StoryEditor
E-commerce
21.10.2019 00:00

Amazon zatrudni ponad 9000 sezonowych pracowników przed świętami

Amazon zapowiedział stworzenie w nadchodzącym okresie przedświątecznym ponad 9 tys. sezonowych miejsc pracy. Osoby, które dołączą do zespołu, wesprą 16 tys. obecnie zatrudnionych pracowników przy realizacji zamówień klientów.

Gigant e-commerce rozpoczął coroczną rekrutację na stanowiska sezonowe. Firma planuje stworzyć ponad 9 tys. miejsc pracy na okres przedświąteczny. Wszyscy pracownicy sezonowi otrzymają konkurencyjne wynagrodzenie oraz atrakcyjny pakiet benefitów, w tym dodatkowy bonus frekwencyjny do 1500 zł brutto – informuje Marta Rzetelska, PR Manager Amazon Poland.

Amazon dotychczas stworzył w Polsce ponad 16 tys. stałych miejsc pracy. Pracownicy sezonowi wesprą obecnie zatrudnione osoby przy realizacji świątecznych zamówień klientów.

 Oprócz konkurencyjnego wynagrodzenia i atrakcyjnego pakietu benefitów, przygotowaliśmy dla nich także wiele świątecznych atrakcji i bonusów – mówi Steven Harman, wiceprezes ds. operacyjnych Amazon w Europie. 

Ponieważ wciąż zwiększamy naszą obecność w regionie, w 2020 roku wiele sezonowych miejsc pracy zostanie przekształconych w stałe – dodaje Marta Dworowska, dyrektor HR Amazon w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. – Ważne jest dla nas, aby tworzyć szeroką i elastyczną ofertę zatrudnienia,  zarówno dla osób, które poszukują pracy na pełen etat, jak i tych, które wolą pracować w niepełnym wymiarze godzin dodaje.

Zarówno stali, jak i sezonowi pracownicy Amazon mogą liczyć  stawkę godzinową od 20 zł brutto za godzinę oraz dodatkową premię miesięczną do 15 proc. za frekwencję indywidualną i produktywność zespołu. Firma oferuje także dodatkowe benefity, takie jak darmowy transport czy ciepłe posiłki za 1 zł. Pracownicy otrzymają również specjalny, przyznawany w okresie sezonu świątecznego, bonus frekwencyjny do 1500 złotych brutto.

Rekrutacja pracowników sezonowych już trwa. Szczegółowe informacje nt. aktualnych ofert pracy można uzyskać wchodząc na stronę firmy lub dzwoniąc na specjalną infolinię rekrutacyjną Amazon. Firma wciąż poszukuje także pracowników na stanowiska managerskie, którzy dołączą do działów HR, finansów, IT i logistyki w siedmiu centrach logistyki oraz Centrum Rozwoju Technologii Amazon w Gdańsku.

Amazon, to amerykańska firma, jedno z największych przedsiębiorstw handlowych na świecie. Specjalizuje się w handlu internetowym. W Polsce ma własne centra dystrybucyjne w Bielanach Wrocławskich, Sadach pod Poznaniem, w Sosnowcu i Kołbaskowie koło Szczecina. W 2020 r. ma powstać kolejne w Okmianach koło Bolesławca. Amazon jako pierwszy na świecie zaoferował m. in. następujące produkty i usługi: opinie klientów, zakupy za pomocą jednego kliknięcia, spersonalizowane rekomendacje, Prime, Fulfillment by Amazon, AWS, Kindle Direct Publishing, Kindle, tablety Fire, TV Fire, Amazon Echo i Alexa.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
22.01.2026 16:37
Cła zaczynają podnosić ceny na Amazonie. Szef firmy mówi o „pełzaniu ceł”
(fot. Shutterstock)Shutterstock

Dyrektor generalny Amazon, Andy Jassy, przyznał we wtorek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nowa polityka celna administracji Donalda Trumpa zaczyna realnie przekładać się na ceny produktów w serwisie. Po miesiącach prób amortyzowania kosztów Amazon dochodzi do momentu, w którym podwyżki stają się nieuniknione. Jassy określił ten proces mianem „tariff creep”, czyli stopniowego przenikania opłat importowych do końcowych cen detalicznych, co oznacza zmianę warunków cenowych dla milionów klientów platformy.

Opóźnione odczucie skutków ceł wynikało przede wszystkim z zapasów magazynowych zgromadzonych jeszcze przed wejściem w życie nowych taryf. Amazon oraz tysiące sprzedawców zewnętrznych (third-party sellers) masowo zatowarowało się wiosną 2025 roku, co pozwoliło utrzymać ceny bez większych zmian przez znaczną część roku. Jesienią zapasy zaczęły się jednak wyczerpywać, a nowe dostawy – już objęte wyższymi stawkami celnymi – wymusiły korektę kalkulacji kosztowych i stopniowe podnoszenie cen ofertowych.

