StoryEditor
Producenci
07.11.2024 12:54

Gillette po raz kolejny wspiera akcję Movember, zachęcając mężczyzn do badań profilaktycznych w kierunku raka prostaty i jąder

"Nie każdy bohater nosi pelerynę, ale rozpoznasz go po wąsach" – zapewnia Gillette, zachęcając do wzięcia udziału w akcji Movember, koncentrującej się na profilaktyce typowo męskich chorób oraz pomagającej finansować przełomowe inicjatywy na rzecz zdrowia mężczyzn. Misja Movember, początkowo ukierunkowana na profilaktykę raka prostaty i jąder, obecnie obejmuje także zdrowie psychiczne.

Termin „Movember” pochodzi od połączenia dwóch angielskich słów: „moustache” (wąsy) oraz „November” (listopad); w Polsce używa się też określenia Wąsopad. Ponieważ od 1985 roku na całym świecie październik jest miesiącem świadomości raka piersi, pojawił się pomysł stworzenia podobnej akcji koncentrującej się na chorobach drugiej połowy populacji. Movember narodził się w 1999 roku w Australii jako miesiąc solidarności z mężczyznami zmagającymi się z nowotworami gruczołu krokowego oraz rakiem jąder.

Celem kampanii jest zmiana spojrzenia na temat męskiego zdrowia, a zmianę tę ma symbolizować zapuszczenie zarostu. Przez cały listopad mężczyźni mają zrezygnować z golenia się, a wąsy pojawiające się na ich twarzach mają przyciągać uwagę i wywoływać dyskusję.

– Idea kampanii Movember jest prosta – przez cały listopad mężczyźni zapuszczają wąsy, nie tylko na znak solidarności, ale również aby wzbudzić ciekawość otoczenia oraz zapoczątkować dyskusję na temat profilaktyki oraz zachorowalności na nowotwory prostaty oraz jąder – wyjaśnia Jarosław Gośliński, redaktor naczelny portalu Zwrotnik Raka.

Czytaj też: TRUE men skin care: Ok. 17 proc. mężczyzn nie stosuje żadnej formy higieny intymnej, a 45 proc. nie bada jąder

Rak prostaty to czwarty pod względem śmiertelności nowotwór na świecie, jest też niezwykle powszechny – szacuje się, że zachoruje na niego co trzeci mężczyzna w wieku od 50 do 80 lat oraz aż 80 proc. mężczyzn po osiemdziesiątym roku życia. Rak prostaty jest też najpowszechniejszym nowotworem mężczyzn w Polsce, rocznie choruje na niego ponad 15 tysięcy mężczyzn.  Na nowotwory jąder natomiast zapada rocznie ponad 1,5 tysiąca mężczyzn. Choroba jest możliwa do wyleczenia niemal w stu procentach, ale musi być odpowiednio wcześnie wykryta.

Wsparcie kampanii Movember zapewnia od lat Gillette, czyli należąca do koncernu Procter & Gamble marka specjalizująca się w produkcji maszynek i akcesoriów do golenia. Marka została wyłącznym partnerem pielęgnacyjnym ruchu Movember w Stanach Zjednoczonych.

– Misja Movember wykroczyła poza raka prostaty i jąder i obecnie obejmuje zdrowie psychiczne, będąc synonimem męskiego zdrowia na całym świecie. Dziesięcioletnie partnerstwo Gillette z Movember pomaga realizować nasz cel, by każdy chłopiec dorastał, mając pozytywny wzór do naśladowania, pokazując wartość dbania o siebie przez mężczyzn, nie tylko we własnym życiu, lecz jako przykład dla wspieranych chłopców. Wraz z każdym wąsem i z każdą rozmową zmieniamy oblicze męskiego zdrowia – możemy przeczytać na oficjalnej stronie marki.

Czytaj też: L’Oréal walczy o zwiększenie świadomości na temat zdrowia psychicznego mężczyzn

Procter & Gamble, właściciel marki Gillette, zapewnia, że 5 centów ze sprzedaży każdego produktu z szerokiej gamy wybranych ostrzy i maszynek Gillette, sprzedanych od 27 października 2024 roku do 4 stycznia 2025 roku, zasili konto Fundacji Movember z Wielkiej Brytanii, która w ciągu 21 lat zebrała 945,8 miliona funtów przeznaczonych na realizowanie projektów związanych z męskim zdrowiem.

