StoryEditor
Producenci
06.03.2023 00:00

Rośnie liczba fałszywych eko komunikatów. Rada Etyki Reklamy wprowadza samoregulacje w zielonych deklaracjach

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy Komisja Etyki Reklamy otrzymała blisko 100 skarg od konsumentów na reklamy odnoszące się do ekologii i ochrony środowiska / fot. shutterstock
Przekaz reklamy środowiskowej nie może być niezgodny ze stanem faktycznym, niemierzalny lub niemożliwy do zweryfikowania – to najważniejszy zapis wprowadzony do Kodeksu Etyki Reklamy, który ma zapobiec zjawisku greenwashingu.

Rada Reklamy wprowadziła zapisy samoregulacyjne dotyczące marketingowych przekazów wykorzystujących odniesienia do ekologii i ochrony środowiska. Prace nad nowymi zapisami do Kodeksu Etyki Reklamy rozpoczęły się w 2021 r. i zbiegły się z coraz większą liczbą skarg od konsumentów na fałszywe eko komunikaty stosowane przez firmy w ich przekazach.

Jak podaje Rada Reklamy, w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy Komisja Etyki Reklamy otrzymała blisko 100 takich skarg, a wykorzystywanie ekologii w celach czysto marketingowych stało się istotnym problemem we współczesnym świecie reklamy. „Tworzenie złudnego i często nieprawdziwego wrażenia dbałości o środowisko, udawanie ekologiczności z myślą o zwiększeniu sprzedaży swoich produktów lub doraźnej zmianie wizerunku firmy jest dzisiaj niechlubną praktyką wielu firm” – czytamy.

Efektem wielomiesięcznych prac, które były prowadzone pod nazwą Green Project, stały się zapisy samoregulacyjne, zapobiegające procederowi greenwashingu. W prace zaangażowani byli przedstawiciele organizacji branżowych (w tym Polski Związek Przemysłu Kosmetcznego) i firm – członków Rady Reklamy, jak również zewnętrzni eksperci. W toku prac, projekt skonsultowano z 37 podmiotami z różnych branż. Prace nie koncentrowały się wyłącznie na doświadczeniach rynku polskiego – całość Green Project została również szeroko przedyskutowana z  międzynarodowymi partnerami zrzeszonymi w organizacji European Advertising Standards Alliance (EASA).

Nowe zapisy Kodeksu Etyki Reklamy dotyczące reklamy środowiskowej

Art. 33

Reklamy środowiskowe nie mogą naruszać społecznego zaufania do działań podejmowanych na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Przekaz reklamy środowiskowej nie może być niezgodny ze stanem faktycznym, niemierzalny lub niemożliwy do zweryfikowania.

Art. 34

Reklamy środowiskowe powinny być sformułowane w sposób przejrzysty, prostym i zrozumiałym językiem. Terminologia środowiskowa lub naukowa może zostać użyta w reklamie środowiskowej o ile jest ona istotna dla kompletności przekazu i zrozumiała dla przeciętnego odbiorcy.

Reklama środowiskowa dotycząca przyszłego środowiskowego wpływu musi opierać się na jasnych, obiektywnych celach, dążeniach i zobowiązaniach.

Art. 35

Reklama środowiskowa nie powinna przedstawiać wymogów nałożonych przez prawo na wszystkie produkty należące do danej kategorii produktów, ani żadnych cech w inny sposób wspólnych dla wszystkich produktów w tej samej kategorii, jako cechy wyróżniającej ofertę reklamodawcy.

Jeżeli prawdziwość reklamy środowiskowej zależy od zaistnienia określonych warunków lub zastrzeżeń, te warunki lub zastrzeżenia powinny być w niej wskazane.

Art. 36

Reklama środowiskowa powinna odnosić się do konkretnego produktu albo działania reklamodawcy, a w swym przekazie nie może w sposób bezpodstawny lub nieweryfikowalny rozszerzać skutku reklamowego na całą działalność reklamodawcy.

Reklama środowiskowa produktu powinna odróżniać się od reklamy środowiskowej dotyczącej działania reklamodawcy, jego praktyk i polityk zrównoważonego rozwoju.

