StoryEditor
Drogerie
19.01.2022 00:00

TOP 10 w drogeriach Ziko Dermo [PRODUKTOWE PODSUMOWANIE 2021 ROKU]

Zestawienie najlepiej sprzedających się produktów w 2021 roku w drogeriach Ziko Dermo rozpoczyna maść Bepanthen Baby i nie jest to jedyny kosmetyk przeznaczony dla dzieci, który znalazł się w tym zestawieniu.  TOP 10 zdominowały jednak dezodoranty Vichy i produkty marki Bioderma. Co jeszcze kupowali klienci tej sieci w ubiegłym roku?   

Początek roku to dobry czas na podsumowanie tego co wydarzyło się w poprzednich dwunastu miesiącach. Poprosiliśmy drogerie o podzielenie się z nami informacjami o tym, po jakie kosmetyki ich klienci sięgali w minionym roku najczęściej? Swoim zestawieniem podziały się już z nam drogerie Cosibella, Jasmin i Super-Phram.

Natomiast zestawienie najlepiej sprzedających się produktów w 2021 roku w drogeriach Ziko Dermo przedstawia się następująco:

1. Maść Bepanthen Baby. Cena: 38,99 zł/100 + 30 g

Do codziennej pielęgnacji dla dzieci i niemowląt. Chroni i regeneruje skórę. Zapobiega odparzeniom. Zapewnia optymalny poziom nawilżenia. Dzięki lekkiej i delikatnej formule nie podrażnia skóry.

2. Olejek do kąpieli i pod prysznic Bioderma Atoderm Huile de douche. Cena: 74,99 zł/1000 ml

 

Stosowany w pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej, podrażnionej i atopowej. Otula skórę ochronnym płaszczem, nawilża i odżywia. Chroni przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych oraz powstrzymuje dostęp alergenów. Łagodzi uczucie ściągnięcia skóry przywracając jej komfort. Delikatna formuła sprawia, że produkt nie wywołuje podrażnień oraz nie szczypie w oczy.

3. Woda micelarna Bioderma Sensibio H2O. Cena: 84,99zł/2 x 500 ml (zestaw)

Stworzona z myślą o skutecznym oczyszczeniu i odświeżeniu skóry wrażliwej i nadwrażliwej. Działa łagodząco na podrażnienia, zmniejsza reaktywność skóry i zapewnia ochronę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Posiada fizjologiczne pH na poziomie 5,5.

4. Aptyperspirant Vichy roll-on przeciw nadmiernemu poceniu. Cena: 33,99 zł/50 ml

Sprawdza się u wszystkich, których skóra pod pachami jest wrażliwa oraz potrzebuje dokładnego nawilżenia. Działa nawet do 48 godzin od aplikacji. Nie zawiera alkoholu etylowego, a dzięki obecności wody termalnej, zapewnia odpowiednie nawilżenie oraz ochronę.

5. Balsam kojący Bioderma Atoderm Intensive Baume. Cena: 75,99 zł/500 ml

Intensywne nawilżenie i odżywienie skóry bardzo suchej, podrażnionej i atopowej. Zmniejszenie swędzenia i trwała odbudowa bariery ochronnej skóry. Stworzony z myślą o codziennej pielęgnacji skóry bardzo wrażliwej, dzięki czemu daje natychmiastowe ukojenie i uczucie komfortu. Dzięki idealnie dobranym składnikom balsam może być stosowany już od 1 dnia życia.

6. Dezodorant w kulce Vichy Deo Anti-Trace przeciw śladom na ubraniach. Cena: 33,99 zł/50 ml

Zwalcza nadmierne pocenie się oraz zapobiega powstawaniu plam na ubraniach. Przystosowany jest do aplikacji na każdym rodzaju skóry, także na wrażliwej. Działa do 48 godzin od aplikacji.

7. Krem dla dzieci i niemowląt Linomag Bobo A+E. Cena: 10,99 zł/50 ml

Zapewnia ochronę skóry wrażliwej, suchej i alergicznej u dzieci i niemowląt. Można go stosować codziennie na całe ciało. Delikatnie nawilża i łagodzi podrażnienia skóry.

8. Balsam do twarzy i ciała La Roche-Posay Lipikar Baume AP+M. Cena: 73,99 zł/400 ml

Odbudowuje lipidową warstwę ochronną, zapobiegając nadmiernej suchości skóry i powstawaniu stanu zapalnego. Zmniejsza uczucie swędzenia, łagodzi podrażnienia i przywraca odżywienie i komfort. Preparat pozostawia lekki ochronny film na skórze.

9. Odżywczy krem przeciwstarzeniowy Vichy Neovadiol Magistral. Cena: 105,59 zł/50 ml

Redukuje oznaki starzenia oraz utraty lipidów. Dzięki zawartości kwasów omega 3, 6 i 9 skóra pozostaje odżywiona oraz gładka przez cały dzień. Ponadto poprawia jędrność oraz elastyczność skóry twarzy.

