StoryEditor
Handel
15.01.2026 10:18

Czym zaskoczy nas polski travel retail w 2026?

W 2026 r. polski travel retail wejdzie w fazę, w której o wyniku coraz częściej zdecydują nie „promocje w strefie odlotów”, lecz skala ruchu pasażerskiego, miks kategorii (zwłaszcza beauty) oraz tempo cyfryzacji sprzedaży. Dane z Europy pokazują, że kanał lotniskowy wciąż dominuje w przychodach, ale jednocześnie tylko niewielka część podróżnych realnie kupuje w sklepach duty free — co oznacza, że rynek ma jeszcze spory „niewykorzystany sufit” konwersji.

Skala rynku i co mówi Europa o trendach na 2026

Europejski duty free i travel retail urósł z ok. 16 mld euro w 2022 r. do niemal 21 mld euro w 2023 r., przy globalnej wartości rynku ok. 69 mld euro w 2023 r. W tym samym ujęciu Europa odpowiadała za ok. 30 proc. światowej sprzedaży, podczas gdy w 2019 r. było to 25 proc. — to istotne, bo wzrost udziału regionu zwykle przekłada się na większą konkurencję o uwagę pasażera w portach lotniczych, także w Polsce. Jednocześnie raport wskazuje, że ok. 74 proc. europejskiej sprzedaży DF&TR przypada na kanał lotniczy (głównie lotniska), co wzmacnia tezę, że kluczową „dźwignią” dla Polski w 2026 r. pozostanie przepustowość i jakość infrastruktury lotniskowej. 

Z perspektywy kategorii produktowych największe znaczenie ma fakt, że w 2023 r. trzy grupy — zapachy i kosmetyki, alkohole oraz moda i akcesoria — odpowiadały łącznie za ok. 67 proc. sprzedaży w duty free i travel retail, a sama kategoria zapachy/kosmetyki stanowiła „tuż poniżej” 36 proc. wartości sprzedaży. To sygnał, że beauty będzie nadal głównym motorem koszyka w strefach podróżnych, a w 2026 r. to właśnie tutaj najłatwiej będzie budować wartość paragonu, nawet jeśli liczba transakcji nie rośnie w tym samym tempie. 

Polska: więcej pasażerów, większa presja na ofertę

W Polsce podstawowy „paliwowy” wskaźnik dla travel retail jest dziś bardzo mocny: w 2024 r. polskie porty lotnicze obsłużyły 59,2 mln pasażerów, czyli o 7 mln (13,3 proc.) więcej niż w 2023 r. oraz o 10,2 mln (20,8 proc.) więcej niż w 2019 r. Lotnisko Chopina w 2024 r. po raz pierwszy przekroczyło 20 mln pasażerów, osiągając niemal 21,3 mln. W pierwszym kwartale 2025 r. ruch nadal rósł: polskie lotniska obsłużyły 12,3 mln pasażerów, co oznacza wzrost o 11,8 proc. r/r, a sam Chopin miał w tym okresie ponad 4,8 mln pasażerów. W praktyce oznacza to, że w 2026 r. baza potencjalnych klientów w strefach travel retail będzie większa niż przed pandemią — a to zwykle tworzy presję na poszerzanie powierzchni handlowych, zmianę układu sklepów i przyspieszenie rotacji oferty. 

image

Dziale sprzedaży — nie myl sklepu duty-free z tradycyjnym sklepem detalicznym

Kluczowe zaskoczenie 2026 r. może więc dotyczyć nie tyle „czy rynek urośnie”, ile „jak szybko da się podnieść konwersję zakupową”. Branżowe analizy wskazują, że zakupy duty free na lotniskach realizuje jedynie 5–10 proc. podróżnych, co podkreśla skalę niewykorzystanego potencjału. Jeśli ruch pasażerski rośnie szybciej niż liczba kupujących, operatorzy będą szukać wzrostu w jakości koszyka, a nie w czystym wolumenie transakcji — i tu beauty staje się naturalnym beneficjentem. 

Na polskim podwórku ciekawy sygnał daje kategoria perfum i kosmetyków w punktach nastawionych na podróżnych: według danych z sezonu przedświątecznego, w okresie 1–19 grudnia 2024 r. sprzedaż perfum i kosmetyków była wyższa o 15,6 proc. niż w analogicznym okresie 2023 r. Dodatkowo w komunikacji o strategii omnichannel operator raportował, że wzrost sprzedaży w tym kanale w grudniu 2024 r. wyniósł 74 proc. względem grudnia 2023 r. Jeżeli te dynamiki utrzymają się, 2026 r. może przynieść bardziej „hybrydowy” model zakupów podróżnych: część decyzji zakupowej zapadnie przed wyjazdem (online), a lotnisko stanie się miejscem finalizacji i odbioru, a nie wyłącznie impulsem przy bramce. 

