StoryEditor
Producenci
20.12.2021 00:00

Senelle – młoda, polska, naturalna marka kosmetyczna, która troszczy się o piękno każdej kobiety

Nie od dzisiaj wiadomo, że Polska kosmetykami stoi. Tym bardziej cieszy sukces stosunkowo młodej marki Senelle, która z powodzeniem rozkwitła na polskim rynku, oferując szeroką gamę kosmetyków do pielęgnacji cery i ciała. Niedługo firma obchodzić będzie czwarte urodziny i ma co świętować. Swój sukces marka zawdzięcza naturze i zaawansowanej technologii. Senelle, z kompleksową filozofią świadomej pielęgnacji i czerpania z dobrodziejstw natury, idzie nawet o krok dalej – opowiada Łukasz Janiszewski, założyciel marki Senelle.

Jak wyglądał początek działalności firmy?

Marka Senelle zadebiutowała w czerwcu 2017 roku. Pierwsze 2 lata były okresem wzlotów i upadków, ale właśnie ten czas był dla mnie szczególnie ważny. Brakowało mi wiedzy i doświadczenia w kosmetyce, marketingu i prowadzeniu biznesu. Był to czas nauki, w którym zdarzyło mi się popełniać wiele błędów, nie zabrakło jednak również sukcesów. Krok po kroku zdobywałem nowe doświadczenia, a zainteresowanie kosmetykami Senelle zwiększało się w bardzo szybkim tempie i pojawiły się pierwsze sklepy, które chciałby wprowadzić markę Senelle do swojej oferty. 

Nie udałoby się to bez zaangażowania najbliższych i zewnętrznych specjalistów, którzy wspierali rozwój marki choćby w zakresie marketingu czy logistyki. W pierwszych dwóch latach zainwestowaliśmy w markę Senelle blisko 900 tys. zł i mnóstwo czasu, bez gwarancji na sukces, ale z ogromną nadzieją i wiarą w nasze produkty. 
Przełomowy pod wieloma względami okazał się dla nas rok 2020. Pandemia co prawda trochę pokrzyżowała nam plany i wpłynęła na łańcuch dostaw komponentów, składników do produkcji jak i spowodowała podwyżki cen. Planowaliśmy akurat wypuszczenie nowych produktów, ale udało się tego dokonać i na przełomie roku 2020/ 2021 pojawiły się dwa nowe produkty. Na szczęście wszystko udało się dopiąć i światło dziennie ujrzały: Liftingująca maska Instant Lift&Glow oraz Nawilżająco-Regenerujący krem do rąk. Pobiliśmy rekord sprzedaży, który osiągnął aż dziesięciokrotność rok do roku.

Na rok 2021 postawiliśmy sobie za cel rozwój kanału online, tym bardziej w pandemii wydawało się to najlepszym wyborem. Na uwagę zasługuje fakt, że pomimo prawie wyłącznej sprzedaży online zanotowaliśmy kolejny rekord i zwiększył się udziału procentowy w obrotach firmy. Główne cele, jakie udało nam się zrealizować w tym okresie, to: zwiększenie liczby uznanych drogerii online, które oferowały produkty Senelle, znaczne zwiększenie rozpoznawalności marki, wzrost rentowności i kolejne rekordy sprzedaży. Do zespołu Senelle Cosmetics dołączyli także nowi, wspaniali ludzie. 

A co oznacza sama nazwa marki i czym się ona charakteryzuje?

Nazwa Senelle to gra słów, połączenie znaczeń „sensualny”, „zmysłowy” i włoskiego „belle”, czyli piękność. Być piękną i zmysłową to zdecydowanie najlepsza idea, jaka może przyświecać zaangażowanej i ambitnej marce kosmetycznej.

