StoryEditor
Biznes
20.08.2024 16:48

Nowy produkt wspierający skórę po radioterapii stworzony przez naukowczynię z ŚUM

Dr inż. Joanna Kondziołka stworzyła produkt dedykowany osobom przechodzącym przez radioterapię. / Andrean Lim/Linkedin dr inż. Joanna Kondziołka

Śląski Uniwersytet Medyczny ogłosił wprowadzenie innowacyjnego preparatu do pielęgnacji skóry po radioterapii, zaprojektowanego przez dr inż. Joannę Kondziołkę. Preparat, testowany na pacjentkach z rakiem piersi, minimalizuje skutki ostrego odczynu popromiennego, co może znacząco poprawić jakość życia chorych.

Innowacyjny preparat w formie aerozolu został stworzony z myślą o pacjentkach poddawanych radioterapii, których skóra w okolicach piersi jest szczególnie wrażliwa na promieniowanie jonizujące. Zgodnie z informacją przekazaną przez Śląski Uniwersytet Medyczny, badania prowadzone na kobietach z nowotworem piersi wykazały, że nowy kosmetyk skutecznie minimalizuje objawy ostrego odczynu popromiennego. Jest to istotne osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że aż 8 milionów pacjentów rocznie cierpi z powodu tego powikłania.

Według prof. Sławomira Wilczyńskiego, kierownika Katedry i Zakładu Podstawowych Nauk Biomedycznych Wydziału Nauk Farmaceutycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, odkrycia dokonane w ramach badań dr inż. Joanny Kondziołki mogą zmienić sposób monitorowania i leczenia odczynów popromiennych.

Nasze badania opublikowane w prestiżowym czasopiśmie International Journal of Radiation Oncology Biology Physics otwierają drogę do spersonalizowanej opieki nad pacjentami onkologicznymi

podkreślił prof. Wilczyński.

Jednym z kluczowych elementów badania była metoda obrazowania hiperspektralnego, która pozwala na dokładny pomiar stężenia hemoglobiny w skórze, silnie korelujący ze stopniem reakcji popromiennej. Dzięki temu możliwe jest wczesne wykrywanie zmian skórnych, zanim pojawią się widoczne objawy kliniczne.

Przechodzimy od skal jakościowych do obiektywnych pomiarów ilościowych, co stanowi przyszłość medycyny

podsumował prof. Wilczyński, wskazując na ogromny potencjał nowych technologii w poprawie bezpieczeństwa i skuteczności leczenia radioterapeutycznego.

Dr.inż. Joanna Kondziołka jest obecnie research & development managerką w firmie JagoPro, producenta towarów kosmetycznych i farmaceutycznych w opakowaniach ciśnieniowych.

Czytaj także: Polscy naukowcy szukają sposobów na zapewnienie jeszcze lepszej ochrony skóry przed promieniowaniem słonecznym

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
14.01.2026 13:39
Umowa UE–Mercosur: szansa i zagrożenie dla polskiej branży kosmetycznej
Europejscy rolnicy gromadzą się, by zaprotestować przeciwko umowie UE-Mercosur przed rozmowami handlowymi na szczycie G20 w Brazylii, w Brukseli w Belgii, 13 listopada 2024 r.Alexandros Michailidis

Umowa handlowa między Unią Europejską a Mercosur, obejmującym Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj, od lat budzi kontrowersje w wielu sektorach gospodarki. Choć nie dotyczy bezpośrednio kosmetyków, jej wejście w życie może pośrednio wpłynąć także na polską branżę kosmetyczną – zarówno w wymiarze eksportowym, kosztowym, jak i konkurencyjnym. Skutki te nie będą jednoznaczne i w dużej mierze zależą od struktury rynku oraz strategii firm.

Czym jest Mercosur?

Mercosur (hiszp. Mercado Común del Sur, portug. Mercado Comum do Sul) to południowoamerykański blok handlowy, którego celem jest integracja gospodarcza państw członkowskich poprzez ułatwianie handlu, znoszenie barier celnych i koordynację polityk ekonomicznych. Choć nie jest odpowiednikiem jednolitego rynku UE, jego potencjał gospodarczy sprawia, że decyzje dotyczące Mercosur – w tym umowy z Unią Europejską – mają pośredni wpływ także na europejskie sektory przemysłowe, w tym branżę kosmetyczną. Do Mercosur należą Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj jako pełnoprawni członkowie, przy czym Wenezuela pozostaje formalnie członkiem, ale jest zawieszona, a kilka innych państw Ameryki Południowej ma status krajów stowarzyszonych.

Plusy dodatnie, plusy ujemne

Po stronie potencjalnych korzyści znajduje się przede wszystkim łatwiejszy dostęp do rynków Ameryki Południowej. Zniesienie lub istotne obniżenie ceł na towary przemysłowe może poprawić opłacalność eksportu polskich kosmetyków do krajów Mercosur, w tym na rynek brazylijski, który należy do największych rynków beauty na świecie. Dla części polskich producentów, zwłaszcza średnich firm szukających dywersyfikacji poza UE, może to być impuls do rozpoczęcia lub zwiększenia sprzedaży poza Europą.

