StoryEditor
Zapachy
20.03.2025 00:05

Amouage: klasyczna nisza w obliczu nowej definicji luksusu

Amouage od samego początku wykorzystywała najwyżej jakości składniki: kadzidło, mirrę, oud, łącząc tradycję z nowoczesnym podejściem do sztuki perfumeryjnej / IG amouageofficial

W świecie perfum niszowych, gdzie ekskluzywność staje się coraz bardziej dostępna, a orientalne kompozycje przestają być tajemnicą zamkniętą w złoconych flakonach, Amouage stara się balansować między swoją tradycyjną wizją luksusu a współczesnymi oczekiwaniami rynku. Marka, która od zawsze kojarzyła się z rzemiosłem, wyjątkowymi składnikami i luksusową produkcją, w obliczu globalnych zmian stoi przed pytaniem: czy w czasach, gdy niszowe perfumy stają się coraz bardziej mainstreamowe, klasyczna ekskluzywność wciąż ma rację bytu?

Jak Amouage radzi sobie z tym dylematem, nie rezygnując z pierwotnej idei niszowej perfumerii?

Amouage, założone w 1983 roku w Omanie, od początku swojej działalności łączył tradycyjne arabskie dziedzictwo z europejskim rzemiosłem perfumeryjnym, tworząc unikalne kompozycje, które stały się symbolem luksusu i wyjątkowości. Jednak, jak wiele marek luksusowych, Amouage musiało zmierzyć się z rosnącą konkurencją i zmieniającymi się preferencjami konsumentów. Współczesny rynek perfum, z dominującą rolą mediów społecznościowych i globalnej dystrybucji, wymaga od tradycyjnych marek nie tylko utrzymania jakości, ale i dostosowania się do nowych oczekiwań.

Jak Amouage reaguje na te zmiany, nie tracąc swojej unikalnej tożsamości?

Amouage: korzenie i historia marki

Amouage powstało w Omanie, który w tamtym czasie przechodził okres transformacji pod przewodnictwem Sultana Qaboosa bin Saida. Po objęciu władzy w 1970 roku, Sultan zapoczątkował tzw. Renesans Omanu, koncentrując się na rozwoju edukacji, gospodarki, kultury i turystyki. To właśnie w tym wyjątkowym okresie, kiedy Oman otwierał się na świat, narodziła się marka Amouage, która miała stać się symbolem luksusu i prestiżu w duchu nowoczesnego Omanu.

image
Centrum dla Odwiedzających Amouage, Muskat  
Źródło: Amouage

Marka została założona w 1983 roku przez Sajjida Hamada bin Hamouda Al Busaidiego, członka rodu królewskiego Omanu, z inicjatywy Sultana Qaboosa bin Saida, który odgrywał kluczową rolę w realizacji tego projektu. Sultan, w ramach szeregu swoich reform, dążył do przywrócenia tradycji i kultury Omanu na arenie międzynarodowej, a Amouage miało stać się symbolem luksusu, prestiżu i arabskiej tożsamości, stąd też marka często określana jest jako “The Gift of Kings” (Dar Królów). Ambicją założycieli było przywrócenie perfumerii do korzeni, gdzie zapachy były symbolem statusu i duchowości, a produkcja perfum traktowana była jako wyraz prawdziwej sztuki.

Nazwa “Amouage” to fuzja francuskiego słowa “amour” (miłość) i arabskiego “amwāj” (fale), co można tłumaczyć jako “fala miłości/emocji”. To symboliczne połączenie romantyzmu i pasji, które odzwierciedlają głębię i intensywność zapachów marki. Fale w arabskiej kulturze niosą ze sobą znaczenie podróży i głębi, a w przypadku Amouage stają się metaforą emocjonalnej siły perfum, które poruszają zmysły i budzą silne uczucia.

Początki i pierwsze zapachy Amouage

Od początków swojego istnienia marka Amouage skupiała się na wyjątkowych składnikach, które były integralną częścią arabskiej tradycji perfumeryjnej. Kadzidło, mirra, oud i inne rzadkie aromaty stanowiły podstawę pierwszych kompozycji zapachowych, a sama marka miała być czymś więcej niż tylko domem perfumeryjnym – miała opowiadać historię kultury i dziedzictwa Bliskiego Wschodu. 

