StoryEditor
Surowce
18.07.2023 13:00

Sprzedaż olejków eterycznych rośnie, a wraz z nią zagrożenia

Pogarszający się dostęp do medycyny akademickiej może skłaniać niektórych konsumentów do szukania alternatywnych rozwiązań, takich jak olejki eteryczne, w celu uśmierzenia dolegliwości związanych z poważnymi, a czasem śmiertelnymi chorobami. / Felicia Buitenwerf via Unsplash
Globalna sprzedaż olejków eterycznych rośnie, co stanowi szansę dla detalistów, którzy oferują te produkty. Jednakże, istnieje również zagrożenie dla społeczności konsumenckiej związane z nieuczciwymi praktykami reklamowania olejków eterycznych jako cudownych leków. Niektóre firmy mogą wykorzystywać agresywne strategie marketingowe, sugerując niepotwierdzone korzyści zdrowotne i przesadne efekty terapeutyczne.

Na pierwszy rzut oka stosowanie olejków eterycznych wydaje się całkowicie bezpieczne. Jak szkodliwe może być rozkoszowanie się zapachami lawendy, tymianku i drzewa cedrowego? Nowe marki olejków powstające jak grzyby po deszczu, piękne dyfuzory pasujące do każdego wystroju domu oraz nowy trend nakładania olejków eterycznych na maseczki z tkaniny sprawiają, że ten podstawowy produkt wellness wydaje się całkowicie nieszkodliwy. Słowa i wyrażenia, takie jak „całkowicie naturalny” i „terapeutyczny”, ułatwiają skłanianie się ku olejkom o bogatych, upajających zapachach. Ludzie często zakładają, że „naturalny” oznacza bezpieczny, ale istnieje wiele naturalnych związków i chemikaliów, które nie są bezpieczne (jak na przykład rtęć) oraz mnóstwo „dobrych” substancji, które nie wykazały żadnych korzyści w badaniach naukowych (np. popularna jeżówka nie jest tak skutecznym remedium na przeziębienie, jak wiele osób myśli).

 

Powody popularności olejków eterycznych

Globalnie rośnie sprzedaż olejków eterycznych, co jest wynikiem wzrastającego zainteresowania konsumentów naturalnymi produktami do pielęgnacji i zdrowia. Olejki eteryczne odgrywają coraz większą rolę w dziedzinach takich jak aromaterapia, kosmetologia, medycyna alternatywna i wellness.

Jednym z głównych czynników przyczyniających się do wzrostu sprzedaży olejków eterycznych jest rosnąca świadomość konsumentów na temat zdrowego stylu życia i ekologicznych opcji pielęgnacji. Wiele osób zwraca uwagę na składniki używane w produktach kosmetycznych i poszukuje naturalnych alternatyw, które nie zawierają sztucznych substancji chemicznych. Olejki eteryczne, pozyskiwane z roślin, są postrzegane jako czystsze i bardziej organiczne rozwiązanie.

Aromaterapia, czyli stosowanie zapachów olejków eterycznych w celu poprawy samopoczucia i zdrowia, staje się coraz bardziej popularna na całym świecie. Olejki eteryczne są wykorzystywane w masażu, kąpieli relaksacyjnych, kominkach aromaterapeutycznych, inhalacjach i innych technikach terapeutycznych. Konsumenci przypisują im wiele korzyści, takich jak redukcja stresu, poprawa nastroju, łagodzenie bólu i wspomaganie snu.

image

Tablica rzekomych działań olejków eterycznych; widoczne są sugestie, którym olejkami leczyć depresję (!), otyłość i grypę.

Aromark, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

W dziedzinie kosmetologii olejki eteryczne znajdują zastosowanie w produktach do pielęgnacji skóry, włosów i paznokci. Wiele marek kosmetycznych włącza olejki eteryczne do swoich linii produktów, aby wykorzystać ich właściwości pielęgnacyjne i aromatyczne. Olejki takie jak lawenda, rozmaryn, mięta pieprzowa czy drzewo herbaciane są popularnymi wyborami ze względu na swoje działanie antybakteryjne, przeciwzapalne i odświeżające.

W medycynie alternatywnej olejki eteryczne są stosowane w leczeniu różnych dolegliwości i chorób. Niektóre olejki mają właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe, co sprawia, że są one wykorzystywane w naturalnych środkach na infekcje, ukąszenia owadów, drobne skaleczenia czy trudności z oddychaniem. Istnieje wiele publikacji naukowych, które analizują skuteczność i bezpieczeństwo stosowania olejków eterycznych w kontekście medycznym, co przyczynia się do większego uznania ich wartości terapeutycznej.

