StoryEditor
Biznes
29.09.2020 00:00

Adrianna Lewandowska, IBR: Założyciele firm rodzinnych wracają do zarządzania. Jaka jest zatem rola kolejnego pokolenia?

Firmy rodzinne w czasie kryzysu radzą sobie lepiej niż te, które mają inną strukturę właścicielką. Jednak trudny czas spowodował, że proces sukcesji został zachwiany. Założyciele firm-nestorzy, bojąc się o biznesową przyszłość, powracają do zarządzania kosztem następców, których przygotowywali do objęcia sterów. Jakie ma to konsekwencje dla ich przedsiębiorstw?

Jedna z najważniejszych cech wyróżniających firmy rodzinne od wszystkich pozostałych to marzenie o długowieczności. Na początku przedsiębiorczego działania tworzymy firmę dla realizacji celów biznesowych, ale z czasem pojawia się wizja utrzymania jej na dłużej, dla kolejnych pokoleń! I ten sposób myślenia jest charakterystyczny dla firm rodzinnych – niezależnie od kultury, w jakiej przyszło im działać, od miejsca na mapie, kontynentu. Firmy rodzinne to maratończycy.

I to proste na pozór stwierdzenie, implikuje bardzo sposób myślenia i działania biznesowego. Dotyczy to np. bardziej klarownego, roztropnego myślenia w obszarze zarządzania ryzykiem, większej elastyczności czy wreszcie ogromnego zaangażowania rodziny właścicielskiej. Badacz firm rodzinnych Peter Leach przywołuje badanie porównawcze, przeprowadzone przez HBR, pomiędzy firmami rodzinnymi a grupą firm nierodzinnych. Analiza wskazała, że w przypadku korzystnej sytuacji rynkowej firmy kierowane przez rodziny nie przynoszą tak dużych zysków jak przedsiębiorstwa z bardziej rozproszoną struktura właścicielską, ale gdy nadchodzą czasy trudne, firmy rodzinne radzą sobie wyraźnie lepiej od rywali.

Taki „trudny czas” mamy właśnie teraz. Dotyczy wszystkich, praktycznie dotyka każdej branży, mało tego – ma charakter globalny. Jak sobie radzą firmy rodzinne w Polsce? Czy są jakieś charakterystyczne zachowania, które warte są omówienia, przedstawienia?

IBR to Instytut, który pozostaje w bezpośrednich relacjach – od początku epidemii – z ogromną liczbą firm rodzinnych w Polsce. I poprzez nasze programy: Akademia Sukcesora, programy rozwojowe, przygotowywane „Konstytucje”, czy wreszcie nasz słynny już Family Business Week, który odwiedziło łącznie prawie tysiąc członków rodzin właścicielskich – mamy przegląd tego, co się dzieje w czasie „covidowym” w firmach rodzinnych. Jest zatem sporo obserwacji, sygnałów, zdarzeń. Jedna z nich w sposób istotny nas zaskoczyła.  

Otóż zaznaczona na wstępie cecha długoterminowego myślenia o biznesie rodzinnym, „wymusza” niejako konieczność głębokiej refleksji u nestorów – założycieli firmy, na temat sukcesji. Temat złożony, trudny, wieloaspektowy. Jednocześnie – kluczowy! Pośród wielu firm rodzinnych ta tematyka staje już na agendzie. Bardziej lub mniej jest zaawansowana jako proces formalny, ale co najmniej powoduje rozmowy, obserwacje i wstępne decyzje wśród członków rodzin właścicielskich.

Skutkują one powoływaniem potencjalnych, czy też niekiedy formalnych, sukcesorów na stanowiska managerskie, wysyłaniem na dodatkową edukacje biznesową, często wręcz –  jeszcze nie prawnym, ale faktycznym –  ustępowaniem miejsca w firmie przez nestorów, na rzecz córki lub syna. Jest to świadome wycofywanie się nestorów, rodziców z pozycji zarządzania operacyjnego.

Proces taki jest już rozpoczęty w wielu firmach, prowadzony jest w sposób mądry, delikatny, ale i czytelny – zarówno dla potencjalnych sukcesorów, jak i współpracowników.

