StoryEditor
Rynek i trendy
07.02.2020 00:00

Trendy kosmetyczne, które przestaną być modne w 2020 roku

Branża kosmetyczna eksplodowała w 2019 roku, po części z powodu infuencerów i youtuberów zajmujących się światem piękna. Jednak wiele trendów upowszechnionych przez nich w ostatniej dekadzie wkrótce zaniknie - uważa Business Insider Singapore. Zdaniem portalu niemodne stanie się m.in. ekstremalne rozświetlanie policzków, perfekcyjne brwi inspirowane Instagramem i supermatowe produkty do ust.

Stop rozświetlaczom

Mimo że na YouTube i na Instagramie często pojawiają się influencerzy z błyszczącymi kośćmi policzkowymi i nosami, to silny trend używania rozświetlaczy, który rozpoczął się około 2016 roku, powoli zanika. Chociaż do 2019 roku rozświetlona cera była nadal bardzo popularna, ​​to trend ten prawdopodobnie ustąpi miejsca matowej skórze.

Taką zmianę już w 2017 r. przewidziała Katie Way z Babe.net., a na Reddit wiele wątków utworzonych w ostatnim czasie świadczy o tym, że ludzie znudzili się tą tendencją. Nawet eksperci makijażu, tacy jak Patrick Starrr  czy Wayne Goss powiedzieli, że nie lubią mocnych rozświetleń. Oczywiście używanie rozświetlacza jest nadal naszym osobistym wyborem, ale według ekspertów jest mało prawdopodobne, aby ten trend utrzymał się w nowej dekadzie.

Brokat nie jest ekologiczny a więc passe

Nie tylko rozświetlacze kończą swoje 5 minut, podobny los może spotkać brokat, który jest szkodliwy dla środowiska i nie jest dużo lepszy dla naszej skóry. W tej dekadzie ludzie nosili brokat na twarzach, w tym na oczach i ustach. Pod koniec dekady brokat zaczął pojawiać się w prawie każdym produkcie kosmetycznym, jaki można sobie wyobrazić - można teraz kupić maseczki do twarzy, pomadki, kredki do oczu  z brokatem i on sam w postaci sypkiego dodatku.

Ale błyszczący trend nie jest tak efektowny, jak się wydaje. Brokat może być bardzo szkodliwy dla środowiska, ponieważ jest zwykle wytwarzany z mikroplastiku, który trafia do naszych systemów wodnych, a w konsekwencji do żołądków zwierząt.

"Brokat może również rozkładać się na skórze, uwalniając substancje chemiczne, które „mogą zaburzać hormony ludzkie i zwierzęce” - napisała Lindsay Dodgson z Business Insider. Biorąc pod uwagę stopień świadomości ekologicznej młodego pokolenia, zaskakujący byłby fakt pozostania na rynku produktów kosmetycznych opartych  na brokacie.

Koniec idealnie wyrysowanych brwi i obsesji na ich punkcie

Idealne brwi stały się popularnym tematem na Instagramie około 2014 roku i zainspirowały innych do stworzenia efektu cieniowania za pomocą produktów do makijażu brwi. Według profesjonalnych makijażystów moda ta wreszcie się skończyła. Brwi inspirowane Instagramem wyglądają sztucznie i wymagają zbyt dużo pracy przy utrzymaniu takiego efektu. Należy nadal dbać o swoje brwi, ale nie powinny one wyglądać nienaturalnie.

Jak wcześniej informował Vogue, brwi były wszędzie czołowym trendem beauty w 2019 r. Niektóre osoby zabarwiły je jasnymi pigmentami, a inne całkowicie wybieliły. Nie oparły się tej modzie takie gwiazdy jak Kristen Stewart, Halsey i Gigi Hadid. Trend ten traci jednak na znaczeniu.

Metaliczne kolory ust nie są już hot

Konsumenci najwyraźniej porzucają mocny makijaż na rzecz modnych produktów do pielęgnacji skóry - a wiele firm twierdzi, że produkowane przez nich kosmetyki są przyjazne dla środowiska. Te dane pasują do wielu inspirowanych naturą trendów kosmetycznych, które są obecnie widoczne w mediach społecznościowych, takich jak "makeup no makeup" czyli "makijaż bez makijażu".

