StoryEditor
Sieci i centra handlowe
13.01.2026 00:00

Wyborcza: Trio Pepco, Action i Dealz to barometr skręcających w prawo nastrojów konsumenckich w małych miastach

Arkadiusz Gruszczyński, dziennikarz Wyborcza.pl, wyciągnął ciekawy wniosek na temat najbardziej lubianych przez Polki i Polaków dyskontów niespożywczych. Zdaniem autora i cytowanej przez niego ekspertki analiza obserwacji z takich lokalizacji prowadzi do konkluzji, że popularność tanich marketów ma silny wymiar aspiracyjny i tłumaczy ukonserwatywnienie polskiej prowincji.

Model biznesowy tanich marketów opiera się na skali oraz uproszczonej logistyce. Action wprost komunikuje, że hurtowe zakupy, niemal identyczny asortyment w różnych krajach oraz wydajny transport i magazynowanie pozwalają utrzymywać możliwie najniższe ceny. Źródłem konkurencyjności kosztowej jest również pochodzenie znacznej części produktów z Azji, w tym z Chin, które w ostatnich latach w istotnym stopniu zwiększyły udział w zaopatrzeniu rynku europejskiego w towary niskomarżowe i masowe.

Skalę popularności tego formatu potwierdzają dane finansowe. W ubiegłym roku przychody Pepco wyniosły 4,5 mld euro, a zysk netto osiągnął 219 mln euro, co oznacza wzrost o blisko 20 proc. rok do roku. Równie istotna jest gęstość sieci – w Polsce Pepco posiada ponad 1,3 tys. sklepów, co czyni je jednym z najbardziej dostępnych formatów handlowych w mniejszych i średnich miastach. Zjawisko to przeniknęło także do kultury internetowej, gdzie memy odwołujące się do „świętej trójcy” zakupowej stały się nieformalnym komentarzem do codziennych praktyk konsumenckich.

image

Action wyprzedza Pepco – nowy lider rynku dyskontów niespożywczych

Dla części konsumentów zakupy produktów imitujących droższe odpowiedniki są sposobem na uczestnictwo w stylu życia kojarzonym z wyższym statusem materialnym. Jednocześnie kwestie środowiskowe schodzą często na dalszy plan – jednorazowe ubrania czy niskiej jakości przedmioty postrzegane są jako akceptowalny koszt dostępu do estetyki i funkcjonalności, które wcześniej były poza zasięgiem finansowym. Kluczowa pozostaje także lokalizacja: obecność tych sklepów w mniejszych miastach wzmacnia zjawisko określane jako „konsumpcjonizm imitacji”.

Wnioski te potwierdzają badania zachowań konsumenckich. Marta Majchrzak z pracowni badawczej HERSTORIES zwraca uwagę, że tanie markety pełnią funkcję społeczną, oferując poczucie przynależności oraz „codzienny luksus” rozumiany jako emocja obfitości i nowości, a nie jako trwała jakość. W warunkach niepewności ekonomicznej i presji budżetowej takie doświadczenia stają się realną wartością, szczególnie dla osób zarządzających domowym budżetem. Dodatkowo projekt przestrzeni sprzedażowych – oparty na częstej rotacji towaru i obietnicy okazji – aktywuje mechanizmy motywacyjne związane z natychmiastową nagrodą, co wzmacnia atrakcyjność zakupów nawet kosztem długofalowych refleksji, w tym dotyczących wpływu konsumpcji na środowisko.

image

Pepco Group zabezpiecza 770 mln euro finansowania i finalizuje emisję obligacji o wartości 2 mld zł

Co jednak ze wspomnianą konserwatyzacją Polski poza dużymi miastami? Wg. Gruszczyńskiego atmosferę współczesności kształtują dziś nie narracje o uważności czy odpowiedzialności klimatycznej, lecz popkulturowe obrazy niewyobrażalnego bogactwa znane z popkultury, co pomaga zrozumieć atrakcyjność przekazu konserwatywnych środowisk. Skrajna prawica nie opowiada o usługach publicznych, dostępności lekarzy, transporcie czy mieszkalnictwie, lecz o prywatnym dobrobycie: domu z katalogu, sobotnim grillu we własnym ogrodzie, nowym – choć „rozsądnym cenowo” – SUV-ie i coraz większym telewizorze. 

