W tym artykule przeczytasz:
- Fragrance staje się strategiczną kategorią beauty
- Huda Beauty debiutuje w perfumach — żart, który przerodził się w produkt
- Gourmand i "comfort scents” nadal rosną. Konsumenci chcą pachnieć... smacznie
- PlusOne wchodzi w zapachy
- Neurokosmetyka coraz bliżej perfum
- Fragrance korzysta z "lipstick effect”
- Marki beauty coraz mocniej inwestują w perfumy
Fragrance staje się strategiczną kategorią beauty
Rosnące zainteresowanie perfumami widać zarówno w wynikach finansowych firm kosmetycznych, jak i liczbie nowych premier.
Segment fragrance napędza dziś wzrost wielu marek beauty, czego przykładem są m.in. dwucyfrowe wzrosty sprzedaży perfum raportowane przez The Estée Lauder Companies.
Eksperci wskazują, że konsumenci coraz częściej traktują zapachy jako "mały luksus”, na który nadal chcą sobie pozwalać mimo ostrożniejszego podejścia do wydatków.
Huda Beauty debiutuje w perfumach — żart, który prerodził się w produkt
W ubiegłym tygodniu Huda Beauty zaprezentowała swój pierwszy zapach — Easy Bake Intense Eau de Parfum.
Co ciekawe, projekt rozpoczął się od primaaprilisowego żartu w social mediach, który spotkał się z tak dużym zainteresowaniem społeczności marki, że produkt ostatecznie trafił do sprzedaży. Równocześnie Huda rozwija swoją siostrzaną markę skupioną jedynie na zapachach — Kayali.
Za kompozycję odpowiada perfumiarz Hamid Merati-Kashani, który stworzył gourmandowy zapach z nutami dzikiej wiśni, białych kwiatów, cynamonu, karmelowego mleka i wanilii bourbon.
Założycielka marki Huda Kattan podkreśla, że perfumy mają być "ostatnim etapem glam routine” i budować poczucie pewności siebie.
Gourmand i "comfort scents” nadal rosną. Konsumenci chcą pachnieć... smacznie
Premiera Huda Beauty wpisuje się w rosnącą popularność zapachów inspirowanych jedzeniem i kategorią comfort fragrance.
Trend ten pojawia się m.in. w raporcie Future 100: 2026, który wskazuje, że sensoryczne doświadczenia związane z gourmandowymi nutami zyskują znaczenie wraz z rosnącą popularnością leków GLP-1 wpływających na apetyt.
Zapachy mają dziś coraz częściej zastępować konsumentom inne formy przyjemności i self-care.
PlusOne wchodzi w zapachy
Do kategorii fragrance weszła także marka wellnessowa PlusOne, prezentując kolekcję olejków zapachowych inspirowanych feromonami.
Produkty mają wspierać pewność siebie, budować poczucie atrakcyjności i wzmacniać emocjonalny wellbeing użytkowników. Marka wykorzystuje własną technologię Mood-Boost Technology, która — według producenta — ma współpracować z naturalną chemią ciała użytkownika.
W portfolio znalazły się m.in. kompozycje Floral Vanilla Musk, Amber Gourmand oraz Tropical Fruity Floral.
Neurokosmetyka coraz bliżej perfum
Nowe premiery pokazują również rosnące znaczenie neurokosmetyki i emotional beauty. Zapachy coraz częściej pozycjonowane są nie tylko jako produkt estetyczny, ale również narzędzie wpływające na nastrój, emocje i samopoczucie.
Podobny kierunek obrała ostatnio marka Maesa, która wprowadziła brand zapachowy oparty na technologii imitującej działanie feromonów.
Fragrance korzysta z "lipstick effect”
Eksperci wskazują, że perfumy stają się dziś jednym z głównych beneficjentów tzw. lipstick effect lub treatonomics. W okresie niepewności gospodarczej konsumenci ograniczają większe wydatki, ale nadal szukają drobnych luksusów poprawiających nastrój. Coraz częściej są nimi właśnie zapachy — zarówno premium, jak i bardziej dostępne cenowo mgiełki czy body mists.
Marki beauty coraz mocniej inwestują w perfumy
W ostatnich miesiącach do kategorii fragrance weszły również m.in. E.l.f. Cosmetics, H&M czy EOS.
To pokazuje, że rynek perfum staje się dziś jednym z najbardziej atrakcyjnych obszarów rozwoju dla marek beauty i lifestyle.
Źródło: Personal Care Insight