StoryEditor
Producenci
14.12.2023 10:05

Against Animal Testing – The Body Shop wznawia sprzedaż kultowych koszulek protestując przeciw testowaniu kosmetyków na zwierzętach

Against Animal Testing - kultowa koszulka The Body Shop powróciła do sprzedaży, by zwrócić uwagę, że testy na zwierzętach są wprowadzane ”tylnymi drzwiami” przez politykę stosowaną przez organy Unii Europejskiej. / The Body Shop
The Body Shop przywrócił do sprzedaży swoje kultowe koszulki z lat 90. W proteście przeciwko „cichym” zmianom w testowaniu kosmetyków na zwierzętach wynikających z polityki Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA). Cały zysk ze sprzedaży koszulek trafi na konto organizacji Cruelty Free International.

The Body Shop protestuje przeciwko „cichym” zmianom – jak je określa – w testowaniu kosmetyków na zwierzętach, które brytyjski rząd wprowadza za zamkniętymi drzwiami. Praktyki te wyszły na jaw na początku br.

Całkowity zakaz testów na zwierzętach w Wielkiej Brytanii został uchwalony w 1998 r. w wyniku kampanii prowadzonych przez The Body Shop i Cruelty Free International.

Jednak w 2019 r., rząd Wielkiej Brytanii ponownie dostosował swoją politykę do przepisów Unii Europejskiej, zgodnie z którymi może być wymagane testowanie składników kosmetyków na zwierzętach w celu spełnienia potrzeb unijnych przepisów REACH.

Czytaj więcej o takich praktykach i nakazach Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA): Cruelty Free Europe: Decyzja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości pozbawia sensu zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach

The Body Shop, by nagłośnić ten proceder oraz wzywając do przywrócenia całkowitego zakazu wznawia kampanię „Przeciw testom na zwierzętach” i pzywraca do sprzedazy swoje kultowe koszulki z lat 90. Po raz pierwszy taką koszulkę miała na sobie na początku lat 90. XX Anita Roddick, nieżyjąca już założycielka The Body Shop i znana aktywistka, podczas kampanii prowadzonej wspólnie z Cruelty Free International.   

T-shirty z tej limitowanej serii można kupić na stronie internetowej The Body Shop oraz we flagowym sklepie w Battersea w Londynie. 100 proc. zysków ze sprzedaży zostanie przekazane organizacji Cruelty Free International w celu wsparcia jej działań na rzecz położenia kresu testom na zwierzętach.

– Piękno nie musi odbywać się kosztem praw zwierząt – a nasze produkty wolne od okrucieństwa udowadniają to od lat 70. XX wieku  – powiedział Chris Davis, dyrektor ds. międzynarodowego zrównoważonego rozwoju, aktywizmu i komunikacji w The Body Shop. – My i nasi partnerzy rozpoczęliśmy walkę z testami na zwierzętach dawno temu, a nasza determinacja jest silniejsza niż kiedykolwiek, aby dzisiaj doprowadzić ją do końca.

W odpowiedzi na sprzeciw społeczeństwa wobec zmian w polityce dotyczących testowania na zwierzętach, w maju br. rząd Wielkiej Brytanii zakazał wydawania licencji na testowanie materiałów wykorzystywanych wyłącznie jako składniki produktów kosmetycznych.

Jak przypomina portal Cosmetics Business, organizacja Cruelty Free International nazwała wówczas ogłoszenie „miłym pierwszym krokiem”, ale komunikat brzmiał: „Składniki stosowane wyłącznie w kosmetykach stanowią jedynie około 20% całkowitej liczby substancji chemicznych stosowanych w kosmetykach. Poprzedni zakaz, potwierdzony przez rząd w 2015 r., obejmował także „substancje stosowane wyłącznie lub głównie jako składniki produktów kosmetycznych. Wzywamy rząd, aby teraz podjął kolejny krok i przywrócił całkowity zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach”.