Ta filozofia znajduje swoje odzwierciedlenie w głębokim związku Amouage z Omanem, uznawanym za serce Frankincense Route (Szlak Kadzidła), który od starożytności łączył południową Arabię (dzisiejszy Oman, Jemen) z Bliskim Wschodem, Afryką Północną i Europą. Był kluczowym szlakiem dla handlu kadzidłem, mirrą i innymi cennymi towarami, które były wykorzystywane do celów religijnych, leczniczych i perfumeryjnych. Omański region Dhofar do dziś słynie z produkcji jednego z najcenniejszych rodzajów kadzidła na świecie – boswellia sacra, które stało się fundamentem perfumeryjnego dziedzictwa kraju. Ten cenny surowiec odgrywa kluczową rolę w kompozycjach Amouage, podkreślając związek marki z omańską tradycją i nadając jej zapachom wyjątkowy, mistyczny charakter.

Czytaj też: Marka perfumeryjna Amouage rozpoczęła program wspierania drzew kadzidłowca w Omanie

Pierwszym zapachem, który wprowadził Amouage na rynek i ugruntował jej pozycję jako marki luksusowej, był Amouage Gold. Kompozycja ta, uznawana za jedno z najważniejszych dzieł w historii Amouage, łączy tradycyjne arabskie składniki – kadzidło, mirrę i ambrę – z bogactwem kwiatowych akordów, takich jak róża damasceńska i jaśmin. Gold jest pełen elegancji i głębi, a jego wytrawna, opulentna kompozycja miała oddać duchowy i kulturowy wymiar Omanu. Z jednej strony wyraźnie odwołuje się do bogatej tradycji Bliskiego Wschodu, z drugiej zaś łączy te składniki w sposób, który oddaje nowoczesną, europejską finezję. Gold szybko zdobył uznanie wśród koneserów, stając się jednym z najbardziej pożądanych zapachów na rynku.

Po premierze Gold w 1983 roku, Amouage wprowadziło do swojej oferty inne zapachy, takie jak Ubar (1995), które rozwijały dotychczasową estetykę marki, pozostając w obrębie bogatych, orientalnych kompozycji. Jednak to Amouage Silver, wprowadzony w 2002 roku, wyraźnie odróżniał się od wcześniejszych zapachów. Silver łączył akordy kwiatowe z cytrusami, ale także sięgał po głębsze składniki, takie jak ambra, co nadawało mu elegancki, zmysłowy charakter. Jego świeższa i bardziej subtelna kompozycja wprowadziła nowoczesny akcent, który wyróżniał się na tle bardziej klasycznych, cięższych zapachów marki.

Amouage od samego początku wykorzystywała najwyżej jakości składniki, starając się połączyć tradycję z nowoczesnym podejściem do sztuki perfumeryjnej. To dzięki tym kompozycjom marka zyskała reputację jednego z najbardziej ekskluzywnych i prestiżowych producentów perfum na świecie. 

Proces produkcji: kunszt w każdym detalu

Tworzenie perfum Amouage to proces wymagający niezwykłej precyzji i dbałości o każdy szczegół – od selekcji najrzadszych składników po ręczne wykończenie flakonów. Marka od samego początku stawiała na jakość i rzemiosło, co widać zarówno w samych kompozycjach zapachowych, jak i w ich oprawie.

Amouage współpracuje z czołowymi perfumiarzami na świecie. Same perfumy powstają w Muskat, w stolicy Omanu, gdzie wciąż kultywuje się tradycyjne techniki ekstrakcji i mieszania składników. Proces komponowania zapachu może trwać kilkanaście miesięcy, a niektóre kompozycje dojrzewają w specjalnych warunkach, aby ich aromaty w pełni się rozwinęły.

Istotą wyjątkowości Amouage jest zastosowanie najcenniejszych i najrzadszych składników, które nadają kompozycjom niezwykłą głębię i wyrafinowanie. Wśród nich kluczową rolę odgrywa wspomniane już wyżej kadzidło z Dhofaru, od wieków cenione na Bliskim Wschodzie za swoje luksusowe i duchowe znaczenie. Dopełniają je mirra, szafran, róża damasceńska, jaśmin oraz drzewo sandałowe – każdy starannie wyselekcjonowany, by zagwarantować najwyższą jakość i intensywność zapachu.

