StoryEditor
Prawo
03.08.2020 00:00

Ministerstwo Zdrowia włączy się w prace nad ustawą o zawodzie kosmetologa

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na interpelację poselską dotyczącą ustawy regulującej zawód kosmetologa. Kosmetolodzy i lekarze chcą ustawy, ale oczekiwania są sprzeczne. Źródłem chęci uregulowania zawodu kosmetologa jest spór to, kto i na jakich zasadach może wykonywać popularne i intratne zabiegi z zakresu medycyny estetycznej.

W czerwcu br. poseł Paweł Szramka z Kukiz’15 skierował do Ministerstwa Zdrowia interpelację poselską w sprawie wprowadzenia ustawy o zawodzie kosmetologa. Przedstawił w niej stanowisko kosmetologów, którzy takiej ustawy się domagają motywując to faktem, że prawo nie poszło w ślad za rozwojem cywilizacji i rynku. „Zakres wielu przedmiotów studiów kosmetologicznych jest analogiczny jak na wydziałach lekarskich. Prawo nie poszło – nie tylko w kosmetologii – w ślad za rozwojem cywilizacji i rynku. Ostatnie zapisy mówią o tym, że kosmetyczka nie może przerywać ciągłości naskórka, tyle że jest to już dzisiaj zupełnie archaiczny zapis z lat 50. XX wieku” – czytamy w interpelacji. Chodzi o to, jakie zabiegi mogą wykonywać kosmetolodzy, a właściwie, jakich nie mogą wykonywać w przeciwieństwie do lekarzy, o co toczy się spór pomiędzy oboma środowiskami.

Poseł Szramka cytuje w interpelacji stanowisko kosmetologów, które pokazuje, jak duże są napięcia pomiędzy kosmetologami a lekarzami.

„Pojawiła się estetyka jako sposób na poprawę urody. Lekarze próbują zawłaszczyć te usługi, upowszechniając opinię, że jest to zakres medycyny estetycznej. Termin ten w polskim prawodawstwie nie istnieje. Grupa lekarzy powołała przy Stowarzyszeniu Lekarzy Dermatologów Estetycznych podyplomowe studia o kierunku medycyna estetyczna. Porzucają oni swoje specjalizacje, robią te studia i przestawiają się głównie na zarabianie dużych pieniędzy. Kosmetolodzy tymczasem – również zgodnie z kierunkiem swoich studiów, a zwłaszcza z wieloletnią praktyką – także wykonują niektóre zabiegi estetyczne, ale nie chirurgiczne. Przed kilkoma laty ww. stowarzyszenie lekarzy rozpoczęło narastające ataki na kosmetologów, ponieważ chce ono wyeliminować kosmetologów z tego rynku bardzo intratnych usług”.

Według kosmetologów motywacją są tu pieniądze – zabiegi estetyczne stają się coraz bardziej popularne, a kosmetyczki wykonują je taniej niż lekarze. Zarzucają też lekarzom manipulowanie opinią publiczną. „Kosmetolodzy stosują niższe ceny za takie same zabiegi, stanowią więc nie tylko usługową, ale i finansową konkurencję. Pism i brzydkich wystąpień medialnych pojawiło się na przestrzeni kilku lat bez liku. Manipulują one opinią publiczną, okłamują społeczeństwo, insynuują… Trafiono nawet do senackiej Komisji Zdrowia, a teraz do Krajowej Rady Sądownictwa. Obecnie – w związku z pandemią i mniejszą liczbą chętnych na tego rodzaju usługi – nastąpił kolejny atak, na który tym razem postanowiliśmy zareagować” – przedstawia poseł Szramka.

Zadaje pytanie: Czy Ministerstwo Zdrowia zgadza się z postulatem środowiska kosmetologów i jest gotowe podjąć dialog, by wspólnie przygotować odpowiednią ustawę o zawodzie kosmetologa?

