywna, zaangażowana społeczność – online, wybór odpowiednich influencerów,  storytelling.
  • kapitał na rozwój i optymalizację – inwestorzy wspierający ekspansję i skalowanie.

image

Beauty Tech Group idzie jak burza: obroty znacznie przewyższają prognozy

AI to nie opcja, lecz konieczność 

Dla branży B2B, szczególnie dystrybutorów, producentów i firm technologicznych współpracujących z markami kosmetycznymi, następujące kluczowe punkty powinny być brane pod uwagę:

1. Integracja technologii (AI/AR, personalizacja) nie jest opcją – to standard, który napędza konkurencyjność.

2. Unikalna wartość i społeczność klientów to źródło przewagi rynkowej – marki, które potrafią angażować i budować relacje, są w stanie utrzymać wzrost.

3. Dywersyfikacja kanałów sprzedaży i obecność w handlu cyfrowym oraz offline są coraz ważniejsze.

4. Ryzyko rynkowe jest wysokie – wiele marek upada lub traci rezonans, jeśli nie inwestują w innowację, dane i skalowalność.

image

Drunk Elephant próbuje odzyskać dorosłych klientów. Dane pokazują, jak trudne będzie to zadanie

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Katarzyna Warzecha, Gabona: K-Beauty zmienia tradycyjne kategorie kosmetyczne. Na czym polega jej siła? [FBK 2026]
Katarzyna Warzecha, Gabonawiadomoscikosmetyczne.pl

K-Beauty przestało być niszowym trendem i coraz mocniej wpływa na ofertę marek kosmetycznych. Koreańskie podejście do pielęgnacji, wielofunkcyjne formuły, innowacyjne opakowania i nowe spojrzenie na makijaż inspirują również europejskich producentów. O tym, jak przenosić te rozwiązania na polski rynek i dlaczego kluczowe pozostaje dopasowanie oferty do lokalnego konsumenta, mówiła Katarzyna Warzecha, General Manager w Gabona, podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

W tym artykule przeczytasz:

  • K-Beauty wychodzi poza niszę
  • Najpierw pielęgnacja, później makijaż
  • Wielofunkcyjność wymaga jasnej komunikacji
  • Europejskie marki inspirują się Koreą
  • Lokalny konsument wyznacza granice trendu

K-Beauty wychodzi poza niszę

Koreańskie kosmetyki coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność na rynku, a ich znaczenie wykracza poza zainteresowanie pojedynczymi produktami czy sezonowymi trendami. K-Beauty staje się kategorią, która realnie sprzedaje się i wpływa na kierunki rozwoju branży. Jej siła wynika między innymi z wielofunkcyjności produktów oraz podejścia do pielęgnacji, które nie ogranicza się do tradycyjnego podziału na kosmetyki dla kobiet i mężczyzn.

– K-Beauty przestało być niszową ciekawostką. Stało się kategorią, która dobrze się sprzedaje i wyznacza trendy. Między innymi dzięki multifunkcjonalności i zdjęciu ograniczeń, które na polskim rynku były, na przykład, związane z genderowaniem, gdyż K-beauty nie ma płci – podkreślała Katarzyna Warzecha podczas debaty „Hybrid Beauty. Trendy, które zmieniają tradycyjne kategorie kosmetyczne”.

Najpierw pielęgnacja, później makijaż

Jedną z cech wyróżniających koreańskie podejście do urody jest traktowanie pielęgnacji jako podstawy całego efektu. Makijaż nie stanowi odrębnego etapu, lecz uzupełnia pracę nad kondycją skóry.

– Tu liczy się, żeby ta "baza”, skóra, była zadbana. Dopiero do tego dochodzi makijaż – mówiła Warzecha.

Podobne podejście widać w produktach do makijażu, które coraz częściej łączą funkcje upiększające z pielęgnacyjnymi. Przykładem jest kategoria produktów do ust, na którą koreańskie marki zwracają szczególną uwagę.

– K-Beauty bardzo skupia się na ustach. W Korei usta są ważniejsze od oczu. I faktycznie te usta są ogrywane tam na wiele sposobów. To, co jest innego w tych markach, to to, że wszystkie konsystencje są pielęgnujące. Nawet tinty matowe w tych markach odżywiają i nawilżają – wskazywała przedstawicielka Gabona.

image

Łukasz Matyński, Media Choice: Sama świadomość marki nie zapełni koszyka klienta [FBK 2026]

Wielofunkcyjność wymaga jasnej komunikacji

Łączenie kilku właściwości w jednym kosmetyku to kolejny ważny element strategii produktowej. Sama liczba deklarowanych korzyści nie przesądza jednak o sukcesie. Z perspektywy marketingowej istotne pozostaje wskazanie jednej, najważniejszej obietnicy, którą konsument zrozumie już w miejscu sprzedaży.