Nie mniej istotna jest również oprawa zapachów. Flakony Amouage, ręcznie wykańczane, czerpią inspirację z bogatej historii Omanu. Męskie wyróżniają się geometryczną, bardziej surową formą, a ich korek nawiązuje do sztyletu khanjar – narodowego symbolu odwagi i honoru. Damskie, inspirowane architekturą Wielkiego Meczetu Sułtana Kabusa w Muskacie, mają zaokrąglony kształt zwieńczony kopułą, co symbolizuje elegancję, duchowość i ponadczasowe piękno.

Każdy flakon, wykonany z wysokiej jakości masywnego szkła, jest misternie zdobiony, często z wykorzystaniem metalicznych akcentów lub emalii. To nie tylko opakowanie, ale dzieło sztuki – przedmiot kolekcjonerski, który podkreśla ekskluzywność marki. Połączenie unikatowych składników, kunsztu perfumiarzy i mistrzowskiego rzemiosła sprawia, że każdy zapach Amouage staje się czymś więcej niż perfumami – to opowieść snuta aromatami, oddająca ducha orientalnej tradycji.

Rozwój międzynarodowy: od Bliskiego Wschodu do światowej niszy

Amouage początkowo koncentrowało się na rynku bliskowschodnim, gdzie bogate, wielowarstwowe kompozycje od zawsze odgrywały kluczową rolę w kulturze i statusie społecznym. Dzięki wyjątkowej jakości i rzadkim składnikom marka szybko zyskała uznanie elit regionu.

Przełom nastąpił w latach 2000., gdy Amouage zaczęło zdobywać popularność na rynku zachodnim. Nietuzinkowe kompozycje, wysokie stężenie olejków i wyrafinowana estetyka przyciągnęły koneserów perfum, szukających alternatywy dla mainstreamowego luksusu. Zapachy takie jak Interlude, Jubilation czy Reflection stały się ikonami nowoczesnej perfumerii niszowej. Z kolei dzięki rozwojowi sprzedaży online Amouage jest dziś dostępne dla klientów na całym świecie, niezależnie od ich lokalizacji. 

Amouage w kontekście konkurencji: klasyczna ekskluzywność a nowe podejścia do niszy

Od momentu powstania Amouage rynek niszowych perfum przeszedł istotne zmiany. Globalizacja, e-commerce i media społecznościowe sprawiły, że luksusowa perfumeria stała się bardziej dostępna - zarówno pod względem cenowym, jak i dystrybucji. Kiedyś nisza kojarzyła się z wyrafinowaną ekskluzywnością, dziś coraz częściej przenika do głównego nurtu, redefiniując swoje unikalne miejsce na rynku.

Istotnie, współczesny rynek niszowych perfum jest coraz bardziej zróżnicowany. Z jednej strony pełen tradycyjnych, ekskluzywnych marek jak Amouage, a z drugiej – nowych graczy, którzy zmieniają oblicze tej branży, jak np. Lattafa. Porównując te dwa podejścia, widzimy wyraźne różnice w strategii, ale także podobieństwa w wykorzystywaniu bogatych tradycji Bliskiego Wschodu.

Czytaj też: Fenomen rynkowy marki Lattafa. Jak stała się symbolem orientalnych perfum w europejskim wydaniu? [ANALIZA]

Amouage i Lattafa reprezentują dwa skrajne podejścia do ekskluzywności w perfumerii, odzwierciedlające ewolucję luksusu we współczesnym świecie. Amouage pozostaje wierne klasycznemu rozumieniu prestiżu, gdzie luksus to przede wszystkim rzemiosło, rzadkie składniki i bogata historia. Każdy zapach jest świadomym dziełem sztuki – od kompozycji olfaktorycznej po flakon, którego inspiracje sięgają głęboko w dziedzictwo Omanu. Taka ekskluzywność wynika nie tylko z wysokiej ceny, ale z trudnodostępności surowców i długiego procesu tworzenia. Amouage przyciąga koneserów i pasjonatów, którzy szukają w perfumach autentyczności, emocji i unikalnego doświadczenia.