10. Dezodorant Vichy Deo Roll-On Stress Resist. Cena: 33,99 zł/50 ml

Pomaga w walce z nadmierną potliwością, pojawiającą się w sytuacji wzmożonego stresu. Nie zawiera alkoholu etylowego oraz jest w pełni hipoalergiczny.

Czytaj też: Produktowy TOP 10 2021 roku portalu wiadomoscikosmetyczne.pl

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
13.03.2026 15:48
Ulta Beauty pod presją marż: celebryckie marki i ekspansja w cieniu rosnących kosztów marketingu
Ważnym krokiem w strategii Ulta było przejęcie brytyjskiej sieci Space NKUlta Beauty

Amerykański gigant sektora beauty, Ulta Beauty, opublikował prognozy finansowe na rok obrotowy 2026, które wywołały nerwową reakcję na giełdzie. Mimo solidnych przychodów, akcje spółki spadły o 8 proc. Powód? Rosnące koszty operacyjne sieci, agresywna walka o portfel klienta oraz konieczność bezprecedensowych wydatków na kampanie marketingowe z udziałem topowych celebrytów.

Finanse: sprzedaż rośnie, ale zyskowność pod znakiem zapytania

Amerykańska sieć drogeryjno-perfumeryjna Ulta Beauty zamknęła kwartał świąteczny wynikami powyżej oczekiwań sprzedażowych, jednak prognozy na nadchodzące 12 miesięcy studzą optymizm analityków.

  • marża operacyjna: odnotowano znaczący spadek do poziomu 12,2 proc. (w porównaniu do 14,8 proc. rok wcześniej).
  • EPS (zysk na akcję): prognoza na 2026 r. mieści się w przedziale 28,05-28,55 dol., co plasuje się poniżej konsensusu rynkowego (28,40 dol.).
  • wzrost sprzedaży porównywalnej (LFL): przewidywane wyhamowanie do poziomu 2,5-3,5 proc. (z 5,4 proc. w roku 2025).

Strategia, celebryci i segment premium 

Aby przyciągnąć młodszych i zamożniejszych konsumentów, Ulta postawiła na model celebrity-driven retail. Portfolio wzbogaciło się o głośne debiuty, takie jak linia pielęgnacyjna do włosów Cécred (Beyoncé) czy Fenty Skin Body (Rihanna). Kampanie świąteczne wspierane były przez ikony popkultury – Khloé Kardashian i Paris Hilton.

image

Space NK przejęte przez Ulta Beauty. Czy globalny wyścig zbrojeń w branży beauty przyspiesza?

Ta strategia ma pomóc w walce o klienta, który w dobie inflacji coraz ostrożniej dysponuje budżetem, priorytetyzując produkty pierwszej potrzeby kosztem dóbr luksusowych.

Konkurencja: atak na pozycję lidera

Ulta Beauty, choć pozostaje dominującym graczem specjalistycznym, musi mierzyć się z coraz silniejszą presją z trzech stron:

  • Mass-market: giganci tacy jak Target i Walmart agresywnie rozbudowują działy ubezpieczeń i urody, korzystając na fali popularności K-beauty.
  • Segment premium: Sephora (współpracująca z siecią Kohl’s) oraz Amazon skutecznie rywalizują o segment premium.
  • D2C: dynamiczne marki sprzedające bezpośrednio do konsumenta omijają tradycyjną dystrybucję, oferując konkurencyjne ceny.

Ekspansja międzynarodowa i koszty stałe

Ważnym krokiem w strategii Ulta było przejęcie brytyjskiej sieci Space NK. Wejście na rynek brytyjski to strategiczny ruch w stronę dywersyfikacji przychodów, jednak wiąże się z wysokimi kosztami operacyjnymi i inwestycjami w systemy wynagrodzeń, co w krótkim terminie obciąża wyniki finansowe.

Dla producentów i dostawców sytuacja Ulta Beauty jest sygnałem, że rynek staje się coraz bardziej „zatłoczony”. Kluczem do sukcesu w 2026 roku może stać się:

  • Optymalizacja kosztów marketingu: przy rosnących stawkach za współpracę z celebrytami, firmy będą szukać bardziej efektywnych kanałów dotarcia.
  • Innowacja produktowa: trendy takie jak K-beauty nadal redefiniują koszyki zakupowe w USA i Europie.
  • Uważne zarządzanie zapasami: w obliczu niestabilnych wydatków konsumenckich, efektywność logistyczna staje się krytyczna dla utrzymania marż.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.03.2026 15:01
Hebe stawia na polskie kosmetyki. Czy P-beauty stanie się nowym standardem pielęgnacji?
Eksperci podkreślają, że przewaga P-beauty nad globalnymi koncernami tkwi w tzw. agility – niezwykłej zwinności w reagowaniu na potrzeby konsumentówai

W świecie zdominowanym przez K-beauty i J-beauty na horyzoncie pojawia się nowy, solidny gracz: P-beauty. Sieć drogerii Hebe w swojej najnowszej kampanii stawia na rodzime marki, udowadniając, że polski sektor kosmetyczny nie tylko nadąża za światowymi trendami, ale w wielu obszarach – od biotechnologii po pielęgnację mikrobiomu – może stać się wyznacznikiem innowacji.

