StoryEditor
Producenci
10.05.2019 00:00

Oceanic przejmuje L’biotikę i to nie jest jego ostatnie słowo

Oceanic nabył markę kosmetyczną L’biotica od funduszu private equity Waterland. To pierwsze, ale nie ostatnie przejęcie krajowego giganta beauty – informuje Puls Biznesu.

Jak podaje Puls Biznesu, do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wpłynął już wniosek sopockiej firmy Oceanic, do której należy m.in. marka AA, o przejęcie wyłącznej kontroli nad spółką L’biotica. 

Oznacza to, że ambitne plany przedstawiciela firmy, który zapowiadał stworzenie z L'biotiki regionalnego gracza wywodzącego się z Polski i widział ją w czołówce polskich producentów kosmetyków obok Dr Ireny Eris, Ziai i Oceanica, zderzyły się z rzeczywistością. Z komunikatu UOKiK wynika, że Oceanic przejmuje całą spółkę, zaś Waterland w momencie jej przejęcia nabył pakiet większościowy a mniejszą część pozostawił w rękach trzech z pięciu założycieli. 

Jak pisaliśmy w listopadzie 2018, polska firma kosmetyczna, której właścicielem jest fundusz private equity Waterland wróciła na rynek i szukała nowego inwestora. Waterland zakupił L’bioticę we wrześniu 2016, ale suma tej transakcji nie jest znana. Jej przychody w tym czasie sięgały 10 mln euro. Waterland nie tylko postanowił sprzedać udziały spółki, ale i zredukować swoją działalność w Polsce. 

Założona w Gdańsku L’biotica zajmuje się produkcją kosmetyków od 2005 roku. Jej preparaty, głównie do pielęgnacji oczu, skóry i włosów, powstają w laboratoriach i zakładach produkcyjnych zlokalizowanych w Polsce. Asortyment L’biotica jest dostępna w ok. 5 tys. aptek, w wiodących drogeriach sieciowych (Rossmann, Hebe, Natura) oraz sklepach zielarsko-medycznych na terenie całego kraju. Jak wynika z danych ministerstwa finansów, Oceanic miał w 2017 roku 217 mln zł przychodów. 

Henryk Orfinger, prezes firmy Dr Irena Eris powiedział w rozmowie z PB, że dla branżowego Oceanica taki zakup może mieć sens, bo daje mu szanse na poszerzenie portfela na rynku, na którym niewiele już ruchów można wykonać. Jednak Oceanic nie planuje połączenia obu firm, natomiast będzie współpracować z jej zarządem.

Z wypowiedzi przedstawicieli Oceanica wynika, że gigant na tym nie poprzestanie - nie jest to jego ostatnie przejęcie. Prezes firmy Leszek Kłosiński podkreślił, że od dłuższego czasu Oceanic komunikował, że ta forma rozwoju go interesuje. Dla spółki Oceanic to pierwsze przejęcie, ale tylko dlatego, że na rynku nie było ciekawych ofert. Wartość transakcji przejęcia L'biotiki nie została ujawniona. 
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
17.02.2026 08:32
Dove we współpracy z serialem Netflixa “Bridgerton” – kampania „Let Them Talk”
Dove

Najciekawsze współprace marek nie zaczynają się od produktu, lecz od wspólnej idei. „Let Them Talk” nie jest tylko hasłem. To spójna wizja: piękno nie potrzebuje aprobaty, a pewność siebie zaczyna się tam, gdzie przestajemy się tłumaczyć – komentuje Joanna Orzechowska, head of Marketing & Media w Unilever Personal Care Business, odpowiedzialna nie tylko za markę Dove, ale też Rexona i Axe.

Jak wyjaśnia Joanna Orzechowska, ta współpraca to naturalne, organiczne połączenie filozofii  Dove Real Beauty z narracją Bridgerton – mówi o odwadze bycia sobą mimo społecznych oczekiwań i „szeptów” otoczenia. W centrum kampanii stoją kobiety, które definiują piękno na własnych zasadach, z pewnością siebie i bez potrzeby dopasowywania się do norm, mówiące odważnie: „Let Them Talk” (Niech plotkują).

image

Brytyjska marka stworzyła perfumy we współpracy z... Netflixem. Co było inspiracją?

“Prawdziwe piękno zawsze znajdzie sposób, aby rozbłysnąć” - możemy usłyszeć w spocie, promującym kampanię Dove i Bridgertonów.