Ministerstwo Zdrowia zgadza się i popiera inicjatywę, ale wydaje się, że nie jest to odpowiedź po myśli kosmetologów. Interpelacja poselska zadziałała jak kij włożony w mrowisko. „Uprzejmie informujemy, że wyrażamy poparcie, a nawet konieczność prawnego uregulowania rynku zabiegów estetycznych i osób je wykonujących, a także doprecyzowania kwalifikacji zawodowych nie tylko kosmetologów, ale również techników usług kosmetycznych, tak, by nie wkraczały one w obszar działań lekarskich” – odpisuje Ministerstwo Zdrowia. Resort podkreśla, że brakuje standardów kształcenia na kierunku kosmetologia.

Kwalifikacje do wykonywania zawodu kosmetologa uzyskuje się w systemie szkolnictwa wyższego na studiach pierwszego i drugiego stopnia. Należy jednak zauważyć, iż standardy kształcenia m.in. dla kierunku kosmetologia zostały zderegulowane, a zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2020 r. poz. 85, z późn. zm.), obecnie nie określa się standardów kształcenia dla kierunku kosmetologia. Kompetencje kosmetologów powinny więc wynikać z osiągniętych w trakcie studiów efektów kształcenia, jednakże brak jest odrębnego aktu prawnego regulującego zakres uprawnień tej grupy zawodowej” – czytamy.

Według wcześniejszych przepisów obowiązujących do roku akademickiego 2012/2013 (załącznik nr 58 do rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 12 lipca 2007 r. w sprawie standardów kształcenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kształcenia, a także trybu tworzenia i warunków, jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studia międzykierunkowe oraz makrokierunki (Dz. U. Nr 164, poz. 1166 z późn. zm. – akt archiwalny), absolwent studiów o kierunku kosmetologii powinien posiadać umiejętności posługiwania się wiedzą ogólną z zakresu nauk o zdrowiu oraz wiedzą szczegółową z zakresu kosmetologii. Powinien umieć m.in.: planować rodzaj zabiegu kosmetycznego i stosować kosmetyki zgodnie z rozpoznaniem, wykonywać
zabiegi kosmetyczne, pielęgnacyjne i upiększające, z uwzględnieniem wskazań i przeciwwskazań, prawidłowo odczytywać skład kosmetyku i ustalać jego zastosowania, jak również ściśle współpracować z lekarzem dermatologiem w zakresie pielęgnacji skóry zmienionej chorobowo oraz organizować i prowadzić gabinet kosmetyczny.

Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że zakres wykonywania zawodu lekarza jest unormowany przepisami ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ustawy o działalności leczniczej, ustawy o świadczenia zdrowotnych realizowanych ze środków publicznych, ustawy Prawo farmaceutyczne, ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz szeregu innymi ustawami i przepisami wykonawczymi.

„W ramach katalogu specjalizacji określonych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 29 marca 2019 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów (Dz.U. poz. 602) znajdują się co najmniej dwie dziedziny, które przygotowują lekarzy do specjalistycznych zabiegów wykonywanych w ramach tzw. „medycyny estetycznej”. Pogłębiona wiedza i umiejętności lekarzy w tym zakresie nabywane są w drodze szkolenia specjalizacyjnego w dziedzinie chirurgii plastycznej oraz dermatologii i wenerologii odbywanych zgodnie z programami specjalizacyjnymi zatwierdzonymi przez Ministra Zdrowia. Nie mniej jednak, niezależnie od tych specjalizacji każdy lekarz ma przygotowanie zawodowe do wykonywania zabiegów związanych z zastosowaniem iniekcji, leków oraz innych zabiegów, w których dokonuje się przerwania powłok skórnych przy podawaniu np. kwasu hialuronowego, toksyny botulinowej, czy podejmowaniu innych głęboko penetrujących działań” – czytamy w odpowiedzi na pismo posła Szramki.

Jednocześnie resort zwraca uwagę na inwazyjność zabiegów medycyny estetycznej i możliwe powikłania, co tym bardziej potwierdza konieczność posiadania specjalistycznych kwalifikacji przez osoby je wykonujące.

„W ocenie ekspertów pomimo, iż preparaty do iniekcji używane m.in. w medycynie estetycznej są powszechnie uznawane za bezpieczne, to ich wstrzykiwanie, zwłaszcza w obrębie twarzy, może powodować poważne powikłania, np. infekcje, martwicę, blizny, zator naczyń, czy utratę wzroku.

