StoryEditor
Producenci
26.07.2021 00:00

Szymon Mordasiewicz, GFK Polonia: Segment kosmetyków naturalnych jest już wart 400 mln zł

Segment kosmetyków bio, eko, i vege wzrósł o 76 proc. rok do roku i osiągnął wartość 400 mln zł. To dane GFK Polonia za okres od maja 2020 do kwietnia 2021 r., czyli czas pandemii, która dla produktów ekologicznych okazała się trampoliną do wzrostu.

Sprzedaż kosmetyków ekologicznych rośnie w Polsce dwucyfrowo. Segment tych produktów wybija się na tle całego rynku kosmetycznego, który ubiegły rok, pierwszy raz po latach znakomitej koniunktury, zamknął spadkiem sprzedaży.  

Całościowo 2 proc. w dół

Jak podaje GfK Polonia, w wyniku przymusowej izolacji w czasie pandemii całkowita sprzedaż kosmetyków w Polsce wyhamowała. W okresie od maja 2020 do kwietnia 2021 r. wartość zakupów gospodarstw domowych dla całej kategorii spadła o 2 proc. w relacji rok do roku.

Pandemia koronawirusa wymusiła na Polakach radykalną zmianę trybu życia, co przełożyło się m.in. na ograniczenie kontaktu z innymi ludźmi. W niektórych przypadkach, np. w sektorze spożywczym, taka zmiana miała stymulujący wpływ na zakupy. Jednak wiele kategorii, a wśród nich także kosmetyki, odnotowało słabsze wyniki sprzedaży. Ciągłe przebywanie w bezpiecznej, domowej przestrzeni poskutkowało tym, że rzadziej stosowaliśmy np. produkty do makijażu czy pielęgnacji zarostu. W efekcie ograniczenia wydatków na kosmetyki, wiele produktów z tej kategorii odnotowało gorsze wyniki niż przed rokiem, a cała grupa kosmetyków zakończyła ostatnie 12 miesięcy ze spadkiem na poziomie 2 proc. – mówi Szymon Mordasiewicz, dyrektor komercyjny Panelu Gospodarstw Domowych GfK Polonia.

Drogerie stawiają na rozwój eko-oferty

Są jednak również kategorie, dla których pandemia była trampoliną do wzrostu. Tak stało się w przypadku kosmetyków ekologicznych – bio, eko i vege. Była o tym mowa podczas 9. Forum Branży Kosmetycznej: Szymon Mordasiewicz, GfK: Rynek kosmetyków naturalnych rośnie dwucyfrowo.

To efekt tego, że konsumenci jeszcze bardziej skupili się na zdrowiu i zaczęli zwracać większą uwagę na skład produktów, które kupują i nakładają bezpośrednio na skórę. Według GfK Polonia kosmetyki ekologiczne zanotowały wzrost o 76 proc. rok do roku. Tym samym wartość rynku przez 12 miesięcy urosła o 180 mln zł do kwoty 400 mln zł.

Oczywiście na rynku są potentaci, dla których zmiany tego rzędu nie są znaczące, ale dla wielu mniejszych – zwłaszcza lokalnych – producentów oznaczało to zapewne nawet podwojenie przychodów. Tylko w ciągu ostatniego roku segment kosmetyków bio, eko, vege zaistniał wśród ponad 800 tysięcy nowych gospodarstw domowych, a częstotliwość zakupów wzrosła o 21 proc. – mówi Szymon Mordasiewicz. Podkreśla, że na ten trend błyskawicznie odpowiadają drogerie, które systematycznie rozszerzają ofertę ekologicznych kosmetyków. – To właśnie drogerie odpowiadają za większość zakupów produktów z tej kategorii. Nie może więc dziwić, że sieci coraz chętniej stawiają na rozwój eko-oferty, którą uważają za ważną i bardzo rozwojową – wskazuje.

