StoryEditor
Eksport
19.12.2022 00:00

Brytyjskie lotniska planują złagodzić przepisy dotyczące przewozu płynów od 2024 r.

Wielka Brytania przymierza się do wprowadzenia nowych, lżejszych limitów dotyczących płynów przewożonych w bagażu podręcznym podczas lotów. Nowe przepisy dotkną także branży beauty, ponieważ wiele kosmetyków tradycyjnie uznawanych za pasty, kremy czy żele są definiowane jako płyny przez przepisy lotnicze.

Rząd Wielkiej Brytanii ogłosił, że od czerwca 2024 r. znacznie złagodzi limity dotyczące wnoszenia płynów — w tym kosmetyków — do bagażu podręcznego na lotniskach. Obecnie pojemniki nie mogą mieć więcej niż 100 ml, muszą znajdować się w pojedynczej, przezroczystej, zamykanej torebce plastikowej, która mieści nie więcej niż litr i ma wymiary około 20 cm x 20 cm, zawartość musi całkowicie zmieścić się w torebce, aby można ją było szczelnie zamknąć, oraz na osobę przypada 1 torebka. Większe pojemniki należy odprawić w luku bagażowym, a jednocześnie wyjąć z bagażu urządzenia elektroniczne, takie jak laptopy.

Przepisy dotyczące płynów zostały zaostrzone po tym, jak Brytyjczyk Richard Reid próbował wysadzić transatlantycki odrzutowiec w grudniu 2001 r., używając domowych materiałów wybuchowych ukrytych w butach. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA), które reprezentuje linie lotnicze, wyraziło nadzieję, że branża i pasażerowie otrzymają „wystarczające ostrzeżenie” o wszelkich zmianach. Zrzeszenie wezwało również do „koordynacji globalnej” wysiłków na rzecz bezpieczeństwa.

Poluzowanie zasad jest wynikiem planów wdrażania nowych technologii na głównych lotniskach w Wielkiej Brytanii w ciągu najbliższych dwóch lat. Zgodnie z nową ustawą, która ma zostać przedstawiona w parlamencie w czwartek, limity na płyny zostaną podniesione do dwóch litrów. Rozporządzenie może mieć niebagatelne znaczenie dla producentów kosmetyków z Wielkiej Brytanii i prognozuje się, że sprzedaż opakowań podróżnych i pojemników do przelewania produktów może spaść. Kosmetyki i przybory toaletowe uważane za płyny obejmują kremy, balsamy, olejki, perfumy, tusze do rzęs i błyszczyki, spraye, w tym pianki do golenia, lakiery do włosów i dezodoranty w sprayu, pasty do zębów, żele do włosów i pod prysznic oraz płyny do soczewek kontaktowych.

Czytaj także: Zautomatyzowane stacje manicure XWELL x Clockwork pojawią się na amerykańskich lotniskach

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
27.01.2026 13:33
Indonezja rozszerza obowiązkową certyfikację halal na kosmetyki, towary konsumenckie i opakowania
Muzułmanki przeglądają ofertę kosmetyczną halal.ahmad.faizal

Indonezja potwierdziła, że od października 2026 roku obowiązkowa certyfikacja halal obejmie znacznie szerszą grupę produktów niż dotychczas. Nowe przepisy będą dotyczyć nie tylko żywności i napojów, lecz także kosmetyków, produktów higieny osobistej, wyrobów chemicznych, biologicznych oraz towarów powstałych z użyciem inżynierii genetycznej. Zmiany wpisują się w długofalową strategię regulacyjną państwa, które jest największym krajem muzułmańskim na świecie pod względem liczby ludności.

Decyzja rządu oznacza formalne rozszerzenie zakresu systemu halal na segmenty, które dotychczas w wielu przypadkach funkcjonowały poza ścisłym reżimem certyfikacyjnym. Nowe regulacje obejmą również opakowania, co ma znaczenie dla producentów kosmetyków i dóbr konsumenckich, ponieważ wymogi będą dotyczyć całego łańcucha wartości, a nie wyłącznie samej formuły produktu. W praktyce oznacza to konieczność weryfikacji surowców, procesów produkcyjnych oraz komponentów pomocniczych.