– Wszyscy w Gillette są niesamowicie dumni z dekady naszego wsparcia dla Movember. Wspólnie zobowiązujemy się do zmiany oblicza męskiego zdrowia, wąs po wąsie – oświadczył Gary Coombe, dyrektor generalny Gillette.

Ambasadorzy Gillette Ian Wright i Jamie Carragher w specjalnym odcinku podcastu „Overlap” zaprosili do rozmowy Shauna Wrighta-Phillips i Aarona Lennona, którzy opowiedzieli o wyzwaniach związanych ze zdrowiem psychicznym, z kolei Cory Walkington i Ryan Wilson dołączyli do wyzwania zapuszczania zarostu w ramach Movember. Do tej pory udało im się uzbierać już 30 tysięcy funtów na rzecz Movember i mają nadzieję zwiększyć tę kwotę, by skuteczniej wspierać zdrowie psychiczne mężczyzn i zapobieganie samobójstwom.

W Polsce w 2023 roku odnotowano 5 233 przypadków samobójstwa, z czego aż 4 404 dotyczyły mężczyzn. To 84,1 proc. wszystkich przypadków. Liczba prób samobójczych wśród mężczyzn także wzrosła i wyniosła 9,6 tysiąca. Jednocześnie możemy zaobserwować ogromną różnicę w diagnozowaniu i leczeniu depresji u kobiet i mężczyzn. W 2023 roku nawracające zaburzenia depresyjne wystąpiły u 91 tys. osób, z czego ponad 77 proc. stanowiły kobiety.

W przypadku kryzysu zdrowia psychicznego warto pamiętać, że depresja to choroba, którą można leczyć. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia odpowiednim numerem telefonu jest 112, a w pozostałych przypadkach można szukać pomocy w odpowiednich instytucjach.

Należą do nich: Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji (tel. 22 594 91 00, czynny w każdą środę i czwartek od 17:00 do 19:00), Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym (tel. 116 123, czynny od poniedziałku do piątku od 14:00 do 22:00, połączenie jest bezpłatne), Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (tel. 116 111, czynny 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę), ITAKA – Antydepresyjny telefon zaufania (tel. 22 484 88 01, czynny od poniedziałku do piątku od 15:00 do 20:00), Telefoniczna Pierwsza Pomoc Psychologiczna (tel. 22 425 98 48, czynny od poniedziałku do piątku od 17:00 do 20:00 oraz w soboty od 15:00 do 17:00), Stowarzyszenia Animo – Odważ się żyć! Wsparcie psychologiczne osób trudności z powodu zaburzeń lękowych (tel. 22 270 11 65, czynny od poniedziałku do czwartku w godzinach 18:00-21:00) czy Ogólnopolski Telefon Dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” (tel. 800 120 002, czynny 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę).

Czytaj też: Maybelline New York rozszerza bezpłatny program wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym

Z okazji Movember w Polsce w tym roku już po raz jedenasty zorganizowana została kampania Mosznowładcy pod hasłem „Zrób to dla jaj”. W jej ramach w wielu miastach można wykonać bezpłatne badania profilaktyczne – nie wymagają one żadnych przygotowań innych niż podstawowa higiena osobista i są bezbolesne. Mężczyźni w wieku od 18 do 40 lat mogą zgłosić się na badanie jąder, a mężczyźni po czterdziestym roku życia – na badanie poziomu PSA.

Anna Tess Gołębiowska

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.02.2026 18:00
Dlaczego Rhode sprzedano za 1 mld dolarów, a Makeup by Mario wciąż szuka kupca?
IG haileybieber

Sprzedaż marki Rhode za 1 mld dolarów w maju 2025 r. oraz brak zainteresowanych kupców na Makeup by Mario, mimo wyższych przychodów, stały się jednym z najczęściej komentowanych przykładów mechaniki przejęć w sektorze beauty.

Rhode osiągnęło w momencie sprzedaży przychody rzędu 212 mln dolarów, podczas gdy Makeup by Mario raportowało ok. 250 mln dolarów rocznego obrotu. Różnica nie leży jednak w skali biznesu, lecz w strukturze wzrostu i potencjale, jaki widzą nabywcy. Rhode zostało przejęte przez E.l.f., który nie zapłacił wyłącznie za dotychczasowe wyniki finansowe marki. W momencie przejęcia Rhode funkcjonowało wyłącznie w modelu DTC, bez obecności w handlu stacjonarnym, bez wejścia do sieci takich jak Sephora bez międzynarodowej dystrybucji. Brak dystrybucji detalicznej okazał się paradoksalnie największym atutem Rhode. 

