StoryEditor
Producenci
16.12.2022 00:00

Rafayel Asatryan dyrektorem generalnym i prokurentem Serpol-Cosmetics

Rafayel Asatryan, dotychczasowy dyrektor handlowy Serpol-Cosmetics, awansował na stanowisko dyrektora generalnego a zarazem prokurenta spółki.  Z Serpol-Cosmetics jest związany od 10 lat.   

Rafayel Asatryan objął stanowisko dyrektora generalnego oraz prokurenta spółki Serpol-Cosmetics specjalizującej się w produkcji kontraktowej i marek własnych w kategoriach kosmetyków, higieny i chemii gospodarczej. Z Serpol-Cosmetics jest związany od blisko 10 lat. Wcześniej pełnił stanowisko dyrektora handlowego.

– W ciągu tych lat skupiałem się na kreowaniu i realizacji strategii sprzedaży i marketingu firmy, głównie na rynkach zagranicznych oraz budowaniu zespołu obsługi klienta i R&D. Razem z zespołem konsekwentnie realizowaliśmy strategię intensywnego rozwoju dzięki czemu generowaliśmy dwucyfrowe wzrosty, które zaowocowały tym, że obecnie nasza firma jest jednym z największych polskich producentów kosmetyków, jak również liczącym się graczem na rynku europejskim. Nie byłoby to możliwe bez nieustannych inwestycji właściciela firmy w rozwój oraz rozbudowę mocy produkcyjnych, jak również całego zespołu produkcyjno-technologicznego – mówi dla wiadomoscikosmetyczne.pl Rafayel Asatryan.

Obecnie, jak podkreśla, nadal będzie zajmował się przede wszystkim rozwojem biznesu i reprezentacją spółki, ale w jeszcze szerszym zakresie, prowadząc działania sprzedażowo-marketingowe, nadzór nad działem obsługi klienta, działem zakupów i łańcucha dostaw, działem logistyki oraz działem R&D.

– Mimo wielu wyzwań, które napotkały nas w 2022 roku, nadal rośniemy w dwucyfrowym tempie i mamy ambitne plany, aby utrzymać taki wzrost. Pewnie nie zaskoczę, jeżeli powiem, że w 2023 planujemy wiele strategicznych inwestycji m.in. w działania ESG, takie jak budowa farmy fotowoltaicznej o mocy ponad 1 MW oraz dalszą rozbudowę mocy produkcyjnych – zapowiada.

Rafayel Asatryan jest absolwentem studiów magisterskich na kierunku biznesu międzynarodowego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu oraz studiów magisterskich na kierunku zarządzania i marketingu w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu. Ukończył także dwa kierunki studiów podyplomowych – Strategię Sprzedaży (WSB) oraz Prawo dla Managerów i Przedsiębiorców (ALK).

– Prywatnie jestem  mężem i ojcem 1,5 rocznych chłopców, bliźniąt, którzy po pracy zawodowej wypełniają cały mój pozostały wolny czas – dodaje dyrektor generalny Serpolu.

Czytaj także: Serpol Cosmetics kilkukrotnie zwiększy produkcję

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 20:01