– Nawet jeżeli mamy produkty multifunkcjonalne, to na koniec dnia marketer powinien wybrać korzyść kluczową, którą można zakomunikować już przy półce. Na koniec dnia klient jest tak wyedukowany, że nie oczekuje jednego efektu, tylko tego, że produkt, którego szuka, będzie obładowany wartościami – zaznaczyła Warzecha.

Europejskie marki inspirują się Koreą

Wpływ K-Beauty jest widoczny nie tylko w rosnącym zainteresowaniu koreańskimi produktami. Z koreańskich rozwiązań korzystają również marki europejskie, które próbują przenieść na własne produkty elementy charakterystyczne dla tego segmentu.

– Ten trend koreański jest tak silny, że europejskie marki starają się w niego wbić. Wiele marek czerpie z tego, co jest najlepszego w K-Beauty, czyli między innymi szybkość innowacji czy opakowania, które są inne i ciekawe – mówiła przedstawicielka Gabona.

Wśród przykładów wskazała markę colorgram, której tinty do ust mają opakowania inspirowane piankami marshmallow. Takie rozwiązania pokazują, że konkurencja nie dotyczy wyłącznie składu i działania kosmetyku. Znaczenie ma również forma produktu, sposób jego prezentacji i wyróżnienie go na półce.

image

Bartosz Woźnicki, Inglot: P-beauty to nie mrzonka, ale wykreowanie tego trendu wymaga wsparcia rządu [FBK 2026]

Lokalny konsument wyznacza granice trendu

Koreańskie kosmetyki mogą inspirować producentów, ale nie wszystkie rozwiązania sprawdzą się na każdym rynku. Różnice dotyczą między innymi oczekiwań wobec efektów pielęgnacji, preferencji kolorystycznych i podejścia do wyglądu skóry.

– Istotny jest dobór asortymentu tak, żeby pasował do lokalnego odbiorcy. W Azji popularne jest rozjaśnienie cery, co niekoniecznie by się u nas przyjęło. Kolorystykę trzeba dopasować do lokalnego rynku – podkreślała Warzecha.

Oznacza to konieczność selekcji asortymentu, a nie bezpośredniego kopiowania oferty popularnej w Korei. Produkt, który odnosi sukces na jednym rynku, może wymagać innej gamy kolorystycznej lub odmiennego sposobu komunikacji w Polsce.

K-Beauty pokazuje tym samym, jak zmieniają się granice tradycyjnych kategorii kosmetycznych. Pielęgnacja łączy się z makijażem, jeden produkt może odpowiadać na kilka potrzeb, a inspiracje z rynków azjatyckich wpływają na działania europejskich marek. Ostatecznie o powodzeniu tych rozwiązań decyduje jednak to, czy producent potrafi przełożyć globalny trend na konkretną potrzebę lokalnego konsumenta.

O Forum Branży Kosmetycznej

Forum Branży Kosmetycznej to biznesowe wydarzenie dla branży kosmetycznej łączące konferencję, przestrzeń wystawienniczą i networking. Skupia się na dostarczaniu wiedzy na temat rynku kosmetycznego, wiodących kategorii, trendów, konsumenckich, rozwoju kanałów sprzedaży oraz wyzwań stojących przed branżą. FBK pod skrzydłami Wiadomości Kosmetycznych organizowane jest przez Wydawnictwo Gospodarcze, wydawcę biznesowych portali wiadomoscikosmetyczne.pl i wiadomoscihandlowe.pl oraz magazynu „Wiadomości Handlowe”.