Produkty Senelle powstają w Polsce i są w 100 proc. marką polską, rodem z Opola. To zdecydowanie nasz powód do dumy. O stały rozwój i jakość oferty dba wykwalifikowany zespół pracowników, najlepszych, jakich można sobie wymarzyć. Nad całością czuwam ja, czyli założyciel firmy Senelle. Najprościej można określić nasze kosmetyki pielęgnacyjne jako ekologiczne, naturalne, polskie, o czystych i skutecznych składach. 

Przyjrzyjmy się jednak szczegółom, co zawierają produkty?

Sanelle można skojarzyć z hasłem SENELLE – CHRONI TWOJE PIĘKNO.  Naturalna pielęgnacja PRO-AGE z Oléoactif. Oléoactif DIAM oraz Oléoactif Pomegranate to aktywne kompleksy lipidowe, będące bazą wszystkich serii kosmetyków naszej marki. Zapewniają głębokie nawilżenie i regenerację warstwy ochronnej skory, a tym samym skuteczną walkę z objawami starzenia się. Jednocześnie kosmetyki Senelle odpowiadają na potrzeby kobiet w każdym wieku, biorąc pod uwagę zmiany zachodzące w ich ciele z upływem lat. 

Organic DIAM'Oléoactif, pozyskiwany z dębu korkowego oraz palmy kokosowej w procesie oleo-eko-ekstrakcji, został opracowany i opatentowany przez francuskie laboratorium Oléos. To nowoczesny olejowy składnik naturalny. Oléoactif w każdym produkcie to naturalna ochrona przed wczesnym starzeniem się skóry. Oléoactif i ponad 95 proc. składników pochodzenia naturalnego wyznacza kierunek, w jakim podąża nasza marka. 

Proszę opowiedzieć jeszcze o filozofii Pro-Age?

Senelle akceptuje każdą kobietę taką, jaką jest. Skóra nie ma wieku, za to ma określone potrzeby. Senelle promuje empatię dla skóry. Jest to największy i absolutnie niezwykły organ. Warto być dla niego dobrym i wyrozumiałym, jednocześnie poświęcając uwagę. Warto chronić naturalne piękno niezależnie od upływu czasu i zachodzących zmian. Bez stresu. Kosmetyki Senelle nie walczą z naturą. Są dostosowane do stylu życia i zmian zachodzących z wiekiem, jednocześnie oferując receptury zachowujące młodość – nawilżanie, odżywianie, regenerację czy wzmacnianie naczynek. Ochrona ciała w duchu pro-age to najlepsze, co można sobie podarować. 

Czy marka Senelle działa również w zgodzie z naturą?

Senelle troszczy się o swoje klientki, ale również o środowisko. Nasze kosmetyki są naturalne, więc bezpieczne dla natury, nie podrażniają skóry i nie wywołują alergii. Firma, co z pewnością docenią nowoczesne kobiety, nie testuje swoich produktów na zwierzętach (potwierdzone certyfikatem Cruelty Free), ani nie stosuje w nich składników pochodzenia zwierzęcego. Wszystkich produktów mogą używać wegetarianie, a lwią część z nich – również weganie. Kosmetyki są wolne od sztucznych barwników oraz środków petrochemicznych. W Senelle zapewniamy o zastosowaniu ekologicznych i nowoczesnych procesów produkcyjnych, a nasze opakowania są biodegradowalne. 

Naturalne składniki – czyli jakie?

Niejednokrotnie umyka nam, jakie niewiarygodne bogactwo oferuje natura. Nie sposób tutaj wymienić wszystkich dobrodziejstw przyrody, z jakich korzystamy w Senelle. Warto wspomnieć chociaż o niektórych, a są to choćby oleje: z kiełków pszenicy, chia, abisyński, lniany, z nasion pomidora, że słodkich migdałów, orzechów włoskich, pestek malin, żurawiny, awokado, rokitnika. Swoją ważną funkcję spełnia też oczywiście niezastąpiony miód. Naturalne składniki to również ekstrakty (z alg, chmielu, brzoskwini, lawendy, maku, ziaren kakaowca, cykorii, owsa), masło shea, kofeina czy gliceryna. I wiele innych. W naszym e-sklepie opisaliśmy znaczenie i działanie każdego z nich. Dzielimy się wiedzą i promujemy możliwości przyrody. Naturalne składniki, w zależności od swoich właściwości, wchodzą w skład naszych flagowych linii związanych z następstwem pór roku. Każdy z nich, w połączeniu z bazą – kompleksem lipidowym Oléoactif, chroni Twoje naturalne piękno. 