W ten sposób właśnie, tę jedną z najważniejszych zmian w obrębie zarządzania firmą rodzinną, przeprowadza się poprzez budowanie samoświadomości potencjalnego sukcesora, poprzez budowanie tego, co najważniejsze w życiu, biznesie, a w biznesie rodzinnym szczególnie –  zaufania!

Nie bez znaczenia jest środowisko firmowe, czyli wszyscy współpracownicy potencjalnego sukcesora! Powolny, ale widoczny proces „wycofywania się” założyciela i coraz bardziej aktywne włączanie się w zarządzanie operacyjne sukcesora –  buduje jego pozycję na „tu i teraz” ale –  co ważniejsze –  na przyszłość. Ten spokój w tym procesie, czytelna satysfakcja nestora z rosnących umiejętności córki czy syna, wreszcie –  zaufanie, o którym mówiliśmy –  buduje kulturę firmy, atmosferę bezpieczeństwa, prognozuje dobrze na przyszłość.

Powrót wojowników

Co się wydarzyło w ostatnim czasie? Bardzo wielu nestorów, założycieli, którzy w czasie epidemii i czasie kryzysu, nagle, w sposób bardziej czy mniej świadomy, przekreślają znacząco ten tkany z takim trudem proces przygotowania firmy do sukcesji. Polega to na myśleniu w kategorii – mój następca sobie nie poradzi, a czasami nawet bardziej stanowczo –  zmarnuje mój dorobek życia! Dlatego nagle, bez przygotowania kogokolwiek, następuje powrót „wojowników”! Czując, że czasy są trudne, wymagają zdecydowanych działań, większego ryzyka, właściciele mają często poczucie, że „któż jak nie oni”. Łączy się to oczywiście z odsunięciem potencjalnego sukcesora od istotnych decyzji, od realizowania wcześniejszych planów itd. Zazwyczaj dzieje się to w formie wyłączenia lub ograniczenia sukcesora od działań i decyzji operacyjnych, ale z pozostawieniem go na tej samej pozycji managerskiej.

Jaki skutki to wywołuje „dzisiaj”, a jakie w przyszłości?

Duże, bardzo duże i często trudno naprawialne! Bo przecież – mówiliśmy o zaufaniu! Takie zachowanie rodzica-nestora właśnie w sytuacji obiektywnie trudnej (epidemia) jest klarownym i jakże bolesnym sygnałem dla sukcesora –  nie dasz rady, nie potrafisz, nie ufam Tobie! I nawet jeśli nestor –  a tak przecież często jest – nie chce, aby to było tak właśnie odbierane, bo przecież nie takie ma intencje… to niestety tak odczytywane jest!
I mamy wrażenie, że inaczej odbierane być nie może. To nie intencje są tutaj najważniejsze, tylko fakty!

Ten trudny do akceptacji sygnał jaki otrzymują sukcesorzy, którzy snują już realne plany związane z objęciem firmy swym zarządzaniem w przyszłości – rani ich bardzo mocno. Kryzys przeminie, firma przetrwa, ale nadwyrężone zaufanie może już pozostać! W tym czasie kolejne pokolenie, które – jak łatwo obliczyć – osiągnęło już wiek dojrzałości, znajduje się w coraz bardziej frustrującej pozycji oczekiwania.

Nadto, co ważne, aby raz jeszcze podkreślić – lider nie działa w próżni. Cała istota zarządzania to przecież relacje z ludźmi, współpracownikami. W tej zaś sytuacji to systematyczne, wcześniejsze budowanie pozycji sukcesora – jako managera faktycznie odpowiadającego za określone obszary aktywności biznesowej, zostaje nagle i zaskakująco naruszone, poprzez „powrót” nestora-szefa.  Ale co ważne – powrót kosztem pozycji sukcesora! Siłą rzeczy, sytuacja taka jest odbierana jako dowód ograniczonego co najmniej, zaufania rodziców-szefów do córki, czy syna – sukcesorów!

Ponowne budowanie autorytetu sukcesora pośród współpracowników oczywiście jest możliwe, ale….