W efekcie najbardziej prawdopodobny scenariusz na 2026 r. to rynek napędzany rosnącym ruchem lotniczym, ale optymalizowany pod kątem dwóch parametrów: udziału beauty w sprzedaży oraz digitalizacji ścieżki klienta. Skoro w Europie DF&TR to już niemal 21 mld euro sprzedaży i sektor silnie lotniskowy, a w Polsce wolumen pasażerów jest wyższy niż przedpandemiczny, realnym „zaskoczeniem” nie będzie sam wzrost — tylko tempo, w jakim operatorzy podniosą konwersję z obecnych jednocyfrowych poziomów oraz jak szybko przeniosą część sprzedaży do modeli omnichannel, wzmacniając wartość koszyka w perfumach i kosmetykach. 

Top 3 trendy na 2026: showroomizacja, vivat zestawy i przeprofilowanie kupujących

Jednym z najbardziej prawdopodobnych kierunków rozwoju polskiego travel retail w 2026 r. będzie postępująca „showroomizacja” sklepów duty free, połączona z wcześniejszym planowaniem zakupów. W tym modelu rola fizycznego sklepu na lotnisku przesuwa się z miejsca finalnej decyzji zakupowej w stronę przestrzeni testowania, oglądania i potwierdzania wyboru dokonanego wcześniej online. Dane europejskich operatorów pokazują, że udział sprzedaży realizowanej w modelu pre-order lub click & collect systematycznie rośnie, a konsumenci coraz częściej przychodzą do sklepu już z konkretną intencją zakupową. Lotniskowe retail spaces zaczynają więc pełnić funkcję ekspozycyjną i edukacyjną, szczególnie w kategoriach takich jak zapachy i kosmetyki, gdzie test sensoryczny pozostaje kluczowy, ale sama transakcja nie musi już być impulsywna ani przypadkowa.

image

Travel retail: podróże pełne okazji, zakupy coraz bardziej przemyślane [ROCZNIK WK 2025/26]

Drugim wyraźnym trendem, który może się umocnić w 2026 r., jest wzrost znaczenia zestawów produktowych, zwłaszcza w segmencie beauty. Travel retail od lat opiera się na logice „value for money”, a zestawy — łączące np. zapach z balsamem do ciała, lotionem po goleniu lub mydłem — pozwalają jednocześnie podnieść wartość koszyka i utrzymać wrażenie atrakcyjnej ceny jednostkowej. Z perspektywy danych rynkowych ma to istotne znaczenie, ponieważ średnia wartość paragonu w travel retail rośnie szybciej niż liczba transakcji, a zestawy są jednym z głównych narzędzi tej optymalizacji. W warunkach rosnących kosztów operacyjnych i ograniczonej powierzchni handlowej, pakiety produktowe stają się efektywnym sposobem zwiększania sprzedaży na pasażera, bez konieczności poszerzania asortymentu o kolejne pojedyncze SKU.

Trzeci trend dotyczy zmiany samego profilu kupującego i jego podejścia do zakupów duty free. Coraz rzadziej są one postrzegane jako wyjątkowe, niemal celebracyjne wydarzenie związane z podróżą, a coraz częściej jako racjonalna, ekonomicznie uzasadniona decyzja zakupowa. Dla rosnącej grupy pasażerów — szczególnie często podróżujących — strefa duty free nie jest już „nagrodą za lot”, lecz przewidywalnym elementem ścieżki zakupowej, w którym oczekuje się jasnej przewagi cenowej lub wartościowej oferty zestawowej. To przesunięcie mentalne ma znaczenie strategiczne: zmniejsza rolę emocjonalnego impulsu, a wzmacnia znaczenie transparentnych cen, porównywalności z rynkiem krajowym i spójności oferty online oraz offline. W 2026 r. może to oznaczać dalsze „odczarowanie” duty free jako luksusowej ciekawostki i coraz wyraźniejsze zakotwiczenie go w logice codziennego, pragmatycznego handlu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 10:57
Sephora napędza wyniki LVMH. Beauty silniejsze niż moda
Sephora napędza wyniki LVMH w Q1 2026Shutterstock

Segment beauty ponownie okazuje się jednym z najbardziej odpornych filarów biznesu LVMH. W pierwszym kwartale 2026 roku grupa odnotowała przychody na poziomie 19,1 mld euro, utrzymując stabilne wyniki mimo niesprzyjającego otoczenia makroekonomicznego i napięć geopolitycznych.

W tym artykule przeczytasz:

  • LVMH pod presją, ale beauty utrzymuje wyniki
  • Sephora wzmacnia swoją pozycję
  • Zróżnicowane wyniki regionalne i czynniki geopolityczne
  • Segment luksusu nadal rośnie w wybranych kategoriach
  • Nowy układ sił w LVMH

LVMH pod presją, ale beauty utrzymuje wyniki

Segment Fashion & Leather Goods zanotował spadek organiczny o 2 proc., co potwierdza, że nawet najmocniejsze kategorie luksusu pozostają wrażliwe na zmiany popytu.

Na tym tle działalność beauty wygląda znacznie stabilniej. Segment Perfumes & Cosmetics utrzymał poziom sprzedaży, wspierany przez premiery produktowe – szczególnie w ramach Parfums Christian Dior oraz rozwój linii makijażowych Forever i Backstage.

