StoryEditor
Prawo
26.01.2026 09:40

Bolt, Tchibo i Zara. Ciąg dalszy wojny z greenwashingiem. Co się zmieni w zielonym marketingu w 2026?

Im szybciej przedsiębiorcy dostosują swoje komunikaty do nowych wymogów, tym mniejsze będzie ryzyko zarzutów greenwashingu i kar ze strony UOKiK / Shutterstock

19 stycznia 2026 r Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej: „UOKiK” lub „Urząd”) opublikował komunikat o postawieniu zarzutów spółkom działającym pod markami Bolt, Tchibo i Zara. Zdaniem Urzędu przedsiębiorcy wprowadzają konsumentów w błąd, przedstawiając swoje produkty i usługi jako bardziej „ekologiczne”, niż są w rzeczywistości. Jest to kolejny krok UOKiK w walce z greenwashingiem. Wcześniej podobne zarzuty po raz pierwszy w Polsce otrzymały InPost, Allegro Polska, DHL eCommerce Poland oraz DPD Polska.

Jakich działań dotyczą zarzuty Urzędu?

Zara

Sekcja odzieży „Join Life” i karty produktów zawierały ogólne hasła typu „zero waste”, „zerowa emisja netto” czy „100% energii z OZE” bez wskazania skali i zakresu działań. Informacje o certyfikatach i udziale surowców mogły wprowadzać w błąd co do poziomu „zrównoważenia” produktów.

Tchibo

Produkty w sklepie online i aplikacji oznaczano hasłami „eko”, „zrównoważone” lub symbolem zielonego listka, bez precyzyjnego wyjaśnienia znaczenia. Część produktów zawierała głównie materiały syntetyczne lub minimalny udział surowców z recyklingu (np. 10 proc.). Dotyczyło to też kapsułek Cafissimo, które w Polsce nie zawsze trafiają do recyklingu, mimo deklaracji producenta.

Bolt

Zarzuty dotyczą wprowadzających w błąd haseł „bezemisyjne pojazdy” i „100% energii odnawialnej”. Slogany te mogą sugerować, że większość przejazdów jest elektryczna i bez emisji, podczas gdy w rzeczywistości dominują pojazdy spalinowe. Deklaracja „100% energii odnawialnej” często opiera się na kompensatach, a nie faktycznej energii z OZE.

Co się zmieni w zielonym marketingu w 2026 roku?

Sygnalizuję, że 21 grudnia 2025 r. do konsultacji publicznych przekazano projekt ustawy z 16 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (UC111). Jeżeli ustawa zostanie uchwalona, przepisy wdrażające unijną dyrektywę 2024/825 ds. greenwashingu będą stosowane w Polsce od 27 września 2026 r.

Nowe regulacje wprowadzą dodatkowe zakazy oraz obowiązki informacyjne związane głównie z marketingiem „eko”, a greenwashing będzie wprost traktowany jak nieuczciwa praktyka rynkowa. Sankcje za naruszenia będą, jak dotychczas, nakładane przez Prezesa UOKiK i mogą sięgać nawet 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy.

Na co zwracać uwagę w branży beauty?

Nowe przepisy doprecyzują, jakie komunikaty mogą być uznane za twierdzenia ekologiczne. Rozszerzona zostanie też lista tzw. czarnych praktyk handlowych, czyli praktyk uznawanych za nieuczciwe w każdych okolicznościach, o 12 nowych praktyk. 

Zakazane będą m.in. ogólne hasła typu „eco” czy „bio beauty”, jeśli nie zostaną poparte rzetelnymi dowodami. Niedozwolone będzie również przypisywanie częściowych korzyści całemu produktowi lub przedsiębiorcy, składanie fałszywych deklaracji dotyczących trwałości i możliwości naprawy, wprowadzanie w błąd co do wykorzystania materiałów z recyklingu oraz twierdzenie o neutralności klimatycznej oparte wyłącznie na kompensacji emisji CO₂ (np. przez zakup certyfikatów kompensacyjnych, a nie rzeczywiste ograniczenie emisji).