Art. 37

Reklamy środowiskowe powinny być oceniane indywidualnie, z perspektywy odbiorcy oraz z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych i językowych rynku, na którym będą emitowane.

Art. 38

Korzyści środowiskowe dotyczące danego produktu wskazane lub zobrazowane w reklamie muszą być związane z jego właściwościami. W przypadku, w którym korzyści środowiskowe dotyczą właściwości występujących okresowo w danym etapie bądź etapach cyklu życia produktu, reklama musi informować o tym odbiorcę.

Art. 39

Ogólna prezentacja przedmiotu reklamy środowiskowej, poszczególne jej elementy oraz informacje dotyczące jej przedmiotu nie mogą wprowadzać w błąd co do istnienia korzyści środowiskowych dotyczących tego przedmiotu.

Art. 40

Reklamy środowiskowe, w tym w szczególności użyte w nich sformułowania odnoszące się do wpływu na środowisko, powinny być uzasadnione w sposób zrozumiały dla odbiorcy. Uzasadnienie powinno opierać się na weryfikowalnych dowodach, uwzględniających stan wiedzy, w tym w szczególności wiedzy naukowej lub specjalistycznej, w przedmiocie istotnym dla reklamy w dacie jej emisji.

Art. 41

Zawarcie w reklamie informacji odnoszących się do gospodarki odpadami jest dopuszczalne pod warunkiem, że zalecana metoda rozdzielania, zbierania, przetwarzania lub usuwania odpadów jest zrozumiała i łatwo dostępna dla odbiorcy. W przeciwnym przypadku należy w sposób jasny i zrozumiały wskazać zakres i sposób dostępu do wskazywanych metod.

Art. 42

W przypadku reklam środowiskowych zawierających porównania, w tym porównania ogólne lub odnoszące się do innych produktów, porównywane powinny być wyłącznie produkty bądź usługi spełniające tę samą funkcję. Reklama środowiskowa może porównywać jedną lub więcej istotnych, adekwatnych, weryfikowalnych i reprezentatywnych cech tych produktów. Reklama środowiskowa powinna wskazywać jakie kryteria porównania zostały przyjęte. Te same naukowo uzasadnione metody i kryteria porównania powinny być stosowane do oceny wszystkich porównywanych produktów w spójny sposób.

Zobacz: Pełny tekst Kodeksu Etyki Reklamy

Korzystając z formularza na stronie Rady Reklamy konsumenci mogą także składać skargi na przekazy, które są ekościemą. Organizacja podpowiada, jak je rozpoznać. 

Temu, co dzieje się zakresie zielonych deklaracji od lat przygląda się Komisja Europejska. W styczniu 2021 r. ukazał się raport KE pokazujący, że zjawisko greenwashingu nasila się. W przypadku 59 proc. produktów brakowało łatwo dostępnych dowodów na poparcie deklaracji. Aż 42 proc. przekazów naruszało nawet zapisy dyrektywy o nieuczciwych praktykach handlowych. Produkty kosmetyczne stanowiły 17 proc. ze wszystkich ocenianych, im także się przyglądano. 

Czytaj więcej: Dr Justyna Żerańska, PZPK: Komisja Europejska ujednolica zielone deklaracje

Ostatnio pod lupę zielone deklaracje marketingowe wziął także UOKiK. Urząd prowadzi obecnie 8 postępowań wyjaśniających wobec przedsiębiorców używających komunikatów odnoszących się do ekologii w swoich działaniach marketingowych. Postępowania toczą się także wobec firm z rynku kosmetycznego.

Czytaj więcej: Mamy odpowiedź UOKiK ws. greenwashingu: prowadzi obecnie 8 postępowań, także wśród firm kosmetycznych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 15:04
Luksus pod presją. Hermès odczuwa skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie
Wojna wpływa na Hermès. Wyniki poniżej prognoz (Shutterstock)Shutterstock

Choć Hermès nadal notuje wzrosty, tempo sprzedaży wyraźnie spowolniło. Dane za pierwszy kwartał 2026 roku pokazują, że konflikt na Bliskim Wschodzie i ograniczenia w ruchu turystycznym zaczynają realnie wpływać na sektor luksusowy.

