StoryEditor
E-commerce
23.11.2023 03:35

Michał Owerczuk, Gemini Polska: Jak budować e-commerce w kategorii zdrowie i uroda [Beauty Rozmowy Wiadomości Kosmetycznych]

E-commerce w kategorii zdrowie i uroda rośnie szybciej niż cały e-commerce, a jednocześnie ma nadal bardzo duży potencjał do wzrostu – mówi Michał Owerczuk, członek zarządu i dyrektor e-commerce w Gemini Polska. Czy gemini.pl chce uczestniczyć w wyścigu o fotel lidera w e-commerce w kategorii zdrowie i uroda? Z jakimi markami kosmetycznymi chce współpracować? Czy i jakie przejęcia zmienią rynek beauty e-commerce w Polsce? O tym więcej w naszej video rozmowie.

W okresie pandemicznym e-commerce w ciągu roku był w stanie skumulować 3-4 lata wzrostu. Teraz naturalne jest, że ten wzrost jest dużo niższy. Natomiast wciąż jest dwucyfrowy i w zależności od tego na jakie spojrzy się źródła – w tym roku był w Polsce kilkunastoprocentowy, rzędu 13-15 proc. W horyzoncie 3 do 5 lat będzie się utrzymywał na poziomie 11-14 proc. rocznie, więc wciąż jest to dość szybki wzrost i wyraźnie wyższy niż dynamika handlu detalicznego w kraju. 

Kategoria zdrowie i uroda rośnie wyraźnie szybciej niż cały e-commerce. Prognozy na kolejne lata mówią o wzroście wyższym o około 5 p. proc. niż średnia rynkowa dla e-commerce. 

Przyczyn jest wiele. Jedną z nich jest na pewno to, że tzw. penetracja e-commerce, czyli udział sprzedaży e-commerce w sprzedaży całkowitej w kategorii zdrowie i uroda jest wyraźnie poniżej średniej dla e-commerce, w zależności od źródeł – są jedno lub dwucyfrowe udziały, podczas gdy dla kategorii takich jak np. elektronika, moda wynoszą ponad 20-30 proc. Jest więc duży potencjał do wzrostu i widzimy go w liczbach.

 

 

Na gemini.pl w zależności od sezonu oferujemy 20-30 tys. SKU. Cały nasz zespół ciężko pracuje, by asortyment nadal optymalizować – rozszerzać, a jednocześnie ograniczać te SKU, które są mniej popularne wśród naszych klientów. Jesteśmy oczywiście zainteresowani współpracą z nowymi dostawcami produktów z kategorii beauty. 

Więcej o prognozach dla e-commerce w kategorii zdrowie i uroda; analizach koszyków e-klientów i co z nich wynika; czynnikach, które wpływają na decyzje zakupowe konsumentów poruszających się po platformach sprzedażowych; pozycjonowaniu gemini.pl i udziale w rywalizacji o rynek beauty;  inwestycjach firmy w rozwój e-commerce, a także o tym jakie doświadczenia do Gemini przeniósł z Allegro – opowiedział nam Michał Owerczuk, członek zarządu i dyrektor e-commerce Gemini Polska w ramach cyklu Beauty Rozmowy Wiadomości Kosmetycznych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.02.2026 11:27
Sprzedawcy kontra Allegro o dopłaty do przesyłek. Spór o „poniżej promila” bez twardych danych
(fot. Shutterstock)Shutterstock

Część przedsiębiorców handlujących na platformie Allegro skarży się na dopłaty do przesyłek, które pojawiają się w rozliczeniach kilka dni lub tygodni po nadaniu paczki. Opłaty są przypisywane do konkretnych zamówień, jednak – jak twierdzą sprzedawcy – często brakuje jednoznacznych dowodów potwierdzających zasadność naliczeń. Platforma zapewnia, że w usłudze Allegro Delivery reklamacje dotyczą „poniżej promila” przypadków, ale odmawia ujawnienia dokładnych danych liczbowych dotyczących lat 2024 i 2025 oraz łącznego wolumenu przesyłek.

Inicjatorzy zbiórki na analizę prawną mechanizmu podkreślają, że nie kwestionują samej idei dopłat, funkcjonującej na rynku logistycznym od lat. Domagają się jednak przejrzystości zasad i dostępu do pełnej dokumentacji przewoźników. W ich ocenie automatyczne obciążenia, przy ograniczonym dostępie do protokołów pomiarowych czy dokumentacji zdjęciowej, stawiają pojedynczego przedsiębiorcę na słabszej pozycji negocjacyjnej. Według organizatorów akcji skala wątpliwych pobrań może sięgać dziesiątek milionów złotych rocznie, choć kwota ta nie została dotąd zweryfikowana niezależną analizą.