Każdy bowiem zabieg wstrzyknięcia np. kwasu hialuronowego, wiąże się z uszkodzeniem bariery skóry i kontaktem z krwią. Ponadto, oprócz kwestii dotyczącej posiadania odpowiednich kwalifikacji przez osoby przeprowadzające zabiegi medycyny estetycznej polegające na podawaniu tzw. wypełniaczy, eksperci wskazują na konieczność zapewnienia realizacji ww. zabiegów w pomieszczeniach spełniających wymagania sanitarne przewidziane dla gabinetu zabiegowego” – uzasadnia Ministerstwo Zdrowia.

Jak się dodatkowo okazuje, interpelacja nie była skierowana do właściwego resortu.

Minister zdrowia w świetle przepisów ustawy z dnia 7 lipca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 1220) odpowiada za „dział zdrowie” obejmujący wyłącznie zawody medyczne i określa standardy kształcenia wyłącznie dla kierunków studiów lekarskiego, lekarsko-dentystycznego, farmacji, pielęgniarstwa i położnictwa, diagnostyki laboratoryjnej, fizjoterapii i ratownictwa medycznego. Do tych zawodów nie należy mgr kosmetologii, więc jego normatywne uregulowanie pozostaje poza kompetencjami ministra zdrowia.

Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że będzie czynnie uczestniczyć w pracach nad ustawą o zawodzie kosmetologa, a interpelację poselską oraz odpowiedź na nią skieruje do właściwego resortu, czyli Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

„W przypadku organizacji po stronie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego spotkania dotyczącego przygotowania projektu ustawy o zawodzie kosmetologa, resort zdrowia oddeleguje swoich przedstawicieli, celem włączenia się do dyskusji i prac nad aktami normatywnymi w zakresie określenia uprawnień wynikających z tego zawodu. Interpelacja Pana Posła, jak i powyższa odpowiedź zostaną przekazane do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z prośbą podjęcia dalszych stosownych działań w sprawie” – podsumowuje Ministerstwo Zdrowia. Pod pismem podpisała się z upoważnienia ministra zdrowia wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
20.02.2026 09:48
Hydroxycitronellal – wycofanie intencji klasyfikacji zharmonizowanej. Co to oznacza dla branży?
Dzięki swoim właściwościom zapachowym oraz zdolnościom utrwalającym kompozycje aromatyczne hydroksycitronellal od lat stanowi ważny składnik perfum, wód toaletowychmedia

11 grudnia 2025 r. organ Holandii podjął decyzję o wycofaniu zgłoszonego wcześniej zamiaru dotyczącego wprowadzenia zharmonizowanej klasyfikacji dla hydroksycitronellalu (INCI: Hydroxycitronellal). Wniosek ten przewidywał zaklasyfikowanie substancji jako działającej szkodliwie na rozrodczość w kategorii 2 (Repr. 2, H361d) oraz jako substancji uczulającej na skórę (Skin Sens. 1B). Jakie losy czekają w związku z tym zapachowy sektor branży kosmetycznej?

Holandia wycofuje swój zamiar klasyfikacji zharmonizowanej hydroksycitronelallu jako substancji CMR

Pierwotny wniosek, zgłoszony 10 września 2024 r., zakładał zaklasyfikowanie hydroksycitronellalu jako substancji CMR (Cancerogenic, Mutagenic, Reprotoxic) o działaniu szkodliwym na rozrodczość w kategorii 2 (Repr. 2, H361d). Dodatkowo proponowano nadanie substancji zharmonizowanej klasyfikacji jako czynnika uczulającego na skórę (Skin Sens. 1B).

Wycofanie zamiaru oznacza, że proces harmonizacji klasyfikacji w zaproponowanym zakresie nie będzie kontynuowany na obecnym etapie procedury CLH (ang. Classification and Labelling Harmonised). Tym samym proponowane klasy zagrożeń nie zostały skierowane do dalszej oceny przez Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC), co w praktyce zatrzymuje proces regulacyjny przed etapem opiniowania naukowego.