Jakie produkty można znaleźć w ofercie Senelle?

Senelle jest czujna na potrzeby klientek. W przejrzyście opracowanych kategoriach znajdują się kosmetyki do twarzy, rąk, ciała oraz kosmetyki pod oczy. Kategorie są zaprojektowane w bardzo przemyślany sposób. W naszym e-sklepie można wyszukiwać je pod kątem serii (związanych z porami roku), rodzaju kosmetyków (celu, jaki mają spełniać), typu skóry albo konsystencji produktu. Podzieliliśmy nasze produkty na nawilżające, oczyszczające, odmładzające, odżywiające, liftingujące, regulujące sebum i walczące z przebarwieniami. 

Dla kogo przede wszystkim są dedykowane Państwa kosmetyki? 

Senelle kieruje swoją ofertę do wszystkich kobiet młodych, dojrzałych i w sile wieku. Ich cechami wspólnymi są świadomość i samoakceptacja. Klientki wiedzą, czego oczekują, dlatego wybierają produkty skrojone na miarę swoich potrzeb. 

Społeczeństwo, coraz bardziej świadome zgubnego wpływu sztucznych barwników, konserwantów i polepszaczy, coraz częściej dokonuje dobrych wyborów, zwracając uwagę na to, co je, pije, u kogo się ubiera, i – oczywiście – jakich kosmetyków używa. Wymagająca, nowoczesna klientka to klientka świadoma, zmotywowana już nie ceną i modą, ale własnym dobrostanem i zrównoważonym rozwojem. 

Proszę jeszcze opowiedzieć o nowy projekcie, czyli Akademii Samoakceptacji Senelle…

Samoakceptacja, na której bazuje marka Senelle, jest kluczem do pokochania siebie. Kobieta znająca swoją wartość, asertywna, zmysłowa nie jest już niedoścignionym ideałem, a jedną z nas. Czasami wystarczy impuls, by polubić i zaakceptować siebie. Takich bodźców ma dostarczyć Akademia Samoakceptacji Senelle – flagowy projekt naszej firmy, oparty na warsztatach i webinarach prowadzonych oczywiście przez kobiety, znane ze swojej działalności na rzecz kobiet. To bardzo ważne, by poznać się lepiej i żyć w zgodzie z własnym ciałem i naturalną urodą. Senelle wspiera kobiety w tych dążeniach. W gronie Pań, którym zależy na podobnych wartościach, rodzi się siostrzeństwo i wzajemne wsparcie. Warto śledzić nasz profil i trzymać rękę na pulsie.

Jakie macie plany na nadchodzący rok 2022?

Tym razem sądzimy, że jest to dla nas najlepszy czas na podbicie rynku offline. Chcemy pojawić się w wielu miastach stacjonarnie, tak aby nasi nowi i dotychczasowi klienci mogli sprawdzić i poczuć na żywo nasze produkty, których jeszcze nie poznali. To dla mnie bardzo dobra informacja. Marka jest pożądana. 
W planach mamy kolejne nowe produkty, nad którymi pracujemy już od ponad roku. Zdradzę, że pierwsze z nich pojawią się w sprzedaży już na wiosnę.

Gdzie można kupić kosmetyki Senelle?

