StoryEditor
Apteki
11.02.2019 00:00

Rosja: Magnit buduje potężną sieć aptek

Jeden z największych światowych detalistów planuje otworzyć 2 tys. aptek. Decyzja o rozwoju biznesu aptecznego zapadła po udanych testach rozpoczętych w 2017 roku.

Magnit należy do czołówki firm rozwijających sieci detaliczne w Rosji. Pomimo planów otwarcia kolejnych sklepów i rozwoju nowego projektu - sieci aptek, w tym roku spółka chce zmodernizować około 2 tys. już działających sklepów.

Przypomnijmy, że apteczny biznes to nowy projekt firmy Magnit. Pierwsze apteki rosyjskiego detalisty działającego na rynku produktów szybko zbywalnych zostały otwarte w ramach programu pilotażowego w 2017 roku. W 2018 roku otworzono ponad 51 aptek. Testy pokazały, że zapotrzebowanie konsumentów na tego typu placówki handlowe jest duże. Towary i środki lecznicze w aptekach zlokalizowanych przy sklepach sieci Magnit kupuje co dziesiąty klient, który robi zakupy spożywcze.

Przygotowując podwaliny do aptecznego biznesu spółka kupiła aktywa dwóch firm zajmujących się dystrybucją produkcji farmaceutycznej. We wrześniu ub.r. spółka córka Magnita, firma Tander nabyła 100 proc. udziałów w moskiewskiej firmie Farmasistems, działającej w branży farmaceutycznej.

Farmasistems ma licencję na hurtową działalność w branży. Zajmuje się zakupem środków leczniczych bezpośrednio od producentów w celu zatowarowania aptek należących do sieci Magnit. Rosyjski gigant spożywczy kupił też dystrybutora farmaceutycznego SIA Group, który współpracuje z ponad 250 wiodącymi producentami z Rosji, Europy, Stanów Zjednoczonych, Indii i Japonii.

Kolejnym projektem spółki Magnit jest budowa sieci sklepów małoformatowych zlokalizowanych na osiedlach mieszkaniowych. Jest on realizowany we współpracy z Pocztą Rosji. To również nowy koncept na rosyjskim rynku.

Pierwsze sklepy zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie z placówkami pocztowymi zostały otwarte w czerwcu 2018 roku w Moskwie, Kraju Krasnodarskim i obwodzie riazańskim. Dla sieci Magnit uruchomienie punktów handlowych przy oddziałach pocztowych oznacza poszerzenie geografii działalności i możliwość wejścia na obszary, gdzie otwarcie sklepów tradycyjnych jest ekonomicznie nieuzasadnione.

W ofercie tradycyjnych sklepów działających pod szyldem Magnit jest od 200 do 800 SKU. Natomiast, w przypadku zlokalizowanych przy oddziałach pocztowych znajduje się około 50 pozycji towarowych. Na obszarach wiejskich to przede wszystkim podstawowe produkty spożywcze i chemia gospodarcza. W miastach w ofercie sklepów są też wyroby cukiernicze i gastronomiczne.

Planuje się, że 2019 roku Magnit zachowa tempo rozwoju sieci sklepów. Rok temu pod tym szyldem przybyło 2059 placówek handlowych. Rosyjska firma zwraca na siebie uwagę ekspertów analizujących światowe rynki handlowe. Znajduje się na liście Top-250 sieci handlowych Global Powers of Retailing sporządzanej przez firmę konsultingową Deloitte.

W najnowszej edycji Magnit przesunął się o 6 pozycji do góry z 57 na 51 miejsce. Na liście największych światowych detalistów znalazły się też inne rosyjskie firmy – X5 Retail Group, Lenta i Dixy.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Apteki
02.01.2026 10:57
Apteki Gemini zmieniają właściciela. Nietypowa transakcja omija bariery regulacyjne
Warburg Pincus twierdzi, że sprzedaż udziałów została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regulacjami, a żaden z nowych inwestorów nie uzyskał jakiejkolwiek formy kontroli nad spółkąKarolina Grabowska Kaboompics

Jedna z największych sieci aptek w Polsce – Gemini – pod koniec 2025 roku zmieniła właściciela. Po dekadzie obecności na polskim rynku amerykański fundusz private equity Warburg Pincus sprzedał swoje udziały w spółce. Nowymi właścicielami zostały cztery niezależne fundusze inwestycyjne z europejskim kapitałem.

Transakcja, choć znacząca dla całego sektora farmaceutycznego, została przeprowadzona w sposób, który pozwolił ominąć ograniczenia wynikające z przepisów AdA, czyli „Apteka dla aptekarza”.