Dalsze, ewentualne postępy w procesie można śledzić na stronie internetowej Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA).

Cytrusowo-melonowy zapach Hydroksycitronellalu w kosmetykach

Hydroksycitronellal (Numer CAS: 107-75-5, Numer EC: 203-518-7) jest szeroko stosowaną substancją zapachową należącą do grupy aldehydów alifatycznych o średniej długości łańcucha. Chemicznie stanowi pochodną cytronellalu i może występować naturalnie w niektórych olejkach eterycznych, jednak w przemyśle kosmetycznym najczęściej otrzymywany jest syntetycznie poprzez proces uwodnienia cytronellalu.

Substancja ta charakteryzuje się słodkim, intensywnie kwiatowym zapachem z wyraźnymi nutami cytrusowymi i melonowymi. Dzięki swoim właściwościom zapachowym oraz zdolnościom utrwalającym kompozycje aromatyczne hydroksycitronellal od lat stanowi ważny składnik perfum, wód toaletowych, wód po goleniu oraz wielu innych produktów perfumujących skórę. Szczególnie często wykorzystywany jest w kompozycjach o charakterze kwiatowym, gdzie pełni funkcję wzmacniacza i stabilizatora zapachu.

Pomimo wycofania intencji klasyfikacji CLH, hydroksycitronellal pozostaje substancją regulowaną przepisami prawa kosmetycznego UE. Aktualnie podlega on ograniczeniom określonym w rozporządzeniu kosmetycznym (WE) nr 1223/2009, gdzie został ujęty w załączniku III — wykazie substancji dopuszczonych do stosowania wyłącznie z określonymi ograniczeniami (pozycja nr 72).

Zgodnie z art. 19 ust. 1 lit. g) rozporządzenia kosmetycznego obecność hydroksycitronellalu musi zostać wskazana w wykazie składników produktu (INCI), jeżeli jego stężenie przekracza:

·       0,001 proc. w produktach niespłukiwanych (leave-on),

·       0,01 proc. w produktach spłukiwanych (rinse-off).

Znaczenie decyzji dla branży kosmetycznej

Wycofanie intencji klasyfikacji zharmonizowanej ma istotne znaczenie praktyczne dla sektora kosmetycznego. Nadanie hydroksycitronellalowi klasyfikacji reprotoksycznej kategorii 2 mogłoby w przyszłości skutkować poważnymi konsekwencjami regulacyjnymi, w tym możliwością objęcia substancji dodatkowymi ograniczeniami lub nawet zakazem stosowania w kosmetykach na mocy art. 15 rozporządzenia kosmetycznego.

Obecna decyzja oznacza więc utrzymanie dotychczasowego statusu regulacyjnego oraz brak konieczności natychmiastowych zmian formulacyjnych, reformulacji produktów czy aktualizacji dokumentacji bezpieczeństwa wyłącznie z powodu procedury CLH. 

Dla producentów i dostawców surowców stanowi to istotną stabilizację regulacyjną, szczególnie w kontekście długich cykli rozwojowych produktów zapachowych.

image

Opublikowano Omnibus VIII. Jak wpłynie to na branżę kosmetyczną?

Jakie losy czekają zapachowy sektor branży kosmetycznej?

Decyzja Holandii o wycofaniu intencji klasyfikacji zharmonizowanej hydroksycitronellalu zatrzymała proces regulacyjny na dość wczesnym etapie i pozwoliła utrzymać aktualne warunki stosowania tej substancji w kosmetykach. Dla branży oznacza to na ten moment brak zmian legislacyjnych, jednak jednocześnie podkreśla rosnące znaczenie ciągłego monitorowania procesów CLH oraz aktywnego zarządzania bezpieczeństwem składników zapachowych.

Warto pamiętać, że nie oznacza to jednak całkowitego zamknięcia tematu. Wycofanie zamiaru klasyfikacji nie wyklucza ponownego zgłoszenia wniosku w przyszłości, jeżeli pojawią się nowe dane toksykologiczne lub oceny naukowe uzasadniające ponowną analizę zagrożeń. Z tego względu rekomendowane pozostaje dalsze monitorowanie działań ECHA oraz aktualizacji legislacyjnych dotyczących substancji zapachowych.