P-beauty jako odpowiedź na lokalne wyzwania rynkowe

Termin P-beauty (Polish Beauty) przestał być jedynie patriotycznym hasłem, a stał się konkretnym modelem biznesowym. W najnowszym odcinku formatu edukacyjnego „Urodomaniaczki by Hebe”, eksperci branżowi wskazują na kluczowy wyróżnik polskich marek: adaptację do specyficznych warunków klimatycznych Europy Środkowej.

Z perspektywy b2b to posunięcie strategiczne. Polscy producenci tworzą formuły z myślą o skórze narażonej na smog, zanieczyszczenia powietrza oraz drastyczne skoki temperatur. To podejście „uszyte na miarę” buduje u konsumentów wyższe zaufanie niż uniwersalne produkty globalnych koncernów, które nie zawsze uwzględniają lokalną specyfikę środowiskową.

Technologiczny skok polskich laboratoriów

Analiza oferty dostępnej w Hebe pokazuje, że polskie marki (m.in. BasicLab, Resibo, Moliv) przeszły długą drogę – od prostych składów naturalnych do zaawansowanych technologicznie preparatów.

Współczesne P-beauty opiera się na trzech filarach:

  • Nowoczesne formy retinoidów
  • Ochrona mikrobiomu
  • Patenty i unikalne ekstrakty

Synergia nauki i natury: model P-beauty w 2026 roku

Zjawisko P-beauty, promowane obecnie przez Hebe, redefiniuje również segment kosmetyków naturalnych. Polska branża kosmetyczna umiejętnie łączy tradycję z nauką. Produkty polskich to odpowiedź na rosnącą grupę świadomych konsumentów oraz osób z ukierunkowanymi problemami dermatologicznymi.

Z punktu widzenia detalisty, promocja P-beauty to ruch optymalizujący łańcuch dostaw i wspierający lokalną gospodarkę, co w dobie dbałości o standardy ESG (Environmental, Social, and Governance) ma niebagatelne znaczenie.

Hebe poprzez format „Urodomaniaczki" nie tylko edukuje, ale buduje autorytet polskiej kosmetologii. Dla dystrybutorów i partnerów biznesowych wniosek jest jasny: inwestycja w polskie marki to inwestycja w stabilność, innowację i rosnący popyt. P-beauty przestaje być lokalną ciekawostką – staje się solidną alternatywą dla marek azjatyckich, oferując zbliżoną zaawansowaną technologię, ale lepiej dopasowaną do potrzeb europejskiego konsumenta. W 2026 roku polskie marki w Hebe to już nie „tania alternatywa”, ale jakościowy i zaawansowany technologicznie wybór pierwszego kontaktu.

Polska jako europejski hub produkcji

Zjawisko P-beauty nie wzięło się znikąd i ma silne oparcie w liczbach. Polski sektor kosmetyczny to obecnie jedna z najbardziej dynamicznych gałęzi gospodarki, plasująca nasz kraj w ścisłej europejskiej czołówce (5. miejsce pod względem wartości rynku w UE). Polska stała się potężnym hubem produkcyjnym, a wartość eksportu polskich kosmetyków przekroczyła barierę 4,5 mld euro.

To właśnie to gigantyczne zaplecze produkcyjne pozwala rodzimym markom na inwestycje w R&D, które poziomem dorównują globalnym liderom, przy zachowaniu znacznie większej elastyczności cenowej.

image

P-beauty Made in Poland może osiągnąć sukces [ROCZNIK WK 2025/26]

Agility: przewaga operacyjna polskich marek

Eksperci podkreślają, że przewaga P-beauty nad globalnymi koncernami tkwi w tzw. agility – niezwykłej zwinności w reagowaniu na potrzeby konsumentów. Podczas gdy wielkie korporacje potrzebują lat na wdrożenie nowych formuł, polskie firmy potrafią wprowadzić zaawansowane innowacje (jak adapinoid czy żywe probiotyki) w zaledwie kilka miesięcy. Ta bliskość rynku i krótki „time-to-market” sprawiają, że polska pielęgnacja jest zawsze o krok przed masowymi trendami, oferując rozwiązania skincare, które realnie odpowiadają na bieżące problemy skórne, a nie tylko na globalne założenia marketingowe.

Globalny potencjał ekspansji: P-beauty nowym towarem eksportowym

Sukces P-beauty w sieciach takich jak Hebe to dopiero początek drogi. Strategiczne połączenie biotechnologii z transparentnością składów sprawia, że polskie kosmetyki mają realną szansę powtórzyć światowy sukces K-beauty. Już teraz polskie brandy są postrzegane na rynkach zachodnich oraz azjatyckich jako synonim wysokiej jakości i innowacyjności (tzw. quality for money). 

Inwestycja w P-beauty to zatem nie tylko wsparcie lokalnego rynku, ale udział w budowie nowej, globalnej kategorii luksusu, która redefiniuje pojęcie skutecznej pielęgnacji w XXI wieku.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. marzec 2026 15:57