Wzrost sprzedaży olejków eterycznych jest również związany z rosnącym trendem wellness i dbania o zdrowie. Konsumenci coraz częściej poszukują naturalnych sposobów na relaksację, poprawę samopoczucia i utrzymanie równowagi psychicznej. Olejki eteryczne stanowią jedno z narzędzi, które mogą wspomóc te cele, ponieważ mają działanie relaksujące, uspokajające i pobudzające zmysły.

Ważnym aspektem sprzedaży olejków eterycznych jest również ich dostępność na rynku. Obecnie istnieje szeroki wybór marek i rodzajów olejków eterycznych, co ułatwia konsumentom znalezienie produktów odpowiadających ich preferencjom i potrzebom. Internetowy handel detaliczny umożliwia także łatwy dostęp do olejków eterycznych, niezależnie od lokalizacji geograficznej.

 

MLMy na horyzoncie

Niebezpiecznym aspektem popularności olejków eterycznych jest ich nieodpowiednie stosowanie jako tzw. medykamentów alternatywnych, co często wynika z namów nieuczciwych dystrybutorów działających w modelu MLM. Chociaż olejki eteryczne mają pewne właściwości terapeutyczne, ważne jest, aby używać ich z rozwagą i zgodnie z zaleceniami specjalistów medycznych.

image

Zestaw handlowy olejków marki dōTERRA.

Magda Ehlers via Pexels

Niektórzy dystrybutorzy MLM promują olejki eteryczne jako lekarstwo na różne choroby i dolegliwości, sugerując, że mogą zastąpić tradycyjne leczenie medyczne. To niebezpieczne podejście może prowadzić do opóźnienia lub zaniechania właściwej opieki zdrowotnej, co może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia i bezpieczeństwa pacjentów.

Ważne jest, aby zdawać sobie sprawę, że olejki eteryczne nie są substytutem leczenia medycznego. Chociaż niektóre olejki mogą mieć pewne korzystne działanie na zdrowie i samopoczucie, ich zastosowanie powinno być uważnie rozważane i skonsultowane z odpowiednim specjalistą, takim jak lekarz lub terapeuta aromaterapeutyczny.

Ponadto, nieuczciwi dystrybutorzy często sugerują stosowanie olejków eterycznych wewnętrznie, co może być niebezpieczne. Niektóre olejki eteryczne są toksyczne i mogą powodować poważne skutki uboczne, zwłaszcza gdy są spożywane w niewłaściwych dawkach. Bez odpowiedniego szkolenia i wiedzy na temat właściwego stosowania olejków eterycznych, niezależne przyjmowanie ich wewnętrznie może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych.

Dlatego ważne jest, aby konsumenci i konsumentki zdobywali wiedzę na temat olejków eterycznych z wiarygodnych źródeł i byli świadomi ryzyka nieodpowiedniego stosowania tych produktów. Wskazane jest konsultowanie się z profesjonalistami, którzy posiadają odpowiednią wiedzę na temat aromaterapii i stosowania olejków eterycznych. Tylko w ten sposób można zapewnić bezpieczne i odpowiednie wykorzystanie tych produktów w celach zdrowotnych. Marki MLM oferujące olejki eteryczne, takie jak Young Living, Essanté Organics, Melaleuca, dōTERRA i inne są od lat na celowniku władz, i zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych są pozywane na wielomilionowe sumy lub karane grzywnami za nieopowiednie claimy medyczne.

 

Niebezpieczeństwa związane ze stosowaniem olejków eterycznych

Olejki eteryczne mają niesamowicie silne stężenie. Na przykład strona internetowa Young Living (jeden z głównych dystrybutorów olejków eterycznych) twierdzi, że potrzeba 75 cytryn do wyprodukowania jednej 15-mililitrowej butelki olejku cytrynowego, 27 stóp kwadratowych roślin lawendy do wyprodukowania jednej 15-mililitrowej butelki olejku lawendowego oraz cały funt surowej mięty pieprzowej, aby wyprodukować jedną 15-mililitrową butelkę olejku z mięty pieprzowej. Przy takim zużyciu surowca stężenie olejku może spowodować poważne problemy zdrowotne przy nieumiejętnym użyciu.