I wreszcie ostatnia konstatacja z tych obserwacji. Czy faktycznie jest tak, że samodzielny, emocjonalny często powrót do jednoosobowego zarządzania firmą przez nestora – da faktyczną gwarancję bezpiecznego przeprowadzenia firmy przez kryzys 2020? Może lepiej jest wykorzystać niekwestionowane umiejętności i doświadczenie nestora, w połączeniu z często innym, może bardziej świeżym, nowoczesnym spojrzeniem, profesjonalnego młodego pokolenia? I razem, pracując w zespole, w gronie rodziny, ale także wspólnie z innymi managerami z firmy, poszukać najlepszych dróg wyjścia z „czasu trudnego”? Ale także, co równie ważne, przygotować wspólnie firmę na czas „po”!

Uznaliśmy za swój obowiązek podzielenie się z Państwem naszymi refleksjami. Dotykają one w istocie najdelikatniejszej misji jaką mają firmy rodzinne – budowania siebie samych na pokolenia! Życie często stawia wymagania, zaskakuje – biznes jest tym środowiskiem, gdzie łączy się woda z ogniem – „bycie tu i teraz” i myślenie o przyszłości! Ale to właśnie Ci, którzy potrafią z wytrwałością, pokorą i mądrością łączyć różne wyzwania, znajdują w efekcie satysfakcję, spełnienie i sukces!

Adrianna Lewandowska, prezes zarządu, Instytut Biznesu Rodzinnego

Roman Wieczorek, szef zespołu ekspertów, Instytut Biznesu Rodzinnego


O roli sukcesorów, o tym, jak budować kompetencje w tym trudnym czasie, będzie mowa podczas zbliżającego się kongresu Next Generation, który odbędzie się 5-6 października 2020 r. w Poznaniu. Jest również możliwość wzięcia udziału w wydarzeniu online www.nextg.pl, zapraszamy do zapisów. Wiadomości Kosmetyczne są jednym z patronów kongresu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
20.03.2026 10:28
Nowy mandat SCCS o ocenę łącznego narażenia na kwas salicylowy
W ostatnim czasie pojawiły się obawy dotyczące potencjalnego nadmiernego narażenia konsumentów na kwas salicylowy, który może powstawać z różnych salicylanów stosowanych w kosmetykachshutterstock

12 stycznia 2026 roku do Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) skierowano mandat z prośbą o przeprowadzenie oceny łącznego narażenia na kwas salicylowy wynikającego ze stosowania estrów salicylowych w produktach kosmetycznych oraz o określenie, czy takie narażenie jest bezpieczne dla konsumentów w różnych grupach wiekowych. Publikacja wstępnej opinii planowana jest na początek 2027 roku.

Kwas salicylowy – wszechstronny surowiec kosmetyczny

Kwas salicylowy (Nr CAS: 69-72-7; Nr EC: 200-712-3) jest szeroko stosowanym surowcem kosmetycznym, pełniącym funkcję konserwantu fazy wodnej oraz składnika o działaniu keratolitycznym. Należy do beta-hydroksykwasów (BHA) i wykazuje zdolność złuszczania zrogowaciałego naskórka, a także redukcji zmian trądzikowych i przebarwień potrądzikowych.

Substancja ta znajduje zastosowanie nie tylko w przemyśle kosmetycznym, ale również w medycynie, przemyśle chemicznym i spożywczym. Jedną z najbardziej znanych pochodnych kwasu salicylowego jest kwas acetylosalicylowy, wykazujący działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwgorączkowe.

Naturalnym źródłem kwasu salicylowego jest kora wierzby białej (Salicis cortex), jednak obecnie najczęściej otrzymuje się go syntetycznie.

Kwas salicylowy dobrze rozpuszcza się w tłuszczach i etanolu, natomiast słabo w wodzie, co umożliwia jego łatwą penetrację warstwy rogowej naskórka. Bywa również określany jako promotor przenikania, ponieważ może ułatwiać transport innych substancji aktywnych przez skórę.

Działanie kwasu salicylowego zależy od jego stężenia w produkcie:

  • do 0,5% – funkcja konserwująca,
  • do 10% – działanie keratoplastyczne (zmiękczające naskórek),
  • powyżej 10% – działanie keratolityczne (złuszczające).