Z kolei Lattafa reprezentuje nowe podejście, w którym luksus nie musi być ograniczony do wybranej elity. Marka czerpie z tych samych inspiracji, co Amouage – orientalnych, intensywnych kompozycji, bogatych w oud, przyprawy i słodkie nuty – ale przedstawia je w bardziej przystępnej formie, dostosowanej do gustów zachodnich odbiorców. Nie oznacza to kompromisu w kwestii stylu czy charakteru zapachów.

Lattafa demokratyzuje orientalną perfumerię, udowadniając, że wyjątkowy, niszowy zapach może być dostępny szerokiej publiczności.

Obie marki odpowiadają na inne potrzeby odbiorców i definiują luksus na własnych warunkach. Amouage wciąż stawia na ekskluzywność opartą na tradycji i limitowanym dostępie, podczas gdy Lattafa wpisuje się w nowoczesne oczekiwania konsumentów, dla których prestiż to nie tylko cena, ale także rozpoznawalność stylu i dostępność na wyciągnięcie ręki. To starcie dwóch światów – klasycznej ekskluzywności i nowego luksusu – które doskonale ilustruje zmiany w niszy perfumeryjnej.

Warto dodać, że Lattafa, dzięki silnej obecności w mediach społecznościowych, zbudowała rozpoznawalność, która przekłada się na większe zaangażowanie użytkowników, a tym samym potencjalnych konsumentów. Obecność na TikToku i Instagramie pozwala marce dotrzeć do globalnego odbiorcy, w tym do osób, które nigdy wcześniej nie miały styczności z bliskowschodnimi zapachami. 

Choć Amouage to marka luksusowa o długiej tradycji, Lattafa cieszy się znacznie większą popularnością na TikToku, gdzie liczba jej obserwujących (455,8 tys.) jest ponad dziesięciokrotnie wyższa niż u Amouage (41 tys.). Na Instagramie różnica jest mniejsza (490 tys. wobec 427 tys.), ale to wciąż Lattafa przyciąga większą liczbę odbiorców. Na taki stan rzeczy składać się może bardziej mainstreamowy charaktery marki i jej umiejętność angażowania odbiorców poprzez dynamiczne treści dostosowane do współczesnych trendów.

Amouage teraz: tradycja vs. komercjalizacja

Amouage, marka która przez lata była symbolem luksusu, autentyczności i bogatej tradycji arabskiej perfumerii, stoi teraz przed wyzwaniem połączenia swoich korzeni z wymaganiami współczesnego rynku. Z jednej strony utrzymuje swoje unikalne dziedzictwo, oparte na wyrafinowanych składnikach i ekskluzywnych kompozycjach zapachowych, z drugiej, zaczyna coraz bardziej otwierać się na globalny rynek, wprowadzając nowoczesne linie, które mają trafić do szerszego grona odbiorców.

W 2024, po raz pierwszy od 15 lat, Amouage stworzyło mcałkowicie nowy flakon perfum, łącząc inspiracje starymi aptecznymi słoikami i emblematu marki: słonecznym symbolem widocznym na bramach pałacu sułtana Omanu. Nowy design kolekcji “The Essences” łączyć miał klasyczne elementy z nowoczesnością, tworząc unikalną równowagę między tradycją a innowacją.

Również bardzo wyraźna i ciekawa w kontekście wizerunku marki jest zmiana na poziomie kolorystyki flakonów perfum. Dotychczas Amouage kojarzył się bowiem z intensywnymi, bogatymi kolorami, które nawiązywały do tradycyjnych motywów bliskowschodnich: złoto, czerwień, fiolet, czy też głęboki niebieski. Te kolory były mocno związane z luksusem, tajemniczością i bogatym dziedzictwem marki.

Z kolei pastelowe barwy w najnowszych edycjach zapachów Amouage wprowadzają subtelną, nowoczesną estetykę. Kojarzone ze świeżością, spokojem i elegancją, odzwierciedlają współczesne podejście do luksusu: bardziej dostępne i mniej onieśmielające niż klasyczna, bogata oprawa dominująca w przeszłości. W połączeniu z lekkimi, minimalistycznymi flakonami mogą również podkreślać proekologiczne inicjatywy marki, zwłaszcza w zakresie użycia materiałów i redukcji wpływu na środowisko. Taka estetyka ma szansę przemówić do młodszej i bardziej zróżnicowanej grupy odbiorców.

