StoryEditor
Producenci
28.09.2023 09:44

Kolejna marka wchodzi w segment pielęgnacji intymnej. Tym razem po popyt na sexual wellness sięga Victoria‘s Secret

Victoria‘s Secret, znana marka bielizny i kosmetyków, poszerza swoją ofertę o segment produktów do pielęgnacji intymnej. Marka wprowadziła na rynek mini kolekcję produktów do higieny i pielęgnacji intymnej, co stanowi krok w kierunku dostarczania klientom kompleksowej gamy produktów z zakresu zdrowia i komfortu intymnego. Ten ruch jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie konsumentów produktami związanymi z troską o intymne potrzeby i stanowi próbę dostosowania się do zmieniających się preferencji klientów.

Victoria‘s Secret rozszerza swoją ofertę o kosmetyki do pielęgnacji intymnej, reagując na rosnący popyt na produkty sexual wellness. W kolekcji znalazły się płyn do higieny intymnej, chusteczki odświeżające, olejek do pielęgnacji depilowanej strefy bikini, oraz krem-puder do rejonów narażonych na obcieranie, takich jak np. uda lub skóra pod piersiami. Kolekcja ta wyróżnia się zaangażowaniem w praktyki etyczne. Wszystkie produkty z kolekcji Coconut Milk and Rose Intimate Care Collection są wegańskie, wolne od okrucieństwa i nietestowane na zwierzętach.

Spodziewać się można, że Victoria‘s Secret wkrótce wprowadzi do swojej oferty kolejne produkty z kategorii sexual wellness. Ten segment, który zyskuje na popularności wśród konsumentów, coraz śmielej wchodzi do drogerii i sklepów kosmetycznego e-commerce. W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie zdrowiem i komfortem intymnym, marka podejmuje kroki w celu dostosowania swojej oferty do zmieniających się potrzeb klientów, rozszerzając gamę produktów na nowe kategorie. To strategiczny ruch, który może pomóc Victoria‘s Secret w utrzymaniu swojej pozycji na konkurencyjnym rynku kosmetycznym; marka dopiero co poszerzyła asortyment o wegańską pielęgnację włosów.

Czytaj także: Koncept sexual wellness nabiera tempa: Glovo dowozi drogerię erotyczną

image

Olejek Coconut Milk & Rose Intimate Hair Oil.

Victoria‘s Secret
Zmieniające się społeczne podejście do seksualności oraz wzrastająca tolerancja dla różnorodnych tożsamości i preferencji seksualnych stają się kluczowym czynnikiem napędzającym rynek sexual wellness. W miarę jak społeczeństwo staje się bardziej otwarte, ludzie poszukują bezpiecznych i zdrowych sposobów na wyrażanie swojej seksualności. To przekształca popyt na produkty i usługi, które spełniają różnorodne potrzeby związane z płcią, orientacją seksualną i zdrowiem intymnym. Nie chodzi już tylko o tradycyjne produkty erotyczne, ale również o kosmetyki i rozwiązania pielęgnacyjne, które dbają o higienę i komfort intymny, niezależnie od płci.

Również rosnąca świadomość znaczenia dbania o zdrowie psychiczne i fizyczne oraz postępująca liberalizacja sprzyja ekspansji rynku sexual wellness, co przekłada się na wzrost zainteresowania naturalnymi lubrykantami, ekologicznymi prezerwatywami i suplementami wspierającymi zdrowie seksualne.

Czytaj także: Pure Romance przechodzi na biznes omnichannel

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 13:47