Hydroksycitronellal wciąż pozostaje ważnym i szeroko stosowanym składnikiem kompozycji zapachowych, a jego przyszły status regulacyjny będzie zależał od dalszego rozwoju danych naukowych oraz kierunku europejskiej polityki chemicznej w zakresie oceny substancji potencjalnie stwarzających zagrożenie dla zdrowia człowieka.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
19.02.2026 08:58
Zatwierdzono porozumienie w sprawie rozporządzenia detergentowego
Wprowadzono wymogi dotyczące folii polimerowych stosowanych w tabletkach i kapsułkach detergentów, takich jak środki do prania czy zmywania naczyńMouse family/Shutterstock

22 stycznia 2026 r. w trakcie posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego formalnie zatwierdzono porozumienie polityczne w sprawie nowego Rozporządzenia Detergentowego. Nowe regulacje uwzględniają rozwój rynku, taki jak detergenty zawierające żywe mikroorganizmy jako składniki aktywne oraz sprzedaż produktów w systemie refill. Publikacja rozporządzenia w Dzienniku Urzędowym UE spodziewana jest najprawdopodobniej w drugiej połowie lutego bieżącego roku.

Nowe rozporządzenie detergentowe UE – kluczowe zmiany dla sektora

Podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego osiągnięto porozumienie dotyczące nowego Rozporządzenia detergentowego, którego treść wkrótce zostanie udostępniona we wszystkich językach urzędowych Unii Europejskiej na stronie internetowej Parlamentu Europejskiego.

Nowe przepisy wprowadzają szereg istotnych zmian dla sektora detergentowego, w tym m.in.:

  • nową definicję detergentu, obejmującą również substancje oparte na mikroorganizmach,
  • rozszerzenie wymogów biodegradacji na dodatkowe elementy produktów, takie jak folie do kapsułkowania oraz wybrane substancje organiczne,
  • wprowadzenie cyfrowego paszportu produktu,
  • doprecyzowanie zasad sprzedaży detergentów w systemie refil (uzupełniania),
  • zakaz testowania produktów na zwierzętach.

Detergenty odgrywają ważną rolę w zapewnianiu higieny i ochrony zdrowia, jednak jako produkty chemiczne mogą jednocześnie stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska. Dotychczasowe wymagania dotyczące ich bezpieczeństwa określa rozporządzenie detergentowe obowiązujące od 2004 r.

W styczniu 2026 r. Parlament Europejski formalnie przyjął zrewidowane przepisy, wstępnie uzgodnione z Radą UE 10 czerwca 2025 r., aktualizujące unijne ramy prawne dotyczące detergentów i surfaktantów. Nowe regulacje uwzględniają rozwój rynku, w tym pojawienie się detergentów zawierających żywe mikroorganizmy jako składniki aktywne oraz rosnącą popularność modeli sprzedaży refill.

Czytelniejsze etykiety i cyfrowy paszport produktu w nowych przepisach UE

Nowe przepisy przewidują wprowadzenie bardziej czytelnych i łatwych do zrozumienia etykiet detergentów, które będą podkreślać ważne informacje bezpośrednio na opakowaniu produktu. Parlament Europejski zwrócił uwagę na potrzeby grup wrażliwych, kładąc nacisk na zwiększenie dostępności oraz zrozumiałości przekazywanych informacji. Regulacje zapewniają również większą transparentność w odniesieniu do alergenów zapachowych, które będą musiały być jasno wskazane na etykiecie fizycznej.

Etykiety cyfrowe będą mogły uzupełniać informacje dostępne na opakowaniu, dostarczając dodatkowych danych w razie potrzeby. Jednocześnie wprowadzony zostanie cyfrowy paszport produktu, mający zagwarantować łatwy dostęp do informacji o produkcie przy zachowaniu zgodności z obowiązującymi normami bezpieczeństwa.