Symbole, znaki towarowe i własne certyfikaty „eko” będą musiały być potwierdzone przez oficjalny system weryfikacji, np. polski Znak Ekologiczny EKO (PCBC S.A.), niemiecki Blue Angel lub skandynawski Nordic Swan Ecolabel.

image

Kosmetyki bio, eco czy natural? Zielone oznaczenia w branży beauty

W uzasadnieniu do Projektu wskazano, że za twierdzenia ekologiczne mogą być uznane także nazwy przedsiębiorców, znaki towarowe, grafiki i symbole (np. zielony liść, drzewo, las, kroplę wody lub zwierzęta). W skrajnych przypadkach może to prowadzić do odmowy udzielenia prawa ochronnego lub unieważnienia już zarejestrowanych znaków towarowych przedsiębiorcy. Urząd Patentowy RP będzie prawdopodobnie edukował i informował przedsiębiorców o zakazie wprowadzania w błąd w zakresie oznakowań „eko”. Można się też spodziewać większej liczby wniosków o unieważnienie znaków towarowych wprowadzających konsumentów w błąd co do ekologiczności produktów lub usług.

Nowe przepisy nałożą obowiązek jasnego informowania konsumentów o trwałości produktów, możliwościach naprawy, aktualizacjach cyfrowych oraz ekologicznych opcjach dostawy. Sprzedawcy będą musieli też w czytelny sposób przekazywać informacje o prawie konsumenta do zgodności towaru z umową. Informacje te powinny być dobrze widoczne, np. obok kasy w sklepie lub przy produkcie w sprzedaży online.

Zgodnie z nowymi przepisami przedsiębiorcy będą musieli korzystać z dwóch zharmonizowanych wzorów: jednego dla informacji o trwałości i możliwościach naprawy (handlowa gwarancja trwałości) oraz drugiego dla informacji o prawie konsumenta do zgodności towaru z umową (prawny obowiązek zgodności). 

Poniżej przedstawiono odpowiednio wzory informacji o trwałości (wersja skrócona i kolorowa) oraz o zgodności:

image
mat.pras.

(Źródło: Uzasadnienie Projektu dostępne tutaj). 

Oznakowanie musi być umieszczone w sposób umożliwiający konsumentowi łatwe rozróżnienie towarów objętych handlową gwarancją trwałości oraz zgodnością towarów z umową. Może się znajdować bezpośrednio na opakowaniu, na produkcie, na półce ze znakowanymi towarami lub, w przypadku sprzedaży online, obok zdjęcia produktu.

Walka z greenwashingiem nabiera tempa. Jakie praktyczne konsekwencje niesie to dla przedsiębiorców?

Przedsiębiorcy działający w sektorze beauty będą musieli dokładnie przeanalizować wszystkie komunikaty dotyczące ekologiczności swoich produktów, od nazw i opakowań, przez etykiety i slogany marketingowe, po certyfikaty i deklaracje klimatyczne. W e-commerce konieczne będzie również uwzględnienie nowych obowiązków informacyjnych, w tym dotyczących trwałości produktów, możliwości naprawy, aktualizacji cyfrowych oraz ekologicznych opcji dostawy.

Choć zmiany nie są rewolucyjne, ponieważ wprowadzanie klientów w błąd przy budowaniu wizerunku i renomy przedsiębiorcy już dziś jest nielegalne, nowe przepisy wprowadzają klarowność w obszarze tzw. „zielonych” deklaracji i eliminują praktykę stosowania nieprecyzyjnych lub nieweryfikowalnych twierdzeń jako działań podejmowanych „w dobrej wierze”.

Im szybciej przedsiębiorcy dostosują swoje komunikaty do nowych wymogów, tym mniejsze będzie ryzyko zarzutów greenwashingu i kar ze strony UOKiK. Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji dołączoną do projektu ustawy przepisy te mają znacząco zwiększyć skuteczność działań Prezesa UOKiK, w tym liczbę prowadzonych postępowań i wydawanych decyzji, co oznacza, że niedoprecyzowane lub wprowadzające w błąd komunikaty mogą szybko przyciągnąć uwagę Urzędu.

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Salony beauty
26.01.2026 09:08
SCCS podda ocenie zalecenia uwzględniające ekspozycję fryzjerów na niebezpieczne substancje
Działania koncentrują się na zwiększeniu bezpieczeństwa produktów kosmetycznych, promowaniu stosowania środków ochrony indywidualnej, opracowaniu praktycznych wytycznych dla małych salonów fryzjerskich oraz na systematycznej poprawie warunków pracyShutterstock

30 października 2025 Komisja skierowała do Komitetu ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) mandat w sprawie oceny zaleceń opracowanych przez partnerów społecznych sektora fryzjerskiego. Zalecenia te odnoszą się do specyficznej, znacząco wyższej w porównaniu z konsumentami, ekspozycji fryzjerów na substancje chemiczne zawarte w produktach kosmetycznych używanych w salonach fryzjerskich.