W korespondencji z redakcją Bankier.pl, cytowanej przez Wojciecha Boczonia, platforma odmówiła podania liczby reklamacji dopłat oraz ich udziału w całkowitym wolumenie przesyłek. Przedstawiciele spółki argumentują, że są to dane wewnętrzne. Wskazanie poziomu „poniżej promila” bez odniesienia do liczby wszystkich przesyłek, typów dopłat oraz wartości finansowej korekt nie pozwala jednak oszacować realnej skali zjawiska – zarówno w ujęciu procentowym, jak i kwotowym.

image

Allegro wprowadza budżety zakupowe i zmienia zasady usług odroczonych płatności

Allegro podkreśla, że dopłaty naliczane są na podstawie informacji i faktur przekazywanych przez przewoźników, a system automatycznie przypisuje je do zamówień. W procesie reklamacyjnym możliwa jest weryfikacja z firmą kurierską, która może udostępnić protokół pomiaru lub zdjęcia paczki. Spółka przyznaje jednak, że nie istnieje jednolity standard dokumentacyjny dla wszystkich operatorów, a część materiałów – np. nagrania z centrów logistycznych – przechowywana jest przez ograniczony czas. W praktyce oznacza to, że nie każda dopłata może zostać zweryfikowana w oparciu o pełny zestaw dowodów.

W sekcji „Wysyłam z Allegro” wprowadzono funkcję „Obliczona opłata za dostawę”, która ma zwiększyć przewidywalność kosztów. Jest to jednak wyłącznie prognoza oparta na danych wprowadzonych przez sprzedawcę. Finalna kwota może ulec zmianie po weryfikacji wagi i gabarytów przez przewoźnika, zwłaszcza w przypadku przesyłek niestandardowych. Platforma przyznaje, że nie gromadzi danych o tym, jak często prognozowana opłata różni się od ostatecznego rachunku, co oznacza brak systemowego pomiaru skali rozbieżności.

image

Allegro i Meta łączą siły. Ogłoszenia z Allegro Lokalnie trafią na Facebook Marketplace

Sprawa trafiła również do Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak urząd nie wszczął postępowania, wskazując, że przepisy konsumenckie nie obejmują relacji między przedsiębiorcami. W połowie lutego Allegro zorganizowało webinar poświęcony opłatom logistycznym i zapowiedziało skrócenie czasu naliczania dopłat oraz wdrożenie systemu analizującego dane od przewoźników w celu wykrywania anomalii. Sprzedawcy oczekują jednak dalej idących działań, w tym audytu rozliczeń z lat ubiegłych. Do czasu przedstawienia pełnych statystyk liczbowych trudno jednoznacznie ocenić, czy dopłaty mają charakter incydentalny, czy stanowią istotny koszt operacyjny dla tysięcy firm działających w modelu marketplace.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
24.02.2026 11:19
Beauty Bay z 10-dniową ochroną przed wierzycielami. Trwa poszukiwanie inwestora lub kupca
Kultowy sklep online od tygodni szuka wyjścia z trudnej sytuacji.Beauty Bay

Brytyjski e-commerce kosmetyczny Beauty Bay złożył zawiadomienie o zamiarze powołania administratorów (notice of intention to appoint administrators). To formalny krok prawny, który ma zabezpieczyć działalność spółki w czasie analizowania opcji sprzedaży całości biznesu lub pozyskania nowego kapitału. Decyzja wpisuje się w szerszy trend restrukturyzacji w brytyjskim handlu detalicznym.

Wraz ze złożeniem wniosku firma uzyskała 10-dniowe moratorium, w trakcie którego wierzyciele nie mogą podejmować działań prawnych wobec spółki. Ochrona ta ma charakter tymczasowy i służy stworzeniu przestrzeni do wypracowania rozwiązania – sprzedaży, dokapitalizowania lub innej formy ratunkowej restrukturyzacji.

Spółka czasowo wyłączyła swoją stronę internetową, publikując komunikat o planowanym szybkim powrocie serwisu. Równolegle w ostatnich tygodniach prowadziła rozmowy z firmą doradczą Interpath, specjalizującą się w procesach naprawczych i transakcjach typu distressed M&A. Celem współpracy było zbadanie możliwości sprzedaży przedsiębiorstwa lub pozyskania świeżej inwestycji. Założyciele, Arron i David Gabbie, już w 2022 roku uruchomili formalny proces sprzedaży spółki, który jednak nie zakończył się zawarciem transakcji. Obecne działania oznaczają powrót do scenariusza poszukiwania inwestora po około trzech latach od tamtej próby.

image

Beauty Bay analizuje opcje strategiczne, w tym sprzedaż lub pozyskanie inwestora

W oficjalnym stanowisku firma wskazała na presję kosztową oraz osłabione nastroje konsumenckie jako kluczowe czynniki wpływające na wyniki w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wzrost kosztów operacyjnych – w tym logistyki i energii – oraz krucha skłonność konsumentów do wydatków w segmencie dóbr niekoniecznych pogłębiły wyzwania finansowe. Spółka podkreśliła, że prowadziła rozmowy z interesariuszami w celu zbudowania bardziej stabilnej platformy finansowej.

Decyzja Beauty Bay odzwierciedla szerszą sytuację w brytyjskim sektorze retail, gdzie rosnące koszty działalności i słabszy popyt konsumencki skłaniają przedsiębiorstwa do korzystania z instrumentów ochrony restrukturyzacyjnej. 10-dniowe moratorium stanowi obecnie kluczowy okres, w którym ważą się dalsze losy firmy – czy dojdzie do sprzedaży, pozyskania inwestora, czy też formalnego wejścia w administrację.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. luty 2026 14:52