Warburg Pincus kończy inwestycję w Gemini

Jak podała „Rzeczpospolita”, Warburg Pincus sprzedał 100 proc. swoich udziałów w Gemini czterem funduszom: Creditas, J&T, Penta oraz Sev.en. Każdy z inwestorów objął po 25 proc. udziałów, co oznacza brak dominującego właściciela. To jedna z największych transakcji na rynku detalicznej dystrybucji leków w Polsce w ostatnich latach.

Rynek apteczny od dawna pozostaje pod silnym wpływem regulacji, które ograniczają możliwość koncentracji kapitału oraz wejścia dużych inwestorów finansowych. W tym kontekście struktura przejęcia Gemini jest postrzegana jako precedens.

image

Melissa zmienia się w Melisę! Nowy model biznesowy z rebrandingiem w tle

Rozproszona struktura właścicielska kluczem do transakcji

Zastosowany model właścicielski pozwolił spełnić wymogi prawne wynikające z ustawy „Apteka dla aptekarza”. Zamiast jednego inwestora strategicznego do spółki weszło kilku niepowiązanych ze sobą inwestorów mniejszościowych. Dzięki temu żaden z funduszy nie uzyskał faktycznej kontroli nad siecią aptek.

Wśród nowych właścicieli znalazła się m.in. Penta – fundusz znany w Polsce jako właściciel sieci aptek Dr.Max. To rodzi pytania o przyszły kształt konkurencji na rynku, choć formalnie nie doszło do koncentracji kapitałowej.

Strategia Gemini pozostaje bez zmian

Zmiana właścicielska nie oznacza zmiany strategii operacyjnej. Jak podkreśla Kazimierz Chojna, dyrektor ds. regulacyjnych i public affairs w Gemini, zarząd spółki, model franczyzowy oraz kierunek rozwoju pozostają niezmienne. Celem firmy nadal ma być zapewnienie pacjentom szerokiej dostępności leków oraz konkurencyjnych cen.

Gemini zapowiada dalszy rozwój usług opieki farmaceutycznej oraz platformy zdrowotnej Gemini.pl, co wpisuje się w długoterminowy trend cyfryzacji usług zdrowotnych.

image

Monika Kolaszyńska, Super-Pharm: Klienci Skin&Beauty oczekują indywidualnego podejścia – i takie doświadczenie im zapewniamy

Transakcja zgodna z obowiązującymi przepisami

Warburg Pincus w komentarzu dla „Rzeczpospolitej” potwierdził, że sprzedaż udziałów została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Fundusz zaznaczył, że żaden z nowych inwestorów nie uzyskał jakiejkolwiek formy kontroli nad spółką. Transakcja pokazuje, że mimo restrykcyjnych przepisów rynek apteczny w Polsce pozostaje atrakcyjny dla inwestorów finansowych.

 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
16.12.2025 07:48
Drogerie DM: po miesiącach zapowiedzi rusza sprzedaż OTC online. Farmaceuci protestują
Online pharmacy, on-line chemist‘s shopShutterstock

Sieć drogerii DM będzie oferować od wtorku OTC, czyli leki bez recepty, za pośrednictwem swojego sklepu internetowego. Leki na receptę pozostają wyłączone z tej oferty. Niemiecki związek farmaceutów przestrzega przed niebezpiecznymi pomyłkami, jakie mogą popełnić klienci.

Sieć drogerii DM aptek rozpoczyna sprzedaż online leków bez recepty od wtorku 16 grudnia. Firma podkreśla, że krok ten pozwala na rozszerzenie asortymentu w sklepie internetowym, a leki na receptę nie będą tam dostępne.

Recepty nie mogą być realizowane w DM – zapowiada Christoph Werner, prezes DM, zacytowany przez dziennik “Handelsblatt”.

Leki bez recepty (np. leki przeciwbólowe) będą – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami sprzed blisko roku – dystrybuowane za pośrednictwem centrum logistycznego w Czechach – informuje Sebastian Bayer, dyrektor zarządzający ds. marketingu i zaopatrzenia DM. 

image

Drogerie DM chcą sprzedawać OTC online, ale najpierw... w Czechach

Mimo że za pośrednictwem strony internetowej drogerii nie będzie można realizować recept, niemiecki związek farmaceutów ostro krytykuje tę decyzję. Zdaniem związku, osoby z problemami zdrowotnymi mogą się pomylić, jeśli rozróżnienie między aptekami a drogeriami nie będzie jasne, a silnie działające (i potencjalnie niebezpieczne) leki powinny być wydawane wyłącznie przez aptekę. W opinii związku leki nie powinny trafiać na rynek za pośrednictwem drogerii “napędzanych marketingiem”. 

Szczególnie w przypadku poważniejszych schorzeń, takich jak alergie, bóle czy przeziębienie, ważne jest kwestionowanie autodiagnoz pacjentów i, w razie wątpliwości, odradzanie im przyjmowania niewłaściwych leków – uważają farmaceuci.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. styczeń 2026 09:48