Status regulacyjny kwasu salicylowego w UE

Kwas salicylowy jest substancją regulowaną w rozporządzeniu (WE) nr 1223/2009 dotyczącym produktów kosmetycznych i znajduje się w dwóch załącznikach tego aktu.

Załącznik III – substancje dozwolone z ograniczeniami (poz. 98):

  • maksymalne stężenie: 3% w produktach spłukiwanych do włosów i 2% w pozostałych kosmetykach,
  • zakaz stosowania w produktach dla dzieci poniżej 3 lat, z wyjątkiem szamponów,
  • na opakowaniu musi znajdować się ostrzeżenie: „Nie stosować u dzieci poniżej 3 lat”.

Załącznik V – substancje konserwujące (poz. 3):

Potencjalna łączna ekspozycja na kwas salicylowy w kosmetykach – działania Komisji Europejskiej

W ostatnim czasie pojawiły się obawy dotyczące potencjalnego nadmiernego narażenia konsumentów na kwas salicylowy, który może powstawać z różnych salicylanów stosowanych w kosmetykach. Po aplikacji na skórę niektóre z tych związków mogą ulegać metabolicznej konwersji do kwasu salicylowego. Do takich estrów należą m.in. składniki stosowane jako filtry UV, substancje zapachowe czy emolienty.

Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) opublikował już opinie dotyczące kilku pojedynczych salicylanów, wskazując, że łączne narażenie na kwas salicylowy pochodzący z wielu estrów może mieć znaczenie dla całkowitego ryzyka dla konsumentów.

Aby lepiej ocenić skalę tego zjawiska, Komisja Europejska przeprowadziła dwustopniowy proces zbierania danych. Pierwsze wezwanie, opublikowane w 2023 r., dotyczyło identyfikacji estrów salicylowych stosowanych w kosmetykach, ich właściwości fizykochemicznych i metabolicznych, typowych stężeń w formulacjach oraz danych dotyczących wchłaniania przez skórę. Wyniki potwierdziły, że wiele z tych estrów jest szeroko stosowanych i może prowadzić do uwalniania kwasu salicylowego.

Drugie wezwanie do przekazywania danych ogłoszono w 2024 r. i koncentrowało się na informacjach dotyczących narażenia konsumentów, niezbędnych do oceny łącznej ekspozycji na kwas salicylowy w realistycznych scenariuszach stosowania kosmetyków.

Na podstawie zebranych danych oraz dostępnej literatury naukowej Komisja uznała, że istnieją wystarczające informacje, aby zwrócić się do Komitetu SCCS o przeprowadzenie kompleksowej oceny bezpieczeństwa. Celem jest określenie, czy łączna ekspozycja na kwas salicylowy wynikająca ze stosowania estrów salicylowych w kosmetykach jest bezpieczna dla konsumentów w różnych grupach wiekowych przy realistycznych warunkach stosowania.

Zakres mandatu

Na podstawie danych zebranych w ramach obu wezwań do przekazywania danych, obejmujących informacje o stosowaniu składników przez przemysł oraz nawykach konsumenckich, SCCS został poproszony o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

  • Czy łączne narażenie na kwas salicylowy, wynikające z obecnych zastosowań kwasu salicylowego i jego estrów w kosmetykach, jest bezpieczne dla dorosłych konsumentów?
  • Jeśli nie, jakie maksymalne poziomy ekspozycji lub stężenia można uznać za bezpieczne?
  • Czy istnieją inne związki mogące uwalniać kwas salicylowy, poza estrami już regulowanymi w załącznikach do rozporządzenia kosmetycznego, które mogą budzić obawy dotyczące bezpieczeństwa?

Łączna ekspozycja na salicylany – możliwe konsekwencje regulacyjne

Mandat skierowany do Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) wskazuje, że łączna ekspozycja na kwas salicylowy pochodzący z różnych salicylanów stosowanych w kosmetykach staje się ważnym tematem regulacyjnym w UE. Celem prowadzonej oceny jest ustalenie, czy obecne warunki stosowania tych substancji pozostają bezpieczne dla konsumentów.