Hermès poniżej prognoz

Francuska grupa luksusowa Hermès odnotowała słabsze od oczekiwań wyniki sprzedaży w pierwszym kwartale. Powodem były m.in. skutki konfliktu z Iranem, które wpłynęły na wydatki konsumentów na Bliskim Wschodzie oraz w Europie – szczególnie we Francji, gdzie spadek liczby turystów przełożył się na niższą sprzedaż dóbr luksusowych.

Jakie produkty zanotowały wzrost a jakie spadek?

Sprzedaż produktów takich jak torby Birkin i Kelly, jedwabne apaszki czy perfumy wzrosła o 6 proc. w ujęciu porównywalnym (po wyeliminowaniu wpływu kursów walutowych). Wynik ten okazał się niższy od prognoz analityków Visible Alpha, którzy zakładali wzrost na poziomie 7,1 proc.

Wahania kursowe obniżyły przychody Hermès o 290 mln euro, co przełożyło się na spadek raportowanej sprzedaży o 1 proc. – do 4,07 mld euro (wobec 4,13 mld euro rok wcześniej).

image

LVMH podało wyniki za IV kwartał – akcje spółek luxury poszły w dół

Spadek ruchu turystycznego uderza w sprzedaż dóbr luksusowych

Hermès, którego oferta skierowana jest do zamożnych klientów (ceny toreb zaczynają się od ok. 13 tys. dolarów), wskazuje, że spadek liczby turystów (będący efektem napięć geopolitycznych) – negatywnie wpłynął na sprzedaż w sklepach koncesyjnych na lotniskach oraz w regionie Bliskiego Wschodu, a także w Wielkiej Brytanii, Włoszech i Szwajcarii, gdzie klienci z krajów Zatoki Perskiej odgrywają istotną rolę.

Jak tłumaczy dyrektor finansowy Eric du Halgouet – W styczniu i lutym odnotowaliśmy bardzo dobre, dwucyfrowe wzrosty, natomiast marzec przyniósł gwałtowne zatrzymanie sprzedaży – 

Bliski Wschód też na minusie

Dodał, że sprzedaż w luksusowych centrach handlowych w Dubaju i innych kluczowych lokalizacjach w regionie Zatoki spadła w marcu aż o 40 proc.

W całym kwartale sprzedaż na Bliskim Wschodzie spadła o 6 proc. (w ujęciu porównywalnym), do 160 mln euro, wobec 185 mln euro rok wcześniej. Choć region ten odpowiada jedynie za 4,4 proc. przychodów grupy, był najszybciej rosnącym rynkiem Hermès w 2025 roku.

– Bliski Wschód, ze spadkiem na poziomie 6 proc., został wyraźnie dotknięty wydarzeniami geopolitycznymi w marcu – podkreślił du Halgouet.

image

Kolejna duża inwestycja Givaudan powstanie w światowej stolicy pefumiarstwa

Amerykański rynek stabilizuje sprzedaż

We Francji sprzedaż spadła o 2,8 proc., głównie z powodu ograniczonego ruchu turystycznego.

W Azji (największym rynku Hermèsa) wzrost wyniósł jedynie 3,5 proc. (w ujęciu porównywalnym), na co wpłynęły zakłócenia w ruchu lotniczym, szczególnie w Singapurze i Tajlandii.

Na tym tle wyróżnia się rynek amerykański, gdzie sprzedaż wzrosła o 17,2 proc.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 10:08
Budget beauty rośnie w siłę. 64 proc. Belgijek rezygnuje z marek premium
Budget beauty rośnie. Konsumenci zmieniają wyboryShutterstock

Rosnące koszty życia zmieniają sposób, w jaki konsumenci podchodzą do pielęgnacji. Zamiast rezygnować z rozbudowanych rutyn, coraz częściej szukają tańszych alternatyw. Dane z Belgii pokazują wyraźny trend: marki własne przestają być "drugim wyborem”, a zaczynają konkurować z brandami premium nie tylko ceną, ale także jakością.