Najprościej – na www.senelle.pl. Tam stworzyliśmy nasz wyjątkowy sklep. Tam również dzielimy się swoją wizją oraz wiedzą. Jesteśmy też w najlepszych sklepach e-commerce w Polsce i rozwijamy się na nowym i wymagającym dla nas rynku, we Włoszech. Będzie nam bardzo miło przywitać nowe Panie w gronie naszych klientek. Mamy nadzieję, że pozostaną nimi na dobre.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
28.09.2026 13:37
Armani szykuje się do rozmów z L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W grze 15 proc. udziałów
Sklep Armani w centrum Mirdif w Dubaju.Challiyan, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Giorgio Armani pozostawił spadkobiercom instrukcję sprzedaży początkowo 15 proc. udziałów w grupie. Teraz firma przygotowuje się do rozmów z trzema wskazanymi przez projektanta potencjalnymi inwestorami: L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W tle są zmiany strategiczne, spadek przychodów oraz próba zwiększenia znaczenia bardziej marżowych kategorii, w tym akcesoriów.

Według Financial Times w najbliższych tygodniach przedstawiciele grupy Armani mają rozpocząć formalne rozmowy z trzema potencjalnymi inwestorami wskazanymi przez Giorgio Armaniego. Chodzi o LVMH, właściciela m.in. licznych marek luksusowych, koncern kosmetyczny L’Oréal oraz grupę EssilorLuxottica, właściciela m.in. marki Ray-Ban. Przedmiotem rozmów ma być sprzedaż mniejszościowego pakietu udziałów.

Decyzja jest następstwem testamentowych wskazań Giorgio Armaniego, który przez dekady utrzymywał ścisłą kontrolę nad założoną przez siebie grupą. Projektant zmarł we wrześniu 2025 r. w wieku 91 lat. Wcześniej, chcąc zachować niezależność firmy, przez lata odrzucał możliwość jej przejęcia przez większy koncern.

15 proc. udziałów do podziału

Zgodnie z planem pozostawionym przez Armaniego spadkobiercy mają sprzedać początkowo 15 proc. udziałów w grupie w ciągu 18 miesięcy od jego śmierci. Jednym z rozważanych scenariuszy jest podział tego pakietu pomiędzy trzy wskazane firmy: LVMH, L’Oréal i EssilorLuxottica. Jak podaje Financial Times, rozmowy na ten temat były dotąd prowadzone nieformalnie.

Żaden z potencjalnych inwestorów nie sygnalizuje jednak, według osób cytowanych przez dziennik, gotowości do przejęcia dużego pakietu udziałów. W przypadku EssilorLuxottica znaczenie ma przede wszystkim istniejąca współpraca biznesowa. Koncern ma umowę licencyjną z Armani na produkcję i dystrybucję okularów obowiązującą do 2038 r.

image

Spadkobiercy Giorgio Armani wystawią na sprzedaż część udziałów modowego giganta

Podobnie wygląda sytuacja L’Oréal. Koncern kosmetyczny posiada umowę licencyjną z Armani obowiązującą aż do 2050 r. Współpraca obejmuje biznes beauty, dlatego dla L’Oréal potencjalna inwestycja w grupę modową mogłaby być przede wszystkim sposobem na zabezpieczenie długoterminowej relacji z jedną z najważniejszych marek luksusowych.

L’Oréal ma doświadczenie w inwestowaniu w marki modowe. Koncern objął m.in. udział w Jacquemus, jednak nie zarządza bezpośrednio jego działalnością operacyjną. W przypadku Armani jego podstawowym biznesowym interesem pozostaje rozwój segmentu kosmetycznego działającego na podstawie licencji.

Armani szuka wzrostu w akcesoriach

Rozmowy z potencjalnymi inwestorami zostały opóźnione przez trwającą wewnątrz grupy reorganizację. Pierwotnie miały rozpocząć się w czerwcu, obecnie ich termin przewidywany jest na koniec września lub początek października.

Firma jednocześnie pracuje nad nową strategią z udziałem Boston Consulting Group. Jej elementem ma być uporządkowanie pozycjonowania poszczególnych marek oraz zwiększenie udziału kategorii o wyższej marży, przede wszystkim akcesoriów.