Zawodowa ekspozycja fryzjerów na substancje chemiczne przedmiotem oceny SCCS

Partnerzy społeczni Europejskiego Komitetu Dialogu Sektorowego ds. Usług Osobistych – Coiffure EU oraz UNI Europa – od wielu lat współpracują w ramach dialogu sektorowego na poziomie Unii Europejskiej. Celem tej współpracy jest poprawa jakości usług oraz warunków pracy w sektorze fryzjerskim w całej UE.

W 2012 r. partnerzy społeczni zawarli Europejskie Porozumienie Ramowe dotyczące ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pracy w sektorze fryzjerskim, które zostało zaktualizowane w 2016 r. Dokument ten obejmuje m.in. działania związane z ochroną skóry i dróg oddechowych, ergonomią stanowisk pracy, zapobieganiem wypadkom oraz ogólnymi zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy. Partnerzy społeczni wystąpili również do Komisji Europejskiej z wnioskiem o przedstawienie Radzie projektu dyrektywy zgodnie z art. 155 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

W 2019 r., uznając potrzebę innego podejścia, partnerzy społeczni przyjęli Wspólne Oświadczenie dotyczące autonomicznego wdrażania Porozumienia w sektorze fryzjerskim. Potwierdzili w nim swoje zobowiązanie do realizacji uzgodnionych działań oraz do stosowania odpowiednich narzędzi służących osiągnięciu założonych celów.

W dalszej kolejności służby Komisji Europejskiej oraz partnerzy społeczni uzgodnili Plan Działań wspierający autonomiczne wdrażanie Porozumienia (Ares(2019)3483613). Plan ten jest obecnie realizowany we współpracy ze służbami Komisji, EU-OSHA, CEN oraz innymi właściwymi instytucjami, a jego realizacja jest finansowana m.in. z grantów w ramach programów wspierających dialog społeczny. Działania koncentrują się na zwiększeniu bezpieczeństwa produktów kosmetycznych, promowaniu stosowania środków ochrony indywidualnej, opracowaniu praktycznych wytycznych dla małych salonów fryzjerskich oraz na systematycznej poprawie warunków pracy.

W ramach tych działań partnerzy społeczni opracowali zestaw zaleceń skierowanych do Komitetu ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS). Ich celem jest lepsze uwzględnienie specyficznej, zawodowej ekspozycji fryzjerów na substancje niebezpieczne obecne w produktach kosmetycznych. Zalecenia opierają się na aktualnych badaniach naukowych i mają pomóc w udoskonaleniu ocen ryzyka poprzez uwzględnienie faktu, że fryzjerzy są narażeni na te substancje znacznie częściej i w większym stopniu niż konsumenci.

30 października 2025 r. Komisja Europejska przekazała prośbę o ocenę tych zaleceń do komitetu SCCS. Wstępnej publikacji opinii Komitetu można spodziewać się pod koniec stycznia 2027 r.

Zakres mandatu SCCS obejmuje w szczególności następujące kwestie:

  • w jaki sposób SCCS uwzględnia ekspozycję użytkowników profesjonalnych, w szczególności fryzjerów, w Wytycznych dotyczących oceny bezpieczeństwa produktów kosmetycznych;
  • możliwość opracowania odrębnych scenariuszy narażenia dla fryzjerów na podstawie dostępnych danych dotyczących ich codziennego, zawodowego stosowania kosmetyków, a w przypadku braku takiej możliwości – określenie potrzebnych dodatkowych danych i badań;
  • warunki niezbędne do regularnego integrowania scenariuszy narażenia fryzjerów z oceną bezpieczeństwa odpowiednich składników kosmetycznych;
  • możliwość włączenia do Wytycznych zaleceń dotyczących prowadzenia systematycznych przeglądów literatury w celu pełniejszego uwzględniania danych dotyczących ludzi (klinicznych i epidemiologicznych);
  • warunki opracowania listy substancji priorytetowych wymagających dodatkowych obliczeń marginesu bezpieczeństwa (MoS) dla fryzjerów;
  • inne potencjalne kwestie naukowe budzące obawy w odniesieniu do stosowania produktów kosmetycznych przez użytkowników profesjonalnych i związanych z tym ocen bezpieczeństwa.

Znaczenie uwzględnienia ekspozycji zawodowej w ocenach bezpieczeństwa kosmetyków – dlaczego standardowe podejście konsumenckie nie wystarcza dla fryzjerów

Ocena zaleceń partnerów społecznych przez Komitet ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) stanowi ważny krok w kierunku uwzględnienia specyfiki zawodowej ekspozycji fryzjerów na substancje chemiczne w kosmetykach.