Dlatego pomadki metaliczne, które były modne w latach 2017-2018, zniknęły z większości kosmetyczek. Ich błyszczące i żywe odcienie są po prostu zbyt odważne, aby pasowały do ​​najnowszych trendów kosmetycznych.

Oczywiście takie marki jak Huda Beauty, Urban Decay i Milk Makeup nadal sprzedają swoje wersje tego produktu, więc jest on dostępny dla tych, którzy chcą go używać. Mimo to jest mało prawdopodobne, aby trend powrócił do mody w nowej dekadzie.

Supermatowe produkty do ust odchodzą do lamusa

Biorąc pod uwagę ogromny wzrost popularności błyszczyków, prawdopodobne jest, że miłośnicy makijażu będą zamieniać swoje matowe pomadki na błyszczące produkty.

 W 2018 roku Fenty Beauty zaczęła wprowadzać nowe odcienie swojego kultowego błyszczyka do ust, a w marcu Jeffree Star Cosmetics zaprezentował linię 18 odcieni produktów do ust z połyskiem. W maju magazyn Essence ogłosił, że błyszczyk do ust powraca.

W związku z dążeniem do naturalnego piękna kobiety będą rezygnować z matowych i często wysuszających usta pomadek na rzecz bardziej błyszczących i nawilżających produktów.

Chusteczki do demakijażu są wygodne, ale miłośnicy piękna szukają nowych sposobów na oczyszczenie skóry

Na rynku jest dostępnych wiele rodzajów chusteczek do demakijażu, ale konsumenci coraz mniej lubią tę metodę oczyszczania. Codziennie wyrzucanych jest po demakijażu tysiące chusteczek jednorazowego użytku, a wiele z nich nie ulega biodegradacji.

Ponieważ większość młodego pokolenia pracuje nad zmianami klimatu, prawdopodobnie będą oni pierwszymi konsumentami, którzy odrzucą te produkty, co wpłynie na ich wycofanie z rynku. Zamiast tego wchodzą w grę tkaniny wielokrotnego użytku, elektroniczne szczotki i specjalne rękawice czy ściereczki do demakijażu.

Stop podróbkom! Nie ufamy już podejrzanym sprzedawcom kosmetyków do makijażu

Kupowanie produktów w dziwnych miejscach i za pośrednictwem podejrzanych sprzedawców internetowych jest ryzykowne, dlatego teraz coraz więcej osób obawia się takich praktyk. W 2018 r. Departament Policji w Los Angeles skonfiskował fałszywe kosmetyki o wartości 700 tysięcy dolarów, które dały pozytywny wynik na obecność bakterii, ołowiu i kału zwierząt.

W 2019 r. Netflix  zrealizował dokument „Broken” - z odcinkiem poświęconym podrabianym kosmetykom. Przedstawił w nim nie tylko osoby, którzy kupują podrabiane kosmetyki do makijażu czy tych, którzy je sprzedają, ale nawet osoby, które je produkują.

Pojawianie się coraz większej liczby informacji na temat niebezpieczeństw związanych z podrabianymi kosmetykami prawdopodobnie sprawi, że trend kupowania ich w podejrzanych miejscach wkrótce zniknie.


 
 


 

Joanna Rokicka
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
20.07.2026 13:58
Koreańskie marki beauty zdobywają kolejne rynki. Europa Zachodnia notuje 58-procentowy wzrost
Raport NIQ: K-beauty rośnie o 53 proc. i zmienia globalny rynek beautyShutterstock

Koreańskie kosmetyki przestały być niszowym trendem dla entuzjastów pielęgnacji. Z najnowszego raportu firmy badawczej NIQ wynika, że segment K-beauty jest dziś jednym z najszybciej rozwijających się obszarów światowego rynku kosmetycznego. W ciągu ostatniego roku jego wartość wzrosła o 53 proc., a w perspektywie dwóch lat aż o 131 proc.