Zmiany wizualne nie tylko kształtują percepcję samego produktu, ale także mogą wpłynąć na sposób postrzegania Amouage na rynku - jako marki bardziej dynamicznej, otwartej na nowoczesne i zrównoważone podejście do luksusu. Taka strategia może przyciągnąć nową grupę odbiorców, którzy wcześniej czuli się zniechęceni klasycznym, bogatym stylem marki.

Kolejnym istotnym elementem, który budzi duże zainteresowanie w branży i wskazuje na zmiany w strategii i rozwoju Amouage, jest współpraca z L‘Oréal Groupe. Połączenie Amouage z jednym z największych graczy na rynku kosmetycznym może wpłynąć na strategię sprzedaży, zwiększając dostępność produktów w mainstreamowych kanałach dystrybucji, takich jak sklepy internetowe czy popularne sieci perfumeryjne. 

Czytaj też: L‘Oréal inwestuje w Amouage – luksusową markę perfumeryjną z Omanu

W wywiadzie dla Gulf Leaders Circle, Sayyid Khalid bin Hamad Al Busaidi, prezes zarządu Amouage, potwierdza, że inwestycja L‘Oréal Groupe ma “przyczynić się do rozwoju produkcji w Omanie, rozszerzenia globalnego zasięgu oraz wzmocnienia eksportu”. Inwestycja ta stanowi również pierwszą zagraniczną inwestycję w sektorze perfumeryjnym Omanu, wspierając cele Oman Vision 2040.

Widać więc pewne przesunięcie, gdzie Amouage balansuje między utrzymaniem swojego dziedzictwa a adaptacją do komercyjnych wymagań rynku perfumeryjnego, jednocześnie starając się nie zatracić swojej ekskluzywności i luksusowego charakteru. To ciekawe zjawisko, zwłaszcza gdy porówna się je do innych marek, które poszły bardziej w stronę masowego rynku.

Czy Amouage, mimo tych nowoczesnych posunięć, uda się utrzymać swoją wyjątkową pozycję w świecie luksusowych perfum, czy jednak staje się częścią nowego, bardziej komercyjnego nurtu niszowej perfumerii, w którym luksus nie zawsze wiąże się z ceną, ale z dostępnością i przystępnością? 

Jak podkreśla Sayyid Khalid bin Hamad Al Busaidi, 2024 był wyjątkowym rokiem dla Amouage, z rekordowymi wynikami sprzedaży – po raz pierwszy w historii sprzedaż detaliczna przekroczyła 260 mln dolarów, co stanowi wzrost o 30 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Popyt na produkty Amouage był “2,5 razy wyższy, niż średnia dla wszystkich marek luksusowych”. Osiągnięcia te mają potwierdzać globalne uznanie dla marki, jej rzemiosła, autentyczności oraz głębokiego szacunku do dziedzictwa Omanu.

Kluczowym czynnikiem wzrostu Amouage w 2024 roku była, według Al Busaidi, “przemyślana strategia ekspansji, która balansuje rozwój z poszanowaniem wartości marki”. Amouage skupiło się na tworzeniu przestrzeni, w których klienci mogą doświadczyć pełni luksusu, zarówno fizycznych butikach w prestiżowych lokalizacjach, jak i w sprzedaży online, która wzrosła o 54 proc. Al Busaidi podkreśla, że marka z powodzeniem dostosowuje się do zmieniających się zachowań konsumenckich, jednocześnie zachowując integralność swojego doświadczenia.

Marta Krawczyk

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
07.10.2026 14:39
„Twilight” wraca w zapachu. Dlaczego beauty tak chętnie sięga po popkulturę?
Dlaczego beauty kocha popkulturę? ”Twilight” to przykładScentbird

Filmy, seriale, muzyka i beauty coraz częściej spotykają się przy jednym produkcie. Nie chodzi już tylko o kosmetyki z nadrukiem popularnego bohatera. Marki próbują przełożyć całe światy popkultury na zapachy, makijaż czy pielęgnację. Najnowszym przykładem jest kolejna współpraca Scentbird i Lionsgate wokół kultowej sagi „Twilight”.