Jak podkreślił Jassy, reakcje sprzedawców na wzrost kosztów są zróżnicowane. Część partnerów handlowych w całości przenosi nowe obciążenia na konsumentów, inni decydują się absorbować je we własnych marżach, a trzecia grupa stosuje rozwiązania pośrednie, korygując ceny tylko częściowo. Według szefa Amazona konsumenci pozostają relatywnie odporni na zmiany cenowe, jednak dane sprzedażowe pokazują rosnącą skłonność do poszukiwania tańszych zamienników i promocji, co wpływa na strukturę popytu na platformie.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Obecna sytuacja oznacza wyraźną zmianę narracji w porównaniu z połową ubiegłego roku. Jeszcze w czerwcu Jassy deklarował brak istotnych wzrostów cen wynikających z ceł. Od tego czasu pojawiły się jednak napięcia na linii Amazon–Biały Dom, m.in. po doniesieniach o planach wyświetlania wysokości cła obok ceny produktu. Po rozmowie Jeff Bezos z Donaldem Trumpem firma wycofała się z tego pomysłu w głównym sklepie, lecz temat wpływu taryf na ceny powrócił z nową intensywnością na początku 2026 roku.

Amazon nie jest jedyną siecią sygnalizującą presję kosztową. Podobne ostrzeżenia płyną od konkurentów, takich jak Walmart czy Target. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są zapowiedzi kolejnych taryf, w tym wobec sojuszników z NATO, oraz możliwe zmiany zasad dotyczących przesyłek o niskiej wartości (de minimis). Wszystko to wskazuje, że rok 2026 może przynieść handlowi detalicznemu znacznie trudniejsze warunki cenowe niż w poprzednich latach, a utrzymanie niskich cen stanie się coraz większym wyzwaniem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
19.01.2026 16:33
Kup pomadkę w ChatGPT: OpenAI rozszerza model monetyzacji poza subskrypcje
ChatGPT

OpenAI zapowiedziało, że w najbliższych tygodniach rozpocznie testy reklam w ChatGPT, co oznacza pierwszy tak jednoznaczny krok w stronę monetyzacji usługi poza subskrypcjami i kontraktami biznesowymi. Reklamy mają pojawiać się nad lub pod odpowiedziami generowanymi przez chatbot, a nie w ich treści. Testy obejmą wyłącznie rynek USA i będą skierowane tylko do dorosłych użytkowników.

Zgodnie z zaprezentowanymi założeniami format reklamowy ma być wyraźnie oddzielony od odpowiedzi modelu. Reklamy zostaną umieszczone w wyróżnionych, lekko przyciemnionych boksach, tak aby nie było wątpliwości, które treści są sponsorowane. OpenAI podkreśla, że reklamy będą wyświetlane jedynie wtedy, gdy kontekst rozmowy pasuje do promowanego produktu lub usługi, a użytkownik otrzyma możliwość sprawdzenia, dlaczego dana reklama została mu pokazana.

Firma wprowadza również istotne ograniczenia dotyczące zakresu wyświetlania reklam. Nie będą one pojawiać się przy zapytaniach dotyczących zdrowia, zdrowia psychicznego ani polityki. Jak zaznacza OpenAI, rozwiązanie ma być projektowane z myślą o bezpieczeństwie i utrzymaniu wysokiego poziomu zaufania użytkowników do odpowiedzi generowanych przez model.

image

Allegro testuje własnego asystenta zakupowego opartego na ChatGPT

Decyzja ta stoi w pewnym napięciu z wcześniejszymi publicznymi wypowiedziami kontrowersyjnego biznesmena Sama Altmana, który jeszcze kilka miesięcy temu deklarował dystans wobec reklam w chatbotach. Podkreślał wówczas, że ewentualne reklamy musiałyby być realnie użyteczne, w pełni transparentne i nie mieć wpływu na odpowiedzi modelu, ponieważ próg akceptacji użytkowników jest bardzo wysoki. Obecne testy mają być próbą pogodzenia tych deklaracji z rosnącymi potrzebami finansowania rozwoju narzędzi AI.

OpenAI zaznacza, że przychody z subskrypcji oraz klientów biznesowych nadal pozostają kluczowym filarem działalności, a reklamy mają jedynie uzupełniać zdywersyfikowany model przychodowy. Równolegle firma zapowiedziała uruchomienie nowego, tańszego planu ChatGPT Go, wycenionego na 8 dolarów miesięcznie. Na tym etapie nie podano harmonogramu rozszerzenia reklam na inne rynki ani informacji, czy obejmą one również płatne wersje usługi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 05:00