Pozytywnym aspektem może być także dostęp do surowców. Kraje Mercosur są istotnymi dostawcami naturalnych olejów, maseł, ekstraktów roślinnych i alkoholu etylowego wykorzystywanego w perfumerii. Ułatwienia handlowe mogą obniżyć koszty importu tych komponentów do UE, co w teorii sprzyjałoby poprawie marż lub stabilizacji kosztów produkcji w polskich zakładach kosmetycznych, szczególnie w segmencie naturalnym i perfumeryjnym.

Jednocześnie umowa niesie ze sobą wyraźne ryzyka konkurencyjne. Tańszy import surowców i półproduktów może być korzystny dla dużych graczy, ale dla mniejszych producentów oznacza presję na ceny gotowych kosmetyków. Jeśli firmy z Ameryki Południowej zdecydują się na eksport produktów do UE, nawet przy zachowaniu pełnych wymogów regulacyjnych, może to zwiększyć konkurencję w segmentach masowych i private label.

image

IndexBox: Europejski rynek środków piorących czeka umiarkowany wzrost wartości przy stabilnym wolumenie

Negatywnym czynnikiem z punktu widzenia polskiej branży jest również asymetria kosztowa. Producenci z krajów Mercosur działają w warunkach niższych kosztów pracy, energii i części surowców rolnych. W dłuższej perspektywie może to utrudniać konkurowanie ceną, zwłaszcza firmom, które nie budują przewagi poprzez markę, innowacje lub specjalizację produktową, a opierają się głównie na kosztach.

Ważnym ograniczeniem dla eksportu pozostają różnice regulacyjne. Choć umowa nie obniża standardów bezpieczeństwa w UE, to dla polskich firm oznacza konieczność dostosowania dokumentacji, etykiet, rejestracji i logistyki do lokalnych przepisów krajów Mercosur. Dla wielu mniejszych producentów bariera administracyjna i kosztowa może okazać się zbyt wysoka, aby realnie skorzystać z nowych możliwości eksportowych.

Z perspektywy rynku krajowego pojawia się także obawa o pośredni wpływ umowy na presję cenową w handlu detalicznym. Jeżeli sieci handlowe i dystrybutorzy zyskają alternatywne źródła tańszych produktów lub komponentów spoza UE, może to osłabić pozycję negocjacyjną lokalnych dostawców i producentów, zwłaszcza w kanale masowym i dyskontowym.

Umowa UE–Mercosur nie będzie zatem dla polskiej branży kosmetycznej ani jednoznaczną szansą, ani jednoznacznym zagrożeniem. Może otworzyć nowe kierunki eksportu i obniżyć koszty surowców, ale jednocześnie zwiększyć konkurencję cenową i presję na marże. Najwięcej zyskają firmy przygotowane strategicznie: posiadające rozpoznawalne marki, kompetencje regulacyjne i jasno określoną pozycję rynkową, a najmocniej odczują skutki te podmioty, które konkurują głównie ceną na rynku UE.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
14.01.2026 11:11
Demi Moore nową globalną ambasadorką marki Kérastase
Kérastase

Nominowana do Oscara aktorka Demi Moore została nową globalną ambasadorką luksusowej, profesjonalnej marki pielęgnacji włosów Kérastase. Współpraca ma charakter międzynarodowy i obejmuje działania komunikacyjne prowadzone na wielu rynkach jednocześnie.

Moore, znana m.in. z roli w filmie Substancja, została wybrana jako twarz marki ze względu na wieloletnią obecność w światowej kulturze popularnej oraz konsekwentnie budowany wizerunek. Aktorka od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci Hollywood, a nominacja do Oscara dodatkowo wzmacnia jej pozycję w globalnym obiegu medialnym.

Istotnym elementem tej współpracy są włosy Moore, od lat kojarzone z długą, kruczoczarną fryzurą. W przeszłości aktorka wielokrotnie decydowała się jednak na radykalne zmiany wizerunkowe — od ogolonej głowy po krótkie, geometryczne cięcia — traktując fryzurę jako narzędzie ekspresji i element narracji wizualnej. Ten aspekt jej kariery ma bezpośrednie przełożenie na komunikację marki skierowaną do konsumentów.

W oficjalnym komentarzu Moore podkreśliła, że jej relacja z włosami towarzyszyła jej przez kolejne etapy życia i kariery. Zwróciła uwagę na znaczenie autentyczności oraz indywidualności, wskazując, że włosy są nośnikiem doświadczeń i emocji, a nie wyłącznie elementem estetycznym.

Wraz z ogłoszeniem ambasadorstwa zapowiedziano nową globalną kampanię dla odświeżonej linii Chronologiste. Kampania ma objąć rynki międzynarodowe i stanowić jeden z kluczowych projektów komunikacyjnych marki w nadchodzącym okresie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. styczeń 2026 13:58