W tym artykule przeczytasz:

  • Fandom jest gotową społecznością konsumentów
  • "Kupuję, bo pamiętam”
  • Kolekcjonowanie zamiast jednego produktu
  • Dlaczego właśnie zapach?
  • Od gadżetu do doświadczenia

Po sukcesie pierwszych perfum inspirowanych „Zmierzchem” Scentbird wprowadza drugi zapach związany z serią – „The Twilight Saga: New Moon Eau de Parfum”. Limitowana kompozycja ma być zapachową interpretacją drugiej części historii. To kwiatowo-ambrowa kompozycja z nutami kwiatu imbiru, wanilii tahitańskiej, karmelu, ambry i drzewa sandałowego. Perfumy są dostępne wyłącznie za pośrednictwem Scentbird.

Dla marki jest to kolejny etap współpracy z Lionsgate i próba stworzenia wokół „Twilight” całego świata zapachowego, a nie jednorazowego produktu. Jak podkreśla Scentbird, reakcja na pierwszą kompozycję pokazała, że fani chcą nie tylko wracać do historii, ale także "wchodzić” w nią za pomocą nowych doświadczeń.

Kosmetyk przestaje być tylko kosmetykiem

To właśnie ten mechanizm jest dziś znacznie ciekawszy niż sam zapach „New Moon”. Beauty od dawna wykorzystuje popkulturę, ale skala i sposób prowadzenia takich współprac wyraźnie się zmieniają.

Jeszcze kilka lat temu licencjonowana kolekcja często oznaczała przede wszystkim zmianę opakowania. Na palecie pojawiała się postać z filmu, na szmince logo zespołu, a na butelce perfum nazwisko gwiazdy. Dziś coraz częściej marka próbuje przełożyć na produkt estetykę, narrację i emocje związane z konkretnym uniwersum.

To ważna różnica. Konsument nie kupuje wyłącznie kosmetyku. Kupuje możliwość posiadania czegoś, co jest częścią historii, którą zna i z którą ma własne skojarzenia.

Dobrym przykładem jest choćby współpraca Lancôme z „Emily in Paris”. Marka nie ograniczyła się do umieszczenia tytułu serialu na opakowaniu. Kolekcja obejmowała makijaż, pielęgnację i zapach, a jej estetyka została podporządkowana paryskiemu światu przedstawionemu w produkcji.

Podobny mechanizm widać w makijażu. MAC przez lata budował swoją pozycję dzięki współpracom z artystami i postaciami ze świata kultury. Kolekcja z Aaliyah powstała między innymi w odpowiedzi na silne zainteresowanie fanów, a jej estetyka odwoływała się do charakterystycznego stylu piosenkarki z lat 90. i początku lat 2000.

Z kolei kolekcje inspirowane takimi zjawiskami jak „Pac-Man” pokazały, że beauty może czerpać nie tylko z aktualnych premier, ale również z nostalgii za popkulturą sprzed dekad.

image

Zapachowy luksus czy trik z TikToka? Marki niszowe i arabskie zmieniają zasady gry na rynku perfum [RAPORT WK]

Fandom jest gotową społecznością konsumentów

Z punktu widzenia marki największą wartością takiej współpracy jest to, że nie musi ona budować zainteresowania od zera.

Film, serial czy gra mają już własną społeczność. Fani znają bohaterów, estetykę, symbole i historię. Wiedzą, dlaczego określony kolor, zapach albo detal opakowania ma znaczenie. W przypadku dużych franczyz marka otrzymuje więc coś, o co w tradycyjnym marketingu jest coraz trudniej – gotową grupę ludzi emocjonalnie zaangażowanych w dany świat.

Analizy rynku beauty wskazują właśnie na tę przewagę współprac z popkulturą: rozpoznawalne uniwersum zapewnia natychmiastowy kontekst, a limitowany charakter produktów dodatkowo wzmacnia poczucie pilności zakupu.