Sephora wzmacnia swoją pozycję

Najlepsze wyniki w obszarze beauty przyniósł segment Selective Retailing, który wzrósł organicznie o 4 proc. Kluczową rolę odegrała tu Sephora, kontynuująca dynamiczną ekspansję międzynarodową.

Sieć nie tylko zwiększa udział w rynku, ale także rozwija swoją obecność fizyczną. Latem planowane jest otwarcie pierwszych sklepów w Szkocji – w Glasgow i Edynburgu – co tylko umocni pozycję giganta beauty w Europie.

image

Koniec ery „Sephora Kids”? Włoski nadzór wszczyna dochodzenie przeciwko LVMH i Sephora

Zróżnicowane wyniki regionalne i czynniki geopolityczne

Geograficznie wyniki grupy pozostają zróżnicowane. Stany Zjednoczone odnotowały stabilny początek roku, natomiast Europa i Japonia były wspierane przez popyt lokalny, który częściowo kompensował słabszy ruch turystyczny.

Po trudniejszym okresie do wzrostu powróciła także Azja (z wyłączeniem Japonii), kontynuując poprawę obserwowaną w drugiej połowie 2025 roku.

Nie bez znaczenia pozostają czynniki zewnętrzne. Zakłócenia na Bliskim Wschodzie w marcu obniżyły całkowity wzrost organiczny grupy o około 1 proc..

Segment luksusu nadal rośnie w wybranych kategoriach

Dobre wyniki odnotował również segment Watches & Jewellery, który wzrósł o 7 proc., napędzany przez marki takie jak Tiffany & Co. oraz Bvlgari.

Nowy układ sił w LVMH

Wyniki pierwszego kwartału pokazują, że w obecnych realiach to nie moda, a beauty lepiej odpowiada na tempo i potrzeby rynku. Dla LVMH to sygnał, że przyszłość luksusu niekoniecznie będzie oparta wyłącznie na klasycznych kategoriach.

LVMH zapowiada także dalsze inwestycje w rozwój marek, innowacje produktowe i kontrolowaną dystrybucję, co sugeruje, że beauty pozostanie jednym z kluczowych motorów wzrostu w kolejnych kwartałach.

 

Źródło: The Industry Beauty

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
14.04.2026 13:44
Klarna i Douglas rozszerzają współpracę. Nowe rynki, nowe możliwości płatności
Klarna i Douglas rozszerzają współpracę (fot. wygenerowane przez AI)AI

Elastyczne płatności coraz wyraźniej wchodzą do mainstreamu retailu beauty. Rozszerzenie współpracy między Klarną a Douglasem na Hiszpanię i Włochy pokazuje, że model "buy now, pay later” staje się jednym z narzędzi walki o klienta w wymagających rynkach Europy.

 

Klienci Douglasa w obu tych krajach zyskają możliwość rozłożenia zakupów na raty bezpośrednio przy kasie – rozwiązanie, które coraz częściej staje się standardem w e-commerce i retailu kosmetycznym.

Zakupy na nowych zasadach

Rozszerzenie współpracy podkreśla rosnącą rolę płatności w budowaniu doświadczenia klienta. Klarna, która dziś określa się jako "cyfrowy bank i dostawca elastycznych płatności”, konsekwentnie rozwija swoją obecność w Europie.

– Hiszpania to dynamicznie rosnący rynek beauty. Naszym celem jest oferowanie rozwiązań, które sprawiają, że zakupy są równie satysfakcjonujące jak same produkty – podkreśla Carlos Íñiguez, szef Klarny w Hiszpanii.

Firma działa na tym rynku od 2020 roku i w 2023 współpracowała już z 2 tys. partnerów handlowych.

Hiszpania trudnym rynkiem, mimo ekspansji

Choć Douglas jest obecny w Hiszpanii od 1995 roku, jego rozwój w tym kraju napotkał wyzwania. W 2017 roku sieć przejęła lokalne brandy Bodybell, Juteco oraz Perfumerías If, jednak wyniki finansowe nie spełniły oczekiwań.

Według danych przywoływanych przez El Economista, w latach 2018–2023 hiszpański oddział Douglasa wygenerował 263 mln euro strat, a sprzedaż spadła niemal o połowę – z 200 mln do 107 mln euro. Obecnie sieć prowadzi tam około 60 sklepów.

image

Douglas Polska partnerem koncertu finałowego „Sanah na Stadionach”

Globalnie stabilny wzrost Douglasa

Na poziomie całej grupy sytuacja wygląda bardziej stabilnie. W pierwszym kwartale bieżącego roku finansowego sprzedaż Douglasa wzrosła o 1,7 proc. do 1,67 mld euro.

Jednocześnie EBITDA spadła o 5,6 proc., co może wskazywać na rosnącą presję kosztową oraz inwestycje w rozwój i transformację modelu biznesowego.

BNPL rośnie razem z beauty

Rozwój współpracy z Klarny z Douglasem pokazuje, że model "buy now, pay later” (BNPL) staje się coraz ważniejszym elementem strategii retailerów beauty. W kontekście rosnącej konkurencji oraz zmieniających się zachowań konsumentów, elastyczne formy płatności stają się narzędziem wspierającym konwersję, lojalność i wartość koszyka.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. kwiecień 2026 18:54