Dzięki tym działaniom możliwe będzie lepsze dostosowanie oceny ryzyka do realiów pracy w salonach fryzjerskich, zwiększenie ochrony zdrowia pracowników oraz stworzenie bardziej precyzyjnych wytycznych dla producentów kosmetyków, a także Safety Assessorów w kontekście oceny bezpieczeństwa produktów profesjonalnych.

Wstępna opinia SCCS, spodziewana pod koniec stycznia 2027 r., może stać się podstawą do dalszych działań regulacyjnych w sektorze fryzjerskim.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
21.01.2026 11:05
EU Inc: nowy standard prawny dla startupów w Unii Europejskiej
Ursula von der LeyenChristophe Licoppe

Komisja Europejska ogłosiła uruchomienie EU Inc – długo oczekiwanego, paneuropejskiego standardu prawnego, który umożliwia innowacyjnym firmom rejestrację jako „podmiot europejski”. Nowe rozwiązanie stanowi alternatywę wobec krajowych form prawnych, takich jak polska spółka z o.o. czy niemiecka GmbH, i ma ograniczyć praktykę tzw. Delaware Flip, polegającą na zakładaniu spółek-matek w USA w celu pozyskania globalnego kapitału. Inicjatywa obejmuje wszystkie 27 państw członkowskich UE i ma charakter opcjonalny, funkcjonując równolegle do systemów krajowych.

EU Inc opiera się na trzech filarach, które mają uprościć funkcjonowanie firm technologicznych w skali całej Unii. Pierwszym jest jednolity statut prawny – spółka zarejestrowana jako EU Inc podlega tym samym zasadom korporacyjnym w każdym z 27 krajów, co eliminuje konieczność prowadzenia kosztownych analiz prawnych przy ekspansji transgranicznej. Drugim elementem jest harmonizacja programów ESOP, czyli opcji na udziały dla pracowników, co pozwala stosować jeden zestaw zasad zamiast 27 różnych reżimów podatkowych i pracowniczych. Trzecim filarem jest uproszczone finansowanie transgraniczne, obejmujące standardowe dokumenty inwestycyjne oraz gwarancje ochrony praw mniejszościowych dla inwestorów venture capital.

Uruchomienie EU Inc jest praktyczną odpowiedzią na rekomendacje zawarte w raportach autorstwa Enrico Letta oraz Mario Draghi. Obaj wskazywali na potrzebę stworzenia tzw. „28. reżimu”, który uzupełni jednolity rynek i poprawi konkurencyjność Europy wobec Stanów Zjednoczonych. Bez takiego rozwiązania – argumentowali – najbardziej perspektywiczne europejskie spółki technologiczne będą nadal przenosić struktury holdingowe poza UE. Przedstawiciele DG CONNECT podkreślają, że EU Inc ma być sygnałem, iż Europa przestaje funkcjonować jako zbiór 27 odrębnych rynków, a zaczyna działać jak jeden kontynentalny ekosystem technologiczny.

image

Umowa UE–Mercosur: szansa i zagrożenie dla polskiej branży kosmetycznej

Z perspektywy polskich przedsiębiorców nowy standard rozwiązuje dwa kluczowe problemy strukturalne. Po pierwsze, ułatwia skalowanie projektów – polski rynek, mimo ponad 38 mln konsumentów, bywa niewystarczający dla startupów z obszaru deep tech czy zaawansowanych technologii. Rejestracja jako EU Inc umożliwia ekspansję na wszystkie rynki UE od pierwszego dnia działalności, bez konieczności zakładania zagranicznych spółek celowych. Po drugie, zwiększa atrakcyjność firm dla inwestorów z USA i Azji, którzy często postrzegają lokalne europejskie kodeksy spółek handlowych jako zbyt złożone lub mało przejrzyste.

Mimo pozytywnego odbioru w branży, wdrożenie EU Inc wiąże się z istotnymi wyzwaniami operacyjnymi. Kluczowe znaczenie będzie miało tempo, w jakim państwa członkowskie dostosują systemy notarialne oraz rejestry sądowe do nowego standardu. Pojawiają się również obawy o potencjalny „wyścig na dno” w zakresie konkurencji podatkowej między jurysdykcjami, choć Komisja Europejska podkreśla, że EU Inc dotyczy wyłącznie prawa korporacyjnego i nie ma na celu ułatwiania unikania opodatkowania.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. styczeń 2026 10:11