Grupa Armani obejmuje m.in. Giorgio Armani, Emporio Armani i linię haute couture Armani Privé, a także działalność hotelarską, restauracyjną i wyposażenie wnętrz. Za zmianę kierunku jednej z najważniejszych marek odpowiadać będzie Dario Vitale, który został powołany do kierowania rozwojem Emporio Armani.

Emporio odpowiada za niemal jedną trzecią rocznych przychodów grupy. Przy łącznych przychodach wynoszących w 2025 r. 2,19 mld euro oznacza to skalę około 730 mln euro rocznie, przy założeniu udziału na poziomie jednej trzeciej.

Vitale ma odświeżyć pozycjonowanie Emporio Armani i nadać marce wyraźniejszą tożsamość. Projektant wcześniej pracował przy rozwoju Miu Miu, marki należącej do Prada Group. Jednocześnie ma uczestniczyć w rozwoju segmentu akcesoriów Giorgio Armani.

Przychody spadają, EBITDA rośnie

Zmiany strategiczne zachodzą w okresie osłabienia wydatków konsumentów na dobra luksusowe. Przychody grupy Armani zmniejszyły się w 2025 r. o 2,8 proc., do 2,19 mld euro. Był to drugi kolejny rok spadku. W 2024 r. przychody obniżyły się o 5 proc.

Jednocześnie grupa poprawiła wynik EBITDA. W 2025 r. wyniósł on 153 mln euro, czyli o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Według informacji Financial Times wzrost był efektem m.in. redukcji kosztów oraz lepszych wyników Armani Privé.

image

Polak trafia do centrali L’Oréal. Krzysztof Bożek obejmuje stery marek Armani i Valentino na Europę

Dla potencjalnych inwestorów istotna będzie jednak także wycena grupy. W otoczeniu Armani pojawia się wartość sięgająca około 10 mld euro, podczas gdy potencjalni inwestorzy mają oceniać wartość przedsiębiorstwa na 3–7 mld euro. Tak duża różnica może być jednym z głównych punktów spornych podczas rozmów.

Jeżeli nie uda się znaleźć inwestora zaakceptowanego przez spadkobierców, alternatywą pozostaje debiut giełdowy. Na razie priorytetem jest jednak przygotowanie grupy do funkcjonowania bez jej założyciela.

Zmiany obejmują również radę dyrektorów. Do organów zarządzających dołączyli m.in. Marco Bizzarri, były szef Gucci, oraz Federico Marchetti, założyciel Yoox. Funkcję przewodniczącego objął wieloletni współpracownik Armaniego Leo Dell’Orco.

Dla branży beauty szczególne znaczenie ma potencjalne zaangażowanie L’Oréal. Koncern jest już związany z Armani wieloletnią umową licencyjną, a ewentualne wejście kapitałowe oznaczałoby dodatkowe powiązanie producenta kosmetyków z jedną z największych włoskich grup luksusowych. Jednocześnie skala całej transakcji i przyszła struktura właścicielska Armani pozostają przedmiotem negocjacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ogłoszenia
25.09.2026 16:39
Transfer Anny Lewandowskiej do USA, sprzedaje udziały marki kosmetycznej
Anna Lewandowska Dorota Szulc

Anna Lewandowska może sprzedać udziały w marce kosmetycznej Phlov, którą współtworzy od 2019 roku. Jak podaje fashionbiznes.pl, rozmowy z potencjalnym kupcem trwają, jednak transakcja nie została dotąd oficjalnie potwierdzona. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, może wywołać to poruszenie na rynku kosmetycznym.

Phlov pod młotkiem, czy Anna Lewandowska sprzedaje udziały? 

Jak czytamy w fashionbiznes.pl, Anna Lewandowska miała zdecydować się na sprzedaż swoich udziałów w brandzie Phlov. 