W tym artykule przeczytasz:

  • Jak K-beauty zmienia reguły gry?
  • Sprzedaż rośnie na całym świecie
  • TikTok Shop napędza zainteresowanie na K-beauty
  • Składniki, które podbiły świat
  • Europa coraz chętniej wybiera koreańskie marki
  • Nowe rynki napędzają kolejną falę wzrostu
  • Kolejny etap: wellness i haircare

Jak wynika z raportu "K-Beauty Goes Global”, opublikowanego przez firmę analityczną NIQ, sukces koreańskich marek nie jest już chwilową modą. Zdaniem autorów badania K-beauty wyznacza dziś kierunek rozwoju całej branży kosmetycznej, wpływając na oczekiwania konsumentów, tempo wprowadzania innowacji oraz modele sprzedaży.

Jak K-beauty zmienia reguły gry?

Według NIQ dynamiczny wzrost koreańskich marek pokazuje, że innowacje nie muszą już pochodzić wyłącznie od globalnych koncernów. Coraz częściej to regionalne trendy wyznaczają kierunek dla całego rynku.

– K-beauty przestało być jedynie trendem. To jeden z najlepszych przykładów tego, jak regionalne innowacje mogą przełożyć się na globalny wzrost – podkreśla Tara James Taylor, Senior Vice President Global Beauty & Personal Care Vertical w NIQ.

Jak dodaje, sukces koreańskich marek wynika z szybkości reagowania na potrzeby konsumentów, umiejętności przekuwania innowacji w codzienne rytuały pielęgnacyjne oraz sprawnego wykorzystywania kanałów cyfrowych.

Sprzedaż rośnie na całym świecie

Dane NIQ pokazują, że wartość sprzedaży produktów K-beauty zwiększyła się o 53 proc. rok do roku, a w ciągu dwóch lat wzrost osiągnął 131 proc.

Autorzy raportu podkreślają, że za tym wynikiem stoi nie tylko rosnąca popularność koreańskich marek, ale również zmiana sposobu, w jaki konsumenci odkrywają nowe produkty. Coraz większe znaczenie mają media społecznościowe, social commerce oraz sprzedaż internetowa.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

TikTok Shop napędza zainteresowanie na K-beauty

Jednym z głównych motorów wzrostu pozostaje TikTok Shop.

Według danych przywołanych przez NIQ liczba wyszukiwań hasła K-beauty na brytyjskim TikTok Shop wzrosła w 2025 roku o 125 proc.

Jeszcze bardziej imponująco wyglądają wyniki sprzedaży. W Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Hiszpanii i Niemczech wartość sprzedaży koreańskich marek na TikTok Shop zwiększyła się aż o 430 proc. rok do roku.

Zdaniem autorów raportu pokazuje to, że platformy łączące odkrywanie produktów z możliwością natychmiastowego zakupu stają się jednym z najważniejszych kanałów rozwoju branży beauty.

Składniki, które podbiły świat

Raport wskazuje, że globalny sukces K-beauty to nie tylko zasługa marketingu.

Koreańskie marki skutecznie popularyzują nowe formaty produktów oraz składniki aktywne, które jeszcze kilka lat temu były znane głównie pasjonatom pielęgnacji.

Do codziennych rytuałów konsumentów na wielu rynkach weszły już m.in.:

  • maseczki w płachcie,
  • plastry na niedoskonałości,
  • esencje,
  • ampułki,
  • wysoko skoncentrowane sera.

Rosnącą popularność zyskały również składniki takie jak śluz ślimaka (snail mucin), centella asiatica oraz PDRN, które coraz częściej pojawiają się także w ofertach zachodnich marek kosmetycznych.

image

TikTok Shop deklasuje tradycyjne drogerie. Nowy gigant rynku beauty w USA

Europa coraz chętniej wybiera koreańskie marki

Silny wzrost sprzedaży widoczny jest również na rynku europejskim.

