StoryEditor
Drogerie
28.03.2022 00:00

Drogerie Jawa – polska sieć z jasno sprecyzowanym planem na rozwój [DROGERIA ROKU 2022 KANDYDAT]

Drogerie Jawa są drugą co wielkości siecią drogeryjną z wyłącznie polskim kapitałem i prowadzącą wyłącznie swoje własne sklepy. Obecnie pod szyldem Jawa występuje 70 drogerii w całej Polsce. W tym roku ma ruszyć sklep internetowy Jawy. Działa już aplikacja sprzedażowa i prężne kanały w mediach społecznościowych. Przedstawiamy profil Drogerii Jawa jako kandydaturę do tytułu Drogerii Roku 2022.

Sieć drogerii Jawa jest jedną z najdłużej działających na polskim rynku. Powstała w 2013 r. jako grupa zakupowa. Następnie przekształciła się w sieć franczyzową, by ostatecznie postawić na otwieranie wyłącznie swoich własnych sklepów.  

Jawa jest siecią z wyłącznie polskim kapitałem. Spółkę Jawa prowadzi dwóch właścicieli – Wojciech Radliński i Grzegorz Szymanek, do których należy także jedna z największych hurtowni kosmetyczno-chemicznych Komplex-Torus. Firma mieści się w warszawskiej dzielnicy Ursus i tam ma swoje magazyny.

Początkowo wokół hurtowni Komplex-Torus działała grupa zakupowa, następnie firma zaproponowała swoim partnerom handlowym franczyzowy model współpracy. Od początku jednak zarząd sieci miał ambicję tworzenia silnej sieci, opartej na twardej franczyzie, centralnie zarządzanej. Tego jednak nie udało się wprowadzić we współpracy z indywidualnymi przedsiębiorcami – właściciele sklepów w Polsce, pomimo działania w sieci, chcą zachowywać sporą niezależność w decyzjach handlowych, co utrudnia zarządzanie siecią, wprowadzanie jednakowych standardów i realizowanie zaplanowanych z producentami akcji sprzedażowych. W związku z tym Jawa postawiła na własne sklepy. Zarządza dodatkowo asortymentem kosmetyczno-chemicznym w sieciach handlowych różnego typu (nawet w budowlanych) – ten projekt realizuje pod hasłem Jawa Czysto i Pięknie.

Tak w listopadzie 2019 r. o skupieniu się na własnych sklepach mówił w dla nas Wojciech Radliński, prezes sieci Drogerie Jawa i firmy Komplex-Torus tłumacząc, że koncepcja własnych sklepów zwyciężyła nad franczyzą z przyczyn obiektywnych.

– Niektórzy detaliści przystępują do różnych sieci równocześnie, łączą się w stowarzyszenia, grupy i ja, jako dystrybutor, właściciel hurtowni, zorientowałem się nagle, że płacę większe premie retro dla tych organizacji niż sam mam marży. To było absurdalne. A trzeba zaznaczyć, że marże drastycznie spadają, a koszty działalności drastycznie rosną – od dwóch lat po 30 proc. rocznie – mówił.

Przeczytaj cały artykuł: Wojciech Radliński, sieć Jawa: Umacniamy się dzięki własnym drogeriom    

Obecnie pod szyldem Jawa działa 70 drogerii w Polsce. Sieć zatrudnia w samych tylko sklepach 350 osób. Firma jest coraz większym pracodawcą. Rozwija się w zakresie IT, marketingu, logistyki i category managementu, inwestuje w szkolenia pracowników i w wewnętrzne awanse.  

Do końca bieżącego roku ma powstać 10 nowych drogerii Jawa. Na 2022 rok zaplanowane zostało także otwarcie internetowego sklepu Jawy. Do niedawna sieć lokowała swoje drogerie w średnich i małych miejscowościach. Obecnie  wchodzi również do dużych miast i aglomeracji. Warszawa, Lublin, Białystok, Dąbrowa Górnicza oraz Zabrze to tylko ostatnie przykłady jej nowych placówek w tego rodzaju lokalizacjach.