Dla branży kosmetycznej oznacza to przede wszystkim konieczność monitorowania wyników prac SCCS, ponieważ ich wnioski mogą prowadzić do zmian w dopuszczalnych stężeniach lub dodatkowych ograniczeń stosowania niektórych estrów salicylowych. W praktyce może to wpłynąć na formulacje produktów oraz proces oceny bezpieczeństwa kosmetyków.

Aleksandra Kondrusik

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
20.03.2026 09:14
Eveline Cosmetics nie zwalnia tempa. Polska marka beauty rośnie w siłę w kraju i za granicą
materiał partnera

Eveline Cosmetics od ponad 40 lat rozwija się z wyjątkową konsekwencją. Dziś należy do najważniejszych graczy polskiego rynku kosmetycznego i z powodzeniem zaznacza swoją obecność daleko poza krajem. Łączy skalę, intuicję do trendów i umiejętność odpowiadania na potrzeby współczesnych kobiet. A przy tym nie traci z pola widzenia tego, co w branży beauty najważniejsze: jakości, emocji i relacji z konsumentką.

Eveline Cosmetics należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich marek kosmetycznych. Firma została założona w 1983 roku przez rodzinę Kasprzyckich i od początku rozwijała się w rytmie uważnie obserwowanych potrzeb rynku. Już rok później w sprzedaży pojawiły się pierwsze produkty - pomadki i tusze do rzęs - które stały się początkiem oferty makijażowej rozwijanej do dziś.

Wkrótce po starcie marka zaczęła patrzeć szerzej. W 1985 roku ruszył eksport, a wraz z nim nowy rozdział w historii firmy. Z lokalnego producenta Eveline Cosmetics stopniowo przeobrażało się w markę obecną na coraz większej liczbie rynków. Dziś jej produkty są dostępne w ponad 80 krajach na sześciu kontynentach, a sama firma pozostaje największym polskim producentem i eksporterem kosmetyków.

Ważnym momentem współczesnej historii marki było także uruchomienie oficjalnego sklepu internetowego w 2020 roku. To nie tylko odpowiedź na zmieniające się nawyki zakupowe, ale też naturalny krok w stronę jeszcze bliższego kontaktu z klientkami i klientami. Rozwój sprzedaży online (również na Amazon oraz Allegro), na wybranych rynkach zagranicznych (Niemcy, Węgry, Czechy, Chorwacja, Ukraina) potwierdził, że Eveline Cosmetics myśli o swoim rozwoju długofalowo i nowocześnie.

Portfolio, które zmienia się razem z potrzebami kobiet

Siłą Eveline Cosmetics jest bez wątpienia umiejętnie budowane portfolio. Marka rozwija produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy, ciała, włosów i paznokci, tworząc ofertę szeroką, ale jednocześnie czytelną i osadzoną w konkretnych potrzebach. Nie chodzi tu wyłącznie o podążanie za trendami, lecz o ich rozsądne przekładanie na produkty, które mają szansę realnie wpisać się w codzienność odbiorczyń.

W pielęgnacji uwagę zwracają serie wyspecjalizowane, skoncentrowane wokół wyselekcjonowanych i poszukiwanych składników aktywnych. Seria Serum Shot odpowiada na potrzeby skóry wymagającej nawilżenia, ukojenia, regeneracji czy rozświetlenia. Clean Shot stawia na wygodę i wielofunkcyjność, wpisując się w potrzeby tych kobiet, które szukają rozwiązań prostych, ale skutecznych. Z kolei linia Super Needles pokazuje, że marka odważnie sięga po inspiracje profesjonalnymi zabiegami, przekładając je na formuły dostępne dla szerokiego grona konsumentek.

