W tym artykule przeczytasz:
- Od "dopamine beauty” do "feral glam”
- Makijaż jako symbol wejścia w dorosłość
- Nie minimalizm a kontrolowany nadmiar
- "Male gaze”, ale na nowych zasadach
- Euphoria jako katalizator rynku beauty
- Beauty bardziej "realne”, ale nie mniej intensywne
- Euphoria zmienia reguły gry
Od "dopamine beauty” do "feral glam”
Pierwszy sezon kultowego serialu opierał się na estetyce "dopamine beauty” – neonowych kolorach, brokacie i wizualnej lekkości, która miała oddawać emocjonalny chaos bohaterów. Drugi sezon przyniósł bardziej eksperymentalne, ale stonowane wariacje tego języka.
Sezon trzeci to wyraźne zerwanie z tym podejściem. Jak podkreśla główna makijażystka serialu Donni Davy, pojawia się w nim estetyka "feral glam” – bardziej agresywna, instynktowna i "results-driven”, a więc podporządkowana efektowi, a nie samej zabawie makijażem.
W najnowszym sezonie makijaż przestaje być bowiem narzędziem eksploracji tożsamości, a zaczyna pełnić funkcję performatywną.
Makijaż jako symbol wejścia w dorosłość
Zmiana estetyki nie jest przypadkowa. Bohaterowie serialu przestają być licealistami – wchodzą w dorosłość, mierzą się z pracą, relacjami i konsekwencjami swoich decyzji, co znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w makijażu.
Zamiast efemerycznych, "instagramowych” looków pojawiają się elementy takie jak:
- mocny, kontrastowy eyeliner
- wyraźne konturowanie oka (tightlining)
- błyszczące, chłodne wykończenia
- intensywny shimmer na ciele
Efekt nie jest już tylko "ładny”. Jest wyrazisty i często celowo przesadzony.
Nie minimalizm a kontrolowany nadmiar
Nowy sezon operuje znacznie wyższym kontrastem, zarówno wizualnym, jak i symbolicznym. To częściowo efekt decyzji technicznych (m.in. użycia innego materiału filmowego), który wymusił mocniejsze, bardziej "czytelne” makijaże.
Jak mówi Davy w wywiadzie dla Harpers Bazaar, niektóre looki musiały zostać "podkręcone”, bo na ekranie traciły intensywność. Doprowadziło to do estetyki, którą trudno określić jako minimalistyczną, nawet jeśli nie jest już neonowa. To raczej kontrolowany nadmiar.
Euphoria 3 - indywidualność zamiast trendu
Jednym z najciekawszych przesunięć jest odejście od jednego dominującego stylu na rzecz wyraźnie zarysowanych estetyk postaci.
Przykładem jest Cassie, która w poprzednich sezonach kopiowała innych bohaterów. W trzecim sezonie buduje własny wizerunek inspirowany estetyką pin-up i figurą "video girl”. Jej makijaż jest znacznie bardziej czasochłonny i performatywny.
"Male gaze”, ale na nowych zasadach
Choć część looków wpisuje się w estetykę "male gaze”, Davy podchodzi do niej przewrotnie. Makijaż ma przyciągać uwagę, ale jednocześnie być atrakcyjny dla innych kobiet – do podziwiania, reinterpretacji i odtwarzania.
To ważna zmiana względem pierwszego sezonu, gdzie makijaż był bardziej introspektywny i osobisty.
Euphoria jako katalizator rynku beauty
Nie można pominąć wpływu serialu na branżę beauty. "Euphoria makeup” stał się jednym z najważniejszych trendów początku lat 2020., inspirując tysiące użytkowników do eksperymentowania z makijażem.
Według danych Google Trends zainteresowanie tym stylem osiągnęło szczyt w 2022 roku, a przed premierą trzeciego sezonu ponownie zaczęło rosnąć.
Jednocześnie wokół serialu powstał cały ekosystem produktowy – w tym marka Half Magic Beauty oraz nowa kolekcja stworzona we współpracy z serialem.
Beauty bardziej "realne”, ale nie mniej intensywne
Choć trzeci sezon odchodzi od neonowej estetyki, nie oznacza to powrotu do minimalizmu. Wręcz przeciwnie – makijaż pozostaje mocny, ale jego funkcja się zmienia.
Nie chodzi już o eksplorację czy zabawę, ale o kontrolę wizerunku, performatywność i dopasowanie do rzeczywistości, w której bohaterowie muszą funkcjonować.
Euphoria zmienia reguły gry
W najnowszym sezonie makijaż nie znika jako forma ekspresji, ale przestaje być spontaniczny. Staje się narzędziem budowania wizerunku w świecie, który – podobnie jak bohaterowie serialu – przestaje być niewinny.
Makijaż w Euphorii zawsze był czymś więcej niż estetyką – był komentarzem do emocji, relacji i napięć. W trzecim sezonie ten komentarz staje się ostrzejszy. I być może właśnie dlatego trudniej go skopiować, a łatwiej… zrozumieć.
Źródło: Harpers Bazaar, allure