Problemem staje się dalszy ciąg tej opowieści: dobrobyt ma się opierać na węglu, ropie i odrzuceniu regulacji klimatycznych, bo Zachód – w tej narracji – był bogaty wtedy, gdy „było jak dawniej”. W tym samym kluczu popularność sklepów z tanimi rzeczami pokazuje, że po latach wyrzeczeń wielu Polaków uznało, iż nadszedł moment życia „tu i teraz”: tanio upiększać mieszkania, jeździć kilkunastoletnimi, spalinowymi samochodami, masowo kupować online ubrania i buty oraz konsumować bez oglądania się na długofalowe koszty.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
08.04.2026 13:21
Strategiczna ofensywa Kauflandu: „Drogerię też tu mamy!” jako odpowiedź na trend one-stop shopping
Nowy Kaufland ruszył w połowie lutego w NiepołomicachKaufland

Kaufland Polska intensyfikuje działania promujące ofertę pozaspożywczą, stawiając na maksymalną wygodę i oszczędność czasu współczesnego konsumenta. Nowa kampania wizerunkowa ma uświadomić klientom, że pełnowartościowy asortyment kosmetyczny oraz chemii gospodarczej jest dostępny na wyciągnięcie ręki, eliminując konieczność dodatkowych wizyt w wyspecjalizowanych drogeriach. Sieć podkreśla przy tym stabilność swojej oferty i dynamiczny rozwój kategorii prozdrowotnych, budując lojalność poprzez niezawodną dostępność ulubionych marek.

Realizacja strategii one-stop shopping pozostaje jednym z kluczowych kierunków rozwoju sieci. Najnowsza kampania, pod hasłem „Drogerię też tu mamy!”, pokazuje, że klienci mogą podczas jednej wizyty skompletować wszystko, czego potrzebują na co dzień.

Kaufland zwraca uwagę na logistyczne wyzwania, z jakimi mierzą się osoby planujące rodzinne zakupy. Często wiąże się to z koniecznością odwiedzania wielu sklepów w celu skompletowania zaplanowanej listy produktów. Głównym założeniem kampanii jest uświadomienie klientom, że asortyment Kauflandu wykracza daleko poza produkty spożywcze. Wszystkie potrzebne artykuły, najróżniejszych marek, znajdziemy teraz w jednym miejscu.

Nowa kampania to lekka i ciepła opowieść o rodzinnych zakupach, w której bohaterami są m.in. tata o wyglądzie wikinga czy rezolutna nastolatka. Pokazujemy świat, w którym wszyscy, zamiast wybierać tradycyjną drogerię, korzystają z szerokiej oferty produktów dostępnych u nas. Zależało nam, żeby spot był pogodny, bliski i przyjemny w odbiorze, ale jednocześnie miał w sobie element zaskoczenia. Najważniejszy przekaz kampanii jest prosty: w Kauflandzie klienci mają pełnowartościową drogerię na wyciągnięcie ręki. Ulubione kosmetyki i środki czystości mogą kupić przy okazji codziennych, rodzinnych zakupów spożywczych. To ogromna wygoda i oszczędność czasu, kiedy wszystko można załatwić podczas jednej wizyty w sklepie – mówi Bartosz Kałuziński z Pionu Marketingu w Kaufland Polska.

Stabilna oferta jako fundament komfortu zakupowego

Istotnym elementem rozwoju kategorii drogeryjnej w Kauflandzie pozostaje jej stabilna obecność w strukturze sklepu. Przestrzeń przeznaczona na tę kategorię od lat pozostaje niezmienna, co zapewnia klientom komfort i przewidywalność zakupów. Przy czym asortyment jest na bieżąco dostosowywany do potrzeb współczesnych konsumentów oraz wielkości poszczególnych sklepów.

Naszą przewagą konkurencyjną niezmiennie pozostają skala i stabilność. W Kauflandzie nie eksperymentujemy z lojalnością klientów poprzez nagłe zmiany asortymentu. Zawsze znajdą u nas to, po co przyszli, bez zbędnych zaskoczeń, za to z pełnym wyborem marek, do których są przywiązani. Równocześnie reagujemy na potrzeby klientów. Rozwijamy część przeznaczoną na suplementy diety oraz fitness. Te kategorie, które budzą coraz większe zainteresowanie, dostają więcej miejsca na półkach i stają się bardziej dostępne

 – podkreśla Sławomir Kołodziej, Dyrektor Pionu Zakupu w Kaufland Polska.

Jak dodaje, strategia ta jest świadomym wyborem marki:

W świecie handlu, w którym klienci często doświadczają znikania ulubionych produktów z półek, stawiamy na ciągłość oferty. Obsługujemy setki tysięcy konsumentów, którzy przychodzą do nas po konkretne, sprawdzone produkty. W ten sposób budujemy lojalność poprzez dostępność asortymentu – dodaje Sławomir Kołodziej.

image

Sławomir Kołodziej, Kaufland: Nie chcemy konkurować o konsumenta z drogeriami

Model one-stop shopping: wydajność w codziennych zakupach

Model one-stop shopping rozwijany przez Kaufland odpowiada na rosnące znaczenie wygody i efektywności zakupów. Klient, który przychodzi po produkty spożywcze, może jednocześnie kupić kosmetyki i artykuły do domu, bez dodatkowych przystanków.