To szczególnie istotne w czasach, gdy konkurencja o uwagę konsumenta jest ogromna. Nowy krem czy paleta muszą przebić się przez setki innych premier. Produkt związany z popularnym serialem nie startuje jednak od zera. Wraz z nim marka dostaje gotową historię, bohaterów i język wizualny.

"Kupuję, bo pamiętam”

W przypadku współprac beauty z popkulturą bardzo mocno działa również nostalgia. I nie jest to przypadek.

Rynek coraz częściej wraca do estetyki lat 90. i 2000., dawnych seriali, muzyki czy produktów, które konsumenci pamiętają z dzieciństwa. W perfumach nostalgia jest szczególnie silnym narzędziem, ponieważ zapach sam w sobie jest mocno związany z pamięcią i emocjami. Trend ten jest widoczny także w 2026 roku. Eksperci rynku zapachowego wskazują na rosnące zainteresowanie kompozycjami, które przywołują konkretne okresy i wspomnienia.

„Twilight” jest pod tym względem wyjątkowo dobrym materiałem. Pierwszy film pojawił się w 2008 roku, a więc osoby, które jako nastolatki śledziły historię Belli i Edwarda, są dziś dorosłymi konsumentami z własną siłą nabywczą. Powrót marki do Forks nie jest więc wyłącznie próbą zainteresowania obecnych nastolatków.

To również gra na wspomnieniach osób, dla których „Twilight” był częścią dorastania.

Pierwszy zapach Scentbird powstał właśnie wokół tej emocjonalnej warstwy historii. Marka opisywała go jako zapach inspirowany romansem Belli i Edwarda, a kampania wykorzystywała także aktorów znanych z filmowej sagi.

image

Interparfums przedłuża licencję Roberto Cavalli na perfumy do końca 2046 roku

Kolekcjonowanie zamiast jednego produktu

Współprace z popkulturą mają jeszcze jedną przewagę... mogą zachęcać do kolekcjonowania.

Limitowana paleta, specjalna butelka perfum czy produkt związany z konkretnym sezonem serialu przestają funkcjonować wyłącznie jako kosmetyki. Stają się przedmiotami związanymi z określonym momentem kulturowym.

Vogue zwracał uwagę na rosnącą rolę kolekcjonerskiego charakteru beauty. Limitowane produkty mogą być kupowane nie tylko po to, by ich używać, ale również po to, by je posiadać, eksponować i gromadzić. W przypadku jednej z limitowanych kolekcji MAC z Mariah Carey część produktów po wyprzedaniu pojawiła się nawet na rynku wtórnym po znacznie wyższych cenach.

Dlaczego właśnie zapach?

Perfumy mają w tym wyścigu szczególną pozycję. Kosmetyk kolorowy może nawiązywać do wyglądu bohatera, a krem – do jego stylu życia. Zapach pozwala natomiast stworzyć abstrakcyjną interpretację całego świata. Nie trzeba przecież stworzyć perfum, które dosłownie „pachną jak Bella Swan”. Można zbudować kompozycję wokół lasu, deszczu, nocy, romantycznego napięcia, wanilii czy drewna. Zapach staje się więc narzędziem worldbuildingu.

To podejście widać również poza „Twilight”. W 2025 roku Xyrena rozpoczęła współpracę z Universal Products & Experiences przy serii zapachów inspirowanych filmowymi klasykami, zaczynając od „Jaws”. W tym przypadku marka również postawiła na kolekcjonerski charakter i próbę odtworzenia atmosfery filmu za pomocą zapachu.

W 2026 roku sam Scentbird rozszerza zresztą podobny model na kolejne franczyzy. Firma współpracowała z Lionsgate także przy zapachu inspirowanym „John Wick”, a „Twilight” stał się kolejnym światem, który można przełożyć na doświadczenie zapachowe.

image

„Lalka” miała wszystko, by stworzyć beauty collab. Netflix nie wykorzystał tej szansy

Od gadżetu do doświadczenia

Współpraca z filmem czy serialem daje marce dostęp do fandomu, a fandomowi – możliwość przeniesienia czegoś z ekranu do codzienności. Perfumy można nosić, makijaż można wykorzystać, a opakowanie można zachować. Granica między merchandisingiem, kosmetykiem i kolekcjonerskim obiektem zaczyna się zacierać.