Niektóre olejki eteryczne mogą działać jako substancje zaburzające gospodarkę hormonalną, co oznacza, że zakłócają naturalną produkcję hormonów. Główną i najbardziej bezpośrednią konsekwencją zdrowotną stosowania olejków eterycznych są prawdopodobnie objawy alergii. Miejscowe stosowanie olejków eterycznych może powodować objawy alergii dermatologicznej, w tym zaczerwienienie, pokrzywkę, swędzenie i obrzęk skóry. Nie ma wystarczających dowodów na temat olejków eterycznych, aby sporządzić ostateczną listę „bezpiecznych” i „niebezpiecznych”. Obecnie większość olejków eterycznych jest uważana za bezpieczną przy prawidłowym stosowaniu, a różne badania wskazują na korzyści zdrowotne różnych olejków eterycznych. Nie oznacza to jednak, że są one pozbawione wad.

„Wszystko jest trucizną, decyduje tylko dawka.” [...] warto dla przykładu podać, że typowa torebka leczniczej herbaty miętowej zawiera 1,5 g rozdrobnionej suszonej mięty, w której jest 0,2- 2,0 proc., to znaczy 0,003-0,03 g olejku eterycznego miętowego. Standardowa butelka olejku do aromaterapii to około 9 g olejku eterycznego. To znaczy zawartość 300-3000 szklanek herbaty miętowej. [...] Wypicie nawet mniej niż 1 g olejku może być śmiertelnie groźne. - Polskie Towarzystwo Aromaterapeutyczne

Eukaliptus działa kojąco, ale może powodować drgawki w przypadku połknięcia. Rumianek może pomóc Ci się zrelaksować, ale osoby z alergią na ambrozję, stokrotki i inne rośliny mogą mieć poważne reakcje na ten olej. Mięta pieprzowa jest uwielbiana za efekt chłodzący, jaki wywiera na skórę, ale wiadomo również, że powoduje wysypki skórne, pieczenie i zaczerwienienie, a także inne skutki uboczne. Koty są szczególnie wrażliwe na olejki eteryczne; podczas gdy bezpieczeństwo stosowania olejków eterycznych jest kwestią indywidualną i różni się w zależności od kota, ogólną zasadą jest, aby nigdy nie trzymać kota w pomieszczeniu, w którym rozpylany jest olejek. Jeśli chodzi o psy, olejki eteryczne mogą podrażniać skórę psa, jeśli są stosowane miejscowo, a połknięcie może powodować zaburzenia żołądkowo-jelitowe.

Nowe dane wskazują, że ludzie coraz bardziej narażają swoje zdrowie, sięgając po te pachnące, lotne ekstrakty roślinne. Analiza z Australii, oparta na zapisach z centrum zatruć w stanie Nowa Południowa Walia, ujawniła wzrost liczby zatruć olejkami eterycznymi w ostatnich latach, przy czym ponad połowa zgłoszeń do centrum dotyczyła dzieci. Badanie z 2007 roku wykazało, że miejscowe stosowanie olejku z lawendy i drzewa herbacianego u mężczyzn, którzy nie osiągnęli dojrzałości płciowej, wiązało się z zaburzeniami hormonalnymi, które sprzyjają wzrostowi piersi.

Pogarszający się dostęp do medycyny akademickiej może prowadzić do niebezpiecznej sytuacji, w której niektórzy konsumenci zaczynają sięgać po olejki eteryczne w celu uśmierzenia dolegliwości związanych z poważnymi, często śmiertelnymi chorobami. Tego rodzaju działanie może przynieść poważne konsekwencje, zarówno dla osób, które decydują się na alternatywne metody leczenia, jak i dla innych, którzy mogą być dotknięci tą decyzją.

 

 

Olejki eteryczne, choć mają pewne właściwości terapeutyczne, nie są odpowiednim substytutem dla konwencjonalnej medycyny. Poważne choroby wymagają profesjonalnej diagnostyki, leczenia i opieki medycznej, której nie można zastąpić olejkami eterycznymi. Korzystanie z olejków eterycznych jako jedynej metody leczenia może spowodować opóźnienie lub zaniechanie właściwej opieki medycznej, co może prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia i nawet zagrażać życiu pacjenta.