To przykład kolaboracji, w której marka spotyka się z silnym kontekstem kulturowym. W świecie nadmiaru komunikatów stawiamy na te projekty, które nie próbują mówić głośniej, lecz mówią mądrzej. Projekt obejmuje wiele rynków, twórców, a limitowana kolekcja zapachów współtworzona z Netflix jest dostępna w Rossmann, towarzysząc premierze 4. sezonu Bridgertonów – dodaje Joanna Orzechowska.

image

Florence Hunt nową ambasadorką Dior. Aktorka „Bridgerton” wzmacnia portfolio wizerunkowe marki luksusowej

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
16.02.2026 11:53
Kultowa marka kosmetyczna walczy o przetrwanie, na początek zwalnia jedną trzecią pracowników
Przypadek Glossier to ważna lekcja dla firm beauty i inwestorówGlossier

Marka Glossier zredukuje zatrudnienie o jedną trzecią – tak zadecydował nowy prezes Colin Walsh, rozpoczynający restrukturyzację firmy po trudnościach, jakie dotknęły ją w ciągu ostatnich lat. W sumie Glossier zwolnił ok. 54 pracowników ze 170 zatrudnionych. Marka zbudowała swoją reputację dekadę temu wokół koncepcji „beauty first, makeup second” – najpierw pielęgnacja, potem makijaż – oraz estetyki clean beauty i kilku kultowych produktów.

Redukcja etatów to pierwszy znaczący krok Walsha od czasu objęcia stanowiska w październiku ubiegłego roku. Nowy CEO ma na celu przywrócenie wzrostu jeszcze niedawno dynamicznie rozwijającej się marki kosmetycznej, oferującej sprzedaż bezpośrednią konsumentom.

Walka o powrót na kosmetyczny top

Glossier przechodzi transformację, aby najlepsze pomysły mogły szybciej się rozwijać, a marka mogła ponownie dominować na rynku. Nowy nacisk kładzie się na ponowne rozbudzenie odwagi, wolności i magii marki, która dekadę temu przekształciła branżę kosmetyczną. Oznacza to mniejsze, bardziej elastyczne zespoły, które mogą podążać za tempem kultury i umożliwiać inwestycje tam, gdzie najbardziej napędzają one biznes – oświadczył rzecznik firmy portalowi WWD.

Colin Walsh, który objął stery w Glossier jesienią 2025 roku, był wcześniej prezesem marek DevaCurl i Ouai, a także szefem działu kosmetyków specjalistycznych Procter & Gamble.

W czasach swojej świetności Glossier dynamicznie się rozwijał, nawiązując współpracę z takimi sieciami jak Sephora, Space NK i Mecca, jednocześnie wprowadzając na rynek kosmetyki z takich kategorii jak podkłady, perfumy, produkty do pielęgnacji ciała, balsamy do ust. Podczas gdy niektóre kategorie (głównie perfumy) radziły sobie dobrze, inne miały problemy z wyróżnieniem się na coraz bardziej nasyconym i konkurencyjnym rynku kosmetycznym. Eksperci są zdania, że Walsh przywróci marce jej pierwotne – minimalistyczne i lifestylowe – DNA.

Ze szczytu – w dół

Marka Glossier, założona w 2014 roku przez blogerkę Emily Weiss, stała się jednym z najbardziej znanych startupów kosmetycznych ostatniej dekady. Do 2021 roku zgromadziła 265 mln dolarów od inwestorów (w tym Sequoia Capital i Forerunner Ventures). W szczytowym momencie marka osiągnęła wycenę na poziomie 1,8 mld dolarów. Wzrost marki wyhamował w trakcie pandemii, kiedy to zwolniono ok. 200 pracowników z retailu, a następne cięcia miały miejsce w 2022 roku.

 

Przypadek Glossier to ważna lekcja dla firm beauty i inwestorów. Pokazuje, że nawet marka z silnym storytellingiem, aktywną społecznością i globalnym rozpoznaniem musi stale dostosowywać ofertę produktową do trendów, utrzymywać innowacje i komunikację z konsumentami, optymalizować model sprzedaży aby sprostać wymaganiom rynku i inwestorów.

Dla partnerów handlowych i detalistów Glossier pozostaje nadal marką o wysokim potencjale rozpoznawalności, ale jej przyszłość zależy od skutecznej restrukturyzacji oraz utrzymania zaangażowania klientów, którzy coraz częściej wybierają marki łączące wartości społecznościowe z realną wartością użytkową.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. luty 2026 09:16