Według NIQ wartość sprzedaży K-beauty w Europie Zachodniej zwiększyła się o 58 proc. rok do roku.

Koreańskie marki odpowiadają już za około 10 proc. internetowej sprzedaży kosmetyków do pielęgnacji skóry w Europie. W najbardziej rozwiniętych rynkach, takich jak Francja, Hiszpania i Włochy – ich udział sięga już 15–20 proc.

To pokazuje, że K-beauty zyskuje coraz silniejszą pozycję nie tylko wśród młodszych konsumentów, ale również w głównym nurcie rynku kosmetycznego.

Nowe rynki napędzają kolejną falę wzrostu

Dynamiczny rozwój widoczny jest także poza Europą.

W Brazylii i Meksyku wartość sprzedaży koreańskich kosmetyków wzrosła o 135 proc., co – zdaniem NIQ – potwierdza rosnący potencjał Ameryki Łacińskiej.

W Ameryce Północnej dominującym kanałem sprzedaży pozostaje e-commerce, który odpowiada już za 76 proc. sprzedaży K-beauty. W samej Kanadzie rynek osiągnął wartość 164 mln dolarów, notując 57-procentowy wzrost rok do roku.

image

Kendall Jenner nową twarzą Anua. To pierwsza globalna ambasadorka marki K-beauty

Kolejny etap: wellness i haircare

Autorzy raportu przewidują, że ekspansja K-beauty nie zakończy się na pielęgnacji skóry.

Według NIQ kolejnym etapem rozwoju będzie wejście koreańskich marek do segmentów wellness, pielęgnacji włosów oraz dalsza ekspansja na szybko rozwijających się rynkach, takich jak Ameryka Łacińska czy Bliski Wschód.

Raport pokazuje jednocześnie, że sukces K-beauty zmienia sposób funkcjonowania całej branży kosmetycznej. Coraz większego znaczenia nabiera szybkie reagowanie na lokalne trendy, rozwój produktów opartych na innowacyjnych składnikach oraz sprawne wykorzystywanie social commerce. To właśnie te elementy zdaniem NIQ, będą decydować o konkurencyjności marek beauty w kolejnych latach.

 

Źródło: Beautypackaging.com

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
17.07.2026 13:30
Ile zysku przypada na jednego pracownika? Hermès wyprzedza P&G, L‘Oréal i LVMH
Ranking: Hermès, P&G i L‘Oréal wśród najbardziej efektywnych firm świataShutterstock

Francuski Hermès okazał się najbardziej efektywną firmą sektora dóbr konsumpcyjnych pod względem zysku przypadającego na jednego pracownika. Jak wynika z analizy przygotowanej przez BestBrokers, każdy zatrudniony w spółce generuje średnio ponad 200 tys. dolarów zysku rocznie. W czołówce zestawienia znalazły się również Procter & Gamble, Unilever, L‘Oréal oraz LVMH.

W tym artykule przeczytasz:

  • Hermès wyprzedza konkurencję
  • Procter & Gamble zarabia najszybciej
  • Unilever i L‘Oréal niemal ex aequo
  • LVMH ma największą skalę, ale niższą efektywność
  • Nie przychody decydują o efektywności
  • Co wynika z rankingu?

Choć raport BestBrokers zwykle koncentruje się na analizie rynku finansowego i brokerów inwestycyjnych, tym razem autorzy przyjrzeli się efektywności największych światowych firm z sektora dóbr konsumpcyjnych i luksusowych. Analiza objęła 200 największych spółek giełdowych pod względem kapitalizacji rynkowej, a wskaźniki zostały obliczone na podstawie danych z oficjalnych raportów rocznych.

Hermès wyprzedza konkurencję

Najwyższy zysk przypadający na jednego pracownika osiąga Hermès.

Według raportu każdy z ponad 26,4 tys. pracowników francuskiego domu mody generuje średnio 200 580 dolarów zysku rocznie. To wynik o około 37 proc. wyższy niż w przypadku drugiej firmy w zestawieniu.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że przewaga Hermèsa wynika nie tylko z wysokiej rentowności, ale również stosunkowo niewielkiej liczby zatrudnionych. Firma zatrudnia około ośmiokrotnie mniej osób niż LVMH, dzięki czemu osiąga najwyższy wskaźnik efektywności w całym zestawieniu.

