StoryEditor
Producenci
11.12.2023 23:41

Estee Lauder Company oskarżana przez inwestorów o wprowadzanie w błąd

Amerykańska firma prawnicza Bragar Eagel & Squire, zajmująca się prawami akcjonariuszy, zarzuca Estée Lauder Company, że wprowadziła inwestorów w błąd „nierealistycznymi i fałszywymi" oświadczeniami na temat popytu rynkowego na swoje produkty, a także poziomu zapasów i zamierza wystąpić przeciwko spółce z pozwem zbiorowym.

Spółce Estée Lauder Company grozi zbiorowy pozew inwestorów, którzy nabyli akcje firmy w okresie od 18 sierpnia 2022 r. do 2 maja br. – podał Cosmetics Business.

Amerykańska firma prawnicza Bragar Eagel & Squire, zarzuca ELC, że wprowadziła inwestorów w błąd nierealistycznymi i fałszywymi oświadczeniami na temat popytu rynkowego na swoje produkty, a także poziomu zapasów.

Prawnicy oskarżają firmę, że skrywała prawdę o swojej słabości, która ostatecznie ujrzała światło dzienne 3 maja br. po publikacji wyników ELC za trzeci kwartał roku obrotowego 2023.

Podano wówczas, że sprzedaż netto w tym okresie spadła o 12 proc., a firma  po raz trzeci z rzędu obniżyła swoje prognozy na cały rok.

W odpowiedzi cena akcji ELC spadła z 245 do 202 dolarów za akcję.

W sierpniu Estee Lauder poinformowała o złym całym roku finansowym 2023, w którym sprzedaż netto spadła o 10 proc. do 15,91 miliarda dolarów za okres zakończony 30 czerwca 2023 roku.

Skarżąca ELC kancelaria Bragar Eagel & Squire poinformowała, że swoją skargę składa w imieniu wszystkich osób i podmiotów, które zakupiły (lub w inny sposób nabyły) akcje zwykłe ELC w podanych ramach czasowych i które poniosły straty.

Inwestorzy mają czas do 5 lutego 2024 r. na złożenie wniosku do Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych dla Południowego Okręgu Nowego Jorku w celu wyznaczenia kancelarii na głównego powoda w pozwie.

Czytaj także: To już oficjalne! Estée Lauder jest nowym właścicielem marki Tom Ford

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 17:44