The Body Shop to marka kosmetyczna i sieć sklepów z kosmetykami założona w 1976 roku przez brytyjską aktywistkę i bizneswoman Anitę Roddick. Od 2006 r. właścicielem The Body Shop był koncern L‘Oréal. W 2017 r. markę za 1,1 mld USD odkupiła brazylijska grupa kosmetyczna Natura & Co. W listopadzie br. Natura & Co poinformowała, że sprzedaje The Body Shop sprzedaje The Body Shop międzynarodowej grupie private equity Aurelius za 207 mln GBP (w tym zysk 90 mln GBP). Całość płatna w ciągu maksymalnie 5 lat. Zamknięcie transakcji ma nastąpić do 31 grudnia br.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
01.04.2026 08:07
Beiersdorf podwaja stawkę na innowacje: 100 mln euro na nowy fundusz Skin Care Innovation
Od momentu powstania w 2020 roku, Beiersdorf Venture Capital zainwestował już z sukcesem w ponad 15 firmshutterstock

Gigant sektora kosmetycznego, właściciel marek Nivea i Eucerin, ogłosił uruchomienie drugiej generacji funduszu typu venture capital. Beiersdorf przeznaczy 100 mln euro na wsparcie przełomowych projektów badawczych, biotechnologicznych oraz technologii opartych na sztucznej inteligencji. To dwukrotnie większa kwota niż w przypadku pierwszego funduszu z 2020 roku, co sygnalizuje zdecydowaną strategię poszukiwania innowacji poza strukturami korporacyjnymi.

Nowy fundusz, zarządzany przez jednostkę Beiersdorf Venture Capital, ma stać się pomostem między dynamicznym światem naukowych startupów a globalnymi możliwościami R&D niemieckiego koncernu.

Priorytety inwestycyjne: od AI po Longevity Science

Beiersdorf precyzyjnie określił obszary, które w 2026 roku będą kształtować przyszłość pielęgnacji skóry. Druga generacja funduszu skoncentruje się na inwestycjach w:

  • Life sciences i biotechnologię: poszukiwanie nowych składników aktywnych i metod ich pozyskiwania.
  • Zrównoważony rozwój (sustainability): innowacje w obszarze surowców i opakowań przyjaznych planecie.
  • Technologie wspierane przez AI: wykorzystanie sztucznej inteligencji w odkrywaniu nowych formuł kosmetycznych.
  • Digital health: cyfrowe rozwiązania wspierające zdrowie skóry i diagnostykę.

Inwestycje będą realizowane globalnie, obejmując firmy od etapu wczesnego rozwoju (early stage) po fazę wzrostu (growth stage). Typowa wielkość pojedynczego zaangażowania kapitałowego wyniesie od 0,5 mln do 5 mln euro.

image

Regulacyjny paraliż europejskiego sektora beauty? Liderzy branży ostrzegają przed ekspansją K-beauty

Synergia nauki i biznesu

Strategia Beiersdorf opiera się na przekonaniu, że najszybszy postęp w kosmetologii zachodzi na styku korporacyjnego doświadczenia i zwinności startupów.

Przełomowe innowacje w pielęgnacji skóry są coraz częściej napędzane przez synergię między rozległą wewnętrzną wiedzą badawczą a dynamicznym postępem zewnętrznej przedsiębiorczości naukowej – podkreśla dr Gitta Neufang, dyrektor ds. badań i rozwoju w Beiersdorf.Poprzez nasz fundusz łączymy postępy naukowe startupów z globalnymi możliwościami badawczo-rozwojowymi Beiersdorf, aby przekładać postęp naukowy na skuteczne rozwiązania dla konsumentów na całym świecie.

Longevity i AI jako motory wzrostu

Od momentu powstania w 2020 roku, Beiersdorf Venture Capital zainwestował już w ponad 15 firm, z których wiele notuje sukcesy zarówno w rozwoju technologicznym, jak i rynkowym.

– Wierzymy, że pionierskie pomysły potrzebują zarówno kapitału, jak i odpowiednich partnerów. Oprócz finansowania zapewniamy dostęp do wiedzy eksperckiej R&D Beiersdorf i globalnych platform markowych. Widzimy obecnie ogromny impet innowacyjny w naszych kluczowych dziedzinach, co prowadzi do atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych, na przykład w nauce o długowieczności (longevity science) czy odkrywaniu składników aktywnych wspomaganych przez AI – wskazuje Ascan Voswinckel, szef Beiersdorf Venture Capital.