Za wdrażanie przepisów odpowiadać będzie kilka instytucji. Koordynację działań interesariuszy przejmie Ministerstwo ds. Religijnych, natomiast egzekwowaniem przepisów zajmie się Halal Product Assurance Agency (BPJPH). Kluczową rolę w interpretacji zgodności produktów z zasadami religijnymi odegra Indonesian Ulema Council (MUI), który będzie wydawał oficjalne orzeczenia (fatwy) dotyczące poszczególnych kategorii wyrobów.

image

Indonezja tworzy listę produktów objętych obowiązkową certyfikacją halal: eksporterze, przeczytaj!

Równolegle władze zapowiadają intensyfikację działań edukacyjnych, których celem jest podniesienie poziomu tzw. halal literacy wśród producentów i konsumentów. BPJPH rozszerzyło także program bezpłatnej certyfikacji halal, w ramach którego wydawanych jest ponad 1 mln certyfikatów rocznie. Znaczna część tego wolumenu dedykowana jest mikro-, małym i średnim przedsiębiorstwom (MSME), które mogą skorzystać z uproszczonej ścieżki tzw. self-declare certification.

Rozszerzenie obowiązkowej certyfikacji halal ma wzmocnić pozycję Indonezji jako globalnego hubu przemysłu halal oraz zwiększyć zaufanie konsumentów do produktów obecnych na rynku. Dla marek kosmetycznych i producentów dóbr konsumenckich oznacza to wyraźne podniesienie progu regulacyjnego wejścia na rynek Indonezja, liczący ponad 270 mln mieszkańców. Jednocześnie rządowe wsparcie dla sektora MSME ma ograniczyć koszty dostosowania się do nowych wymogów i zmniejszyć ryzyko wykluczenia mniejszych podmiotów z rynku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
27.01.2026 10:44
Francuskie kosmetyki notują pierwszy spadek eksportu od dwóch dekad: czy winne są cła?
Francuski eksport kosmetyczny kurczy się.Shutterstock AI

Francuska Federacja Przedsiębiorstw Kosmetycznych (FEBEA) ostrzega, że 2025 rok przyniesie spadek eksportu kosmetyków z Francji. Po wyłączeniu okresu pandemii byłby to pierwszy taki przypadek od co najmniej 20 lat. Jak podkreślił delegat generalny federacji, Emmanuel Guichard, w rozmowie z AFP, dotychczasowy wieloletni trend wzrostowy uległ odwróceniu, a ostateczne dane mają zostać opublikowane na początku lutego.

W pierwszych dziesięciu miesiącach 2025 roku wartość francuskiego eksportu kosmetyków osiągnęła 18,75 mld euro, co oznacza spadek o 1,16 proc. rok do roku. Dla porównania, w poprzednich latach – poza okresem pandemii COVID-19 – sektor notował średnie tempo wzrostu na poziomie około 6 proc. rocznie. FEBEA wskazuje, że nawet w pandemicznym 2020 roku spadek miał charakter krótkotrwały i dotyczył jedynie jednego kwartału.

Według federacji za pogorszenie wyników odpowiada niemal wyłącznie sytuacja na rynku amerykańskim, będącym głównym kierunkiem eksportu francuskich kosmetyków. W wyniku podwyższonych ceł sprzedaż do Stanów Zjednoczonych spadła aż o 18 proc. Jednocześnie eksport na pozostałe rynki wzrósł: do Chin o 2 proc., a do krajów Unii Europejskiej o 4 proc., co jednak nie zdołało zrekompensować strat na rynku USA.

Równolegle rośnie import kosmetyków do Francji. W analizowanym okresie zwiększył się on o 6 proc., osiągając wartość 4,46 mld euro. Wzrost ten napędzają przede wszystkim zakupy z Chin, realizowane za pośrednictwem platform internetowych, oraz import z Korei Południowej, korzystający na utrzymującej się popularności trendu K-Beauty. W efekcie saldo handlu zagranicznego sektora spadło do 14,29 mld euro, czyli o 473 mln euro (-3,2 proc.) mniej niż w pierwszych dziesięciu miesiącach 2024 roku.

FEBEA podkreśla, że nie widzi obecnie sygnałów, które mogłyby odwrócić ten trend w końcówce 2025 roku. W perspektywie 2026 roku federacja liczy na impuls wzrostowy związany z umową o wolnym handlu UE–Indie, która może otworzyć dostęp do rynku szacowanego na 70 mln konsumentów. Obecnie eksport francuskich kosmetyków do Indii wynosi około 58 mln euro rocznie. „Pozostajemy drugim co do wielkości płatnikiem składek na [francuski] bilans handlowy” – stwierdził Guichard dla portalu Premium Beauty News.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. styczeń 2026 13:46