Przy obecnej skali działalności Hermès potrzebuje 98 minut i 54 sekund, aby wypracować milion dolarów zysku.

Procter & Gamble zarabia najszybciej

Drugie miejsce zajął Procter & Gamble, właściciel marek takich jak Old Spice, Pantene, Gillette czy Head & Shoulders.

Amerykański koncern osiąga 146 789 dolarów zysku na pracownika, zatrudniając około 109 tys. osób.

Jednocześnie to właśnie P&G najszybciej generuje kolejne miliony dolarów. Firma potrzebuje zaledwie 32 minut i 51 sekund, aby osiągnąć milion dolarów zysku. W roku fiskalnym 2025 wypracowała 16 mld dolarów zysku netto, pozostając jedyną spółką w zestawieniu, która przekroczyła poziom 15 mld dolarów rocznego zysku.

image

Louis Vuitton uruchamia e-commerce w Polsce. Wraz z nim debiutuje La Beauté Louis Vuitton

Unilever i L‘Oréal niemal ex aequo

Na trzecim miejscu uplasował się Unilever.

Właściciel marek Dove, Rexona czy Vaseline osiąga 76 023 dolary zysku na pracownika przy zatrudnieniu wynoszącym około 96 tys. osób.

Tuż za nim znalazł się L‘Oréal, którego wskaźnik wyniósł 75 762 dolary na pracownika. Francuska grupa kosmetyczna zatrudnia około 95 tys. osób, a według wyliczeń BestBrokers potrzebuje 73 minut i 2 sekund, aby wypracować milion dolarów zysku.

LVMH ma największą skalę, ale niższą efektywność

Pierwszą piątkę zamyka LVMH – największa na świecie grupa dóbr luksusowych, do której należą m.in. Louis Vuitton, Dior, Givenchy, Guerlain czy Sephora.

Choć koncern zatrudnia aż 211 tys. pracowników i generuje milion dolarów zysku w zaledwie 41 minut i 8 sekund, jego wskaźnik zysku na pracownika wynosi 60 559 dolarów.

Jak podkreślają autorzy raportu, ogromna skala działalności przekłada się na niższą wartość tego wskaźnika niż w przypadku znacznie mniejszego Hermèsa.

image

Chanel inwestuje w nową fabrykę. Kosztowała ponad 150 mln euro

Nie przychody decydują o efektywności

BestBrokers zwraca uwagę na jeszcze jedną interesującą zależność.

Różnice w przychodach przypadających na jednego pracownika są znacznie mniejsze niż różnice w poziomie osiąganych zysków.

Pod względem przychodów liderem pozostaje Procter & Gamble z wynikiem 773 394 dolarów na pracownika. Kolejne miejsca zajmują Hermès (709 478 dolarów) oraz Unilever (617 957 dolarów), podczas gdy LVMH osiąga 449 861 dolarów.

Zdaniem autorów raportu oznacza to, że o efektywności przedsiębiorstw decyduje przede wszystkim wysokość marży operacyjnej, a nie sama zdolność do generowania wysokich przychodów.

Co wynika z rankingu?

Analiza BestBrokers pokazuje, że najwyższą efektywność osiągają firmy, które potrafią łączyć silną pozycję marki z wysoką rentownością i dyscypliną kosztową. Szczególnie widoczne jest to w przypadku Hermèsa, który przy znacznie mniejszej skali działalności niż LVMH generuje zdecydowanie wyższy zysk przypadający na jednego pracownika. Z kolei obecność w czołówce Procter & Gamble, Unilevera i L‘Oréal potwierdza, że również segment masowych dóbr konsumpcyjnych i kosmetyków pozostaje jednym z najbardziej rentownych obszarów globalnego rynku FMCG.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
20. lipiec 2026 14:36