W ofercie pielęgnacyjnej ważne miejsce zajmują także linie wspierające odbudowę bariery hydrolipidowej i mikrobiomu skóry, takie jak Eveline Skin Institute Cica Pharm. Obok nich rozwijane są serie rozświetlające, przeciwstarzeniowe i regenerujące, m.in. Vitamin C 3x Action, 3x Acid Therapy, 6 Ceramides, Gold Peptides, Gold Lift Expert czy Pink Snail. Wśród nowości pojawiła się seria Cerabiome, a także Age Back Code powstała w duchu trendu longevity. To portfolio, które pokazuje, że marka nie zamyka się w jednym estetycznym czy funkcjonalnym kodzie, lecz proponuje pielęgnację dopasowaną do różnych etapów życia, oczekiwań i rytmu codzienności.

Nie mniej istotny pozostaje makijaż - obszar, z którym Eveline Cosmetics jest szczególnie mocno kojarzone. Seria Wonder Match stała się jedną z wizytówek marki, oferując produkty do makijażu twarzy i ust, które można łączyć w spójną, kompleksową rutynę. Obok niej obecne są również linie Variété, Celebrity, Vinylove czy Better Than Perfect. Każda z nich odpowiada na nieco inny gust i styl, ale wszystkie razem budują obraz marki, która chce być blisko kobiet o różnych potrzebach i różnych definicjach piękna.

image
Linia Wonder Match Red
materiał partnera

To także firma, która rozwija serie wegańskie i deklaruje politykę cruelty free, podkreślając, że nowoczesny rozwój nie musi odbywać się kosztem wartości. W świecie beauty, gdzie decyzje zakupowe coraz częściej mają wymiar nie tylko estetyczny, ale i etyczny, taki kierunek ma znaczenie.

Marka makijażowa nr 1 w Polsce

Za wizerunkiem Eveline Cosmetics stoją twarde rynkowe dane. Marka deklaruje, że od 2020 roku jest numerem 1 w makijażu w Polsce*. Zgodnie z danymi panelu handlu detalicznego NielsenIQ dla całej Polski w kanale drogeryjnym zajmuje pozycję lidera sprzedaży w kluczowych kategoriach kosmetycznych.

To nie tylko pierwsze miejsce w makijażu, ale również w segmentach tak istotnych jak podkłady do twarzy, maskary i pudry. Marka pozostaje także liderem w kategorii odżywek do paznokci oraz kosmetyków antycellulitowych i ujędrniających do ciała. Tego rodzaju wyniki pokazują skalę zaufania, jakim konsumenci obdarzają jej produkty, ale też potwierdzają skuteczność strategii rozwoju.

Eveline Cosmetics potrafi mówić do kobiet

Jednym z ciekawszych atutów Eveline Cosmetics jest komunikacja. To marka, która nie ogranicza się do języka produktu, lecz tworzy wokół siebie opowieść bardziej pojemną: o codzienności, samoakceptacji, rozwoju, edukacji i przyjemności płynącej z dbania o siebie. W czasach, gdy odbiorczynie oczekują od marek nie tylko sprzedaży, ale też autentyczności i wyczucia, taki ton ma ogromne znaczenie.

image
Linia Cerabiome
materiał partnera

W mediach społecznościowych Eveline Cosmetics rozwija koncept „Eweliny Kosmetycznej”, wokół którego powstają różne cykle tematyczne, m.in. „Ewelina Ciałożyczliwa” czy „Ewelina Edukacyjna”. To sposób komunikacji lekki, przystępny, ale nie banalny. Taki, który pozwala marce być blisko kobiet, nie tracąc przy tym profesjonalnego zaplecza.

Istotnym elementem działań są także projekty edukacyjne, takie jak Beauty Academy i Skincare Academy. To właśnie one wzmacniają ekspercki wymiar marki i pokazują, że piękno nie musi być wyłącznie efektem chwili czy impulsu zakupowego, lecz może wynikać z wiedzy, świadomych wyborów i lepszego rozumienia własnych potrzeb.

Obecność, która wykracza poza drogeryjną półkę

Dziś siła marki beauty buduje się nie tylko w sprzedaży, ale również w kulturze obecności. Eveline Cosmetics bardzo świadomie rozwija ten wymiar. Marka jest aktywna w mediach społecznościowych, w prasie branżowej i lifestylowej, a także w kampaniach telewizyjnych emitowanych w największych stacjach. To szeroko zakrojona komunikacja, która pozwala marce docierać do różnych grup odbiorców i konsekwentnie wzmacniać rozpoznawalność.

