StoryEditor
Producenci
29.12.2020 00:00

[SONDA 2021 PROGNOZY] Tomasz Topolski, Elfa Pharm Polska: Przed nami intensywny rozwój marek naturalnych

– Stale rosnące koszty produkcji i sprzedaży, a także niezwykle silna konkurencja w kraju, to wyzwania, którym branża i my będziemy musieli sprostać w nadchodzącym roku. Trendy wskazują wyraźnie na dalszy rozwój produktów naturalnych oraz coraz większy nacisk na ochronę środowiska. Rok 2020 był zaskoczeniem, ale także nauką wyciąganą z nowej rzeczywistości – mówi Tomasz Topolski, dyrektor handlowy, członek zarządu Elfa Pharm Polska w naszej noworocznej sondzie.

Jaki będzie rok 2021 dla branży?

Sami jesteśmy tego ciekawi! Chcielibyśmy móc odpowiedzieć na to pytanie z pełną świadomością, ale chyba nikt do końca nie wie, jak rok 2021 będzie wyglądał dla jakiejkolwiek branży. Mamy rozwiniętą sprzedaż w kraju i na świecie, ale nie ulega wątpliwości, że przed nami wiele trudnych decyzji i kroków, aby rok 2021 móc zaliczyć do udanych.

Jaki to będzie rok dla Państwa firmy?

Z pewnością będzie to bardzo ważny rok w rozwoju naszej firmy. Wiemy, że będzie też pełen wyzwań, związanych ze zmieniającymi się przepisami, jak choćby objęcie podatkiem CIT spółek komandytowych, co dotknie bezpośrednio naszą firmę. Ponadto, coraz częściej mówi się o wprowadzeniu podatku od plastiku czy chociażby rozszerzonej odpowiedzialności producenta za odpady. To wszystko razem może spowodować dodatkowe obciążenia i koszty dla producentów takich jak my.

Jakie planujecie Państwo zmiany w produkcji? Na które kategorie produktów położycie największy nacisk?

Nie planujemy dużych zmian w produkcji, w dalszym ciągu rozwijamy te kategorie, w których jesteśmy najlepsi. Zamierzamy położyć większy nacisk niż dotychczas na produkty do pielęgnacji twarzy, rozwijając marki Vis Plantis oraz Gift of Nature by Vis Plantis. Chcemy także rozszerzyć portfolio produktów do pielęgnacji włosów, stawiając na markę Dr Sante.

Jakie trendy będą kluczowe przy planowaniu nowych wdrożeń? Czy liczba nowości będzie taka, jak w latach poprzednich, czy ostrożniej podchodzicie Państwo do ich wprowadzania?

Chcemy podążać za globalnymi trendami, a te stawiają sprawę dość jasno – przed nami intensywny rozwój marek naturalnych w naszym portfolio, innowacyjne składy produktów, ale także zmniejszenie ilości generowanych odpadów. Planujemy nowości, bo tego wymaga specyfika naszej branży i jej dynamika, ale jednocześnie podchodzimy do tematu odpowiedzialnie i na pewno ostrożniej.

Czy zmienią się główne kanały sprzedaży Państwa produktów? Które kanały będziecie Państwo rozwijać?

Głównym kanałem sprzedaży są dla nas odbiorcy sieciowi i rynek tradycyjny, ale nie pomijamy w naszych działaniach strefy e-commerce. Rozwój sprzedaży internetowej, który od lat zauważalnie i systematycznie wzrastał, w tym roku dosadnie przyspieszył i pokazał nam, jak ważna dla konsumenta jest kompleksowość oferty online, dlatego ten kanał na pewno będziemy mocno rozwijać.

Czy zmieniły się rynki zbytu Państwa produktów? Eksport zyskał, czy stracił?

W tym roku nasz dział eksportu bardzo mocno się rozwinął i rozszerzył swoje działania o kolejne kraje oraz dystrybutorów, dzięki czemu nie tylko przetrwaliśmy najgorszy czas, ale też wzmocniliśmy naszą pozycję na rynku międzynarodowym. Jak będzie wyglądał rok 2021 w eksporcie? Tego do końca w tej chwili nikt nie jest w stanie określić, ale mamy nadzieję, że nasze działania w 2020 roku przyniosą długofalowy efekt.