Marka istniała zaledwie trzy lata, opierała się na bardzo wysokim popycie generowanym przez założycielkę, Hailey Bieber, obserwowaną przez ok. 55 mln użytkowników na Instagramie, a jednocześnie pozostawiała niemal wszystkie dźwignie wzrostu nietknięte. Dla nabywcy oznaczało to czysty potencjał do monetyzacji. Kluczowe było to, co nowy właściciel mógł zrobić z brandem po zamknięciu transakcji.

image

e.l.f. Beauty zwiększa sprzedaż i EBITDA w Q3 oraz po dziewięciu miesiącach roku fiskalnego

Po sfinalizowaniu transakcji E.l.f. uruchomił sprzedaż Rhode w Sephorze we wrześniu 2025 r. W ciągu pierwszych dwóch dni marka wygenerowała ok. 10 mln dolarów sprzedaży, co według dostępnych danych było największym debiutem marki w historii Sephory w Ameryce Północnej. Kolejne etapy obejmowały ekspansję do Wielkiej Brytanii, rozwój dystrybucji międzynarodowej w oparciu o istniejący łańcuch dostaw E.l.f. oraz wejście w nowe kategorie produktowe.

W praktyce przejęcie Rhode było zakupem “mapy drogowej” dalszego wzrostu. Pozwalało łatwo określić każdy kolejny ruch w rozwoju marki: retail, ekspansja geograficzna, rozszerzanie portfolio. W pakiecie z przepisem na wzrost przyszła jego wykonalność i wymierna wartość finansowa. To właśnie ten wciąż niewykorzystany potencjał stanowił uzasadnienie wyceny na poziomie 1 mld dolarów.

Sytuacja Makeup by Mario wygląda odwrotnie. Marka, stworzona przez makijażystę hollywoodzkich gwiazd Mario Dedivanovica, w ciągu trzech lat znalazła się w czołówce brandów w Sephorze w USA. Produkty regularnie zajmowały miejsca w top 3 kluczowych kategorii makijażowych, a marka była obecna w ponad 2,1 tys. sklepów Sephory na świecie.

Około 30 proc. przychodów Makeup by Mario pochodziło z rynków międzynarodowych, w tym z Europy i Bliskiego Wschodu. Przychody rosły w tempie bliskim 30 proc. rok do roku, osiągając poziom ok. 250 mln dolarów. Z perspektywy operacyjnej i rynkowej była to jedna z najlepiej rozwiniętych marek w segmencie niezależnych brandów beauty.

image

Rhode debiutuje w Europie; marka trafi także do Polski

Problem pojawia się jednak w momencie, kiedy założyciel rozgląda się za kupcem swojego kosmetycznego “dziecka”. Dla potencjalnych nabywców, takich jak L’Oréal, Shiseido czy Estée Lauder, kluczowe pytanie nie brzmi „czy marka odniosła sukces?”, lecz „jaki potencjał możemy jeszcze spieniężyć?”. W przypadku Makeup by Mario większość oczywistych dźwigni wzrostu została już rozpoznana i wykorzystana do granic możliwości.

Marka otworzyła kluczowe rynki zagraniczne, weszła w najważniejsze kategorie makijażowe i maksymalnie wykorzystała dystrybucję w najbardziej prestiżowej sieci beauty na świecie. Potencjalny nabywca musiałby zapłacić wysoką cenę głównie za utrzymanie istniejącej skali biznesu, a nie za możliwość wygenerowania nowej, spektakularnej fali wzrostu.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka okazuje się silna zależność od Sephory. Umowa na wyłączność wygasa z końcem 2025 r., a ewentualna ekspansja do sieci Ulta, największej konkurencji dla Sephory w USA, wiąże się z realnym zagrożeniem kanibalizacji sprzedaży. Dane rynkowe wskazują, że marki przechodzące z modelu wyłączności w Sephorze do obecności w Ulta często notują spadek sprzedaży w Sephorze rzędu 20–40 proc., a nowy dystrybutor nie rekompensuje tej straty.