Znaczącą rolę odgrywają również współprace z influencerami i twórcami internetowymi. Marka angażuje osoby związane z urodą, lifestyle’em i rozrywką, budując kampanie naturalnie osadzone w świecie współczesnych mediów. 

image
Linia Celebrity Skin
materiał partnera

Eveline Cosmetics jest także obecne na wydarzeniach i festiwalach, gdzie tworzy strefy beauty, aktywacje z udziałem twórców i przestrzenie do spotkań z marką. SeeBloggers, Festiwal Ekipy, Salt Wave, BitterSweet czy wydarzenia TEDx – to zestawienie pokazuje, że firma potrafi funkcjonować nie tylko jako producent kosmetyków, ale też jako marka aktywnie uczestnicząca w szerszej rozmowie o stylu życia, kulturze i współczesnej kobiecości.

Odpowiedzialność wzmacnia wiarygodność

Wizerunek nowoczesnej marki coraz częściej kształtowany jest również przez to, co robi ona poza sprzedażą. Eveline Cosmetics rozwija działania z zakresu CSR, wspierając kobiety, lokalne społeczności, pacjentów onkologicznych, dzieci, seniorów i zwierzęta. 

Wśród inicjatyw znajdują się m.in. udział w kampanii „Różowy październik” realizowanej z Onkofundacją Alivia, wsparcie Ogólnopolskiego Zjazdu Wolontariuszy, udział w kampanii społecznej „Daj się odkryć”, a także zaangażowanie w akcje charytatywne, takie jak „Szlachetna Paczka”, „Wielka Draka dla Dzieciaka” czy „Święty Mikołaj dla Seniora”. Marka wspierała również Fundację Azylu Pod Psim Aniołem. Zimą 2026 roku zaangażowała się także w pomoc schroniskom, finansując zakup bud oraz karmy dla zwierząt. Dodatkowo, za pośrednictwem strony eveline.pl, marka wspiera promocję adopcji kotów, zachęcając do dawania zwierzętom drugiego domu.

Nagrody potwierdzają pozycję

W branży beauty uznanie rynku ma wiele wymiarów. Liczy się sprzedaż, ale równie ważne pozostają opinie konsumentek, rekomendacje redakcji i branżowe wyróżnienia. Eveline Cosmetics ma na tym polu mocną pozycję. Marka i jej produkty były wielokrotnie nagradzane w plebiscytach konsumenckich i konkursach branżowych.

image
Linia Age Back
materiał partnera

Wśród najważniejszych wyróżnień znalazły się m.in. tytuł „Marka Roku” w Vogue Beauty Awards 2024 i 2025, nagrody dla serii Wonder Match, wyróżnienia dla Serum Shot, Gold Peptides i Super Needles, a także tytuły przyznawane w ramach Glammies, Perły Rynku Kosmetycznego, Doskonałości Twojego Stylu, Love Cosmetics Awards czy KWC serwisu Wizaż.pl. 

Polska marka myśli odważnie o przyszłości

Historia Eveline Cosmetics pokazuje, że rozwój nie musi oznaczać rezygnacji z tożsamości. Przeciwnie, może wynikać właśnie z jej konsekwentnego pielęgnowania. Marka, która wyrosła z rodzinnego biznesu, dziś działa na globalną skalę, nie tracąc kontaktu z tym, co decyduje o jej sile: umiejętnością odpowiadania na potrzeby kobiet i budowania z nimi trwałej relacji.

Eveline Cosmetics pozostaje jedną z tych polskich firm, które nie tylko dobrze odnalazły się na konkurencyjnym rynku beauty, ale też nauczyły się ten rynek współtworzyć. Z wyczuciem, ambicją i coraz wyraźniejszym międzynarodowym rozmachem.

* Eveline Cosmetics za NielsenIQ, Panel Handlu Detalicznego, Cała Polska (Drug), sprzedaż ilościowa w sztukach, w sumie okresów Tydzień 48’2024 Tydzień 47’2025, kategoria: Makijaż

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
20. marzec 2026 11:11