Czy firma zwiększa czy zmniejsza inwestycje marketingowe w 2021 r.? W jakich mediach będziecie Państwo najbardziej aktywni?

Stawiamy na rozwój naszej firmy w digitalu, dlatego też zwiększamy inwestycje marketingowe, skupiając się właśnie na tym kanale. Najistotniejsze dla nas w komunikacji z konsumentami są oczywiście media społecznościowe naszych marek i firmy, ale także influencer marketing.

Jakie cele stawiacie sobie Państwo na 2021 r.? Jakie najważniejsze wyzwania stoją przed Państwem w zarządzaniu firmą i w rozwoju biznesu?

Naszym celem jest przede wszystkim rozwój eksportu i marek własnych, nie tylko na rynku krajowym. Na tym się skupiamy, w to inwestujemy i liczę na to, że za rok o tej porze, gdy będziemy rozmawiać, będę mógł z pełną świadomością powiedzieć, że osiągnęliśmy nasze założenia. Wyzwaniem są niewątpliwie bardzo szybko zmieniające się przepisy prawne, a także coraz większy nacisk na producentów w zakresie ochrony środowiska.

Czy w planowaniu myślicie Państwo nad długofalową strategią czy skupiacie się jednak na krótkoterminowych celach?

W naszych planach skupiamy się przede wszystkim na latach 2021-2022, które będą niezwykle ważne, nie tylko w kontekście upływającego już nam pandemicznego roku, ale także w zakresie rozwoju naszych marek i realizacji celów, które sobie postawiliśmy, planując działania krajowe i eksportowe. Uważamy, że dla nas taka strategia jest najlepsza.

Co budzi w Panu największe obawy u progu 2021 r.? Co może być największą przeszkodą w dalszym sprawnym funkcjonowaniu firmy czy w rozwoju biznesu?

Przede wszystkim stale rosnące koszty produkcji i sprzedaży, a także niezwykle silna konkurencja w kraju. To oczywiście piękne, że Polska jest krajem, w którym jest ogromna różnorodność producentów i kosmetyków, ale niestety sprawia to, że coraz częściej trudno jest spełnić wymagania odbiorców sieciowych. To z kolei wpływa na to, że musimy być niezwykle dynamiczni i na tyle innowacyjni w swoich działaniach, aby wszystkie plany i założenia zostały zrealizowane. Z jednej strony to ogromne wyzwanie, ale z drugiej niezwykła motywacja do tego, aby cały czas być lepszą firmą, lepszym producentem i jeszcze bardziej zgranym zespołem.

Czy 2020 r. był to dla Państwa firmy okres trudny, czy w ostatecznym rozrachunku jednak pozytywny? W jakich nastrojach i z jakimi wynikami go kończycie?

Początek roku był dla nas zaskoczeniem, tak jak dla całego świata. Z kolei kolejne miesiące były i nadal są nauką wyciąganą z nowej rzeczywistości. Dzięki szybkiej reakcji, zgraniu całego zespołu oraz ogromnej motywacji, udało nam się zrealizować ok. 90 proc. założonych planów. Oczywiście, wiemy, że mogło być lepiej, natomiast biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, jesteśmy  zadowoleni.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
29.09.2026 18:05
Era pustych zasięgów mija. Plebiscyt "Rzetelny Influencer 2025" pokaże, komu ufają eksperci i konsumenci beauty. Ostatni dzień głosowania
Finał Rzetelnego Influencera 2026 stanie się częścią LOUD Congress – kongresu poświęconego przyszłości młodego pokolenia i łączącego świat biznesu z pokoleniem Gen Z.mat. prasowe

Trwa kolejna edycja plebiscytu Rzetelny Influencer 2025, organizowanego przez BANDI Cosmetics. Do 1 października można wypełnić ankietę i nominować 10 osób, których działania w sieci i rekomendacje -beauty, jedzenia, podróży czy sportu - zasługują na uwagę. Era ślepego podążania za trendami w SM mija. Influence commerce zmienia się: wyssane z palca liczby, krzykliwe nagłówki i upiększające filtry ustąpują autentyczności, wiedzy i odpowiedzialności za publikowane treści na Tik Toku czy Instagramie.