Co posunięcie Beiersdorf oznacza dla rynku?

Ruch Beiersdorf to wyraźny sygnał dla branży: walka o dominację w sektorze beauty w 2026 roku nie rozstrzygnie się jedynie na półkach drogerii, ale przede wszystkim w laboratoriach biotechnologicznych i centrach danych.

Podwojenie funduszu do 100 mln euro stawia Beiersdorf w czołówce inwestorów typu Corporate Venture Capital (CVC) i może przyspieszyć konsolidację startupów z obszaru deep-tech beauty.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 22:53
Luksusowy pakt przypieczętowany: L’Oréal i Kering finalizują transakcję za 4 mld euro
Głównym filarem porozumienia jest włączenie do portfela L’Oréal legendarnego domu perfumeryjnego CreedCreed

Wtorek 31 marca 2026 roku przejdzie do historii branży beauty jako dzień, w którym ukształtował się nowy układ sił w segmencie luksusowym. Jak informuje portal WWD, giganci L’Oréal i Kering oficjalnie sfinalizowali umowę o wartości 4 mld euro. Po uzyskaniu zielonego światła od organów antymonopolowych, rynek luksusowej pielęgnacji i zapachów zyskał nową, potężną strukturę operacyjną.

Sfinalizowanie transakcji to nie tylko ruch czysto finansowy, ale przede wszystkim strategiczne przegrupowanie, które cementuje dominację L’Oréal w kategorii prestige.

Creed i Gucci: perły w koronie L’Oréal

Głównym filarem porozumienia jest włączenie do portfela L’Oréal legendarnego domu perfumeryjnego Creed. Marka ta, znana z jakości i niszowego pozycjonowania, ma stać się motorem wzrostu w segmencie zapachów ultra-premium.

Jednocześnie umowa zabezpiecza przyszłość jednej z najbardziej dochodowych marek lifestylowych na świecie. L’Oréal objął 50-letnią wyłączną licencję na rozwój, produkcję i dystrybucję kosmetyków oraz zapachów pod szyldem Gucci. Tak długi okres obowiązywania licencji daje koncernowi bezprecedensowy komfort w planowaniu wieloletnich strategii marketingowych i innowacji produktowych.

Nowy kierunek: joint venture w obszarze longevity

Najbardziej intrygującym elementem ogłoszonego we wtorek zamknięcia transakcji jest zapowiedź wspólnego spojrzenia w przyszłość. L’Oréal i Kering nie ograniczają się do tradycyjnego modelu licencjonowania – obie firmy ogłosiły powołanie joint venture skoncentrowanego na wellness i nauce o długowieczności (longevity).

To wyraźny sygnał, że liderzy rynku beauty w 2026 roku nie postrzegają już urody wyłącznie przez pryzmat estetyki. Nowa era luksusu to biologia, suplementacja i technologie odwracające procesy starzenia. Połączenie kapitału i doświadczenia obu firm w tym obszarze może wyznaczyć zupełnie nowe standardy dla całej branży.

image

Czy czeka nas fuzja gigantów? Estée Lauder i Puig negocjują fuzję wartą 40 mld dolarów

Zmiana układu sił i konkurencja

Sfinalizowanie tego układu stawia L’Oréal w niezwykle silnej pozycji wobec konkurentów takich jak Estée Lauder czy Puig. Dzięki Creedowi koncern zyskuje natychmiastowy dostęp do najbardziej lojalnej grupy klientów niszowych, a dzięki Gucci – stabilny, masowy przepływ gotówki z segmentu luksusowego e-commerce i travel retail.

Taki krok joint venture w obszarze wellness sugeruje, że w nadchodzących sezonach możemy spodziewać się serii premier produktów z kategorii In-and-Out Beauty, które będą łączyć zaawansowaną dermokosmetykę z suplementacją opartą na badaniach nad długowiecznością (longevity).

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. kwiecień 2026 23:56