Nie każda współpraca działa jednak automatycznie. Sam nadruk z logo popularnego filmu nie wystarczy, jeśli produkt nie ma związku z jego estetyką albo odbiorcą. Eksperci rynku podkreślają, że najlepsze projekty powstają tam, gdzie obie strony mają coś do zaoferowania. Marka beauty daje produkt i dostępność, a popkulturowa franczyza – świat, historię i społeczność.

W przypadku „Twilight” Scentbird próbuje pójść właśnie w tę stronę. Drugi zapach nie jest pojedynczym gadżetem, lecz kolejnym elementem większego świata zapachowego budowanego wokół sagi. A skoro pierwsza odsłona spotkała się z mocną reakcją fanów, pojawia się przestrzeń na kolejne.

 

Źródło: Happi.com

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
29.09.2026 11:04
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige / Parfum Company
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
/ Parfum Company
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
/ Materiał Partnera
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
/ Parfum Company
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
Parfum Company i spektakularna premiera zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige
Gallery

Jak przełożyć piramidę zapachową perfum na sensoryczne doświadczenie wokół marki?

Podczas oficjalnej premiery nowego zapachu Bóis Blanc marki Arabiyat Prestige (Parfum Company & My Perfumes) w warszawskiej Restauracji KLONN połączyliśmy świat perfumiarstwa z wykwintną kuchnią w ramach autorskiego konceptu sensorycznego SCENT & TASTE. Naszym celem było odejście od schematu tradycyjnej premiery i stworzenie w pełni immersyjnego doświadczenia. 

Przestrzeń spotkania zaprojektowaliśmy w ścisłej harmonii z estetyką flakonu Bóis Blanc. Wykorzystaliśmy elementy szkła, lustrzane postumenty oraz elegancką aranżację w odcieniach bieli i złota. Szczególnym zainteresowaniem uczestników cieszył się dedykowany instagramowy spot, który nawiązywał do minimalistycznego designu flakonu i stał się naturalnym tłem do relacjonowania wieczoru w social mediach. 

Całe wydarzenie opierało się na koncepcji spójnej podróży sensorycznej. Wieczór zainaugurował autorski koktajl Bois Blanc Sour, serwowany z akordami fiołka, grejpfruta i czerwonego pieprzu. Oprawę muzyczną zapewnił Bard Kowalski z zespołem (Dominik Dudzik – kontrabas, Piotr Kępa – pianino), wykonując m.in. utwór „Gangster”. Centralnym punktem wieczoru była kolacja, podczas której serwowaliśmy menu precyzyjnie odzwierciedlające kolejne etapy rozwoju zapachu – od Nut Głowy (m.in. crudo z troci fiordowej z grejpfrutem i różowym pieprzem), przez Nuty Serca, aż po zmysłowe Nuty Bazy. 

Zadbaliśmy również o niestandardowe akcenty wizerunkowe. Każdy z gości otrzymał aparat jednorazowy opatrzony cytatem nawiązującym do filozofii zapachu: „Niektóre wspomnienia potrzebują czasu, by się rozwinąć. Zupełnie jak nuty serca. Zamknij esencję tej nocy w 27 kadrach”. 

W naszej premierze wzięli udział czołowi influencerzy, znane osoby, przedstawiciele mediów branżowych, kluczowych sieci handlowych oraz partnerzy biznesowi. 

– Jako lider rynku wiemy, że sukces topowych marek nie dzieje się przypadkowo. Siła Parfum Company tkwi w tym, że nie tylko wprowadzamy do Polski najbardziej pożądane zapachy, ale dajemy im oprawę, która definiuje rynkowe trendy i przyciąga najważniejszych graczy. Premiera Bóis Blanc to najlepszy dowód na to, że potrafimy kreować zupełnie nową jakość na polskim rynku perfumeryjnym – podkreśla Szymon Żelazek, właściciel Parfum Company. 

Realizacja niestandardowych formatów eventowych wpisuje się w strategię naszej firmy, pokazując, że nowoczesna dystrybucja to aktywne kreowanie rynkowej pozycji produktów, budowanie trwałych relacji i wdrażanie nieszablonowych rozwiązań promocyjnych w Polsce. 

 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. październik 2026 08:54