Celem inicjatwy jest wyróżnienie osób, które odpowiedzialnie korzystają ze swoich zasięgów na platformach społecznościowych i  budują relacje ze społecznością w oparciu o merytorykę oraz empatię. Projekt zwraca uwagę na postawy, które przeciwdziałają szkodliwym uproszczeniom i pomagają odbiorcom w podejmowaniu świadomych decyzji.

Zaufanie walutą współczesnego influence commerce 

Czas krzykliwych haseł i bezrefleksyjnego kierowania się rekomendacjami ustępuje miejsca autentyczności. W świecie Instagrama czy TikToka i natłoku niezweryfikowanych informacji, konsumenci coraz częściej poszukują twórców, których przekaz opiera się na rzetelnej wiedzy, transparentności i szacunku do odbiorcy.

image

Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?

- Pielęgnacja skóry i włosów, profesjonalny makijaż, moda czy podróże wymagają dziś obiektywnego spojrzenia oraz rezygnacji z presji idealnego wyglądu na rzecz edukacji. Podobny trend dotyczy obszarów takich jak zdrowie psychiczne, dietetyka, sport, kultura czy literatura, gdzie budowanie rzetelnego przekazu wymaga od twórców posługiwania się sprawdzonymi faktami oraz odróżniania ich od powszechnych mitów - mówi Joanna Draciak-Kicińska, właścicielka, prezeska i dyrektorka ds. rozwoju i strategii firmy BANDI Cosmetics. 

Uwaga, możesz zgłosić kandydata. Czas mija w czwartek 1 pażdziernika

Pierwszy etap polega na zgłaszaniu kandydatur przez stronę internetową rzetelnyinfluencer.org w okresie od 21 września do 1 października 2026 roku. 

Następnie Kapituła wyselekcjonuje maksymalnie pięć nominowanych osób w każdej z dziesięciu kategorii. Ostateczny wybór należy do internautów, którzy od 9 do 22 października będą mogli oddać swoje głosy

Zwycięzcy zostaną ogłoszeni podczas gali. Nagrodą w każdej kategorii jest statuetka „Rzetelny Influencer 2025”. 

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Jakość rolek i shortów w sieci wygra z ilością? U Rzetelnego Influencera tak

Plebiscyt promować ma tych, którzy potrafią odróżniać fakty od mitów i pomagają dokonywać świadomych wyborów w 10 kluczowych obszarach:

Beauty i pielęgnacja: Twarz z zasadami, Włosing z głową, Make-up bez filtra

Styl życia i kultura: Szafa z charakterem, Podróżniczy kompas, Rzetelnik literacki, Kulisy kultury

Zdrowie i dobrostan: Z głową i empatią (zdrowie psychiczne), Odżywianie bez mitów, Więcej niż wynik (sport)

Rzetelność. Autentyczność. Transparentność. Merytoryczność. Empatia.

To wartości, którymi według Joanny Kicińskiej- Draniak kierować się powinien Rzetelny Influencer. 

Jury prześwietli nominowanych influencerów i twórcow 

Ocena działalności twórców internetowych została powierzona eksperckiej Kapitule. W jej skład weszli zarówno specjaliści poszczególnych dziedzin, jak i laureaci poprzednich edycji plebiscytu. Wśród jurorów znajdują się między innymi chemiczka i technolożka kosmetyczna Magdalena Kaczanowicz, psychiatrka dr Maja Herman, dietetyk dr n. med. Arkadiusz Matras, dermatolożka dr n. med. Magdalena Ciupińska oraz eksperci z zakresu mody, kultury i sportu.