Detergenty sprzedawane w systemie refill będą podlegały takim samym wymogom oznakowania jak produkty standardowe. Oznacza to obowiązek umieszczenia fizycznej etykiety na opakowaniu uzupełniającym, a nie wyłącznie udostępniania informacji w formie cyfrowej, jak pierwotnie zaproponowała KE.

W celu ograniczenia ryzyka nadmiernego dozowania detergentów KE ma przeanalizować zasadność wprowadzenie dodatkowych wymagań dotyczących oznakowania detergentów do prania sprzedawanych w butelkach z nakrętkami dozującymi.

Zakaz testów na zwierzętach w rozporządzeniu detergentowym UE

Nowe przepisy nakładają na KE obowiązek przeprowadzenia oceny ryzyka dla zdrowia ludzi oraz środowiska, jakie mogą stwarzać najbardziej niebezpieczne substancje stosowane w detergentach, a także rozważenia ich ewentualnego wycofania z rynku.

W celu skuteczniejszego zapobiegania wypadkom związanym z detergentami – które często dotyczą dzieci – ośrodki zatruć uzyskają dostęp do informacji o produktach za pośrednictwem ogólnoeuropejskiej platformy informacyjnej. Rozwiązanie to ma usprawnić reakcję w nagłych sytuacjach.

Komisja planuje również opracować metodologię oceny ryzyka dla detergentów biologicznych. Jej celem będzie zapewnienie bezpieczeństwa takich produktów zarówno dla ludzi, jak i środowiska. Ocena ma obejmować m.in. ryzyko uczulenia skóry i dróg oddechowych oraz ryzyko przypadkowego spożycia w przypadku produktów stosowanych na powierzchniach mających kontakt z żywnością. Na wniosek Parlamentu Europejskiego do rozporządzenia wprowadzono również nowy przepis zakazujący testowania detergentów na zwierzętach.

UE zaostrza przepisy dotyczące biodegradowalności i fosforu w detergentach

Nowe regulacje przewidują wzmocnienie wymogów dotyczących biodegradowalności składników detergentów. Po zakończeniu okresu przejściowego organiczne składniki detergentów inne niż surfaktanty, stanowiące ponad 10 proc. składu produktu, będą musiały spełniać określone kryteria biodegradowalności. Komisja Europejska będzie mogła w przyszłości obniżyć ten próg na podstawie przeprowadzonej oceny wpływu regulacji. Zmiana ta ma na celu ograniczenie długoterminowego ryzyka dla środowiska oraz zdrowia ludzi.

W odpowiedzi na problem zanieczyszczenia plastikiem wprowadzono również wymogi dotyczące folii polimerowych stosowanych w tabletkach i kapsułkach detergentów, takich jak środki do prania czy zmywania naczyń.

Ponadto KE dokona w ciągu dwóch lat analizy potencjalnych skutków dalszego zaostrzenia limitów zawartości fosforu w detergentach, co może doprowadzić do kolejnych działań ograniczających jego stosowanie w celu ochrony środowiska wodnego.

Wejście w życie nowych przepisów

Głosowanie w Parlamencie Europejskim zakończyło wieloetapowy proces legislacyjny dotyczący rewizji rozporządzenia detergentowego. Na obecnym etapie pozostaje już jedynie publikacja aktu prawnego w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, która powinna nastąpić w drugiej połowie lutego bieżącego roku.

Rozporządzenie wejdzie w życie po upływie 20 dni od daty publikacji. Nowe przepisy będą jednak stosowane po okresie przejściowym wynoszącym 42 miesiące od momentu wejścia aktu w życie. Oznacza to, że regulacje zaczną obowiązywać bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich UE po trzech i pół roku, dając branży czas na dostosowanie produktów, oznakowania oraz procesów produkcyjnych do nowych wymagań.

Najbliższe lata będą zatem okresem intensywnych przygotowań dla producentów, importerów i dystrybutorów detergentów, którzy będą musieli uwzględnić zarówno nowe obowiązki środowiskowe, jak i rozszerzone wymogi dotyczące bezpieczeństwa oraz informacji przekazywanych konsumentom.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. luty 2026 22:49