 

image
Wiadomości Kosmetyczne
Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Łukasz Bobiński, L’Oréal: Premiumizacja i doświadczenie napędzają rynek beauty. Co dalej z luksusem? [FBK 2026]
Łukasz Bobiński, Chief Growth Officer Lux Division L‘Orealwiadomoscikosmetyczne.pl

Polski rynek kosmetyków premium rozwija się w tempie dwucyfrowym, a konsumenci coraz wyraźniej poszukują produktów, które zapewniają nie tylko jakość, lecz także wyjątkowe doświadczenie. O kierunkach wzrostu sektora beauty, zmianach na rynku luksusowym i wyzwaniach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji mówił Łukasz Bobiński, Chief Growth Officer Lux Division w L’Oréal, podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kosmetyki premium napędzają wzrost rynku
  • Rynek luksusowy się polaryzuje
  • Więcej selektywnych perfumerii w Polsce
  • Starzenie się społeczeństwa i wpływ AI

Kosmetyki premium napędzają wzrost rynku

Niepewność gospodarcza nie przekreśla perspektyw rozwoju branży kosmetycznej. Zdaniem Łukasza Bobińskiego beauty pozostaje kategorią, w której decyzje zakupowe w dużym stopniu wynikają z emocji. To właśnie ten aspekt, w połączeniu z rosnącym zainteresowaniem produktami premium, może wspierać dalszy rozwój rynku.

– Ja uważam, że tak naprawdę przed branżą beauty jest cały czas optymistyczna perspektywa. Wierzymy, że beauty jest kategorią, którą kupujemy emocjami. Jeżeli chodzi o kategorię kosmetyków premium, to w Polsce rozwija się ona dwucyfrowo, więc ta dynamika jest i będziemy ją utrzymywać. Wierzę, że ta premiumizacja to jest coś, co będzie się przyczyniało do jakościowego wzrostu sektora – podkreślał przedstawiciel L’Oréal.

Premiumizacja oznacza dla branży szansę na budowanie wartości nie tylko przez zwiększanie sprzedaży, ale również przez rozwijanie oferty odpowiadającej na wyższe oczekiwania klientów. Istotne pozostaje przy tym uzasadnienie ceny. Konsumenci muszą dostrzegać wartość, która wykracza poza sam produkt.

Rynek luksusowy się polaryzuje

Segment kosmetyków luksusowych przez lata uchodził za stosunkowo odporny na kryzysy. Obecne otoczenie rynkowe stawia jednak przed nim nowe wyzwania. Jak zauważył Łukasz Bobiński, zmienia się zarówno struktura wydatków konsumentów, jak i sposób, w jaki wchodzą oni w świat luksusu.

– Klienci chcieli i dalej będą chcieli płacić za doświadczenie. Widzimy, że społeczeństwo się polaryzuje i rozkład pieniędzy w nim również. W samej kategorii luksusowej przyrosty są największe w segmencie ultra-luxury – mówił.

Oznacza to, że szczególnie dynamicznie rozwija się najwyższy poziom rynku luksusowego. Jednocześnie nie znika zainteresowanie konsumentów, którzy aspirują do tej kategorii, ale dysponują mniejszym budżetem. Marki muszą więc odpowiadać na potrzeby różnych grup: zarówno klientów gotowych wydawać coraz więcej na najbardziej ekskluzywne produkty, jak i tych, którzy dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z luksusem.

– Mamy też większą aspiracyjność. Konsumenci chcą wejść do tej kategorii. Stąd produkty z tej kategorii również o niższej cenie – wskazywał Bobiński.

image

Katarzyna Waszek, NielsenIQ: Są wartości, które skłaniają Polaków do większych wydatków na kosmetyki [FBK 2026]

Więcej selektywnych perfumerii w Polsce

Jednym z obszarów, w których L’Oréal dostrzega potencjał dalszego rozwoju, jest rozbudowa sieci selektywnej dystrybucji. W przypadku kosmetyków luksusowych znaczenie ma bowiem nie tylko dostępność produktu, lecz także miejsce zakupu i związane z nim doświadczenie.

– Widzimy duży potencjał w tym, żeby pokryć Polskę jeszcze bardziej selektywnymi perfumeriami – zapowiedział przedstawiciel L’Oréal.

Starzenie się społeczeństwa i wpływ AI

Podczas debaty poruszono również temat starzenia się społeczeństwa. Zmiany demograficzne będą istotnym kontekstem dla rozwoju branży beauty.

Za jedno z najważniejszych wyzwań nadchodzących lat uznał natomiast rozwój sztucznej inteligencji i jego konsekwencje dla sektora kosmetycznego.

– Największym wyzwaniem na najbliższe lata będzie zrozumienie wpływu AI na branżę kosmetyczną i wpływu tych zmian – podsumował.

Obok premiumizacji i zmieniających się oczekiwań klientów branża będzie musiała zmierzyć się także z technologiczną transformacją. Dla producentów i sprzedawców kluczowe stanie się zrozumienie, w jaki sposób AI wpłynie na funkcjonowanie rynku i relacje z konsumentami.

 

image
Wiadomości Kosmetyczne
Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. październik 2026 02:51