Ich zadaniem jest szczegółowa analiza zgłoszeń pod kątem rzetelności, merytoryczności oraz odpowiedzialności społecznej.

BANDI organizuje drugi LOUD Congres: Rzetelny Influencer musi być słyszalny

Finał tegorocznej edycji Rzetelnego Influencera stanie się częścią LOUD Congress – kongresu poświęconego przyszłości młodego pokolenia i łączącego świat biznesu z pokoleniem Gen Z.

image

Firmy kosmetyczne w sieci zasięgów. Jak zaufać twórcy internetowemu?

To spotkanie osób, które nie tylko obserwują zmiany zachodzące w internecie, lecz także aktywnie je kształtują. Współpraca Rzetelnego Influencera i LOUD Congress podkreśla, że odpowiedzialność, wiarygodność i jakość komunikacji mają znaczenie dla całego rynku twórców internetowych.

Pokazali rzetelność, zasiadą w Jury

W poprzedniej edycji statuetki trafiły do ośmiorga twórczyń i twórców wyróżniających się wiedzą, autentycznością oraz odpowiedzialnym podejściem do swojej społeczności.

W tegorocznej edycji część laureatek i laureatów wraca w nowej roli – jako członkinie i członkowie Kapituły plebiscytu.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
28.09.2026 13:37
Armani szykuje się do rozmów z L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W grze 15 proc. udziałów
Sklep Armani w centrum Mirdif w Dubaju.Challiyan, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Giorgio Armani pozostawił spadkobiercom instrukcję sprzedaży początkowo 15 proc. udziałów w grupie. Teraz firma przygotowuje się do rozmów z trzema wskazanymi przez projektanta potencjalnymi inwestorami: L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W tle są zmiany strategiczne, spadek przychodów oraz próba zwiększenia znaczenia bardziej marżowych kategorii, w tym akcesoriów.

Według Financial Times w najbliższych tygodniach przedstawiciele grupy Armani mają rozpocząć formalne rozmowy z trzema potencjalnymi inwestorami wskazanymi przez Giorgio Armaniego. Chodzi o LVMH, właściciela m.in. licznych marek luksusowych, koncern kosmetyczny L’Oréal oraz grupę EssilorLuxottica, właściciela m.in. marki Ray-Ban. Przedmiotem rozmów ma być sprzedaż mniejszościowego pakietu udziałów.

Decyzja jest następstwem testamentowych wskazań Giorgio Armaniego, który przez dekady utrzymywał ścisłą kontrolę nad założoną przez siebie grupą. Projektant zmarł we wrześniu 2025 r. w wieku 91 lat. Wcześniej, chcąc zachować niezależność firmy, przez lata odrzucał możliwość jej przejęcia przez większy koncern.

15 proc. udziałów do podziału

Zgodnie z planem pozostawionym przez Armaniego spadkobiercy mają sprzedać początkowo 15 proc. udziałów w grupie w ciągu 18 miesięcy od jego śmierci. Jednym z rozważanych scenariuszy jest podział tego pakietu pomiędzy trzy wskazane firmy: LVMH, L’Oréal i EssilorLuxottica. Jak podaje Financial Times, rozmowy na ten temat były dotąd prowadzone nieformalnie.

Żaden z potencjalnych inwestorów nie sygnalizuje jednak, według osób cytowanych przez dziennik, gotowości do przejęcia dużego pakietu udziałów. W przypadku EssilorLuxottica znaczenie ma przede wszystkim istniejąca współpraca biznesowa. Koncern ma umowę licencyjną z Armani na produkcję i dystrybucję okularów obowiązującą do 2038 r.

image

Spadkobiercy Giorgio Armani wystawią na sprzedaż część udziałów modowego giganta

Podobnie wygląda sytuacja L’Oréal. Koncern kosmetyczny posiada umowę licencyjną z Armani obowiązującą aż do 2050 r. Współpraca obejmuje biznes beauty, dlatego dla L’Oréal potencjalna inwestycja w grupę modową mogłaby być przede wszystkim sposobem na zabezpieczenie długoterminowej relacji z jedną z najważniejszych marek luksusowych.