Czytaj: Drogerie Jawa mają już 70 własnych sklepów  

Stacjonarne drogerie Jawa mają od 88 do 200 mkw., ujednolicony wygląd i standard obsługi klienta. Średnia liczba pozycji asortymentowych to ok. 9 tys. SKU. Wiodącymi kategoriami są makijaż, zapachy, pielęgnacja biała, pielęgnacja i koloryzacja włosów oraz sprzątanie. Jawa nie produkuje marek własnych.

Niedawno sieć zdecydowanie otworzyła się na asortyment produktów naturalnych. Ma ich już około tysiąca w ofercie. Czytaj: Edyta Kresińska, Drogerie Jawa: Otwieramy się na naturalne produkty, ale weryfikujemy ich benefity

Drogeria Jawa prowadzą działania na rzecz ochrony środowiska. – Zmiany zostały wprowadzone między innymi w biurach firmy, gdzie zrezygnowaliśmy z opakowań wykonanych z plastiku. W kuchni zamontowaliśmy filtry i uzdatniacze wody, dzięki którym woda z kranu nadaje się do picia.  Nasi pracownicy są edukowani w zakresie działań mających na celu oszczędzanie wody oraz papieru. W magazynach została przez nas wdrożona polityka wielokrotnego wykorzystania opakowań kartonowych oraz palet. Zoptymalizowaliśmy również dostawy, dzięki czemu ograniczamy wykorzystanie aut i ich negatywny wpływ na środowisko naturalne – informuje Edyta Kresińska, doradca zarządu ds. marketingu w spółce Jawa.

Sieć angażuje się w działania na rzecz lokalnej społeczności. Wspiera przede wszystkim inicjatywy dotyczące kobiet, dzieci i młodzieży, zdrowego trybu życia. Wspiera również aktywności sportowe i pasje swoich pracowników.  

– W 2022 włączyliśmy się w aktywną pomoc dla Ukrainy. W naszych drogeriach powstały oficjalne punkty zbiórek darów dla uchodźców. Produkty spożywcze, chemiczno-kosmetyczne oraz pozostałe przekazywane do naszych placówek są na bieżąco zabezpieczane, segregowane i dostarczane transportem Drogerii Jawa do osób najbardziej potrzebujących. Ze swojej strony drogeria przekazała w ramach pomocy niezbędne artykuły higieniczne i kosmetyczne – dodaje Edyta Kresińska.

Drogeria Jawa prowadzą aktywną komunikację w mediach społecznościowych. Na koncie na Facebooku obserwuje sieć już 54 494 osób, a na Instagramie – 3894. Przez social media sieć przekazuje informacje produktowe, o nowościach i bieżących promocjach a także merytoryczną wiedzę na temat makijażu czy pielęgnacji. – Współpraca z mikroinfluencerkami pozwala nam na dotarcie również do młodszej grupy odbiorców, która jest aktywnie zainteresowana trendami – informuje Edyta Kresińska.

Komunikacja marketingowa obejmuje również działania BTL, na które składają się gazetki reklamowe, komunikacja na poziomie sklepu – POSM.

Każdego dnia sieć wysyła wiadomości PUSH z najlepszymi ofertami do 80 tys. aktywnych kont. Klientki mają również możliwość zapisania się do newslettera, który wysyłany jest cztery raz w miesiącu. Sieć wydaje również własny kwartalnik Piękno by Jawa, w którym znajdują się porady na temat urody, zdrowia, psychologii czy mody. Kwartalnik jest dostępny także w wersji online.    

Drogerie Jawa mają własną aplikację online, w której publikowane są nowości produktowe, inspiracje a także promocje i specjalne zniżki, dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Obecnie w aplikacji jest zarejestrowanych 125 600 kont.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
05.08.2026 11:49
Czy drogerie znów będą otwarte w niedziele? Związkowcy chcą rewolucji
Rossmann, Hebe i dm wrócą do niedziel? Jest nowa propozycja zmianShutterstock

Obowiązujące przepisy dotyczące handlu w niedziele coraz częściej wracają do publicznej debaty. Związkowa Alternatywa uważa, że obecny model nie spełnia swojej roli i proponuje całkowitą zmianę zasad. W praktyce mogłoby to oznaczać możliwość otwierania w niedziele także dużych drogerii, ale pod jednym warunkiem – pracownicy musieliby otrzymywać nawet 2,5 razy wyższe wynagrodzenie niż w dni powszednie.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zakaz, który przestał działać?
  • Co oznaczałoby to dla drogerii?
  • Związkowcy proponują wyższe stawki zamiast zakazu
  • Nie tylko handel. Kto jeszcze powinien skorzystać ze zmian?