Czytaj także: Olejki eteryczne mają moc przyspieszania gojenia się skóry

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
07.01.2026 13:35
Mikrosrebro ponownie trafia do oceny bezpieczeństwa przez SCCS
Po wieloletnim zażywaniu preparatów ze srebrem koloidalnym skóra robi się błękitno-sina. Przebarwienia w większości przypadków są trwałe i nieodwracalneshutterstock

30 października 2025 roku do Komitetu ds. Bezpieczeństwa Kosmetyków (SCCS) wpłynął mandat z wnioskiem o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa stosowania srebra w postaci cząstek mikrometrycznych (Numer CAS: 7440-22-4, Numer EC: 231-131-3) w produktach kosmetycznych, przy maksymalnym stężeniu 0,2 proc. w produktach spłukiwanych oraz 0,3 proc. w produktach pozostających na skórze.

Spojrzenie wstecz na historię regulacyjną mikrosrebra

Europejski Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) działający przy ECHA wydał w lutym 2023 r. opinię, w której m.in. zalecił klasyfikację srebra jako substancji toksycznej dla rozrodczości – kategoria Repr. 2. W następstwie tej opinii Komisja Europejska może zaproponować klasyfikację srebra jako „toksyczne dla rozrodczości, kategoria 2”, poprzez wpis do załącznika VI do rozporządzenia CLP.

Zgodnie z art. 15 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 dotyczącego produktów kosmetycznych, stosowanie w produktach kosmetycznych substancji sklasyfikowanych jako substancje CMR kategorii 2, na podstawie części 3 załącznika VI do rozporządzenia (WE) nr 1272/2008 (CLP), jest co do zasady zabronione. Niemniej jednak substancja zaklasyfikowana do kategorii 2 może być stosowana w produktach kosmetycznych, jeżeli została oceniona przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) i uznana za bezpieczną do takiego zastosowania. W świetle obowiązujących przepisów środki regulacyjne muszą zostać przyjęte przez służby Komisji w terminie 15 miesięcy od klasyfikacji danej substancji jako CMR kategorii 1A lub 1B w części 3 załącznika VI do rozporządzenia (WE) nr 1272/2008.

W październiku 2023 roku Komisja Europejska otrzymała dokumentację mającą na celu wykazanie bezpiecznego stosowania srebra w postaci cząstek o rozmiarze mikrometrycznym (Numer CAS: 7440-22-4, Numer EC: 231-131-3) jako składnika kondycjonującego w produktach kosmetycznych, zgodnie z art. 15 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 1223/2009.

W czerwcu 2024 roku Komitet SCCS przyjął opinię numer SCCS/1665/24, w której stwierdził, że srebro w postaci cząstek mikrometrycznych nie jest bezpieczne przy stężeniach do 0,2 proc. w produktach spłukiwanych (rinse-off) oraz do 0,3 proc. w produktach pozostających na skórze (leave-on), gdy jest stosowane samodzielnie lub w połączeniu z innymi składnikami. Jednocześnie Komitet SCCS wskazał, że stosowanie srebra w postaci cząstek mikrometrycznych w cieniach do powiek oraz w produktach narażających użytkownika na ekspozycję doustną (produkty do ust, pasty do zębów oraz płyny do płukania jamy ustnej), w stężeniach określonych w sekcji 3.5 opinii, zostało uznane za bezpieczne, zarówno w przypadku stosowania samodzielnego, jak i łącznego.

W sierpniu 2025 roku do Komisji Europejskiej przedłożono zaktualizowaną dokumentację, koncentrującą się na badaniach przenikania przezskórnego (badania ex vivo oraz badania z udziałem probantów), której celem było wykazanie bezpieczeństwa stosowania srebra w postaci cząstek mikrometrycznych. W związku z tym Komisja zwróciła się do Komitetu SCCS z wnioskiem o ponowną ocenę bezpieczeństwa tego składnika w świetle nowo przedstawionych danych.

Treść opublikowanego mandatu dotyczącego ponownej oceny mikro-srebra została udostępniona na stronie internetowej Komisji Europejskiej.

Mikrosrebro po raz kolejny pod okiem regulatorów

Srebro (Numer CAS: 7440-22-4, Numer EC: 231-131-3) jest składnikiem stosowanym przede wszystkim jako barwnik (CI 77820) w produktach kosmetycznych, nadającym srebrny odcień różnym formulacjom. Jest to barwnik dopuszczony do stosowania, w związku z czym został wymieniony w pozycji 142 załącznika IV do rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 dotyczącego produktów kosmetycznych.

