StoryEditor
Hurt i dystrybucja
03.12.2019 00:00

Branża logistyczna niepewna przyszłości. Firmy spodziewają się trudnego roku [RAPORT]

Optymizm w branży logistycznej spada od kilku lat i nie widać perspektyw, aby ta tendencja miała się zmienić. Jednak firmy logistyczne nadal będą inwestować, choć bardziej rozważnie  - taki wniosek płynie z raportu „Confidence Index 2019/2020".

Powstał on przy współpracy Panattoni Europe oraz CBRE, a także agencji Analytiqa, która zapytała o opinię najważniejszych menadżerów firm logistycznych w Polsce, a także osób odpowiedzialnych za logistykę w sieciach handlowych oraz firmach produkcyjnych.

Wskaźnik Poziomu Optymizmu w zakresie logistyki i łańcucha dostaw w Polsce na lata 2019-2020 został określony na średnim poziomie 49 pkt., co stanowi wynik niższy od rezultatu uzyskanego w ubiegłym roku (57,4). Był on wyższy w przypadku firm logistycznych (53,9 pkt) niż w przypadku przedsiębiorstw produkcyjnych i handlowych, gdzie w 2019 roku ten wskaźnik uplasował się na poziomie 44 pkt. Wartością wyjściową jest tutaj 50 pkt. i jak podkreślają autorzy badania, w przypadku producentów i handlu po raz pierwszy spadł on poniżej tego poziomu, co oznacza, że pośród przedsiębiorstw z tych sektorów dominuje obecnie postawa pesymistyczna.

- Problemy z zapełnieniem wakatów wykwalifikowanymi pracownikami oraz rosnąca presja płacowa to dwa największe wyzwania, przed którymi stoi logistyka i cały sektor łańcucha dostaw. To one w największym stopniu wpływają na niepewność i obniżenie nastrojów, widoczne w branży. Pytani przez nas respondenci martwią się także spowolnieniem globalnego wzrostu gospodarczego w tym w niemieckim sektorze produkcyjnym, który może wpływać na słabsze wyniki na międzynarodowej arenie handlowej Trzeba jednak zaznaczyć, że gorsze nastawienie do przyszłości nie wynika na razie z faktycznie gorszych wyników biznesowych firm, a jedynie dużego poczucia niepewności w związku z perspektywą różnych zmian i zawirowaniami na rynku międzynarodowym – mówi Beata Hryniewska, szefowa Działu Powierzchni Magazynowych i Logistyki CBRE.

Kiedy zapytano respondentów o poziom ich optymizmu co do następnych 12 miesięcy, 10 proc. było optymistycznie nastawionych i postrzegało przyszłą sytuację na rynku jako korzystną (co stanowi spadek w porównaniu z 17 proc. w ubiegłym roku), podczas gdy 74 proc. przewidywało zewnętrzne trudności w skutecznym prowadzeniu działalności (wzrost z 62 proc.). 16 proc. uznało, że sytuacja na rynku pozostanie bez zmian.

Co istotne, firmy logistyczne mimo wszystko patrzy na przyszłość bardziej optymistycznie niż przedstawiciele handlu i producenci. 12 proc. z nich wierzy w „nieco bardziej korzystne warunki rynkowe”, a 4 proc. w „zdecydowanie bardziej korzystne”. Dla porównania 4 proc. przedsiębiorstw z branży wytwórczej i handlowej wybrało kategorię „nieco bardziej korzystne”. Nikt z tej drugiej grupy nie stwierdził, że w ciągu najbliższego roku warunki prowadzenia biznesu będą "zdecydowanie bardziej korzystne". Dominuje jednak postawa pesymistyczna. W przypadku obu branż najpopularniejsze było stwierdzenie, że najbliższy rok będzie "nieco trudniejszy". Prawie 30 proc. przedstawicieli zarówno logistyki, jak i producentów oraz handlowców twierdzi, że najbliższy rok będzie "znacznie trudniejszy".