To podejście marki przekłada się bezpośrednio na oszczędność czasu klienta i usprawnienie codziennych obowiązków, przypominając, że Kaufland to miejsce kompleksowych zakupów. Staje się on przestrzenią, w której dbałość o dom, urodę i styl życia jest na wyciągnięcie ręki. Klienci nie muszą już wybierać między dużymi zakupami spożywczymi a dostępem do swoich ulubionych marek drogeryjnych – wszystko mogą znaleźć podczas jednej wizyty.

image

Hubert Iwanowski, WPE Retail Advisor: O przyszłości drogerii nie zdecyduje liczba placówek, lecz jakość doświadczenia zakupowego i omnichannel

Skala działalności Kaufland

  • Europa: ponad 1600 sklepów, ok. 157 tys. pracowników.
  • Polska: 261 marketów, ok. 16 tys. pracowników.
  • Asortyment: kilkanaście tysięcy produktów, z silną koncentracją na produktach świeżych (owoce, warzywa, nabiał, mięso, ryby) oraz dynamicznie rosnącą sekcją drogeryjną i wellness.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.04.2026 10:33
Dermokosmetyki La Roche-Posay trafią do 1460 hipermarketów Walmart
Sklep sieci Walmart Shutterstock

Francuska marka kosmetyczna La Roche-Posay (z portfolio L’Oréal) poinformowała o masowym rozszerzeniu swojej obecności w USA poprzez debiut w sieci Walmart. Współpraca ta nie tylko zwiększa zasięg marki, ale zredefiniuje rolę farmaceutów w procesie sprzedaży kosmetyków specjalistycznych w kanale massmarketowym. Partnerstwo obejmuje wprowadzenie produktów La Roche-Posay do 1460 placówek Walmart na terenie całych Stanów Zjednoczonych.

Ruch ten jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie konsumentów na łatwy dostęp do zaawansowanej pielęgnacji opracowanej przez dermatologów i specjalistów.

Strategiczna inkluzywność i misja dostępności

Decyzja o wejściu do Walmartu to przemyślany krok w stronę „demokratyzacji” dermo-kosmetyków. Rachelle Mladjenovic, dyrektor generalna La Roche-Posay, podkreśla, że misją marki jest dostarczanie rozwiązań potwierdzonych naukowo każdemu – od noworodków po osoby w trakcie leczenia onkologicznego.

Wprowadzenie La Roche-Posay do Walmart wynika z naszego wspólnego zaangażowania w promowanie zdrowej skóry. Zależy nam na tym, aby zaawansowana pielęgnacja była bardziej dostępna dla szerokiego grona odbiorców – komentuje Rachelle Mladjenovic.

Innowacja w punkcie sprzedaży: farmaceuta jako doradca beauty

Najciekawszym elementem współpracy z punktu widzenia biznesowego jest transformacja doświadczenia zakupowego. La Roche-Posay i Walmart stawiają bowiem na edukację:

  • szkolenia specjalistyczne: farmaceuci pracujący w sieci Walmart przejdą dedykowane kursy, dzięki którym staną się certyfikowanymi doradcami w zakresie pielęgnacji skóry.
  • nowy standard doradztwa: ruch ten ma na celu wzmocnienie pozycji Walmartu jako miejsca, gdzie można kupić profesjonalne produkty do pielęgnacji skóry (łączące zaufanie do personelu medycznego z innowacją produktową).
    image

    Amazon Prime Day 2025: kosmetyczni zwycięzcy wydarzenia zakupowego roku [ROCZNIK WK 2025/26]

Vinima Shekhar, wiceprezes ds. kategorii beauty w Walmart zauważa, że strategia sieci opiera się na zapewnieniu klientom dostępu do marek z każdego poziomu cenowego i segmentu kategorii.

W ofercie Walmartu znajdą się największe bestsellery marki, w tym:

Ekspansja La Roche-Posay do Walmartu to kolejny dowód na zacieranie się granic między selektywną dystrybucją apteczną a handlem wielkopowierzchniowym. W 2026 roku konsument oczekuje „medycznej skuteczności” tam, gdzie robi codzienne zakupy spożywcze. Dla marek z segmentu dermo jesto to szansa na ogromne wolumeny, jednak wyzwaniem pozostaje utrzymanie wizerunku premium i eksperckiego charakteru komunikacji – stąd kluczowa rola szkoleń dla personelu Walmartu.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. kwiecień 2026 20:07