Srebro jest powszechnie stosowane w produktach do makijażu, takich jak cienie do powiek, rozświetlacze, lakiery do paznokci oraz pudry do ciała, gdzie zapewnia metaliczny lub perłowy efekt. Ponadto, w aktualnie przedłożonym dossier srebro zostało wskazane również jako składnik kondycjonujący w produktach kosmetycznych zarówno spłukiwanych, jak i pozostających na skórze.

Zakres opiniowania Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) dotyczącej mikro-srebra obejmuje następujące kwestie:

1.Czy, w świetle nowoprzedstawionych danych, wcześniejszej opinii SCCS (SCCS/1665/24) oraz z uwzględnieniem klasyfikacji jako substancji toksycznej dla rozrodczości kategorii Repr. 2, SCCS uznaje srebro w postaci cząstek mikrometrycznych za bezpieczne przy stosowaniu w maksymalnych stężeniach:

  • 0,2 proc. w produktach spłukiwalnych (rinse-off) 
  • 0,3 proc. w produktach pozostających na skórze (leave-on);

2. Alternatywnie – jakie, zdaniem SCCS, jest maksymalne stężenie uznane za bezpieczne dla stosowania srebra w postaci cząstek mikrometrycznych w produktach kosmetycznych;

3. Czy SCCS identyfikuje jakiekolwiek dodatkowe zastrzeżenia naukowe dotyczące stosowania srebra w postaci cząstek mikrometrycznych w produktach kosmetycznych?

Wstępna publikacja opinii Komitetu SCCS w niniejszej sprawie planowana jest na koniec stycznia 2026 roku.

Przewidywania dla branży kosmetycznej w związku z ponowną oceną bezpieczeństwa dla mikrosrebra

Przekazanie do Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) mandatu dotyczącego ponownej oceny bezpieczeństwa mikro srebra stanowi dla branży kosmetycznej wyraźny sygnał możliwych, nadchodzących zmian regulacyjnych dotyczących niniejszej substancji.

Producenci kosmetyków – w szczególności produktów kolorowych – podmioty odpowiedzialne oraz osoby przeprowadzające oceny bezpieczeństwa produktów powinni uważnie monitorować przebieg prac Komitetu SCCS.

Należy przygotować się na możliwe scenariusze regulacyjne, w tym w szczególności na te najbardziej restrykcyjne: od potwierdzenia bezpieczeństwa stosowania przy określonych limitach stężeń, poprzez wprowadzenie dodatkowych ograniczeń lub szczególnych warunków stosowania, aż po konieczność możliwej reformulacji produktów.

Jednocześnie warto już na aktualnym etapie przeanalizować portfolio produktów pod kątem obecności mikro srebra oraz przygotować plany działań umożliwiające ograniczenie kosztów związanych z ewentualnymi reformulacjami produktów kosmetycznych. Takie podejście pozwoli również zminimalizować ryzyko podejmowania nagłych decyzji biznesowych w odpowiedzi na publikację końcowej opinii SCCS.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
02.01.2026 09:58
Kalendarium kosmetyczne 2025: zmiany, innowacje i zakazy [ROCZNIK WK 2025/26]
W 2026 roku regulacje w branży kosmetycznej na pewno nie zwolnią bieguai

Rok 2025 przyniósł branży kosmetycznej wiele emocji – zarówno pozytywnych, jak i mniej przyjemnych. Rozwój nauki i pojawienie się nowych wyników badań przyśpieszył dynamikę zmieniających się przepisów. Coraz większa liczba nowych regulacji zmusiła producentów do poszukiwania alternatywnych surowców kosmetycznych. W efekcie na rynku pojawiło się wiele innowacyjnych rozwiązań, które wniosły świeżość i pobudziły rozwój sektora. Jednocześnie rok ten przyniósł liczne wyzwania prawne. Co zatem wydarzyło się w świecie legislacji kosmetycznej w 2025 roku?

Nanomateriały wciąż uważane za zagrożenie dla konsumentów

Duża liczba nowych regulacji w branży kosmetycznej jest bezpośrednio związana z postępem nauki i coraz większą dostępnością danych. Umożliwia to ocenę składników w oparciu o najnowsze badania toksykologiczne oraz analizy ryzyka. Jednocześnie w sytuacjach braku wystarczającej ilości danych, składniki często są obejmowane zakazem stosowania. Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) w takich przypadkach opiniuje składniki jako potencjalnie niebezpieczne – i właśnie tak stało się z nanomateriałami w 2025 roku.