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
14.04.2026 09:24
Producent Dove i Rexony redukuje zatrudnienie w swoim polskim zakładzie
Zwolnienia w bydgoskiej fabryce Unilevera (fot. Unilever)Unilever

Tuż przed Wielkanocą Unilever ogłosił plany restrukturyzacji swojej bydgoskiej fabryki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że pracę może stracić od 10 do nawet 30 proc. osób, głównie magazynierów. Firma tłumaczy zmiany koniecznością automatyzacji prostych procesów manualnych.

W tym artykule przeczytasz:

  • Unilever zwalnia – pytanie, na jaką skalę?
  • Oficjalne stanowisko firmy Unilever
  • Przyszłość koncernu w sektorze HPC

Bydgoska fabryka, należąca wcześniej do Polleny, jest w rękach koncernu Unilever od 1991 roku – została przejęta przez ten koncern jako pierwsza w Europie Środkowo-Wschodniej. Obecnie należy do najnowocześniejszych i największych zakładów w branży kosmetyczno-chemicznej na świecie. Produkowane są w niej artykuły takich marek jak Dove, Rexona, Tresemmé czy Domestos. W ubiegłym roku uruchomiono tam w pełni zautomatyzowany magazyn wysokiego składowania, którego koszt wyniósł ponad 150 mln zł.

Unilever zwalnia – pytanie, na jaką skalę?

Jak donosi "Gazeta Wyborcza”, to właśnie postępująca automatyzacja jest główną przyczyną planowanych w zakładzie zwolnień. Według tego źródła przed Wielkanocą odbyło się spotkanie, na którym przedstawiciele koncernu przedstawili plany restrukturyzacji. Zakładają one redukcję etatów – według jednego z pracowników była mowa o 10-procentowych zwolnieniach (przy braku jasnej deklaracji, że to koniec procesu) oraz wprowadzenie programu dobrowolnych odejść z odprawami.

Przy obecnej skali zatrudnienia, wynoszącej około 700 osób, oznaczałoby to utratę pracy przez. 70 pracowników. Część zatrudnionych przypuszcza jednak, że to dopiero początek. Pojawiają się obawy, że firma może celowo rozciągać proces zwolnień w czasie, aby uniknąć formalnej procedury zwolnień grupowych, która wymagałaby konsultacji ze związkami zawodowymi. Do tej pory przedsiębiorstwo nie zgłosiło takich działań do Powiatowego Urzędu Pracy.

image

Unilever Ventures napędza indyjski fenomen Clayco: 4,1 mln dol. na ekspansję

Oficjalne stanowisko firmy Unilever

Unilever Polska podkreśla, że zmiany mają na celu utrzymanie konkurencyjności firmy na rynku. — Automatyzacja procesów naturalnie prowadzi do ograniczenia części prostych prac manualnych — wyjaśniła w rozmowie z "Wyborczą” Dorota Wasiak-Nowak z biura prasowego firmy.

Spółka zaprzecza doniesieniom o planowanych 30-procentowych redukcjach, jednak nie ujawnia dokładnej liczby pracowników objętych zwolnieniami. Zapewnia przy tym, że nie planuje "masowych zwolnień”. Wręcz przeciwnie – deklaruje dalsze inwestycje w fabrykę oraz rozwój kompetencji pozostałych pracowników.

Przyszłość koncernu w sektorze HPC

Przypomnijmy, że Unilever dąży do bycia wiodącą firmą typu pure-play w sektorze HPC (higiena i pielęgnacja ciała), z przychodami rzędu 39 mld euro. Po zakończeniu procesów restrukturyzacyjnych i wydzieleniu foodowej części biznesu, "nowy” Unilever skupić się ma na czterech kluczowych obszarach: beauty (uroda), wellbeing (dobrostan), personal care (higiena osobista) oraz home care (środki czystości).