L’Oréal ma doświadczenie w inwestowaniu w marki modowe. Koncern objął m.in. udział w Jacquemus, jednak nie zarządza bezpośrednio jego działalnością operacyjną. W przypadku Armani jego podstawowym biznesowym interesem pozostaje rozwój segmentu kosmetycznego działającego na podstawie licencji.

Armani szuka wzrostu w akcesoriach

Rozmowy z potencjalnymi inwestorami zostały opóźnione przez trwającą wewnątrz grupy reorganizację. Pierwotnie miały rozpocząć się w czerwcu, obecnie ich termin przewidywany jest na koniec września lub początek października.

Firma jednocześnie pracuje nad nową strategią z udziałem Boston Consulting Group. Jej elementem ma być uporządkowanie pozycjonowania poszczególnych marek oraz zwiększenie udziału kategorii o wyższej marży, przede wszystkim akcesoriów.

Grupa Armani obejmuje m.in. Giorgio Armani, Emporio Armani i linię haute couture Armani Privé, a także działalność hotelarską, restauracyjną i wyposażenie wnętrz. Za zmianę kierunku jednej z najważniejszych marek odpowiadać będzie Dario Vitale, który został powołany do kierowania rozwojem Emporio Armani.

Emporio odpowiada za niemal jedną trzecią rocznych przychodów grupy. Przy łącznych przychodach wynoszących w 2025 r. 2,19 mld euro oznacza to skalę około 730 mln euro rocznie, przy założeniu udziału na poziomie jednej trzeciej.

Vitale ma odświeżyć pozycjonowanie Emporio Armani i nadać marce wyraźniejszą tożsamość. Projektant wcześniej pracował przy rozwoju Miu Miu, marki należącej do Prada Group. Jednocześnie ma uczestniczyć w rozwoju segmentu akcesoriów Giorgio Armani.

Przychody spadają, EBITDA rośnie

Zmiany strategiczne zachodzą w okresie osłabienia wydatków konsumentów na dobra luksusowe. Przychody grupy Armani zmniejszyły się w 2025 r. o 2,8 proc., do 2,19 mld euro. Był to drugi kolejny rok spadku. W 2024 r. przychody obniżyły się o 5 proc.

Jednocześnie grupa poprawiła wynik EBITDA. W 2025 r. wyniósł on 153 mln euro, czyli o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Według informacji Financial Times wzrost był efektem m.in. redukcji kosztów oraz lepszych wyników Armani Privé.

image

Polak trafia do centrali L’Oréal. Krzysztof Bożek obejmuje stery marek Armani i Valentino na Europę

Dla potencjalnych inwestorów istotna będzie jednak także wycena grupy. W otoczeniu Armani pojawia się wartość sięgająca około 10 mld euro, podczas gdy potencjalni inwestorzy mają oceniać wartość przedsiębiorstwa na 3–7 mld euro. Tak duża różnica może być jednym z głównych punktów spornych podczas rozmów.

Jeżeli nie uda się znaleźć inwestora zaakceptowanego przez spadkobierców, alternatywą pozostaje debiut giełdowy. Na razie priorytetem jest jednak przygotowanie grupy do funkcjonowania bez jej założyciela.

Zmiany obejmują również radę dyrektorów. Do organów zarządzających dołączyli m.in. Marco Bizzarri, były szef Gucci, oraz Federico Marchetti, założyciel Yoox. Funkcję przewodniczącego objął wieloletni współpracownik Armaniego Leo Dell’Orco.

Dla branży beauty szczególne znaczenie ma potencjalne zaangażowanie L’Oréal. Koncern jest już związany z Armani wieloletnią umową licencyjną, a ewentualne wejście kapitałowe oznaczałoby dodatkowe powiązanie producenta kosmetyków z jedną z największych włoskich grup luksusowych. Jednocześnie skala całej transakcji i przyszła struktura właścicielska Armani pozostają przedmiotem negocjacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. wrzesień 2026 09:13