Prawdziwe „legislacyjne eldorado” rozpoczęło się 1 lutego 2025 roku, gdy weszły w życie przepisy zakazujące wprowadzania do obrotu wybranych nanomateriałów:

  • kopolimeru styrenowo/akrylowego,
  • soli sodowej kopolimeru styrenowo/akrylowego,
  • miedzi,
  • miedzi koloidalnej,
  • złota,
  • złota koloidalnego,
  • złota z tioetyloaminą i kwasem hialuronowym,
  • aetylotetrapeptydu-17 z platyną koloidalną.
  •  srebra koloidalnego.

Nanomateriały takie jak kopolimer styrenowo/akrylowy, jego sól sodowa oraz srebro koloidalne zostały dodane do Załącznika II – wykazu substancji zakazanych w produktach kosmetycznych, w wyniku opinii wydanej przez SCCS w 2021 roku. Komitet uznał, że biorąc pod uwagę łączne aspekty fizykochemiczne, toksykologiczne oraz ekspozycję konsumenta w przypadku zastosowania tych substancji w recepturach kosmetycznych, istnieją uzasadnione powody do obaw.

W przypadku nanomateriałów miedzi oraz miedzi koloidalnej Komitet SCCS nie był w stanie dokonać pełnej oceny bezpieczeństwa z powodu ograniczonych lub brakujących danych. Na podstawie publikacji naukowych oraz informacji z systemu CPNP (Cosmetic Products Notification Portal) stwierdzono możliwość wchłaniania nanocząstek miedzi (lub jej jonów), co może prowadzić do ich kumulacji w wątrobie i śledzionie. Dodatkowo wykazano potencjalne działanie mutagenne, genotoksyczne oraz immunotoksyczne i nefrotoksyczne, co wskazuje na możliwe ryzyko dla konsumentów kosmetyków zawierających tego typu składniki.

Komitet SCCS w opiniach dotyczących nanomateriałów złota, złota koloidalnego, złota z tioetyloaminą i kwasem hialuronowym, acetyloheptapeptydu-9 ze złotem koloidalnym oraz acetylotetrapeptydu-17 z platyną koloidalną, podobnie jak w przypadku miedzi (nano) i miedzi koloidalnej (nano), nie był w stanie przeprowadzić pełnej oceny bezpieczeństwa. Ze względu na ograniczone lub brakujące dane oraz brak możliwości kompleksowej analizy aspektów fizykochemicznych, toksykologicznych i związanych z narażeniem konsumenta, Komitet uznał, że wymienione substancje mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla użytkowników produktów kosmetycznych.

Można zauważyć, że SCCS przyjmuje strategię,,dmuchania na zimne”. W sytuacji, gdy nie jest w stanie jednoznacznie potwierdzić bezpieczeństwa stosowania danego składnika kosmetycznego, uznaje, że jego użycie może wiązać się z ryzykiem. W konsekwencji wiele substancji zostaje czasowo wycofanych z rynku do momentu uzyskania bardziej kompletnych danych naukowych. 

Podobna sytuacja miała miejsce 1 sierpnia 2025 roku, gdy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej unieważnił klasyfikację dwutlenku tytanu jako substancji rakotwórczej. Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) nie uwzględnił wszystkich istotnych aspektów naukowych przy analizie tego składnika, w związku z czym dwutlenek tytanu nie będzie już klasyfikowany jako substancja rakotwórcza kategorii 2, działająca na drogi oddechowe. Decyzja ta stanowi ważne wydarzenie, pokazujące, że wraz z rozwojem wiedzy naukowej możliwa jest rewizja wcześniejszych decyzji regulacyjnych i przywracanie składników do stosowania w produktach kosmetycznych.

image

Rocznik „Wiadomości Kosmetycznych” – kompendium wiedzy o rynku beauty na 2025 i dalej

Po 120 latach talk odchodzi od branży kosmetycznej

W lipcu 2025 roku Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) potwierdził klasyfikację talku (Numer EC: 238-877-9, Numer CAS: 14807-96-6) jako substancji mogącej powodować raka. Decyzja ta wprowadziła nieco dynamiki w branży kosmetycznej, która natychmiast rozpoczęła intensywne poszukiwania bezpieczniejszych alternatyw dla tego surowca.