Rhode uniknęło tego problemu, ponieważ przez trzy lata działało wyłącznie w kanale DTC. Brak konfliktów między kanałami sprzedaży, niezależność od sieci perfumeryjnych i „czysta karta” w momencie wejścia do retailu były zaletami, w które E.l.f. był gotów wiele zainwestować. W tym kontekście brak skali okazał się atutem, a nie mankamentem.

image

Coty rozprzedaje dział makijażu. Reuters: Wartość transakcji może być niższa od oczekiwań

Porównanie marek pokazuje, że w kontekście przejęć w branży beauty wartość nie wynika bezpośrednio z wysokości przychodów. Kluczowy jest drzemiący potencjał wzrostu, który nabywca może wyskalować po transakcji. Przejęcia przez globalny koncern marki nie powinny traktować jak nagrody za idealne przejście z punktu A do punktu B, a raczej jak casting na autora nadchodzącego globalnego sukcesu.

Wnioski dla założycieli nasuwają się same: najlepszy moment na sprzedaż firmy nie zawsze przypada wtedy, gdy biznes został w pełni zoptymalizowany. Często wyższe wyceny osiągają marki, które udowodniły swoją silną pozycję, ale pozostawiły skalowanie w rękach kolejnego właściciela. W przejęciach nie płaci się za udany przelot samolotem z logo marki, lecz za miejsce na pasie startowym samolotu, który obiecuje lecieć wysoko i daleko.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.02.2026 14:39
Amorepacific zamyka rok z niespodziewanym zyskiem netto. Wzrost po kwartałach spadku.
Grupa opublikowała dane dotyczące czwartego kwartału finansowego.Amorepacific

Koreańczycy zamykają rok na plusie; sprzedaż zagraniczna oraz umocnienie pozycji międzynarodowej odwraca niekorzystny trend. Amorepacific zakłada kontynuację dynamicznego rozwoju na zagranicznych rynkach.

Południowokoreańska grupa kosmetyczna zamyka Q4 z zyskiem. W okresie październik-grudzień, Amorepacific odnotowała zysk rzędu 22,5 mld wonów, czyli 15,3 mln USD, odwracając stratę netto w wysokości 46,2 mld wonów rok wcześniej. Wpisuje się to w trend znoszący rynku K-beauty, który dzięki wyjątkowo skutecznemu marketingowi przez socjale dociera do najmłodszych konsumentów.

Kluczowa była sprzedaż międzynarodowa

Sprzedaż wzrosła o 6,6 proc. do 1,16 bln wonów, dzięki silnemu wzrostowi w Stanach Zjednoczonych, Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Warta podkreślenia jest również poprawa rentowności na rynku chińskim oraz stałym wzrostom w Japonii i na innych rynkach azjatyckich. Do wyniku przyczyniło się popyt na marki premium, takie jak Hera, Laneige i Aestura, a także zyski kapitałowe z COSRX — przejętej w 2023 roku.

Zysk operacyjny spadł o 33 proc. do 52,5 mld wonów, częściowo z powodu rezerw związanych z programem dobrowolnych odejść. W całym 2025 r. zysk netto spadł o 58,9 proc. do 247,3 mld wonów, podczas gdy zysk operacyjny wzrósł o 52 proc. do 335,8 mld wonów przy sprzedaży na poziomie 4,25 bln wonów.

image

Gabona nawiązuje współpracę z wiodącym koreańskim detalistą z sektora beauty i health – CJ OLIVE YOUNG

Firma realizuje długoterminową strategię wzrostu ogłoszoną w zeszłym roku, której celem jest osiągnięcie przychodów w wysokości prawie 15 bilionów wonów do 2035 roku. Plan ten koncentruje się na pięciu kluczowych regionach —  Ameryce Północnej, Europie, Chinach, Indiach i Bliskim Wschodzie oraz w państwach należacych do APAC, czyli przede wszystkim Chinach, Japonii i pozostałych państwach Azji Południowo-Wschodniej — a także na rozszerzeniu działalności w zakresie rozwiązań kosmetycznych i zwiększeniu wykorzystania sztucznej inteligencji w całej działalności.

Ta zmiana podkreśla rosnącą zależność Amorepacific od rynków międzynarodowych i popytu na produkty kosmetyczne klasy premium z Korei, które mają zrównoważyć presję na rynku krajowym. Jednocześnie wzmacnia to długoterminowe ambicje firmy dotyczące globalnej ekspansji poprzez strategiczne ukierunkowanie na rynek i efektywność opartą na technologii.

Maksymilian Semeniuk
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. luty 2026 11:25