W tym artykule przeczytasz:

  • Konsument nie chce rezygnować z beauty
  • Tańsze nie znaczy gorsze
  • Problem nie leży w produkcie, lecz w percepcji
  • Aldi inwestuje w marki własne
  • Luka w ofercie beauty
  • Cena nadal barierą w kategorii SPF
  • Budget beauty przestaje być niszą

Konsument nie chce rezygnować z beauty

Rutyny pielęgnacyjne pozostają rozbudowane – obejmują kremy, sera, produkty do włosów czy pielęgnację ciała. Co więcej, ich popularność wciąż rośnie, napędzana trendami z mediów społecznościowych.

Średnio belgijskie konsumentki wydają na produkty pielęgnacyjne około 444 euro rocznie. To pokazuje, że beauty nie jest kategorią, z której łatwo zrezygnować, nawet w obliczu rosnących wydatków.

Tańsze nie znaczy gorsze

Z badania przeprowadzonego przez iVOX na zlecenie Aldi wynika, że 64 proc. Belgijek jest gotowych zamienić produkty znanych marek na tańsze odpowiedniki marek własnych.

To istotna zmiana – jeszcze do niedawna private label funkcjonował głównie jako alternatywa cenowa. Dziś coraz częściej staje się świadomym wyborem.

Motywacje konsumentów są jednak bardziej złożone niż sama cena:

  • 56 proc. wskazuje na niższy koszt,
  • 37 proc. na pozytywne doświadczenia,
  • 35 proc. na porównywalną jakość.

Co czwarta osoba nie widzi żadnej różnicy między produktem premium a jego tańszym odpowiednikiem.

image

Marka własna ze wsparciem kreatorów internetowych. Rossmann tworzy „Isana Creator Squad”

Problem nie leży w produkcie, lecz w percepcji

Mimo rosnącej popularności marek własnych, część konsumentów wciąż pozostaje sceptyczna. Jedna trzecia badanych przyznaje, że wybiera droższe produkty z przyzwyczajenia, a dla 38 proc. główną barierą jest brak zaufania do jakości.

Największym wyzwaniem dla segmentu budget beauty nie jest więc już oferta, ale percepcja.

Aldi inwestuje w marki własne

Aldi rozwija swoją markę własną Lacura, odpowiadając na rosnące zainteresowanie segmentem budget beauty.

Firma podkreśla, że produkty spełniają wysokie standardy jakości, a dodatkowo ogranicza stosowanie ponad 100 składników – nawet tych dopuszczonych prawnie, ale potencjalnie kontrowersyjnych pod względem zdrowia lub środowiska. Jest to element strategii budowania zaufania, które – jak pokazują dane – pozostaje kluczowym czynnikiem w decyzjach zakupowych.

Luka w ofercie beauty

Respondenci wskazują jednak, że w wielu kategoriach beauty nadal trudno znaleźć odpowiednie alternatywy dla produktów premium.

Aldi stara się odpowiedzieć na tę lukę, oferując ponad 90 produktów do codziennej pielęgnacji dostępnych przez cały rok oraz sezonowe kolekcje dopasowane do trendów, jak np. planowana linia skincare z witaminą C.

image

Marka własna vs. brand-gigant. Jak Balea wyprzedziła Nivea w sercach konsumentów?

Cena nadal barierą w kategorii SPF

Szczególnie wyraźnie widać to w kategorii ochrony przeciwsłonecznej. Tylko 1 na 5 konsumentów stosuje SPF codziennie, a dla jednej trzeciej cena jest powodem odkładania zakupu.

To pokazuje, że nawet w kategoriach kluczowych dla zdrowia skóry cena nadal pozostaje istotną barierą.

Budget beauty przestaje być niszą

Produkty marki Lacura, w tym spraye SPF w cenie 4,99 euro za 200 ml, mają odpowiadać na tę potrzebę – oferując ochronę UVA i UVB, formuły wegańskie i składniki wspierające pielęgnację, takie jak witamina E.

W szerszym ujęciu dane z Belgii odpowiadają także globalnym trendom, gdzie beauty nie traci na znaczeniu, ale zmienia swoją strukturę. Konsumenci nie rezygnują z pielęgnacji – redefiniują ją, szukając równowagi między ceną, jakością i zaufaniem do marki.

 

Źródło: Aldi Belgium

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. kwiecień 2026 20:31