Talk – minerał będący uwodnionym krzemianem magnezu – od dziesięcioleci stanowił niezastąpiony surowiec wielu produktów kosmetycznych, zwłaszcza zasypek dla dzieci przeznaczonych do pielęgnacji okolic pieluszkowych. W związku z nową klasyfikacją wiele znanych produktów będzie musiało przejść reformulację i dostosowanie składu do obowiązujących przepisów.

image

USA: ława przysięgłych zasądziła 40 mln USD od Johnson & Johnson w sprawie talku

Na losy talku mógł również wpłynąć – na tamtą chwilę kontrowersyjny wyrok sądu z 2016 roku, w którym uznano racje pacjentki chorej na raka jajnika, pozywającej producenta talku. Decyzja RAC będzie miała znaczący wpływ na całą branżę kosmetyczną, ponieważ przyjęcie klasyfikacji CMR (Carc. 1B) oznacza – zgodnie z art. 15 Rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 – że stosowanie talku w produktach kosmetycznych zostanie zakazane. Zgodnie z podejściem przyjętym przez ECHA, dalsze działania dotyczące talku będą realizowane w ramach procedury ATP (Adaptation to Technical Progress) do rozporządzenia CLP (Classification, Labelling and Packaging). Rozpoczęcie prac nad niniejszym aktem planowane jest na 2026 rok.

Jak legislacja dotknęła branżę stylizacji paznokci?

We wrześniu 2025 roku zmiany legislacyjne dotknęły również producentów produktów do stylizacji paznokci. Jedną z najbardziej odczuwalnych modyfikacji było objęcie Załącznikiem II Rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 – dwóch popularnych składników: Dimethyltolylamine oraz Trimethylbenzoyl Diphenylphospine Oxide (TPO).

Dimethyltolylamine była powszechnie stosowana w produktach do manicure hybrydowego i tytanowego w celu wspomagania procesów wyschnięcia oraz utwardzania preparatów do stylizacji paznokci. Z kolei TPO pełnił funkcję fotoinicjatora, umożliwiającego utwardzanie lakierów pod wpływem światła UV.

image

ECHA rozpatruje wniosek CLH dla Trimethyl Pentanyl Diisobutyrate. Co to oznacza dla branży stylizacji paznokci?

Mogłoby się wydawać, że branża kosmetyczna była dobrze przygotowana na tę zmianę – ciągłość dostaw produktów została zachowana – to jednak sformułowanie,,udostępnianie na rynku” wywołało pewne zamieszanie. Pojawiły się pytania, od kiedy dokładnie obowiązuje zakaz stosowania wymienionych substancji.

W sprawę zaangażowały się organy nadzoru państw członkowskich, w tym Główny Inspektorat Sanitarny (GIS), które jednoznacznie stwierdziły, że użycie takich produktów przez profesjonalistów w gabinetach kosmetycznych również kwalifikuje się jako „udostępnianie na rynku”. Tym samym zakaz stosowania TPO i Dimethyltolylamine obejmuje całą działalność profesjonalną. W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości Komisja Europejska opublikowała dokument w formie „Questions and Answers”, który doprecyzował i ułatwił interpretację przepisów.

Jedyną stałą w życiu jest zmiana

Zmiany legislacyjne na rynku kosmetycznym to nie tylko formalność, lecz realny impuls do rozwoju całej branży. Wyznaczają one nowe kierunki dla całego rynku. Rosnące wymagania dotyczące oceny toksykologicznej, czystości chemicznej czy pochodzenia składników sprawiają, że producenci i Safety Assessorzy muszą działać z jeszcze większą odpowiedzialnością.

Choć dostosowanie się do nowych regulacji wymaga aktualizacji dokumentacji i ścisłej współpracy z dostawcami, w dłuższej perspektywie przyczynia się to do wzrostu jakości produktów i zaufania konsumentów. W 2026 roku regulacje na pewno nie zwolnią biegu. Branża kosmetyczna powinna działać zgodnie z myślą, że jedyną stałą w życiu jest zmiana, jak to powiedział grecki filozof Heraklit. To stwierdzenie jest bardzo aktualne w obliczu dynamiki rynku oraz legislacji, a zmiany powinniśmy traktować jako szansę na rozwój.

Aleksandra Kondrusik

Powyższy materiał jest częścią szerszego opracowania, opublikowanego w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. styczeń 2026 14:26