Phlov to marka kosmetyczna założona przez Annę Lewandowską i Justynę Żukowską-Bodnar, które poznały się w 2016 roku i połączyły doświadczenie w branży kosmetycznej z pomysłem na naturalne, wegańskie i innowacyjne produkty. Warto dodać, że Phlov miał swój debiut na rynku w roku 2019.

Moodiphy, spółka właścicielska Phlov, odnotowała około 1,67 mln zł zysku netto (około 390 tys. euro) przy przychodach przekraczających 20,9 mln zł (około 4,85 mln euro). Według portalu branżowego rozmowy z potencjalnym kupcem mają już trwać, ale nie wiadomo, do kogo miałyby trafić udziały.

Anna Lewandowska to polska przedsiębiorczyni, trenerka i była zawodniczka karate, a także żona piłkarza Roberta Lewandowskiego. Rozwija biznesy związane m.in. z fitnessem, zdrowym stylem życia i kosmetykami, w tym markę Phlov. 

image

Koniec rytuałów? Jeden kosmetyk chce zastąpić trzy. Skinimalizm i hybrydyzacja zmieniają rynek beauty [RAPORT WK]

Lewandowscy od lat angażują się również we współprace reklamowe. Wspólnie występowali m.in. w kampaniach Huawei, Head & Shoulders i Lidla, a Anna Lewandowska współpracowała także z takimi markami jak Calzedonia, Kinga Pienińska i 4F. Robert Lewandowski w 2026 roku bierze natomiast udział m.in. w kampaniach Hot Wheels i Banku Pekao.

Rozmowy na temat kupna Phlov trwają. Jak przekazuje serwisowi fashionbiznes.pl Anna Lewandowska: “rozmowy toczą się już od jakiegoś czasu, jednak – jak to w biznesie – wymaga to czasu, żeby obie strony były zadowolone”.

Dlaczego Phlov trafił na sprzedaż?

Jak czytamy w niemieckiej gazecie Bild, powodem ma być brak czasu po przeprowadzce rodziny do Chicago. Przedsiębiorczyni chce skoncentrować się na innych projektach, takich jak studio fitness Edan i program treningowy Kick The Barre.

Fashionbiznes.pl podaje, że część biznesów Lewandowskiej nadal działa w Europie, a wśród projektów, na których chce skupić więcej uwagi.

image

Phlov wchodzi w kategorię makijażową

Według doniesień medialnych właśnie zmiana miejsca zamieszkania i związane z nią ograniczenia czasowe są jednym z powodów planowanej sprzedaży udziałów w Phlov.

Na razie nie wiadomo, kto mógłby przejąć udziały Lewandowskiej ani jak zmieniłaby się struktura właścicielska Phlov po ewentualnej transakcji. Sprzedaż udziałów nie została dotąd oficjalnie potwierdzona.

Jak sprzedaż brandu może wpłynąć na rynek kosmetyczny?

Ewentualna sprzedaż Phlov może wpłynąć na dalszy rozwój marki i jej obecność na rynku kosmetycznym. Jeśli brand trafiłby do dużego koncernu kosmetycznego, mógłby zostać włączony do jego portfolio i zyskać dostęp do szerszej sieci dystrybucji. Marka mogłaby wówczas trafić do większej liczby sklepów, a jej oferta mogłaby zostać rozszerzona.

Osobnym kierunkiem rozwoju biznesowego Anny Lewandowskiej pozostają projekty związane z fitnessem i treningiem. Jej rozpoznawalność może ułatwiać rozwój kolejnych lokalizacji siłowni w Barcelonie, a także dalsze komercyjne wykorzystanie autorskich programów treningowych. Jeśli rodzina Lewandowskich na dłużej zwiąże swoją przyszłość ze Stanami Zjednoczonymi, jednym z potencjalnych kierunków ekspansji tych projektów może być również rynek amerykański.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. wrzesień 2026 19:14