 

Źródła: Gazeta Wyborcza, wiadomoscihandlowe.pl

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
16.03.2026 12:47
L Catterton przy wsparciu LVMH tworzy największego giganta retailu beauty w Brazylii
Bel Cosméticos_IG

Fundusz private equity L Catterton – wspierany przez giganta luksusu LVMH – ogłosił strategiczną fuzję dwóch czołowych brazylijskich sieci handlowych: Bel Cosméticos oraz Mundo do Cabeleireiro – ustalił serwis Personal Care Insights. W wyniku transakcji powstaje największa w Brazylii multibrandowa platforma specjalistycznego handlu beauty, dysponująca siecią ponad 130 punktów sprzedaży w całym kraju.

Strategiczna konsolidacja: 130 salonów i efekt skali

Fuzja Bel Cosméticos i Mundo do Cabeleireiro to ruch mający na celu stworzenie dominującego gracza na jednym z najbardziej perspektywicznych rynków kosmetycznych świata. Obie sieci cieszą się silną lojalnością lokalnych konsumentów i oferują szeroki asortyment produktów w przystępnych cenach.

Kluczowe aspekty operacyjne fuzji:

  • Komplementarność geograficzna: sieci operują w różnych regionach Brazylii, co pozwala nowemu podmiotowi na natychmiastowe uzyskanie ogólnokrajowego zasięgu bez kanibalizacji sprzedaży.
  • Wzmocnienie pozycji negocjacyjnej: skonsolidowana platforma staje się partnerem pierwszego wyboru dla globalnych dostawców, oferując im bezprecedensową skalę dystrybucji na rynku brazylijskim.
  • Optymalizacja łańcucha dostaw: L Catterton planuje zacieśnienie współpracy z producentami, co ma przełożyć się na bardziej efektywne strategie wprowadzania nowości rynkowych (launch strategy).

Brazylia jako globalny hotspot i fenomen K-beauty

Decyzja funduszu zbiega się w czasie z dynamicznym wzrostem znaczenia Brazylii na światowej mapie beauty. Kraj ten został wskazany m.in. przez Grupę L’Oréal jako jeden z najbardziej dynamicznych rynków, bezpośrednio wpływający na pozytywne wyniki globalne sektora.

Niezwykle istotnym tłem dla tej inwestycji jest współpraca polityczno-gospodarcza. Prezydent Brazylii, Luiz Inacio Lula da Silva, zawarł porozumienie z prezydentem Korei Południowej, mające na celu ułatwienie ekspansji K-beauty w Ameryce Łacińskiej. Dane za rok 2025 są imponujące – eksport koreańskich kosmetyków do Brazylii wzrósł o 115,1 proc. rok do roku. Nowa platforma L Catterton ma stać się głównym kanałem dystrybucji dla tej fali innowacyjnych produktów.

image

Brazylia zyska lepszy dostęp do kosmetyków z Korei Płd. – obydwa kraje podpisały umowę handlową

Omnichannel i wsparcie od LVMH

Nowo powstały gigant nie zamierza ograniczać się do tradycyjnego handlu stacjonarnego. Strategia rozwoju opiera się na trzech filarach:

  • transformacja cyfrowa: inwestycje w zaawansowaną infrastrukturę e-commerce i narzędzia omnichannel, aby zapewnić płynne doświadczenie zakupowe (seamless experience).
  • programy lojalnościowe: budowa nowoczesnych systemów CRM, które pozwolą na lepsze zrozumienie potrzeb brazylijskiego konsumenta.
  • know-how LVMH: jako podmiot powiązany z Bernardem Arnaultem, L Catterton wnosi do brazylijskich sieci globalne doświadczenie w zarządzaniu markami takimi jak Kiko Milano, Nutrafol czy Merit.

Dla branży b2b ruch L Catterton jest jasnym sygnałem: rynek brazylijski wchodzi w fazę dojrzałej konsolidacji. Inwestycje wielonarodowych koncernów, takich jak Givaudan (który w krótkim czasie przejął dwa lokalne domy kompozycji zapachowych), potwierdzają, że Brazylia przestaje być rynkiem wschodzącym, a staje się kluczowym polem bitwy o udziały w globalnym sektorze beauty.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. kwiecień 2026 20:18