Przybywa eko-aktywnych  i eko-rozważających

Zachodzące zmiany są całkowicie zbieżne z postępującym trendem konsumenckiej eko-uwagi. Jak wynika z danych GfK, w 2020 r. udział konsumentów określanych jako eko-aktywni oraz eko-rozważający wzrósł łącznie o 5,6 p.p. do wielkości 64,8 proc. W wyniku tego zmniejszył się udział nabywców określanych jako eko-lekceważący. – Mogłoby się wydawać, że lęki związane z pandemią przysłoniły Polakom inne kwestie, w tym np. potrzebę aktywnych działań pro-środowiskowych. Tymczasem deklaracje oraz faktyczne zakupy wyraźnie temu zaprzeczają. Prawie 50 proc. nabywców czuje się osobiście dotkniętych problemami środowiskowymi, a 1/3 konsumentów zaprzestała lub rozważa zaprzestanie zakupów niektórych produktów ze względu na ich wpływ na środowisko. Jest to jasny znak dla producentów, że powinni realnie zaangażować się w działania proekologiczne. Dla nabywców coraz ważniejsze staje się bowiem przekonanie, że kupując produkt, nie tylko wydają pieniądze na zaspokojenie własnych potrzeb, ale także wspierają ochronę planety – podsumowuje Szymon Mordasiewicz.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
26.03.2026 13:13
Anua wchodzi w dermokosmetyki. K-beauty stawia na odbudowę bariery skóry
Anua rozwija linię dermokosmetykówShutterstock

Koreańska marka skincare Anua rozszerza swoje portfolio o linię dermokosmetyków opracowaną we współpracy z naukowcami i dermatologami. Nowe produkty, oparte na technologii ML3, wpisują się w rosnący trend pielęgnacji skoncentrowanej na odbudowie bariery hydrolipidowej i potwierdzają zwrot K-beauty w stronę bardziej zaawansowanych, "science-based” rozwiązań.

W tym artykule przeczytasz:

  • Technologia ML3 w centrum nowej linii
  • Skoncentrowanie na odbudowie bariery
  • Formuły inspirowane strukturą skóry
  • Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie
  • Viralowość już nie wystarcza

Technologia ML3 w centrum nowej linii

Nowa linia dermokosmetyczna bazuje na platformie ML3 (Multi-Lamella 3), rozwijanej przy współpracy z KAIST. Zgodnie z komunikacją producenta, technologia ta ma wspierać naturalne procesy odbudowy bariery skórnej poprzez stymulowanie produkcji kluczowych lipidów, takich jak ceramidy, cholesterol i kwasy tłuszczowe.

image
Linia dermokosmetyków Barrier Reboot Anua
WWD

W formułach wykorzystano m.in. prekursory lipidów, w tym sphingolipidy oraz pochodne mewalonianu, które mają odgrywać rolę w regeneracji i wzmocnieniu struktury skóry.

Skoncentrowanie na odbudowie bariery

Uzupełnieniem technologii ML3 jest formuła określana jako AirySilk, która – według deklaracji marki – tworzy na skórze lekką, oddychającą warstwę ochronną. Rozwiązanie to ma zapewniać intensywne i długotrwałe nawilżenie przy jednoczesnym zachowaniu nietłustej, nielepkiej konsystencji.

Takie pozycjonowanie odpowiada na rosnące oczekiwania konsumentów, którzy poszukują produktów łączących skuteczność działania z wysokim komfortem użytkowania.

image

Adaptogeny, egzosomy, PDRN i inne trendy kosmetyczne. Cz.1 [ROCZNIK WK 2025/26]

Formuły inspirowane strukturą skóry

Produkty z nowej linii zostały opracowane we współpracy z dermatologami i są kierowane do skóry wrażliwej oraz wymagającej odbudowy bariery ochronnej. W komunikacji podkreślono m.in. brak substancji zapachowych i alkoholu wysuszającego, a także niekomedogenny charakter formuł.

Marka akcentuje również szerokie bezpieczeństwo stosowania, wskazując na możliwość użycia produktów także w przypadku bardzo wrażliwej skóry.

Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie

Wejście Anua w segment dermokosmetyków wpisuje się w szerszy trend rynkowy. Kategoria ta od kilku lat notuje dynamiczne wzrosty, napędzane rosnącą świadomością konsumentów oraz ich zainteresowaniem produktami o udokumentowanym działaniu.

Coraz większe znaczenie mają kosmetyki rozwijane we współpracy z ekspertami oraz komunikacja oparta na składnikach aktywnych i mechanizmach biologicznych, co zmienia sposób konkurowania marek na rynku beauty.

image

Glass skin – realny efekt pielęgnacji czy zasługa filtrów z Instagrama?

Viralowość już nie wystarcza

Dla marek wywodzących się z nurtu K-beauty oznacza to wyraźną zmianę strategii. Anua, która zdobyła globalną popularność dzięki mediom społecznościowym, rozwija dziś ofertę w kierunku bardziej zaawansowanych technologicznie produktów. To sygnał szerszej transformacji sektora, który stopniowo odsuwa się od kosmetyków opartych na trendach i estetyce do rozwiązań skoncentrowanych na skuteczności, bezpieczeństwie i długoterminowej pielęgnacji skóry.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
26.03.2026 11:52
Miliardowa akwizycja Henkla: Olaplex dołącza do portfolio giganta za 1,2 mld euro
Dla dywizji Consumer Brands Henkel przejęcie Olaplex to strategiczny strzał w dziesiątkęai

Koncern Henkel oficjalnie ogłosił przejęcie marki Olaplex – amerykańskiego pioniera w kategorii profesjonalnej regeneracji włosów. Transakcja opiewa na kwotę 1,4 mld dolarów (ok. 1,2 mld euro) i jest jasnym sygnałem, że düsseldorfski gigant zamierza zdominować rynek luksusowej pielęgnacji włosów, łącząc naukowe innowacje z globalną skalą dystrybucji.

Zarząd Henkla potwierdził podpisanie umowy, która zyskała już akceptację kierownictwa Olaplex oraz głównego udziałowca – firmy inwestycyjnej Advent International.

Finansowy fundament: 370 mln euro przychodu w rok

Olaplex to od lat synonim rentowności w segmencie profesjonalnym. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, w 2025 roku marka wypracowała przychody na poziomie ok. 370 mln euro.

  • Globalny zasięg: Henkel podkreśla, że Olaplex posiada „zbalansowaną obecność na rynkach światowych”, co pozwoli na błyskawiczną synergię z obecnymi strukturami sprzedażowymi koncernu.
  • Model dystrybucji: marka opiera swój sukces na silnym partnerstwie z salonami fryzjerskimi oraz dynamicznie rosnącym kanale e-commerce (w tym prestiżowych platformach beauty).

Strategiczny ruch: dominacja w segmencie bond-repair

Dla dywizji Consumer Brands Henkla przejęcie Olaplex to strategiczny strzał w dziesiątkę. Produkty marki, oparte na opatentowanej technologii naprawy wiązań dwusiarczkowych, zrewolucjonizowały sposób, w jaki podchodzi się do chemicznych zabiegów fryzjerskich.

image

Raport Henkel: consumer brands i cyfrowa transformacja napędzają wzrost

„Olaplex idealnie uzupełnia nasze profesjonalne portfolio. To marka, która nie tylko sprzedaje produkty, ale stworzyła zupełnie nową kategorię w pielęgnacji włosów, ciesząc się lojalnością najbardziej wymagających stylistów na świecie” – komentują analitycy bliscy transakcji.

W Polsce i Niemczech Olaplex jest kojarzony przede wszystkim z usługami premium w salonach oraz wysokomarżową sprzedażą detaliczną online. Przejście pod skrzydła Henkla może oznaczać jeszcze szerszą dostępność produktów, przy zachowaniu ich luksusowego pozycjonowania. To przejęcie definitywnie zmienia układ sił na rynku profesjonalnym. 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. marzec 2026 23:52