  • Na razie bez zmian w przepisach

Choć od wprowadzenia ograniczeń w handlu minęło już osiem lat, dyskusja na temat przyszłości niedziel handlowych nie cichnie. Tym razem głos zabrała Związkowa Alternatywa, która ocenia obowiązujące przepisy jako niespójne i wymagające gruntownej zmiany.

Zakaz, który przestał działać?

Zdaniem organizacji obecna ustawa nie realizuje celów, dla których została wprowadzona. Związkowcy zwracają uwagę, że w niedziele niehandlowe nadal działa wiele sklepów korzystających z licznych wyjątków przewidzianych w przepisach.

Według Związkowej Alternatywy zamknięte pozostają przede wszystkim największe sieci handlowe i galerie, natomiast funkcjonują mniejsze placówki, często prowadzone przez właścicieli lub członków ich rodzin.

Organizacja krytykuje również przepisy umożliwiające nieodpłatną pracę członków rodziny właściciela sklepu, które zostały wprowadzone w 2021 roku. W jej ocenie prowadzi to do nierównego traktowania przedsiębiorców i pracowników.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

Co oznaczałoby to dla drogerii?

Choć stanowisko Związkowej Alternatywy odnosi się do całego handlu, dla branży beauty oznaczałoby przede wszystkim możliwość powrotu do niedzielnej działalności dużych sieci drogerii.

Obecnie sklepy takie jak Rossmann, Hebe, dm czy Super-Pharm pozostają zamknięte podczas większości niedziel niehandlowych, podczas gdy część mniejszych punktów sprzedaży funkcjonuje dzięki obowiązującym wyjątkom.

Ewentualna zmiana przepisów mogłaby więc ponownie otworzyć drogę do niedzielnej sprzedaży także dla największych graczy rynku drogeryjnego.

Związkowcy proponują wyższe stawki zamiast zakazu

Zamiast obecnego modelu Związkowa Alternatywa proponuje całkowite odejście od zakazu handlu i zastąpienie go znacznie wyższym wynagrodzeniem za pracę w niedziele.

Według organizacji każda godzina pracy w tym dniu powinna być wynagradzana 2,5 razy wyżej niż w dni powszednie.

Przy obecnej minimalnej stawce godzinowej oznaczałoby to wynagrodzenie na poziomie 78,50 złotych za godzinę, a minimalna płaca za ośmiogodzinną zmianę wyniosłaby 628 złotych.

Zdaniem autorów propozycji tylko te sklepy, które byłyby gotowe zaoferować pracownikom takie warunki, decydowałyby się na otwarcie w niedziele.

image

Niemiecki gigant goni Hebe. Rossmann bezpieczny na szczycie drogeryjnego podium

Nie tylko handel. Kto jeszcze powinien skorzystać ze zmian?

Organizacja podkreśla, że nowe zasady nie powinny dotyczyć wyłącznie sklepów. Według przedstawionej propozycji wyższe wynagrodzenia za pracę w niedziele powinny objąć również pracowników gastronomii, transportu, ochrony zdrowia, energetyki, policji czy pomocy społecznej.

Pracownik wykonujący obowiązki w niedzielę miałby jednocześnie otrzymywać dodatkowy dzień wolny w innym terminie.

Na razie bez zmian w przepisach

Związkowa Alternatywa przypomina, że obecny rząd zapowiadał rewizję przepisów dotyczących handlu w niedziele, jednak do tej pory nie przedstawiono konkretnych propozycji legislacyjnych ani nie rozpoczęto prac nad zmianą ustawy.

Oznacza to, że na razie sieci drogeryjne nadal muszą funkcjonować według obowiązujących zasad. Sama dyskusja pokazuje jednak, że temat niedzielnego handlu nie zniknął z agendy. Dla rynku drogeryjnego ewentualne otwarcie największych sieci w niedziele mogłoby oznaczać jedną z największych zmian organizacyjnych od czasu wejścia w życie ograniczeń w 2018 roku.

 

Źródło: Za.org.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. sierpień 2026 20:22